sibeliuss
26.12.06, 13:28
Óbierauem hoinke i tak siem sablądauem w uańcuh, rze do tej hfili byłem
sablądany. Otkrencili mnie,bo musiauem jeźdź pszes uańcuha-karb to
pszepłynoł,ale rypka po gredzku nie.
Dopsze, rze to nie były lambki,bo mugbym migotadź.
Szczenźliwyh świont,no tei reżdy.