Dodaj do ulubionych

Emigrować czy nie emigrować o to jest pytanie

01.02.10, 13:02
Witajcie to mój pierwszy post także proszę o wyrozumiałość wink
Sprawa jest taka mamy wujka i ciotkę w Kanadzie cały czas namawiają nas na przyjazd do nich,chcą żebyśmy przyjechali najpierw do Kanady a dopiero po przyjeździe będziemy załatwiać sprawy "papierkowe".I to jest moje pierwsze pytanie czy istnieje taka możliwość? Nadmieniam iż z żoną mamy wykształcenie zawodowe a dzieci się dopiero uczą mają 10 i 15 lat.Z językiem też nie za dobrze stoimy.Proszę o jakieś rady i wskazówki.Dziękuję
Obserwuj wątek
      • ted3 Do harbourfront 01.02.10, 18:46
        Człowieku On ma "wykształcenie" zawodowe,to znaczy że jest fachowcem w swoim
        zawodzie,i jeśli ten zawód jest na liście NOC to pracę znajdzie szybciej niż
        jakiś "wykształcony"bez konkretnego fachu i doświadczenia ,i co to znaczy
        "jeszcze dzieci"Ty urodziłeś się dorosły czy rodzice Cię odstawili na boczny tor
        jako balast życiowy???.A co do tematu to z Kanady jako turysta nic nie
        załatwisz,może rodzina poszuka jakiegoś pracodawcy który ściągnie was na WORK
        PERMIT i wtedy możecie aplikować o pobyt stały.
        • rudywilk77 Re: Do harbourfront 01.02.10, 18:55
          aro-75 nie pytaj na takich forach o porady! jedź do Kanady turystycznie,
          rozejrzyj się, przemyśl, porównaj i podejmij własną decyzję! nie będziesz ani
          nikomu dziękował ani nikogo przeklinał "bo ktoś Cię namówił"...to twoje życie i
          twoja decyzja. jednym na emigracji się powiodło i są szczęśliwi, inni
          przeklinają dzień w którym się zdecydowali na emigrację...możliwości jest tyle
          co emigrantów! pozdrawiam i życzę powodzenia!
    • harbourfront Re: Emigrować czy nie emigrować o to jest pytanie 01.02.10, 19:52
      "Człowieku On ma "wykształcenie" zawodowe"
      Tak ma.Tylko jakie? Skoro ma dziecko 15 letnie wiec jest w "srednim"
      wieku.Troche za pozno na emigracje bez jezyka.Starsze dziecko co
      bedzie robic? Z malym nie ma problemu ale 15 latek to spory
      problem.Straci duzo czasu zanim sie nauczy jezyka.Przyjechac i
      zarobic, tak.Emigracja w tym wieku z dziecmi to pomylka.
      • rudywilk77 Re: Emigrować czy nie emigrować o to jest pytanie 01.02.10, 20:22
        harbourfront nie układaj komuś życia...osobiście wyjechałem z kraju mając 13 lat
        z matką która jest wysoko wykształconą osobą i wiesz co? nikt nie żałuje. moja
        mama została za granicą a ja wróciłem do Polski po prawie 20 latach ( bo uważam
        że są tu większe możliwości niż w Europie zachodniej ) ale dzięki emigracji
        poznałem 3 języki ( francuskiego nauczyłem się w rok i byłem nawet lepszy niż
        niejeden francuz jeżeli chodzi o oceny z francuskiego ), zdobyłem zawód i
        doświadczenie jakich w Polsce nigdy bym nie miał! dziś pewnie pracowałbym na
        stacji benzynowej albo kombinowałbym sprowadzając zgracone auta zza granicy żeby
        przeżyć do 1go, nie wspominając że ponad połowa moich kolegów siedzi albo
        siedziała! to co dla Ciebie wydaje się bez sensu dla innego może być okazją
        życiową!
    • aro-75 Re: Emigrować czy nie emigrować o to jest pytanie 01.02.10, 19:53
      Dziękuję Wam za zainteresowanie.Może dodam jeszcze że nie jestem w takich wyjazdach nowicjuszem (pracowałem w Hiszpanii,Niemczech)więc wiem co to jest za "miód".Wujek jest kierownikiem w fabryce tylko nie wiem czy tam może załatwić Work permit ??? (zapytam). Obawiam się że mechanik poj.samoch. nie jest na liście noc.Będę wam wdzięczny za dalsze rady.Pozdrawiam
      • andrew-01 Re: Emigrować czy nie emigrować o to jest pytanie 04.02.10, 07:00
        aro-75 napisał:

        > Co oznacza skrót Lmo?


