Dodaj do ulubionych

czy ktoś miał zabieg w Sharley

22.08.05, 18:49
Witam
Czy któryś z szanownych grupowiczów (lub wasze dzieci) miał zabieg laserem
pulsacyjno-barwnikowym na naczyniaku płskim w ww. gabinecie? Właśnie jestem
świeżo po konsultacjach z dzieciem w Sharley`u i jestem pewna obaw.

Do Pana doktora: czy takim zabiegiem można zrobić krzywdę tzn. czy może to
spowodować rozprzestrzenienie się naczyniaka płaskiego na większy obszar niż
zajmuje przed zabiegiem. Jak sprawdzić kompetencje lekarza przeprowadzającego
zabieg?

Pozdrawiam Magda
Obserwuj wątek
    • olga326 Re: czy ktoś miał zabieg w Sharley 22.08.05, 19:33
      Moje dziecko ma przeprowadzane zabiegi laserem barwnikowym. W tej chwili jest
      po 4 zabiegach (dzisiaj byl 4 zabieg). Nie kazdy naczyniak potrzebuje takiej
      samej ilosci zabiegow. Najczesciej minimum to 5-6 zabiegow. Zalezy to od tego
      jak gleboko sa polozone uszkodzone naczynia. Zabieg laserowy absolutnie nie
      powoduje rozszerzenia sie naczyniaka (!!!). Naczyniak to uszkodzone naczynia,
      ktore podczas zabiegu sa podgrzewane, rozrywane i potem wchlanioane przez
      organizm, co w efekcie powoduje bledniecie naczyniaka. Na dzisiejszy stan
      medycyny laser barwnikowy jest najlepsza metoda leczenia, naczyniak sam nie
      zniknie, im mniejsze dziecko tym sa lepsze rezultaty poniewaz skora jest
      ciensza. Ja sama zaluje, ze nie wiedzialam tego wczesniej bo zrobilabym dziecku
      te zabiegi jak mialo rok (teraz ma 3 latka).
      • czuczilek Re: czy ktoś miał zabieg w Sharley 23.08.05, 18:51

        Witam
        W czwartek miałam drugi zabieg w Instytucie Sharley.zabiegi mam przeprowadzane
        przez panią Anne Piwek. Po konsultacji równiez byłam pełna obaw ale po
        rozpoczęciu zabiegów nabrałam ufności. Już po dwóch zabiegach widać dużą
        różnice-naczyniak sie zmniejsza i jaśnieje.
        Myśleze nie masz sie nad czym zastanawiać...
        Jak byś miała jakieś konkretne pytanie to pytaj śmiało.
        Pozdrawiam
        Aga
        • gawryl7 Re: czy ktoś miał zabieg w Sharley 23.08.05, 21:18
          Ja byłam na konsultacji z dzieckiem u Pana doktora, nazwiska nie pamiętam,
          który powiedział, iż latem nie przeprowadzają zabiegów. Czy w związku z tym
          stosujesz jakieś kremy z blokerem na naświetlane miejsce, ile trwał sam zabieg,
          czy bardzo boli (lekarz powiedział że strzał z lasera jest jak ugryzienie przez
          komara, ale jakoś nie chce mi się w to wierzyć). Przygotowuję się do zabiegu
          swego dziecka i jestem pełna niewiadomych. Z góry dzięki za info.
          Pozdrawiam Magda
          • czuczilek Re: czy ktoś miał zabieg w Sharley 24.08.05, 19:33
            Aha to ja chodze do jakiejś pani :-) Wiesz...mi też radziłą poczekać do jesieni
            ale ja koniecznie chciałam to zacząć na wakacjach.Stosuje filtry o faktorze 100
            lub 50, które zresztą dostałam od pani doktor.
            Sam zabieg trwa minute :-) naprawde :-)
            A mam pytanie jakiej wielkości jest ten naczyniak ? Sam zabieg nie jest tak
            strasznie bolesny. Niemile ukłucie...ale nie można tego nazwać
            miłym.Nieprzyjemny :-) ale trwa na szczęście dosłownie chwileczke :-)

            Jeśli masz jeszcze jakieś pytania pytaj śmiało :-))
            Pozdrawiam.
            Agata

            Aha no i ja jestem zadowolona :-)


