Dodaj do ulubionych

jak ci sie jezdzi samochodem w Kanadzie ?

30.05.04, 11:48
Niewatpliwie zalezy to od tego gdzie jezdzisz, a takze czym.

Ale czy czujesz sie na drodze w Kanadzie pewniej , niz czules sie w Polsce ?
Obserwuj wątek
    • ana1p Re: jak ci sie jezdzi samochodem w Kanadzie ? 30.05.04, 11:54
      dradam1 napisał:

      > Niewatpliwie zalezy to od tego gdzie jezdzisz, a takze czym.

      zwyklym ososbowym i w dodatku malym
      zwklym osobowym i duzym
      minivanem
      SUV-em
      pick-up truck'iem

      wszystko zalezy jak sam stwierdzasz

      >
      > Ale czy czujesz sie na drodze w Kanadzie pewniej , niz czules sie w Polsce ?

      w Polsce nie prowadzilam
      jedynie jako pasazer ale to bylo tak dawno
      a tutaj?
      sa w Vancouver dzielnice gdzie zawsze mam dusze na ramieniu, chocby w Richmond
      za to w White Rock zupelnie jest inaczej

      tylko mi niech nikt nie mowi , ze jestem rasistka smile
      • dradam1 Re: jak ci sie jezdzi samochodem w Kanadzie ? 30.05.04, 23:22
        frankie36 napisała:

        > Uwielbiam jezdzic samochodem w Kanadzie,wspaniale drogi(w Albercie-z tego co
        > slyszalam najlepszy stan drog),przestrzen,

        Tak, to jest cos. Jak ktos przyjedza do Kanady, w odwiedziny do nas, to zwykle
        mowie, ze najtrudniej jest w Kanadzie jechac prosta droga te pierwsze 200-300
        km. Potem juz czlowiek do takich "prostych odcinkow" przywyka.

        Niektorzy wykorzystuja ten czas czytajac ksiazki. Golenie sie nie jest wskazane.

        > przewaznie dobre maniery,mowie
        > przewaznie bo juz pare razy unioslam palec w znanym wszystkim gescie.

        Czy mozesz ten gest opisac ?

        Nie wiem czy wszyscy w Polsce go znaja.

        Ja pokazuja go rzadko, bo w starciu z moim samochodem (obecnie uzywanym) malo
        ktory osobowy "wytrzyma".

        Pozdrawiam

        dra.
      • fredek_kruger Re: jak ci sie jezdzi samochodem w Kanadzie ? 09.06.04, 16:16
        aga_rn napisała:

        > Za wolno, trzeba pilnowac ograniczenia szybkosci

        Na "halweju" zawsze mozesz bezpiecznie jechac 120 i gliniak cie nie tknie.
        Wypada tylko zwolnic nieco jak jedzie obok ciebie, bo nieraz patrzy znaczaco.
        Gdyby podniesli limit do 120 to ludziska zaraz by jezdzili 140. Ja zwykle
        darlem 130-140, ale moj przydzial szczescia drogowego pewnie sie skonczyl, bo
        zaczale obrywac ostatnio, wiec troche przykucnalem.

        bo wszedzie sporo "hau-hau" wink

        Ale generalnie sa w porzadku - dostalem na przestrzeni lat ladnych pare
        mandatow (glownie za predkosc, hehehe) i chociaz mnie nigdy nie cieszyly, to
        jednak zawsze dostalem je zasluzenie, a czasem byli nawet bardziej "lenient".
        W zeszlym roku tylko trafil mi sie jeden zakichany mlodzian. Wlepil mi mandat
        za cos co ludzie robia na tym skrzyzowaniu rutynowo, dziesiatki razy dziennie.
        Chcial sie widocznie popisac jaki jest dzielny, bo mial na tylnym siedzeniu 2
        kadetow czy cos takiego. Gwizdek kopany.
        • aga_rn Re: jak ci sie jezdzi samochodem w Kanadzie ? 09.06.04, 16:34
          fredek_kruger napisał:

          > aga_rn napisała:
          >
          > > Za wolno, trzeba pilnowac ograniczenia szybkosci
          >
          > Na "halweju" zawsze mozesz bezpiecznie jechac 120 i gliniak cie nie tknie.
          > Wypada tylko zwolnic nieco jak jedzie obok ciebie, bo nieraz patrzy znaczaco.
          > Gdyby podniesli limit do 120 to ludziska zaraz by jezdzili 140. Ja zwykle
          > darlem 130-140, ale moj przydzial szczescia drogowego pewnie sie skonczyl, bo
          > zaczale obrywac ostatnio, wiec troche przykucnalem.

