ana1p 28.05.04, 17:46 wielokulyurowosc rasizm realny i ukryty mity i rzeczywistosc Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
ana1p wielokulturowosc kanadyjska - mity a rzeczywistosc 01.06.04, 11:03 Kochani, wiekszosc z was zyjacych w Kanadzie obserwuje co sie dzieje w okolo piszcie na ten teamt tutaj bardzo mnie interesuje jak jest w innych prowincjach, innych miastach dla przykladu w bardzo wielu oddzialach banku TD Canada Trust w Wielkim Vancouver (ok.25 miast - potrzebuje zajzec) na monitorach bankomatow jest opcja do wyboru obsluga w jezyku angielskim lub .... i tu szok jako ze w kanadzie to jest angielski i francuski a inne jezyki jak polski, niemiecki to istnieje ale ... ALE. Ano wlasnie. Druga opcja do wyboru to jezyk chinski. i to wcale nie w Chinatown. Tam to rozumiem ale dla przykladu w New Westminster (mniej wiecej w srodku tego molocha i najstarsza czesc tego skupiska miast) gdzie procent chinskiej populacji jest znikomym procentem. Uwazam to za faworyzowanie jednej grupy etnicznej akurat w tym miescie. jakie sa wasze spostrzezenia? Odpowiedz Link
jevvhater Re: wielokulturowosc kanadyjska - mity a rzeczywi 01.06.04, 11:21 ana1p napisała: > Kochani, > wiekszosc z was zyjacych w Kanadzie obserwuje co sie dzieje w okolo > piszcie na ten teamt tutaj > bardzo mnie interesuje jak jest w innych prowincjach, innych miastach > dla przykladu w bardzo wielu oddzialach banku TD Canada Trust w Wielkim > Vancouver (ok.25 miast - potrzebuje zajzec) na monitorach bankomatow jest opcja > > do wyboru obsluga w jezyku angielskim lub .... i tu szok jako ze w kanadzie to > jest angielski i francuski a inne jezyki jak polski, niemiecki to istnieje > ale ... ALE. Ano wlasnie. Druga opcja do wyboru to jezyk chinski. i to wcale > nie w Chinatown. Tam to rozumiem ale dla przykladu w New Westminster (mniej > wiecej w srodku tego molocha i najstarsza czesc tego skupiska miast) gdzie > procent chinskiej populacji jest znikomym procentem. > Uwazam to za faworyzowanie jednej grupy etnicznej akurat w tym miescie. > > jakie sa wasze spostrzezenia? --------------------- a skad ty taka expert jestes od TD Bankow ? Odpowiedz Link
ana1p Re: wielokulturowosc kanadyjska - mity a rzeczywi 01.06.04, 11:30 jevvhater napisał: > > a skad ty taka expert jestes od TD Bankow ? Pisalam o TD Canada Trust a nie TD Bank. Posiadam konto w TD Canada Trust i dlatego przynajmniej raz w tygodniu korzystam z jednego bankomatu tego banku a raz na jakis czas wpadam "za potrzeba" a to w samym Vancouver, a to w Richmond (gdzie jest najwieksze skupisko emigrantow chinskich), a to Chinatown w Vancouver, a to w Langley i zawsze z monitora bankomatu rzuca sie na mnie pytanie w jakim jezyku pragne byc obsluzona. Wybieram oczywiscie jezyk angielski. Odpowiedz Link
starypierdola Rozejrzyj sie w kolo .... 05.08.04, 07:35 ... z otwartymi oczyma jak idziesz ulica, do zrozumiesz czemu chinski jest w automatach bankowych. SP Odpowiedz Link
ana1p Re: Rozejrzyj sie w kolo .... 05.08.04, 18:02 starypierdola napisał: > ... z otwartymi oczyma jak idziesz ulica, do zrozumiesz czemu chinski jest w > automatach bankowych. kiedy jestem w Richmond to sie zgadzam , ale w New West? - tego akurat akcentu nie widze nawet kiedy usiluje zrobic wytrzeszcz, chyba ze City na sile przyciaga do siebie tych z Richmond Odpowiedz Link
