Najfyszszy czaz...

14.11.08, 23:05
srobidź poszątek! Ówaszam że pefien inszynjer sje podszyfa!
Nje mosze bydź kosmoboyem ponjefasz szyta!
Brafdzife ksionszki!
Brecz s tagimi so sje podszyfaja!
    • inrzynjer.mamun Re: Najfyszszy czaz... 15.11.08, 01:57
      Czyta to takje njasto w Azii, odpoffiadam wyrfany z kożeniem do answłera,

      ale od czytania ksionszkuff bolom oczka i się ma potem okólary
      np. marki Ferrari albo Pa Ra Ban
      i to jezd to!
      • inrzynjer.mamun Re: Najfyszszy czaz... 15.11.08, 01:59
        tfó mjało bydź Po Co Ra Ban
        ale to malótkimi literkamji jezd napisane
    • aga_piet Re: Najfyszszy czaz... 15.11.08, 12:26
      Ojejku, wjelka mi żecz, tesz kiedyś czytałam ksiąszke.
      • bei Re: Najfyszszy czaz... 16.11.08, 20:55
        no ja dfie czytałam- oszczendzjącową- mojego egz misiaczga i
        telefonicznon jak patał derzcz i wszedłam do putki telefonójoncej.
    • plazzek Amorze? 17.11.08, 11:29
      Amorze! Inrzi potszywasie pottych co czytajom ksionszki i pot
      szywajom sie pot kozmobojuw?

      Jatą rzadnej ksionrzki wrzyció! nieczytałę boja wole obrasski...
      Najlepiej bynamniej wole obraski z órzymi niebjeskimi oczamy.
      • doral2 Re: Amorze? 17.11.08, 19:44
        nje czeba czy tać ksionszki, czeba tylgo ódafać rze sje czy ta, ftedy lódzje
        myślom rze my ómjemy cczy tać i jest śmy mondzry jag nje wjem co! i ksjonszki
        mószom by ć w skure oprafjone se zuotymji litergami na gżbjecje nailepjei s
        metkom s cenom rzeby byuo wjidadź rze dórzo pjenjendzy kosz towaua..
        • inrzynjer.mamun Re: Amorze? 17.11.08, 19:59
          kópiłaź se dolarkó Bi Vlię
          Gót End Berga?
          podziwjam

          zópelnie jak AĄgel Brant
          pszed wojnom
Pełna wersja