naczyniak jamisty w bardzo nietypowym miejscu

26.07.05, 22:43
Witam.
Moja córcia urodziła się z naczyniakiem umiejscowionym między wargami
sromowymi przy wejściu do pochwy. Był to mały jasnoczerwony, lekko wypukły
guzek. Udałam się do chirurga, który stwierdził, że jeśli do pół roku będzie
się powiększał to go wytnie. Teraz córcia ma 8,5 m-ca i ciągle rosnącego
naczyniaka koloru purpurowego. Dzisiaj byłam z wizytą u pani dr, o której
przeczytałam na tym forum. Panie Ją bardzo chwaliły. Okazało się, że od
początku powinnam lekko uciskać naczyniaka, wtedy może wchłonął by się i nie
rósł, niestety nie znałam tej metody.
Na dzień dzisiejszy p. dr stwierdziła, że naczyniak kwalifikuje się do
usunięcia lecz śniegowanie odpada w tym miejscu, zdecydowała, że zastosują
krioterapię.
W związku z tym mam ogromną prośbę do wszystkich: czy ktoś z Was spotkał się
już z tą metodą? Jakie przyniosła efekty? Pani dr mówi, że jest to bolesne,
na samą myśl o tym łzy płyną mi z oczu. Czy rzeczywiście tak jest?
Bardzo proszę o odpowiedź, nie znam nikogo z kim mogłabym porozmawiać na ten
temat.
Z góry serdecznie dziękuję i pozdrawiam,
Ania
    • olga326 Re: naczyniak jamisty w bardzo nietypowym miejscu 27.07.05, 15:05
      Witaj,
      Moje dziecko miało usuwanego naczyniaka na nodze za pomocą krioterapii.
      Rozpoczęto go usuwać jak dziecko miało około 2 miesiące. Kilka zabiegów i było
      po wszystkim. To rzeczywiście boli (jak oparzenie) ale trwa dosłownie moment.
      Lekarz dotknął najpierw tym urządzeniem moja rękę abym wiedziała jak to jest.
      Dokładnie tak jakbyś się oparzyła i boli potem przez kilka dni (2-3). Moje
      dziecko miało bardzo malutkiego tego naczyniaczka i po pierwszym zabiegu
      krioterapii zostały małe punkciki, które potem były usuwane. Ona praktycznie
      wtedy była noworodkiem wiec nie wiedziała co z nią robią. Płakała podczas
      zabiegu ale potem jak ja przewijaliśmy już było dobrze. W domu trzeba było
      uważać podczas kąpieli aby nie moczyć tego miejsca, nie pamiętam aby dziecko
      płakało w pierwszych dniach po zabiegu. Wiem, ze naczyniaki potrafią się
      odnowić ale u nas leczenia minęło ponad dwa lata (odpukać) i jak na razie nic w
      tym miejscu się nie pojawia. Po krioterapii zostaje blizna (jak po oparzeniu) u
      nas przypomina róże i naprawdę nie jest bardzo widoczna. U twojego dziecka są
      to wargi sromowe wiem tym bardziej blizna w tym miejscu nie będzie
      przeszkadzać. Nie denerwuj się tak bardzo, musicie przez to przejść, trochę
      bólu, strachu, niedogodności ale potem będzie po wszystkim. A takie naczyniaki
      lepiej usuwać jak najwcześniej bo nigdy nie wiadomo do jakich rozmiarów mogę
      się rozrosnąć. Życzę powodzenia
      • buzinka1 Re: naczyniak jamisty w bardzo nietypowym miejscu 27.07.05, 20:46
        Bardzo Ci dziękuję za pocieszenie!
        Zastanawiam się jeszcze nad tym aby poprosić lekarza o znieczulenie miejscowe,
        może to coś pomoże...
        • monika_lwo Re: naczyniak jamisty w bardzo nietypowym miejscu 02.08.05, 07:42
          A czy nie można leczyć naczyniaka sterydami? To bardzo wrażliwie miejsce i
          myślę, ze przed podjęciem tego kroku z krioterapią poszłabym do jeszcze innego
          lekarza, zeby mieć pewność co do słusznosci tej decyzji.
    • monika_lwo Re: naczyniak jamisty w bardzo nietypowym miejscu 02.08.05, 11:10
      Ja jeszcze mam takie małe pytanko. Cały czas mi się wydawało, ze śniegowanie to
      jest właśnie krioterapia. Moze ktoś mnie wyprowadzi z błędu bo jedno i drugiez
      tego co wiem to wymrażanie...???
    • dwyrzyk Re: naczyniak jamisty w bardzo nietypowym miejscu 14.08.05, 14:47
      Szanowna Pani Aniu; Krocze i narządy rodne zewnętrzne to dosyć typowa
      lokalizacja dla naczyniaków, chociaż rzadsza niż np. twarz. Uciskanie
      naczyniaków w sposób przerywany, czyli parę razy dziennie, nic nie daje!
      Obawiam się, że krioterapia w tym miejscu to również nieco niefortunny pomysł!
      Jest to bolesne i sprzyja powstawaniu owrzodzenia, do powstania którego i tak
      te naczyniaki mają sporą tendencję. Nie widzę zmiany, ale albo je obserwujemy,
      ALBO WYCINAMY W CAŁOŚCI, albo można je leczyć śródtkankowo laserem NdYAG jeżeli
      nie nadają się do usunięcia (np. są rozległe, lub po usunięciu blizna może
      powodować zwężenie itp.) Ciekaw jestem dalszych losów Pani córeczki. Pozdrawiam
      Dariusz Wyrzykowski
    • buzinka1 Re: naczyniak jamisty w bardzo nietypowym miejscu 14.08.05, 22:48
      Panie Doktorze, bardzo dziękuję za wypowiedź.
      Mam teraz jeszcze większy mętlik w głowie.. Co lekarz to inna opinia. Bardzo
      bym chciała oszczędzić bólu mojej córci więc wolałabym wybrać metodę mniej
      bolesną ale z drugiej strony boję się również narkozy.
      Jestem ze Śląska, czy w tym rejonie jest jeszcze jakiś kompetentny lekarz do
      którego mogłabym się udać? Bo Pan dr Wyrzykowski to trochę daleko, niestety...
      • dwyrzyk Re: naczyniak jamisty w bardzo nietypowym miejscu 15.08.05, 09:45
        Szanowna Pani; Dzięki Pani Monice dostałem się do albumu. Zmiana jest spora i
        wg mnie krioterapia, która działa maksymalnie na 2-3 mm w gląb będzie działać
        wyłącznie na powierzchnię! Jeżeli nie rośnie - higiena, natłuszczanie i
        obserwacja (bo bedzie sam zanikać); jeżeli rośnie, owrzodzenie, krwawienie to
        laser śródtkankowo (działa na całą objętość), może ostrzyknięcie sterydami?!
        Raczej nie chirurgia, bo wydaje się, ze jest to nieco zbyt rozległe. Powodzenia
        Dariusz Wyrzykowski
Pełna wersja