momo16 Re: wielokulturowosc kanadyjska - mity a rzeczywi 05.08.04, 19:58 Czy to Vancouver czy Vanckong? Mieszkam w Montrealu i jak wszyscy wiedza dominuje tu jezyk francuski. Bankomaty sa dwujezyczne, wiekszosc urzedow tez. Ale to jest specyficzna prowincja pod kazdym chyba wzgledem. Francuski jest oficjalnym jezykiem Kanady wiec nic w tym dziwnego. Niektorzy udaja ze nie rozumieja angielskiego, a duza czesc rzeczywiscie go nie rozumie. Wiekszosc emigrantow pochodzi tez z krajow francuskojezycznych. Separatysci sa nadal silni - choc teraz w opozyji - wiec ta dominacja nie zmieni sie chyba w ciagu najblizszych lat. A szkoda... Angielski jest przeciez tak uniwersalny... Odpowiedz Link
parkieciarz_z_vancouver Re: wielokulturowosc kanadyjska - mity a rzeczywi 05.08.04, 22:52 momo16 napisała: > Czy to Vancouver czy Vanckong? > Mieszkam w Montrealu i jak wszyscy wiedza dominuje tu jezyk francuski. > Bankomaty sa dwujezyczne, wiekszosc urzedow tez. Ale to jest specyficzna > prowincja pod kazdym chyba wzgledem. Francuski jest oficjalnym jezykiem Kanady > wiec nic w tym dziwnego. Niektorzy udaja ze nie rozumieja angielskiego, a duza > czesc rzeczywiscie go nie rozumie. Wiekszosc emigrantow pochodzi tez z krajow > francuskojezycznych. Separatysci sa nadal silni - choc teraz w opozyji - wiec > ta dominacja nie zmieni sie chyba w ciagu najblizszych lat. A szkoda... > Angielski jest przeciez tak uniwersalny... ----------------- bankomaty dwu-jezycze sa w calej kanadzie. Szkoda tylko,ze Quebec nie jest prowincja bilingualna.(tylko jezyk francuski jest jezykiem urzedowym) Szkoda rowniez,ze ma policje jezykowa ktora chodzi po miescie i usuwa znaki,reklamy,symbole w jezykach innych niz francuski. Jesli chodzi o Montreal to bylem bardzo zauroczony.Bylem tam kilka lat wstecz. Musze powiedziec,ze Montreal jest taka perelka na East Coast.Urbanistycznie cale wschodnie wybrzeze Kanady a zwlaszcza USA (PENN,NJ,NY,CONN)to tragedia. Wy zescie tam zamarzli w czasie.Nic sie nie zmienia.Normalnie jak w latach 1950`s.Oczywiscie oprocz Montrealu. Chociaz musze przyznac,ze dla mnie bylo troche za zimno. Odpowiedz Link
momo16 Re: wielokulturowosc kanadyjska - mity a rzeczywi 06.08.04, 04:35 Szkoda ze nie jest bilingualna, ale ktos tu chce bardzo ocalic jezyk francuski (raczej dialekt ktorego nawet Francuzi na poczatku nie rozumieja). Policja jezykowa rzeczywiscie dziala - napisy w innych jezykach sa dozwolone, o ile sa mniejsze od francuskich I kaza wszystkim dzieciom chodzic do francuskich szkol, chyba ze ktorys z rodzicow chodzil do angielskiej. Buuuuu.... A ze zimno to fakt. Ostatnia zima trwala od listopada do kwietnia! Odpowiedz Link
ana1p Re: wielokulturowosc kanadyjska - mity a rzeczywi 06.08.04, 05:59 momo16 napisała: > mniejsze od francuskich I kaza wszystkim dzieciom chodzic do francuskich > szkol, chyba ze ktorys z rodzicow chodzil do angielskiej. Buuuuu.... czy to oznacza, ze jest przymus a jak sie do tego maja prawa czlowieka????? Odpowiedz Link