        ------------------------------------------

        Labour Market Opinion ( LMO ) o ktora musi wystapic do Human Resources and
        Social Development Canada pracodawca chcacy zatrudnic pracownika z zagranicy ,
        odpowiedz pozytywna oznacza pozwolenie na zatrudnienie , aplikacja wyglada tak :

        www.hrsdc.gc.ca/eng/workplaceskills/foreign_workers/forms/emp5239e.pdf

        ---------------------

        aro-75 napisał:

        > chcą żebyśmy przyjechali najpierw do Kanady a dopiero po przyjeździe będziemy
        załatwiać sprawy "papierkowe".


        nie istnieje , jedyny papierek jaki zalatwicie to nakaz opuszczenia Kanady czyli
        deportacja .



        • andrew-01 Errata 04.02.10, 07:21
          aro-75 napisał:

          > chcą żebyśmy przyjechali najpierw do Kanady a dopiero po
          > przyjeździe będziemy
          > załatwiać sprawy "papierkowe".


          nie istnieje , jedyny papierek jaki zalatwicie to nakaz opuszczenia Kanady czyli deportacja .

          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


          mialo byc " mozliwosc taka nie istnieje " .




    • andrew-01 Re: Errata 05.02.10, 02:28
      > ...moj pracownik
      > wlasni tak tu wlecial 2 miesiace temu ,lecial z Islandji


      lecial hehe , Ziutek pod sklep GS-u pod ktorym codziennie wysiadujesz z nadzieja na zalapanie sie na krzywego ryja .
      • aro-75 Re: Errata 05.02.10, 08:21
        Jeszce jedno pytanie czy przy wyjeździe trzeba mieć ze sobą zaświadczenie z sądu o niekaralności? czy to się inaczej załatwia.Dziękuję wszystkim za zainteresowanie moim tematem
        • pal0ma Re: Errata 05.02.10, 21:38
          aro-75 napisał:

          > Jeszce jedno pytanie czy przy wyjeździe trzeba mieć ze sobą
          zaświadczenie z sąd
          > u o niekaralności? czy to się inaczej załatwia.Dziękuję wszystkim
          za zaintereso
          > wanie moim tematem
          ____________________________________________________________________


          ???

          Chyba nie za dobrze poprzednicy ci to wytlumaczyli. Kanada to nie
          Wielka Brytania. Bez pobytu stalego prace nie dostaja te osoby,
          ktore tego chca, tylko te, ktore, zdaniem urzedu pracy, wypelniaja
          jakas luke w rynku pracy. Pracodawcy musza najpierw udowodnic, ze do
          pracy brak jest tubylcow. Poziom bezrobocia jest w Kanadzie
          ostatnio na poziomie 8.3 procent, wiec sprawa nie jest taka prosta.

          Druga sprawa, zeby dostac pobyt staly po przepracowaniu tu jakiegos
          okresu czasu, musisz byc zatrudniony jako fachowiec. Prawie na pewno
          mechanik samochodowy musi miec licencje, co czesto wiaze sie z
          jakimis egzaminami, ktore trzeba zdac tu na miejscu. Jezeli rodzina
          chce Ci pomoc, to niech ci wysla informacje na ten temat i wtedy
          bedziesz wiedzial, czy dasz sobie rade. Na marginesie, egzaminy
          mozna na ogol zdawac z tlumaczem.

          Jezeli twoj angielski jest slaby, pracodawca musialby byc Polak, co
          zdecydowanie zmniejsza twoje mozliwosci znalezienia zatrudnienia.

          Zaswiadczenie o niekaralnosci wazne jest tylko szesc miesiecy. Na
          tym etapie nie ma sensu myslenie o nim.



          • andrew-01 Dzwonili ...tylko gdzie ? . 05.02.10, 23:58
            pal0ma napisała:


            > Jezeli twoj angielski jest slaby, pracodawca musialby byc Polak, co
            > zdecydowanie zmniejsza twoje mozliwosci znalezienia zatrudnienia.


            ________________________________________________


            Pracodawca wystepujacy o wydanie LMO musi miedzy innymi wpisac jaki poziom
            znajomosci urzedowego jezyka jest wymagany na oferowanym stanowisku , w
            konkretnym przypadku mechanika samochodowego aplikacja wyladuje w koszu :

            quote :
            Language requirements: Indicate the language requirement that is needed for
            this position. If you indicate a language that the foreign worker does not
            speak, a CIC officer will refuse the application, even if the worker is suitable
            for the position.

            www.hrsdc.gc.ca/eng/workplaceskills/foreign_workers/forms/emp5239e.pdf

            P.S.Poki co jezykami urzedowymi w Kanadzie sa angielski i francuski , pracodawca
            ktory wpisalby w aplikacji o LMO wymog znajomosci j.polskiego od naprawiacza aut
            nie tylko zostalby odeslany na szczaw ale mialby b.duze klopoty .
              • andrew-01 Re: Dzwonili ...tylko gdzie ? . 06.02.10, 02:31
                pal0ma napisała:

                > co do interpretacji tych przepisow, mam inne zdanie.


                _________________________________


                Napisz protest do ONZ ze prawo kanadyjskie nie moze obejmowac ob. kraju gdzie dziecielina pala , gdzie zbozem rozmaitem i wogole ze od jutra jurysdykcja polska rozciaga sie na Kanade , tudziez od jutra kazdy kanadyjczyk ma znac j.polski .
                • pal0ma Re: Dzwonili ...tylko gdzie ? . 06.02.10, 14:31
                  Co do jezyka, znam osoby, ktore go nie znaja a dostaly pozwolenie,
                  bo pracodawca napisal do urzedu pracy, ze w przypadku znajomosci
                  polskiego - francuski i angielski nie sa wymagane.

                  Co do twojego stwierdzenia, ze pracodawcy mieliby duze klopoty
                  , gdyby stwierdzili, ze osoba ma mowic po polsku, to trudno
                  wymyslec w tym wszystkim cos bardziej wprowadzajacego w blad i
                  przedstawiajacego dziwny obraz kraju. Moze sie zdarzyc, ze polski
                  jest w pracy wymagany. Moze sie zdarzyc, ze wystarczy znajomosc
                  polskiego, bo pracodawca mowi po polsku i dogada sie ze swoim
                  pracownikiem. Nikt za to nie karze. Urzedy staraja sie isc na reke
                  pracodawcom i nie scigaja ich i nie przesladuja na kazdym kroku, jak
                  to bywa w innych krajach i ustrojach.
                  Jedyne co teraz wchodzi (powoli) w zycie to utrudnianie pracodawcom
                  zatrudniania nowych pracownikow z zagranicy przez jakis czas jezeli
                  w przeszlosci lamali oni prawa tychze pracownikow, obiecywali np 20
                  dolarow na godzine, a placili 12.
                  • andrew-01 Opowiesci z mchu i paproci ... 07.02.10, 05:02
                    ...majace z rzeczywistoscia tyle wspolnego co zaba z rowerem .
                    Linki redahtorko , linki do firm ktore przed pozwoleniem zatrudnienia obcokrajowca zamieszczaly w Kanadzie oferty pracy w j.polskim ( nie w angielskim / francuskim bo jak by to przeczytal Ziutek z Polski ktory wg. Ciebie nie musi znac zadnego urzedowego jezyka Kanady ).

                    Linki do firm ubezpieczeniowych ktore bez pytania wyplaca forse wdowie po mechaniku samochodowemu ktory nie potrafil przeczytac instrukcji obslugi podnosnika i auto spadlo mu na leb.

                    Linki do urzedowych stron gdzie jest napisane ze ... idziemy na reke pracodawcom polskiego pochodzenia .

                    Linki potwierdzajace Twoje slowa , inaczej jest to belkot i pseudowiedza .
            • gonorth Re: Dzwonili ...tylko gdzie ? . 06.02.10, 16:20
              W aplikacji istnieje rubryka 'jezyki inne od urzedowych'
              i mozliwosc wyjasnienia dlaczego sa one dla pracodawcy istotne.
              Na przyklad dla firmy majacej kontakty z Chinami korzystny bylby
              pracownik z umiejetnoscia komunikacji w jez. chinskim.
              Na Job Bank, rzadowej stronie oferujacej prace czesto pojawiaja
              sie takie ogloszenia i klopotow nikt nie ma bo niby z jakiego powodu.