            • gawryl7 Re: czy ktoś miał zabieg w Sharley 24.08.05, 21:15
              Naczyniak mojej córki znajduje się na szyi, a raczej na załamaniu żuchwy i szyi
              i ma ok. 3 cm szerokości i ok. 6 cm długości. A jaką powierzchnię zajmuje Twój
              naczyniak, że trwa to tylko minutkę. Czy w czasie zabiegu oczy chronione są
              specjalnymi okularami? Pozdrawiam Magda
              • czuczilek Re: czy ktoś miał zabieg w Sharley 25.08.05, 11:43

                Wiesz podczas jednego zabiegu lekarz nie pokryje Ci całego naczyniaka...jest on
                usuwany po kawałeczku a że moj jest mały(1 cm na 1,5 cm ) to jest pokrywany
                cały.Oczy są chronione specjalnymi okularami, lekarz moze zastosować maść Emla
                przed zabiegiem ( godzine przed zabiegiem musiałabyś przyjść bo ona sie musi
                wchłonąć) Maść ta znieczula i ponoć nic nie czuć, znieczulają głównie u dzieci.
                Ale jak mówie nie jest to aż taki ból, jest to nieprzyjemne ale do wytrzymania.

                Pozdrawiam Agata
                • panterka-23 Re: czy ktoś miał zabieg w Sharley 28.08.05, 22:43
                  czy tez zakład ktory wykonuje te zabiegi ma jakis adres internetowy? moje corka
                  ma 1 rok i naczyniaka na plecach gdzies 1na 2 cm. Sama nie wiem czy czekac az
                  sie może wchłonie czy go usuwac.
                  • aja24 Re: czy ktoś miał zabieg w Sharley 29.08.05, 07:15
                    Oto adres strony internetowej instytutu, o którym tutaj jest mowa:
                    www.sharley.com.pl.
                    Pozdrawiam
                    Ania
                    • monika_lwo Do panterki 29.08.05, 08:06
                      Ten laser jest do naczyniaków płaskich, więc jeśli dziecko ma jamistego to
                      trzeba szukać innego lasera w celu wykonania zabiegu.
                      • panterka-23 Re: Do panterki 29.08.05, 08:40
                        tak to jest naczyniak płaski. ale wiecie ja mam cały czas dylemat usuwac czy
                        nie????
                        • czuczilek Re: Do panterki 29.08.05, 10:35
                          Wiesz ? Powiem Ci szczerze że na Twoim miejscu bym tego nie usuwała. Po
                          pierwsze jest to naprawde malutki naczyniak( mam takiego , tych samych
                          rozmiarów-tyle że ja go mam w miejsu widocznym tzn. na Twarzy- nie na policzku,
                          nie na brodzie a na czole centralnie między oczami-więc ze względów
                          estetycznych rozpoczęłam jego usuwanie )
                          Po drugie-jeśli nie jest on groźny i widoczny ( plecy to naprawde niewidoczne
                          miejsce i myśle że nie będzie w przyszłości wadziło Twojemu dziecku ) to nie
                          ruszałabym tego.
                          Ja sama swojego bym nie ruszała gdyby był w kazdym innym miejscy, no ale twarz
                          jest jednak baaaaaaaaardzo ważną częścią ciała-nie oszukujmy się ;-)
                          Oczywiście zrobisz jak zechcesz.
                          Ja jednak zastanowiłabym sie czy jest sens...zabiegi są nieprzyjemne...i w
                          ogóle.
                          No nie wiem popytaj jeszcze innych osób o zdanie.
                          Mam nadzieje że choć troszku Ci pomoge :-)
                          Pozdrawiam
                          Agata
                          • monika_lwo Re: Do panterki 29.08.05, 14:48
                            Ja bym nie ruszała. Naczyniak w niczym nie przeszkadza, nie jest w miejscu
                            widocznym. Moim zdaniem nie ma potrzeby nic z nim robić.
                            ---------
                            • panterka-23 Re:dzieki dziewczyny 29.08.05, 16:33
                              tez tak myslałam aby go zostawic a jek bedzie nastolatka to niech sama decyduje
                              czy chce cos z tym zrobic. A moze sam sie wchłonie.
                              Dzieki. Całuski

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka