okrent9
26.08.04, 23:16
więnc jak ktos bendzie sie tylko wygupial i potarktóje to moje pytanie jako
incydent do gupich dyskusii, to lepiej niech sie wogle nie odzywa.
Pytanie mam takie. Właścifie to problem. Moja qmpela mi wyznała rze ona to by
chciała miedź miziadżke a nie miziadżka. No i ja to powiedziałam mojemu
misiadżku, bo se myśle fajnie mam qmpele trędi, no sami pamientacie tatu. Ale
muj miziadżek sie zrobił jakiź dziwny i tylko sie mnie pyta czy moja qmpela
mnie jush prubowała poderwadź a nawet tylko ukraźć kiska małego a jag ja
mufie rze nie to nie wieży ija teras nie wiem co mam myśledź.. a wogle to on
sie mnie tesh pyta czy teras ta moja qmpela to by jush na sto procent
rzadnego miziadżka niechciała nawet takiego kozmo boja jak on? i on mi móffi
rzebym ja sie mojej qmpeli spytała o to. a wy byście sie spytali?