          Heh, no wlasnie, tylko 120 wink A czasem moznaby bylo troszke depnac wink
          Ja mam na swoim koncie jeden mandat (112 w 80 km/h zone) - jeszcze go mam bo
          sad pod koniec czerwca, no i teraz musze bardzo uwazac. W ubieglym roku
          zalatwialam nowe ubezpieczenie, i jeden mandat meza sprzed 2 lat juz to
          ubezpieczenie podniosl.
          Mam kolezanke w pracy ktora placi za swoje auto 7 tys. rocznie - za mandaty.
          Z drugiej strony - slyszalam od paru ludzi (w tym dwoch gliniarzy) ze
          policjanci czesto sa OK dla pielegniarek i nie daja mandatow. Dlatego ja mam
          teraz swoja licencje zaraz obok prawa jazdy wink plus zawsze mam sluchawki i ID w
          aucie - wisza przy lusterku. Tak na wszelki wypadek wink

          > Chcial sie widocznie popisac jaki jest dzielny, bo mial na tylnym siedzeniu 2
          > kadetow czy cos takiego. Gwizdek kopany.

          Pewnie mieli u niego training wiec puscic to Cie raczej nie mogl, musial
          byc "by the book".
          Ja jezdze Hwy 89 do 400 - tam na odcinku paru km, pomiedzy Alliston a
          Cookstown, codziennie sa conajmniej trzy miejsca w ktorych najczesciej stoja
          (jak to sie mowi w Polsce - czesto z suszarka wink ) Plus w nieoznakowanych
          wozach. Tam jest bardzo fajny, prosty odcinek - a ograniczenie do 80. Wlasnie
          tam mnie przylapal sad
          • za_morzem jak ci sie jezdzi samochodem w Kanadzie ? 15.08.04, 19:18
            "Z drugiej strony - slyszalam od paru ludzi (w tym dwoch gliniarzy) ze
            policjanci czesto sa OK dla pielegniarek i nie daja mandatow"
            hehe, ktory facet nie lubi pielegniarek wink, szczegolnie w bardzo obcislych i
            krotkich ubrankach.
            a tak powaznie to w kanadzie istenieje duza solidarnosc miedzy szeroko
            pojetymi "mundurowymi". mam tu na mysli glownie strazakow, obsluge ambulansow
            no i policje. to tacy tutejsi wspolczesni bohaterowie sluzacy spoleczenstwu na
            pierwszej linii ognia wink.
            • aga_rn Re: jak ci sie jezdzi samochodem w Kanadzie ? 16.08.04, 16:13
              za_morzem napisał:

              > "Z drugiej strony - slyszalam od paru ludzi (w tym dwoch gliniarzy) ze
              > policjanci czesto sa OK dla pielegniarek i nie daja mandatow"
              > hehe, ktory facet nie lubi pielegniarek wink, szczegolnie w bardzo obcislych i
              > krotkich ubrankach.

              Hehe, takich sie chyba tutaj w Kanadzie nie znajdzie wink Wszystkie chodza w
              scrubs, jak juz ktoras sie zobaczy w sukience, to takiej za kolano, a
              delikwentka w bialych rajstopach i w wieku zblizonym do emerytury smile

              > a tak powaznie to w kanadzie istenieje duza solidarnosc miedzy szeroko
              > pojetymi "mundurowymi". mam tu na mysli glownie strazakow, obsluge ambulansow
              > no i policje. to tacy tutejsi wspolczesni bohaterowie sluzacy spoleczenstwu
              na
              > pierwszej linii ognia wink.