starypierdola W Quebec ludzmi sa tylko lokalni ... 06.08.04, 07:28 ... quebekcyczy i tylko oni maja prawa; inni to nie ludzie i praw nie maja. SP Odpowiedz Link
ana1p Re: W Quebec ludzmi sa tylko lokalni ... 06.08.04, 07:41 starypierdola napisał: > ... quebekcyczy i tylko oni maja prawa; inni to nie ludzie i praw nie maja. czy piszesz powaznie? ten temat mnie bardzo interesuje. Prosze napisz troche wiecej na ten temat. Z gory dziekuje. Moze jakies linki masz pod reka. Odpowiedz Link
starypierdola Re: W Quebec ludzmi sa tylko lokalni ... 06.08.04, 07:46 Pisze powaznie, ale pewno i tak mi nie wierzysz ... Moze lepiej niech Ci to wytlumaczy ktos z Quebec. Jest tu jaki ochotnik?? No popatrz jak to w tej Kanadzie jest: nie wszyscy maja rowne prawa, nie wszyscy to ludzie (w BC to Indianie!!), prostytutkami karmia swinie ... Gdzies Ty przyjechala!!?? SP Odpowiedz Link
momo16 Re: W Quebec ludzmi sa tylko lokalni ... 06.08.04, 17:52 Ten starypirdola to rzeczywiscie troche pier... )))) Nie zgodze sie absolutnie. Znam ludzi anglojezycznych mieszkajacych tutaj i czuja sie tutaj jak u siebie w domu i nie wyobrazaja sobie zycia gdzies indziej. Moi tesciowie sa Quebecuois, ale obydwoje znaja angielski i bynajmniej nie sa separatystami. Gdziekolwiek sie nie dzwoni mozna poprosic o kogos mowiacego po angielsku. A czy w innych prowincjach mozna poprosic o osobe mowiaca po francusku? Nie sadze... Odpowiedz Link
ana1p Quebec - jak jest? 06.08.04, 19:10 momo16 napisała: > Ten starypirdola to rzeczywiscie troche pier... )))) wybacz mu, no wiesz - starosc nie radosc a przy tym jak to sie mowi "w kazdym gadaniu jest jakis procent prawdy" Napewno wpadanie z jednej skrajnosci w druga jest co najmniej niezdrowe > nie sa separatystami. Gdziekolwiek sie nie dzwoni mozna poprosic o kogos > mowiacego po angielsku. A czy w innych prowincjach mozna poprosic o osobe > mowiaca po francusku? Nie sadze... prosic mozna, jednak z rezultatem jest roznie. Niemniej jednak policji jezykowej w BC nie widzialam, a wczoraj to nawet "podziwialismy" chinskie reklamy wielkosci czlowieka a przy tym ani sladu innego jezyka. W innym miejscu (i to w Coquitlam) swietlna reklama z przesuwajacymi sie napisami i wszystko w chinskim. Ogromna. Ktos dal ta to oficjalne zezwolenie. Odpowiedz Link
momo16 Re: Quebec - jak jest? 06.08.04, 19:40 Tak sobie tu wymyslili zeby ochronic ten ich francuski. Po pewnym czasie pewne rzeczy przestaja dziwic. Wiekszosc ludzi spoza Montrealu nie bylo nigdy w innej prowincji, bo uwazaja ze nie ma po co. Montreal jest kosmopolityczny, ale reszta Quebecu twardo jest za utrzymaniem francuskiego. Tam nawet nie ma napisow po angielsku. Z drugiej strony nie uwazasz ze trzeba chronic jezyk angielski nawet w BC? Skoro Chinczycy tak sie rozmnazaja to biali moga stac sie tam wkrotce mniejszoscia? To tylko takie filozoficzne rozwazania... Odpowiedz Link
ana1p Re: Quebec - jak jest? 07.08.04, 06:54 momo16 napisała: > reszta Quebecu twardo jest za utrzymaniem francuskiego. Tam nawet nie ma > napisow po angielsku. no tak, to wszystko ciekawe co piszesz > Z drugiej strony nie uwazasz ze trzeba chronic jezyk angielski nawet w BC? jezyk jak jezyk ale kultura zachodnia jakos sie azjacieje - tu potrzeba z prawdziwego zdarzenia badania i analizy naukowe wykonac aby stwierdzic jednoznacznie i porownac co bylo dwadziescia lat temu i jak jest teraz - jakie sa tendencje i w jakim kierunku to to sie kieruje ... hmmm > Skoro Chinczycy tak sie rozmnazaja to biali moga stac sie tam wkrotce > mniejszoscia? To tylko takie filozoficzne rozwazania... Odpowiedz Link
momo16 Re: wielokulturowosc kanadyjska - mity a rzeczywi 06.08.04, 12:57 Prawem jest otrzymanie edukacji. Daja ja tylko glownie po francusku. Jak sie komus nie podoba posylanie dziecka do szkoly francuskiej to go moze poslac do prywatnej angielskiej - albo jak mu sie uda to mieszanej (z obydwoma jezykami wykladowymi) albo przeniesc sie do innej prowincji. W praktyce wyglada to tak, ze wiekszosc dzieci imigrantow chodzi do francuskiej. Sa angielskie szkoly publiczne, jedynym warunkiem zapisania dziecka do niej jest udokumentowanie, ze jedno z rodzicow chodzilo wczesniej tez do angielskiej - w Kanadzie, bo ktos ze Stanow traktowany jest juz jako emigrant i dzieci maja isc do francuskiej. Procesuja sie tu o te szkoly strasznie. Jesli to prawo zostanie zniesione to za 50 lat zniknie chyba jezyk francuski w Quebecu. Pozdrawiam Odpowiedz Link
ana1p Re: wielokulturowosc kanadyjska - mity a rzeczywi 06.08.04, 16:05 momo16 napisała: > Prawem jest otrzymanie edukacji. > Daja ja tylko glownie po francusku. Jak sie komus nie podoba posylanie dziecka > do szkoly francuskiej to go moze poslac do prywatnej angielskiej - albo jak to jest bardzo interesujace co piszesz Czy sa jeszcze jakies inne przejawy "waryactwa umyslowego" separatystow? O policji jezykowej juz wiem. Odpowiedz Link
ana1p Re: wielokulturowosc kanadyjska - mity a rzeczywi 05.08.04, 07:32 henryszum napisała: > A ile wiosenek ty juz Aniu jestes w tej Kanadzie ? kilkanascie, a co cos poprzekrecalam, czyzby oprocz angielskiego chinskiego jest tamn tez opcja francuska a ja biedna zalatana niezauwazylam? hmmm Odpowiedz Link
starypierdola Quebec: sugestia 07.08.04, 07:35 Jesli kultuta frankofonska w Quebec jest taka slaba ze nie moze przezyc bez deptania praw nie-frankofonow, to moze nie zasluguje na przezycie?? I moze to nawet nie kutlura tylko sila narzucony system na ktorym robia pieniadze demagodzy i krzykacze?? SP Odpowiedz Link
kveldulv Re: Quebec: sugestia 10.08.04, 01:02 > Jesli kultuta frankofonska w Quebec jest taka slaba ze nie moze przezyc bez deptania praw nie-frankofonow, to moze nie zasluguje na przezycie?? < Moze i tak. Tymniemniej rzad federalny ugina sie pod presja krzykaczy - w koncu bodajze w 95' podczas referendum prawie wygrali separatysci. Poza Quebec'iem i paroma mniejszosciami w prowincjach atlantyckich nikt w Kanadzie nie mowi po francusku. Ale patrzac gdziekolwiek jest sie otoczonym przez obowiazkowe napisy w dwoch jezykach. Dlaczego w takim razie chinski mialby nie byc jezykiem urzedowym, skoro za pare lat bedzie wiecej osob w Kanadzie mowiacych po mandarynsku niz po francusku ? Odpowiedz Link
ana1p Re: Quebec: sugestia 22.08.04, 08:46 starypierdola napisał: > I moze to nawet nie kutlura tylko sila narzucony system na ktorym robia > pieniadze demagodzy i krzykacze?? jak swiat stary prawa buszu panowaly, panuja i beda panowac Odpowiedz Link