wyslac, niewyslac do Polski na wakacje

28.05.04, 22:08
porady i uwagi
    • dradam1 Re: wyslac, niewyslac do Polski na wakacje 30.05.04, 12:02
      staje sie to coraz niebezpieczniejsze.
      Ze wzgledu na crime, nieudolnosc po;lskiej polscji. A takze, ze jak zachorujesz
      w Polsce to nie oczekuj niczego co by nawet w malym zakresie przypominalo
      Kanade.

      No i nie mowiac o tym , ze drogie.
      Juz taniej wychodzi Hiszpania, Nowa Zelandia czy Australia. Nie wspominajac o
      USA (wlaczajac Hawaje czy Kalifornie) ...
      • pikorpikor Re: wyslac, niewyslac do Polski na wakacje 30.05.04, 15:09
        > staje sie to coraz niebezpieczniejsze.
        > Ze wzgledu na crime, nieudolnosc po;lskiej polscji

        Bez przesady...

        A takze, ze jak zachorujesz
        >
        > w Polsce to nie oczekuj niczego co by nawet w malym zakresie przypominalo
        > Kanade.

        tego nie wiem

        > No i nie mowiac o tym , ze drogie.
        > Juz taniej wychodzi Hiszpania, Nowa Zelandia czy Australia. Nie wspominajac o
        > USA (wlaczajac Hawaje czy Kalifornie) ...

        a to racja smile

        Co do tego niebezpiecznie to bzdura.
        Poza tym czy bierzesz pod uwagę inne kryteria niż kasa? Przecierz was tam stać
        na pobyt w każdym miejscu więc nie powinno być chyba problemem to, że Polska
        jest za droga smilesmile Czy może się mylę? smilesmile

        Pytanie: Ile czeka się w Wawie na rozpatrzenie wniosku imigracyjnego?
        • dradam1 Re: wyslac, niewyslac do Polski na wakacje 30.05.04, 16:34
          pikorpikor napisał:

          > > staje sie to coraz niebezpieczniejsze.
          > > Ze wzgledu na crime, nieudolnosc po;lskiej polscji
          >
          > Bez przesady...

          Takie jest powszechne odczucie i takie informacje posiadamy.
          >

          >

          > Poza tym czy bierzesz pod uwagę inne kryteria niż kasa? Przecierz was tam
          stać
          > na pobyt w każdym miejscu więc nie powinno być chyba problemem to, że Polska
          > jest za droga smilesmile Czy może się mylę? smilesmile

          Nie o to chodzi, ile to kosztuje, ale jaki sie "bang for your back" dostaje.
          Turystycznie Polska to wcale nie jest takie cudo. Zamki w Czechac sa
          piekniejsze. Muzea we Francji/Niemczech maja wieksze zbiory. Plaze w Hiszpanii
          i Portugalii ladniejsze i cieplejsze ( no i wino dobre i tanie).
          Przemysl turystyczny w Austrii dobrze zorganizowany. Ludzie , co najmniej , jak
          w Kanadzie , rownie ciepli sa w Grecji. A przeciez to sa porownania tylko z
          krajami Europy. Bez siegania do Azji Poludniowo-wschodniej czy Australii/Nowej
          Zelandii.

          Gdzie zwierzakom wciaz sie powodzi dobrze, nie tak jak w Polsce.

          Gdzie widok kazdego psa na lancuchu, przywiazanego do budy powodowal by u mnie
          napad bolu wiencowego.

          Jak potrzebuje pelnej "turystycznej " kultury to lece prosto na Hawaje (
          bezposredni samolot !), albo na Floryde ( jak mam ochote popatrzyc w oczy
          krokodylicom). I wiem, ze pisuardessa nie bedzie ode mnie zadala pieniedzy za
          kazdy kawalek papieru toaletowego.
          >
          > Pytanie: Ile czeka się w Wawie na rozpatrzenie wniosku imigracyjnego?

          Nie wiem. To zalezy.
          Kolega ktory tutaj ostatnio przyjedzal dostal w Warszawie "ministerial permit"
          w ciagu 2 tygodni. A potrzebowal ten permit bo przyjechal tutaj formalnie
          biorac "do pracy" , jako postgraduate ( placony w dolarach ).Wszystko odbylo
          sie poprzez faksowanie, rano oddal paszport w ambasadzie i w poludnie odbieral,
          bez zadnego interview.

          Pozdrawiam
          • pikorpikor Re: wyslac, niewyslac do Polski na wakacje 30.05.04, 21:17
            Częściowo się zgadzamy. Jest wiele wspaniałych krajów do odwiedzenia. Sam
            mieszkając w Polsce odwiedziłem już 4 kontynenty.