              • andrew-01 Re: Dzwonili ...tylko gdzie ? . 07.02.10, 01:48
                gonorth napisał:

                > Na przyklad dla firmy majacej kontakty z Chinami korzystny bylby
                > pracownik z umiejetnoscia komunikacji w jez. chinskim.
                > Na Job Bank, rzadowej stronie oferujacej prace czesto pojawiaja
                > sie takie ogloszenia

                _________________________________________________

                Linki do tych ofert gdzie bedzie napisane np. :


                kanadyjsko - chinski przedstawiciel handlowy

                znajomosc j.angielskiego/francuskiego - 0
                znajomosc chinskiego - 5

                ( w przykladowej pieciostopniowej skali opanowania jezyka ).
    • andrew-01 Re: Errata 06.02.10, 00:35
      green-control napisało :

      > takie podejscie do
      > nowo podrurzyjacych bede traktowal z dystansem , zeby nie
      > przyjechalo tu to co musi wyjechac z GB.Albo recydywa z Polski.
      > NEVER , a po za tym to i tak ocenia was na granicy dobrze
      > pzeszkoleni oficerowie emigracyjni.


      ______________________________________

      Durnoto z Pierdziszewa , z ciebie kanadyjczyk i podrurzynik jak z koziej doopy trabka .
      W Kanadzie niema oficerow emigracyjnych sa imigracyjni ale zrozumienie roznic jest dla ciebie za trudne wiec nie bede tlumaczyl .
      • gonorth Re: Errata 06.02.10, 15:57
        Przeczytalam pare twoich postow,
        wyglada na to ze wydaje ci sie ze jestes jedynym Kanadyjczykiem na tym forum a
        pewnie i w Kanadzie.
        Poza tym wszystko ok?
    • estevez Re: Errata 06.02.10, 05:06
      w sumie to jego wujek moze miec racje, ze papierki zalatwi sie na miejscu.
      Przylatuja do Kanady na wize turystyczna, na miejscu wujek wystepuje o LMO (jak
      ma firme to moze juz to robil pare razy, wtedy LMO takie firmy dostaja niemalze
      "z automatu"), jak juz LMO jest i wszystkie inne wymagane od pracodawcy papierki
      - wysylane sa do konsulatu w Buffalo, potencjalny pracownik jedzie do konsulatu
      w Buffalo i tam odbiera wize pracownicza (bo w Kanadzie odebrac nie moze) i w
      tym samym dniu wraca do Kanady.
      Nie siedze w szczegolach ale od paru znajomych slyszalem, ze to standardowa
      praktyka (i zgodna z prawem).
      • pal0ma Re: Errata 06.02.10, 14:37

        estevez napisał:

        > w sumie to jego wujek moze miec racje, ze papierki zalatwi sie na
        miejscu.
        > Przylatuja do Kanady na wize turystyczna, na miejscu wujek
        wystepuje o LMO (jak
        > ma firme to moze juz to robil pare razy, wtedy LMO takie firmy
        dostaja niemalze
        > "z automatu"), jak juz LMO jest i wszystkie inne wymagane od
        pracodawcy papierk
        > i
        > - wysylane sa do konsulatu w Buffalo, potencjalny pracownik jedzie
        do konsulatu
        > w Buffalo i tam odbiera wize pracownicza (bo w Kanadzie odebrac
        nie moze) i w
        > tym samym dniu wraca do Kanady.
        > Nie siedze w szczegolach ale od paru znajomych slyszalem, ze to
        standardowa
        > praktyka (i zgodna z prawem).
        ___________________________________________________________________

        Gdyby jego wujek zalatwial takie rzeczy, to pewnie nie byloby tu
        tego watku, a autor bylby juz dawno w Kanadzie. Napisalam wyzej z
        czym moga byc problemy.
        Jeszcze jedna wazna rzecz. Jezeli ktos nie ma tu prawa do pracy,
        jego dzieci nie moga uczeszczac do szkoly.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka