Pies sasiada szczekal cala noc-Realia Kanady

02.06.04, 06:25
To bylo cos niesamowitego.
Sasiad moj,Chinczyk z Hong Kongu (Mial kiedys taka opcje wyjechania z Chin do
Hong Kongu i z niej skorzystal,wiec jest teraz Chinczykiem z Hong Kongu),
kupil sobie w zeszlym roku ( dokladnie bylo to 24 Kwietnia 2004) malego
pieska,z rasy Pekinczyk (Mial tez inne opcje ale ich nie wykorzystal).

Pieska Chinczyk z Hong Kongu (Mowa tu o tym sasiedzie moim,Chinczyku z Hong
Kongu co mial kiedys opcje wyjechania z Chin do Hong Kongu )nazwal
Sparky (Mial tez inne opcje nazwania pieska,min.Burek,Szarik i Kora - ale z
nich nie skorzystal)

A wiec,ten piesek Chinczyka z Hong Kongu co mial kiedys opcje wyjechac z Chin
do Hong Kongu - szczekal cala noc.
To bylo cos niesamowitego.

    • frankie36 Re: Pies sasiada szczekal cala noc-Realia Kanady 02.06.04, 06:32
      Fajnego masz sasiada,nie wiedzialam,ze ten twoj Chinczyk z Hong Kongu ,znal
      takie typowo polskie psie imiona jak Burek czy Szarik,ze bral je pod
      uwage.Albo mu je podpowiedzial jego sasiad ,Polak z Otwocka,tylko szkoda,ze nie
      nazwal tego pekinczyka Szarik,przynajmniej jakby szczekal moglbys sobie
      wyobrazac,ze czterej pancerni przyjada i go zabiora
      • henryszum Re: Pies sasiada szczekal cala noc-Realia Kanady 02.06.04, 06:40
        frankie36 napisała:

        > Fajnego masz sasiada,nie wiedzialam,ze ten twoj Chinczyk z Hong Kongu ,znal
        > takie typowo polskie psie imiona jak Burek czy Szarik,ze bral je pod
        > uwage.Albo mu je podpowiedzial jego sasiad ,Polak z Otwocka,tylko szkoda,ze
        nie
        >
        > nazwal tego pekinczyka Szarik,przynajmniej jakby szczekal moglbys sobie
        > wyobrazac,ze czterej pancerni przyjada i go zabiora
        --------------
        ty frankie sie nie nasmiewuj ze mnie.To sa realia zycia w Kanadzie.
        Proby kradziezy paliwa i nocne szczekanie psow
        • frankie36 Re: Pies sasiada szczekal cala noc-Realia Kanady 02.06.04, 06:50
          Musze przyznac ,ze mnie rozsmieszyles,ale jak sam zapewne wiesz nawet
          Amerykanie sie smieja z kanadyjskich news(mam nadzieje,ze dobrze napisalam),ze
          to niby u nich morderstwo goni morderstwo,napady ,crime a tutaj np.dyskusja,czy
          we wlasciwym miejscu umieszczono znak stopu.Nie dziw sie wiec nam ,ze moze cos
          wyolbrzymiamy.Naprawde jestem sama z trojka dzieci w domu i nie chcialabym ,by
          nawet ktos krecil sie kolo domu po paliwo,czy cos innego.A co ty robisz,ze
          nasze gadania tak cie nudza ?
    • dradam1 Re: Pies sasiada szczekal cala noc-Realia Kanady 02.06.04, 07:22
      "Pies szczekal na zlodzieja
      Cala noc sie trudzil
      Obili go nad ranem
      Bo pana obudzil..."

      A jaka byla druga zwrotka ?

      Moj roti malo szczeka. Ale lubi pogonic sobie za kojotami.. No i nie znosi
      parzystokopytnych .

