doral2 01.02.07, 20:31 mii pot źniekiem znendzniaua...co ropidź? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
aga_piet Re: yóka w okrutkó... 01.02.07, 23:30 Oddaj jom do szpitala dla jók. Albo do programu "Otpicójemy tfego kwjata" - zrobjom zniom códa!! Odpowiedz Link
rena31 Re: yóka w okrutkó... 02.02.07, 13:22 Za dógo pshe bywaóaż na Sheshelah. Tó ff tym klimadzie jóki nje roznom. Jedyna rada to pszeprowacka ff cjepóe klimaty. Odpowiedz Link
bei Re: yóka w okrutkó... 02.02.07, 14:53 najleprze som s jedwabjó- nie wjędną, nie shną, nie gnijom.... Odpowiedz Link
aga_piet Re: yóka w okrutkó... 02.02.07, 19:33 Jak niekfitnom jak tak. Cały rok kfitnom a nawetdwa! Odpowiedz Link
rena31 Re: yóka w okrutkó... 03.02.07, 23:26 Ajag nje pahnou to wy stardży je perfumę zpsikadź. Ólóbjonym. Odpowiedz Link
okrent9 Re: yóka w okrutkó... 06.02.07, 11:50 ale yak yedvap- to tylgo z rentshńe karmyonyh yedvabnikuff.Ya innego do ósd ńevezme. Odpowiedz Link
inrzynjer.mamun Re: yóka w okrutkó... 06.02.07, 21:26 oszczegam ciem okrencikó, jag weźmnjesz jed Wabnika do óst, to ón cisie morze snódź weff nętżó, powstaje ftedy tag ssffany "Portred Rodziny weff Nętżó" Odpowiedz Link
doral2 Re: yóka w okrutkó... 06.02.07, 21:49 ietfabisty pordred....wnentżofy...na okrencie.... Odpowiedz Link
ja22ek Re: yóka w okrutkó... 06.02.07, 07:39 Jag co robidź? Kópić nowom! ale takom leprzom za milją erło co wyczyma śnjegi i bóże i wjeczyska i i i. Odpowiedz Link