buzinka1
26.07.05, 22:43
Witam.
Moja córcia urodziła się z naczyniakiem umiejscowionym między wargami
sromowymi przy wejściu do pochwy. Był to mały jasnoczerwony, lekko wypukły
guzek. Udałam się do chirurga, który stwierdził, że jeśli do pół roku będzie
się powiększał to go wytnie. Teraz córcia ma 8,5 m-ca i ciągle rosnącego
naczyniaka koloru purpurowego. Dzisiaj byłam z wizytą u pani dr, o której
przeczytałam na tym forum. Panie Ją bardzo chwaliły. Okazało się, że od
początku powinnam lekko uciskać naczyniaka, wtedy może wchłonął by się i nie
rósł, niestety nie znałam tej metody.
Na dzień dzisiejszy p. dr stwierdziła, że naczyniak kwalifikuje się do
usunięcia lecz śniegowanie odpada w tym miejscu, zdecydowała, że zastosują
krioterapię.
W związku z tym mam ogromną prośbę do wszystkich: czy ktoś z Was spotkał się
już z tą metodą? Jakie przyniosła efekty? Pani dr mówi, że jest to bolesne,
na samą myśl o tym łzy płyną mi z oczu. Czy rzeczywiście tak jest?
Bardzo proszę o odpowiedź, nie znam nikogo z kim mogłabym porozmawiać na ten
temat.
Z góry serdecznie dziękuję i pozdrawiam,
Ania