henryszum
05.08.04, 01:54
Pojechalem z zona na long weekend do Guilford Cntr na male zakupy.
Bylismy w mallu moze z 2h.
Po wyjsciu myslelismy,ze pomylily sie nam parkingi bo to byla dopiero nasza
pierwsza wycieczka do tego malla.
Okazalo sie jednak,ze nie.Nasz samochod (Honda Accord) zapierdzielili nam
lotrzyki z Surrey.Dzisiaj juz jest sroda a samochodu ciagle nie ma.
Policja powiedziala nam,ze srednio w Surrey ginie 40 samochodow dziennie - co
czyni to stolica zlodziejstwa w calej Kanadzie.
A hindusow na ulicach tyle jak w Kalkucie na bazarze.Szok.
Czy w tym Surrey mieszkaja tylko hindusi i zlodzieje ??
Nasza stopa juz tam wiecej nie stanie.To jest pewne.