      Pozdrawiamy

      dra & Max
      • frankie36 Re: Pies sasiada szczekal cala noc-Realia Kanady 02.06.04, 07:26
        My mamy mieszanca lab+golden retriever ,bardzo cute ale i glosny,niech no tylko
        ktos przejdzie po chodniku od naszej strony domu ,a szczegolnie nie lubi
        mlodych chlopakow ubranych w ciemne garnitury chodzacych parami(czyt.mormoni)A
        tak na boku w Polsce klerycy tez wchodzili parami.
        • ana1p Re: Pies sasiada szczekal cala noc-Realia Kanady 02.06.04, 20:26
          Kochani,
          prosze nie zrozumcie mnie zle smile
          uwielbiam sie smiac i (dziekuje henryszum) za ten watek
          dawno sie tak nie usmialam
          gdyby wiecej bylo na internecie takich watkow (forum) to ludziom zylo bu sie
          milej i przyjemniej
          poczucie humoru jest najwazniejsza sprawa (to moje zdanie) w zyciu czlowieka
          ludzie jednak roznia sie a wiec inne osoby mogly inaczej odebrac (przesmieszna
          opowiesc o piesku szczekajacym) twoj wpis henryszum.

          Uwielbiam Monty Python, This hour has 22 minut (czy jakos tak)
    • ana1p Re: Pies sasiada szczekal cala noc-Realia Kanady 06.08.04, 07:59
      henryszum napisała:

      > To bylo cos niesamowitego.

      Jaki jest dalszy ciag tej opowiesci? Czy piesek dalej szczeka?
    • starypierdola Szczekal, eh?? 06.08.04, 08:28
      Dziwne....

      Bo Chinczycy psy jedza. Wiec ten Twoj Chinczyk jakis dziwny!!! Pewno chodzi do
      TD i na bankomacie wyczytal ze ...

      A moze go chcial zabic na jutrzejszy obiad? Ale to nie prawdopodobne. Chinczycy
      psy jedza glownie zima, bo pise mieso "rozgrzewa od srodka"!!

      Dziwne....

      SP
      • hjk11 Re: Szczekal, eh?? do henryszum 09.08.04, 21:04
        Zaloze sie henryszum, ze mieszkasz w Vancouversmile))
        Mam racje?
        Pozdr.
        Mag
        • kinky5 piesek... 09.08.04, 22:32
          dobre, podobalo mi sie........
        • henryszum Re: Szczekal, eh?? do henryszum 10.08.04, 04:36
          hjk11 napisała:

          > Zaloze sie henryszum, ze mieszkasz w Vancouversmile))
          > Mam racje?
          > Pozdr.
          > Mag


          A dlaczego tak myslisz ?
          I o ile chcesz sie zalozyc ?
          • hjk11 Re: Szczekal, eh?? do henryszum 10.08.04, 05:25
            Wlasnie, o ile? smile
            A mysle tak dlatego, ze w Vancouver co drugi sasiad (prawie co drugi) to
            Chinczyk z Hong Kongu. smile))
            Mam racje? Pewnie nie. sad
            Pozdr.
            Mag
            • henryszum Re: Szczekal, eh?? do henryszum 10.08.04, 06:54
              hjk11 napisała:

              > Wlasnie, o ile? smile
              > A mysle tak dlatego, ze w Vancouver co drugi sasiad (prawie co drugi) to
              > Chinczyk z Hong Kongu. smile))
              > Mam racje? Pewnie nie. sad
              > Pozdr.
              > Mag
              ------------------
              zakladamy sie o ptasie mleczko ! - I nie te badziewie na wage ale prawdzie
              wedlowskie.
              Ja mowie,ze w Vankuver nie mieszkam.Ty twierdzisz odwrotnie.


              Czy zaklad stoi ?
              • za_morzem surrey moze? 10.08.04, 07:06
                ???
          • za_morzem a ja nie mam sasiada chinczyka 10.08.04, 05:49
            tylko koreanczyka big_grin
            • hjk11 Re: a ja nie mam sasiada chinczyka 10.08.04, 21:39
              Ja tez nie, tylko bialego Kanadola smile.
              Henryszum, piszac Vancouver, mialam na mysli Greater Vancouver, czyli Vancouver
              z przyleglosciami. smile
              Czy to sie liczy? Ptasie mleczko moze byc, ale kto wygral? smile
              Pozdr.
              Mag
Pełna wersja