            Chodzi mi o to, że fajnie chyba czasem odwiedzić kraj, z którego się pochodzi?
            W Polsce można wiele rzeczy krytykować ale jest też wiele w porządku i
            ciekawych. Znajomych starych odwiedzić? Rodzinę (chyba, że tylko czeka na
            dollars a nie na Was)?

            Dzięki za dane co do wniosków imigracyjnych. To i tak któtko kilka miesięcy.
            żnaloma czeka na green card już 4 lata jako mężatka w Stanach...

            I wiem, ze pisuardessa nie bedzie ode mnie zadala pieniedzy za
            > kazdy kawalek papieru toaletowego.

            Czyżby nasz "códowny" LOT smilesmile

            > Kolega ktory tutaj ostatnio przyjedzal dostal w Warszawie "ministerial
            permit"
            > w ciagu 2 tygodni. A potrzebowal ten permit bo przyjechal tutaj formalnie
            > biorac "do pracy" , jako postgraduate ( placony w dolarach ).Wszystko odbylo
            > sie poprzez faksowanie, rano oddal paszport w ambasadzie i w poludnie
            odbieral,
            >
            > bez zadnego interview.

            Spoko, ale to już jest inna bajka. Co nie znaczy, że się nie da.

            Pozdr.
            • chiefexecutiveofficer Re: wyslac, niewyslac do Polski na wakacje 30.05.04, 21:24
              pikorpikor napisał:


              >
              > Chodzi mi o to, że fajnie chyba czasem odwiedzić kraj, z którego się
              pochodzi?
              > W Polsce można wiele rzeczy krytykować ale jest też wiele w porządku i
              > ciekawych. Znajomych starych odwiedzić? Rodzinę (chyba, że tylko czeka na
              > dollars a nie na Was)?

              Mozna, ale na internecie ma sie znajomych wszedzie, jak wiesz . I to jest
              wlasnie wspaniale.Nie wszystkich wiec ciagnie do Polski , chyba to normalne. A
              poza tym niektorzy sie boja, zwlaszcza po tych przejsciach z paszportami/wizami
              jakie Polska zafundowala "polonii".

              >
              > Dzięki za dane co do wniosków imigracyjnych. To i tak któtko kilka miesięcy.
              > żnaloma czeka na green card już 4 lata jako mężatka w Stanach...

              Tu jest mowa o Kanadzie.

              >
              > I wiem, ze pisuardessa nie bedzie ode mnie zadala pieniedzy za
              > > kazdy kawalek papieru toaletowego.
              >
              > Czyżby nasz "códowny" LOT smilesmile

              Chyba nie znasz tego okreslenia "pisuardessa" = babcia klozetowa.

              >
              > > Kolega ktory tutaj ostatnio przyjedzal dostal w Warszawie "ministerial
              > permit"
              > > w ciagu 2 tygodni. A potrzebowal ten permit bo przyjechal tutaj formalnie
              > > biorac "do pracy" , jako postgraduate ( placony w dolarach ).Wszystko odby
              > lo
              > > sie poprzez faksowanie, rano oddal paszport w ambasadzie i w poludnie
              > odbieral,
              > >
              > > bez zadnego interview.
              >
              > Spoko, ale to już jest inna bajka. Co nie znaczy, że się nie da.
              >


              Pogadaj z wlascicielem kazdego duzego i porzadnego interesu w Kanadzie to Ci
              powie jak to jest.
              Nie ma tajemnic...

              Pozdrowka

              CEO
              • pikorpikor Re: wyslac, niewyslac do Polski na wakacje 30.05.04, 21:41
                zwlaszcza po tych przejsciach z paszportami/wizami
                >
                > jakie Polska zafundowala "polonii".

                Co zrobili? Z tego co wiem jak wjerzdżasz na polskim - jesteś traktowany jaok
                ob. Polski jak na kanadyjskim to jako ob. Kanady? Czy to o to chodzi?

                Wiem, że tu mowa o Kanadzie. To było tylko tak porównawczo z US...

                > Pogadaj z wlascicielem kazdego duzego i porzadnego interesu w Kanadzie to Ci
                > powie jak to jest.
                > Nie ma tajemnic...
                >

                Nie mówię, że chodzi o jakieś nieczyste sparawy czy tajemnice. Wiadomo, że jak
                znasz kogo trzeba to nie ma problemów bo Cie zatrudni albo da "tylko" gwarancję
                zatrudnienia...

                Pozdr.
          • starypierdola I am with you, dra 07.08.04, 02:12
            Tyle ze na Florydzie to aligatory, nie krokodyle.

            No ale jak ktos z Alberty: ani szczurow, ani wezy, to mu to mozna wybaczyc smile))

            SP
        • ana1p Re: wyslac, niewyslac do Polski na wakacje 06.08.04, 21:31
          pikorpikor napisał:
          > Pytanie: Ile czeka się w Wawie na rozpatrzenie wniosku imigracyjnego?

          nawet i do kilku miesiecy
Pełna wersja