Doktorze i forumowicze...o co chodzi ?

11.10.05, 13:14

Mam pewnien problem. Byłam wczoraj na kolejnym zabiegu ( trzecim z kolei) i
coś mnie zmartwilo. Nie mam sie kogo poradzic.Zostaliście tylko wy.
otóz pani doktor pokryła mi naczyniaka w bardzo ale to bardzo dziwny sposób.
Doskonale sama najlepiej wiem gdzie go mam i jakiej jest wielkości. A pani
doktor zadziałała laserem poza naczyniakiem!!! zupełnie niepotrzebnie bo tam
skóra jest zdrowa i normalna.
Czy w tym miejscy stanie sie coś? gdzieś czytałam że po działaniu na zdrową
skóre zupełnie nic sie nie stanie a ja jednak mam taki efekt jak po działaniu
na naczyniaka.
Jestem pewna że pani doktor sie "rozpędziła" z pokrywaniem naczyniaka i
wyszła daleko pozaniego...nie kilka milimetrów a ze dwa cm. To chyba nie jest
normalne ???
    • dwyrzyk Re: Doktorze i forumowicze...o co chodzi ? 12.10.05, 01:54
      Sadzę, że chodzi o to aby równo pokryć granicę, która przecież nie jest ostro
      odgraniczona, nieprawdaż? Najlepiej poczekać na oddzielenie strupków i zobaczyć
      efekt. Można też zadać to pytanie Pani Doktor.... Pozdrawiam Dariusz Wyrzykowski
Pełna wersja