              To prawda. A ja mam jakos straszna slabosc do strazakow, sa bardzo mescy w
              swoich helmach i ognioodpornych kombinezonach wink
              Pozdr.
    • ryla Re: jak ci sie jezdzi samochodem w Kanadzie ? 15.08.04, 09:20
      Jeżeli komuś lepiej jeżdziło się w Polsce to będzie musiał zmienić zdanie bo od
      1.05. sprowadzono do Polski ok. 300.000 samochodów z Zachodniej Europy, głównie
      z Niemiec. Po wejściu do Unii można sprowadzać stare samochody i w większości
      są to kilkunastoletnie wyeksploatowane pojazdy kupowane za 200 do 500 Euro.
      Wydziały komunikacji w większości miast w Polsce są zablokowane, na rejestrację
      trzeba czekać ponad 2 miesiące. Jeżeli wszystkie te samochody dołączą do już
      jeżdżących to jazda po polskich wąskich i dziurawych drogach będzie tragiczna a
      autostrady są budowane w tempie 10 do 20 km rocznie. Pewnym rozwiązaniem jest
      tylko to że paliwo jest bardzo drogie i większość szczęśliwych posiadaczy
      samochodów nie będzie miało finansów na ich zatankowanie.
    • za_morzem jak ci sie jezdzi samochodem w Kanadzie ? 15.08.04, 19:10
      przez ostanie lata zdecydowanie kultura jazdy sie obnizyla, pisze o Vancouver.
      jeszcze okolo 10 lat temu nie do pomyslenia bylo zeby ktos nie wpusil przed
      siebie kierowcy zmieniajacego pas. obecnie trzeba przepuscic nawet pare
      samochodow, az znajdzie sie na tyle mily kierowca ktory nas wpusci.
      pozatym ewidentnie kierowcy nie znaja przepisow, widac w ich oczach niepewnosc
      gdy znajduja sie w bardziej skomplikowanych sytuacjach, zatrzymuja sie np. na
      drodze z pierwszenstwem na 2 way stop mylac skrzyzowanie z 4 way stop.
      glownie chodzi tu o nowych immigrantow z azji, zreszta ich umiejetnosci w tej
      dziedzienie sa niemal przyslowiowe.
      jeszcze jedna rzecz ktora zdecydowanie rozni kanade od europy, nie ma szybkiej
      i wolnej linii. czesto na autostradzie trzy samochody jada obok
      siebie "tyraliera" blokujac cala szerokosc drogi i na mysl im nie przyjdzie ze
      lewy pas jest dla tych ktorzy chca przycisnac pedal gazu.
      • starypierdola Pewno ci Chinczycy!! 15.08.04, 22:29
        >>> przez ostanie lata zdecydowanie kultura jazdy sie obnizyla, <<

        W Hong-kongu jezdza po lewej stronie, w Chinach srodkiem, a tu nagle im kaza
        jezdzic po prawej stronie ....

        Wcale sie nie dziwie!

        Sp
    • sylwek07 Re: jak ci sie jezdzi samochodem w Kanadzie ? 15.08.04, 23:11
      czesc,jesli bede miec polskie prawko i do tego miedzynarodowe to ile czasu moge
      jezdzic samochodem.i czy musze miec jakies pismo od znajomych ze mi pozyczaja
      samochod jak bede sam jechal?czy tylko dowod rejestracyjny ,ubezpieczenie i
      prawo jazdy i plus kilka dol can i w droge...pozdrawiam

      ps:raz jechalem w strone Montrealu jakies 170 km w 5 osob,a potem jakis
      motocyklista nas wyprzedzil i za pare km dalej zapala go policja wiec mielismy
      szczescie,a tak pozatym podobaly mi sie znaki drogowe(taki fajny mlotek
      sedziowski i na dole kwota 400 dl.can za wyrzucanie smieci za okno)..
    • mil1215 Re: jak ci sie jezdzi samochodem w Kanadzie ? 16.08.04, 10:55
      Pojezdzilismy fantastycznie - to moze gdzies zaparkujemy?



      Parkowanie samochodu w śródmieściu Toronto stwarza już teraz wiele trudności.

      Jeżeli w ogóle uda się znaleźć miejsce na parking to trzeba się spodziewać, że
      po opłacie za tą wygodę nasze portfele będą trochę lżejsze.

      Zgodnie z międzynarodowym sondażem, Toronto i GTA jest uważane za jedne z
      najdroższych metropolii w Ameryce Północnej, jeżeli chodzi o koszt parkowania
      samochodu.

      Colliers Intarnational ogłosiło, że GTA jest najdroższym miastem w Kanadzie pod
      względem cen za nierezerwowane miesięczne miejsca parkingowe.

      Obecnie podobne miejsce kosztuje kierowców średnio 268 dolarów miesięcznie.
      Zdaniem obserwatorów tych cen najprawdopodobniej można się spodziewać, że
      ulegną podwyżce, kiedy zostaną wybudowane nowe kondominia w śródmieściu
      Toronto, wykorzystując wolne place, które były dotychczas używane jako
      parkingi.

      Prezydent Toronto Parking Authority zaznaczył, że w przyszłości znalezienie
      miejsca do parkowania będzie jeszcze trudniejsze. Według sondażu
      przeprowadzonego przez Colliers International Toronto jest na 10 miejscu pod
      względem najdroższych miast do parkowania w Ameryce Północnej.

      www.gazetagazeta.com/artman/publish/article_6252.shtml

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka