emigracja - pytanie do tych co to przeszli

20.06.04, 20:36
Staram się o wyjazd do Kanady (permanent resident - skill worker) od czterech
lat. Jestem już po interview i badaniach lekarskich i czekam na ostateczną
odpowiedź (mam nadzieję). Chciałam zapytać jak długo to jeszcze może potrwać
(złozyłam wniosek w 2000r, badania w maju 2004)? Czy ktoś wie co jeszcze może
mi się przydażyć po drodze do upragnionej wizy?
    • byt2 Re: emigracja - pytanie do tych co to przeszli 21.06.04, 06:15
      Nie potrafie odpowiedziec na pytanie ale mysle ze juz niedlugo bedziemy mogli
      Tobie powiedziec Welcome to Canada.
      • ma.pi Re: emigracja - pytanie do tych co to przeszli 21.06.04, 17:39
        Po badanich to juz idzie szybko. Jakis 3 miesiace. Bo oni te badania wysylaja
        chyba do Londynu do zatwierdzenia.

        Pozdr.
    • fredek_kruger Re: emigracja - pytanie do tych co to przeszli 24.06.04, 05:54
      osobista napisała:

      > Staram się o wyjazd do Kanady (permanent resident - skill worker) od czterech
      > lat.

      Chcesz mi powiedziec, ze ten proces teraz trwa 4 lata? Skladalas skompletowane
      papiery w 2004?
      • osobista Re: emigracja - pytanie do tych co to przeszli 24.06.04, 18:55
        Na to chyba wygląda. Złozyłam komplet dokumentów w 2000 r a poniewaz niedawno
        zmieniły sie przepisy (od 2003r jakaś inna skala punktów)- dostałam od nich
        info, że jesli jestem jeszcze zainteresowana to musze składac wszystko jeszcze
        raz- złozyłam we wrzesniu 2003. I czekam sad I nic...
    • molsoncanadian Re: emigracja - pytanie do tych co to przeszli 29.06.04, 04:18
      o man!
      dla mnie to byl moment
      komplet papierow zlozylem w lipcu 1998, w grudniu 1998 odbralem IMM1000, w
      styczniu 1999 wyladowalem w Toronto, od grudnia 2002 moge powiedziec:

      I AM CANADIAN

      i moge to powiedziec proudly:

      I AM CANADIAN


      powodzenia i naprawde warto
      • parkieciarz_z_vancouver Re: emigracja - pytanie do tych co to przeszli 29.06.04, 05:48
        molsoncanadian napisał:

        > o man!
        > dla mnie to byl moment
        > komplet papierow zlozylem w lipcu 1998, w grudniu 1998 odbralem IMM1000, w
        > styczniu 1999 wyladowalem w Toronto, od grudnia 2002 moge powiedziec:
        >
        > I AM CANADIAN
        >
        > i moge to powiedziec proudly:
        >
        > I AM CANADIAN
        >
        >
        > powodzenia i naprawde warto
        ------------------------
        zebys sie nie zesral pajacu
        • ana1p Re: emigracja - pytanie do tych co to przeszli 05.08.04, 00:27
          parkieciarz_z_vancouver napisał:

          > molsoncanadian napisał:
          > > styczniu 1999 wyladowalem w Toronto, od grudnia 2002 moge powiedziec:
          > > I AM CANADIAN
          > > i moge to powiedziec proudly:
          > > I AM CANADIAN
          > > powodzenia i naprawde warto
          ------------------------
          > zebys sie nie zesral pajacu

          I w czym jest problem, ze molsoncanadian jest dumny i pisze I AM CANADIAN
          Uwazam, ze problem jest w braku tolerancji i szacunku do uczuc innych ludzi

          pozdrowka
      • parkieciarz_z_vancouver Odpowiedz do autorki 29.06.04, 05:49
        ja po medical musialem jeszcze czekac ok 3-4 miesiecy
        • osobista Re: Odpowiedz do autorki 29.06.04, 19:01
          Dzięki za post - uzbrajam się w cierpliwość
      • fredek_kruger Re: emigracja - pytanie do tych co to przeszli 29.06.04, 20:55
        molsoncanadian napisał:

        > komplet papierow zlozylem w lipcu 1998, w grudniu 1998 odbralem IMM1000, w
        > styczniu 1999 wyladowalem w Toronto

        I to tez na "skilled"? No prosze jak szybciutko. Ale to byl rok 98 kiedy crowd
        w Polsce byl jeszcze zachlysniety "sukcesem gospodarczym" pierwszej polowy lat
        90, a tylko nieliczni zorientowali sie wowczas, ze w Polsce dobrze nie jest i
        nie bedzie. Gratuluje szybkiego refleksu, hehehe. Dzisiaj wszyscy sie juz
        polapali, ale tymczasem uformowal sie ugly, 4-letni lineupik
        • za_morzem Sa tez inne sposoby na przyjazd do Kanady 30.06.04, 06:59

          W Polsce ciagle malo co kto wie o tym ze mozna tak latwo wyjechac do Kanady.
          Sa tez inne sposoby na dostanie sie tutaj, wystarczy wyjechac jako opiekun/ka
          do niepelnosprawnego lub opiekun/ka do dziecka (au pair). Po dwoch latach osoba
          taka uzyskuje prawo do skladania podania o landed immigrant visa.
          Co do "line up-u" to to chyba nie to, po prostu ta pani ma niefart albo cos jej
          sie pomylilo. Do Kanady przyjezdza 10 x wiecej immigrantow z Chin, Indii czy z
          krajow Bliskiego Wschodu niz z Polski i jakos u nich "line-upow" nie ma. Inna
          sprawa ze nie wiadomo z jakiej przyczyny Polakom procedura przyjazdu "na zawod"
          zwykle zabierala wiecej czasu niz chetnym z np. w/w krajow.
          • ana1p Sa tez inne sposoby... - w istocie samej 30.06.04, 20:18
            za_morzem napisał:

            > Sa tez inne sposoby na dostanie sie tutaj, wystarczy wyjechac jako opiekun/ka
            > do niepelnosprawnego lub opiekun/ka do dziecka (au pair). Po dwoch latach
            > osoba taka uzyskuje prawo do skladania podania o landed immigrant visa.

            na ten temat pocztaj polski tekst pod linkiem
            anapol.com/aupair/pl/tekst.html
            sa tam linki do stron rzadowych

            > Inna sprawa ze nie wiadomo z jakiej przyczyny Polakom procedura przyjazdu "na
            > zawod" zwykle zabierala wiecej czasu niz chetnym z np. w/w krajow.

            w tej sprawie warto wykonc analize jak w rzeczywistosci wygladaja owe procedury
            i w tej sprawie mozna zasiegnac "jezyka" z pierwszej reki w kregach
            kanadyjskiego rzadu. Niesadzisz?

            pozdrowka
            • sicina Re: Sa tez inne sposoby... - w istocie samej 01.07.04, 11:01
              czesc mam kilka pytan wlasnie zdecydowalam sie na wyjazd do kanady jako au pair
              czy ktos moze mi powiedziec ile trwaja formalnosci i jak to naprawde wyglada i
              jeszcze czy ktos wie cos wiecej o tej "firmie" www.anapol.com czy mozna im
              ufac? nie chcialabym wywalic pieniedzy w bloto pozdrawiam
              • dradam1 Re: Sa tez inne sposoby... - w istocie samej 01.07.04, 15:41
                Moja znajomosc tematu opiera sie na tym, ze od czasu do czasu podpisuje papiery
                stwierdzajace, ze dana osoba wymaga opieki.

                Program wspomniany ( Live - in - Caregiver ) zastapil w praktyce sponsorowanie
                rodziny (mozna sponsorowac obecnie do Kanady jedynie dzieci - niepelnoletnie-
                meza/zone i rownowazniki). Jezeli wiec tak sie zlozy, ze babcia jest stara i
                chora to nie za bardzo bylo jak sprowadzic do Kanady kuzynke.

                Obecnie mozna, w czesci, uzyc program "L-in-C" i stad moja znajomosc tematu.

                Primo trzeba udowodnic (wobec wladz Kanady) , ze nie ma innej osoby,
                kanadyjczyka, ktora by sie tej pracy podjela. I z reguly nie jest to trudne, bo
                nie kazdemu chce sie mieszkac przy rodzinie, uzywac tagalog ( a babcie zna
                tylko ten jezyk) i tak dalej. "udowodnienie" braku chetnych , ladnie napisane (
                a tylko na pismie sie liczy !), to wlasciwie polowa sukcesu.

                Reszta jest opisana pod : www.anapol.com/aupair/pl/tekst.html i na
                dobra sprawe nie rozumiem kto jeszcze jest potrzebny. Nie widze roli ani dla
                jakiejkolwiek (zwlaszcza platnej ) agencji, ani dla adwokata. Pracownicy
                kanadyjskich urzedow pracy jak rowniez imigracyjni sa bardzo pomocni w
                zalatwianiu takich spraw. Dobra komunikacja z nimi jest podstawa sukcesu, co
                obserwuje czesto. Moze zalatwienie formalnosci potrwac pare miesiecy czy nawet
                rok, ale i tak jest to znosnie biorac pod uwage, ze osoba wjezdzajaca w tym
                programie ma w kieszeni pozostanie w Kanadzie na stale ( jak chce).

                Jak masz jakies pytania to nie krepuj sie napisac na priva...


                dradam1
                • ana1p Sa tez inne sposoby... - w istocie samej 01.07.04, 17:35
                  dradam1 napisał:

                  > i na
                  > dobra sprawe nie rozumiem kto jeszcze jest potrzebny. Nie widze roli ani dla
                  > jakiejkolwiek (zwlaszcza platnej ) agencji, ani dla adwokata. Pracownicy
                  > kanadyjskich urzedow pracy jak rowniez imigracyjni sa bardzo pomocni w
                  > zalatwianiu takich spraw. Dobra komunikacja z nimi jest podstawa sukcesu,

                  > dradam1

                  Podzielam zdanie dradam1'a. Kryteria kwalifikacyjne sa jasne. Znajomosc i
                  swobodne poslugiwanie sie jezykiem angielskim jest wymogiem i jesli ten warunek
                  jest spelniony a przy tym masz dostep do komputera i internetu to reszta
                  jest "dziecinnie latwa". Wydawanie pieniedzy przychodzi z zasady latwo.
                  Trudniej jest je zarobic. A wiec zastanow sie czy w twoim wypadku jest
                  koniecznoscia korzystanie z uslug posrednikow. Jesli ja decydowalabym sie
                  na "emigracje" staralabym sie byc mozliwie wszedzie i zawsze niezalezna od
                  nikogo. Oczywiscie, nieraz bywa tak, ze pomoc innych osob czy instytucji jest
                  konieczna. Korzystalabym z takiej "koniecznej" pomocy tylko wtedy i tylko wtedy
                  kiedy sama nie bylabym w stanie wykonac nastepnego kroku.

                  pozdrowka
                • byt2 Re: Sa tez inne sposoby... - w istocie samej 02.07.04, 01:13
                  dradam1 napisał:

                  Nie widze roli ani dla
                  > jakiejkolwiek (zwlaszcza platnej ) agencji, ani dla adwokata

                  -----------------------------------------

                  Od 13 kwietnia 2004 obowiazuja nowe regulacje dotyczace oferujacych platne
                  uslugi imigracyjne ktore mowia ze do ich prowadzenia MUSI sie miec autoryzacje:
                  www.cic.gc.ca/english/department/consultants/paid-reps.html


                  • ana1p Re: Sa tez inne sposoby... - w istocie samej 23.08.04, 07:46
                    byt2 napisał:
                    > Od 13 kwietnia 2004 obowiazuja nowe regulacje

                    i jak zwykle wszystko sie zgadza smile
Pełna wersja