Był ó mnie kominiasz....

15.09.04, 12:02
pszyszedl do terminowego pszeglondu onstalacji przy pjecu gazowym i
kominku....byl taki....czarny...i mai rosmazany makijarz z
sadzy...jejku...czy to byl ten móżyn z Matrigza?.....czy to byl
Morweósz?....a jeżli z Matrigza- to czy on zasiał drabinom ten stan
sniewolenia ómyzló? Czy kominjasz- pszynosi naprafde szczenście- i czy ono
jezd w tyh śladah po bótah?
    • bei Re: Był ó mnie kominiasz.... 15.09.04, 12:09
      czy dzicko morze być móżynem po wizycie kominiasza? - bo tó siem Misiaczag
      nasmiewa zemnie sad
    • bzdura24 Re: Był ó mnie kominiasz.... 15.09.04, 12:16
      ja to siem nawet bojem otpofiadadź na tfoje pytanie bo barco bojem siem tego
      Matrigza. Bo jag on ci zniewoli ómysł to jósz nawed tibsy mogom ci siem nie
      podobadź - tag ci morze zropidź! to lepiej jósz pospżontaj te ślady bo jeźli to
      nie był kominiasz tylko Matrigz... to morzesz jósz nie bydź kozmo znaczy siem
      nie bendzierz hciała czy co..
      • barbi_cala_na_rurzowo Re: Był ó mnie kominiasz.... 15.09.04, 13:16
        czy cały czas czymałaś kominiasza za gósik? to czeba podobno tak robić rzeby
        mieć szczenście.S tymi dzieckami to najprawdzifsza prawda jak óbiegłego rokó
        roznosili kominiasze kalendasze to sie to somsiadce pszytrafiło i ma dziecko
        jakieś dymne takie czeba óważać z kominiaszami.
        • czarnajagoda Re: Był ó mnie kominiasz.... 15.09.04, 13:29
          barbi_cala_na_rurzowo napisała:

          > czy cały czas czymałaś kominiasza za gósik? to czeba podobno tak robić rzeby
          > mieć szczenście.
          a ńe, to goopi zabobą jezd... czeba czymać siem za pjeńondze... bo jag siem za
          gózig bendziesz czymać, to bendźeż mjedź dórzo gózikuf jak komińaża, to ón
          bendźe mjau dórzo gózikuf (albo i ńe, bo czy kominiaż sam soje morze pszyniść
          szczenśće, albo góźiki? - mószem Miśa zapytać, bo ón taki mondry i wje
          fszystko), a jag siem hfyćisz za pjeńonadze, to beńdźeż mjeć dórzo pjeńendzy.
          • czarnajagoda Re: Był ó mnie kominiasz.... 15.09.04, 13:32
            acha, jeźli ten komińasz był f komińarce (snaczy takjej czapce, ńe w sfojej
            rzonie), to on bendźe mjau pjeńondze ńe Ty. znaczy ón bendźe mjau tfoje
            pjeńondze
    • legenda_o_wilku_lobo Re: Był ó mnie kominiasz.... 15.09.04, 13:42
      Jag by to był Morweósz i ty byź padła fjego objencia to byź zasnęłła i byź siem
      ftedy znalasła w matrksie. No wierz - tag byś siem osuęłła na podłogem
      (sgracjom) no i ftedy on by tak jag mufi czarnajagutka wzioł ci piniondze a ty
      byź była ftedy Gdzieindziej. Ale jag nie zasłaś to nie był Morweósz. Tak jakoź
      tag to było hyba, nie pamientam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja