naczyniak-proszę o poradę

23.08.05, 14:00
Witam, jestem po raz pierwszy na tym forum, ale widzę że jest tu wiele
doświadczonych mam i Lekarz.
Muszę przyznac że ja niespotkałam sie z naczyniakiem wczesniej.
Moja córka ma 9 miesięcy. Na skroni główki ma naczyniaka jamistego(wypukły)o
wymiarach ok. 1 cm x 2 cm.
Częściowo porastają go włosy.Cały czas się boję zeby nie uderzyła sie nigdzie
jak szaleje po lóżeczku a zaraz zacznie chodzić.

Nie bardzo wiem co z nim robic, kogo sie radzic, jakie są metody leczenia,
itd.Mówiono mi, że większość naczyniaków wchłania sie, teraz pan doktor
polecał mi uciskanie kilkugodzinne opaską - ze ten sposób moze pomóc, a inny
że i tam nie uniknie sie operacji.;;(

Z góry dziękuję za odpowiedź
Gosia
    • nikas3 Re: naczyniak-proszę o poradę 25.08.05, 20:54
      Nie martw się tak bardzo! Jeśli naczyniak nie rośnie to dobry znak, z czasem
      powinien powoli zanikać (nie znikać), a jest w takim miejscu, że nie wymaga
      chyba interwencji chirurgicznej. Wiem jak trudno utrzymać nerwy na wodzy jak
      każdy lekarz mówi co innego (sama to przeszłam ,synek ma naczyniaka rozległego
      na przedramieniu). Jedni mówili , że zaniknie, inni że napewno nie, a zbyt duży
      obszar aby wyciąć itd. Jednak po rozmowie z dwoma poleconymi lekarzami
      (chirurdzy) znającymi się na rzeczy, wiem że najlepiej jeśli naczyniak nie
      rośnie czekać i obserwować (u nas już zanika). Poradz się konkretnego
      specjalisty i nie słuchaj pediatrów, bo oni znają problem powierzchownie i
      raczej prorokują niż diagnozują. Powodzenia. Pozdrawiam.
      • gomi_m Re: naczyniak-proszę o poradę 27.08.05, 21:53
        dzięki za odpowiedz. Powiedz jak wyglądało jak zanikał naczyniak? Po jakim
        czasie? Weszłam i fajne zdjęcia::)) Pozdrawiam.
    • nikas3 Re: naczyniak-proszę o poradę 28.08.05, 22:46
      U nas naczyniak zaczął zanikać dosyć wcześnie bo około 4 miesiąca. (bardzo
      pomocne były robione zdjęcia , bo jak się widzi na codzień to trudno
      obiektywnie ocenić zmiany - polecam). Naczyniaczek z czerwonego, a nawet bordo
      zaczął robić się powoli różowy, nie cały ale niektóre fragmenty ( na małych
      może robić się jaśniejszy cały). Tam gdzie był wypokły, najpierw stawał się
      różowy coraz bardziej jasny, a potem zrównywał się z powierzchnią skóry. Teraz
      po roku widać dużą różnicę, ale jeśli u ciebie nie ma narazie zmian, nie martw
      się bo zazwyczaj powolny zanik zaczyna się dopiero poroku ( a nawet później).
      Nadal jednak w niekórych miejscach, szczególnie na otoczce naczyniaka , nadal
      jest taki jak na początku. Teraz jednak wierzę w to, że powoli zaniknie, ale
      jak na początku ktoś o tym wspominał, nie wierzyłam, że taka zmiana może
      zanikńąć ( a u nas prawie csałe przedramię od wewnątrz i na zewnątrz jest
      pokryte naczyniakiem, więc twoja plameczka myślę , że zniknie bez śladu, u nas
      nawet po zaniku skóra jednak chyba będzie lekko zmieniona bo to zbyt duży
      obszar, ale w porównaniu z tym co było to naprawdę nie będzie widoczne - synek
      wyglądał jak w rękawiczce). życzę cierpliwości i nadzieji. Pozdrawiam .
Pełna wersja