ana1p - poradź !

18.08.04, 22:39
Ana1p - zapytywałam co ze soba zabrac do Kanady. Otrzymałam co prawda posty
ale chciałabym wiedziec coś więcej: czy barc posciel, czy robic zapas
ulubionych kosmetyków, czy kupic sobie jakieś ciuchy itd (tak od babskiej
strony). Podpowiedz coś bo wybieram się w Twoje strony. Będę wdzięczna za
podpowiedż.
    • kveldulv Re: ana1p - poradź ! 18.08.04, 22:56
      tak od meskiej strony - niewazne ze nie ma jeszcze biletu i nie wiadomo, kiedy
      wyjazd - wazne, zeby zaopatrzyc sie w ulubione kosmetyki i zapas ciuchow. jakie
      to typowe smile
      • osobista Re: ana1p - poradź ! 18.08.04, 23:18
        a moze nie o wszystkim chcę tutaj pisać ? Jeśli koniecznie musisz wiedzieć to
        mam już bilet i wyznaczoną datę wyjazdu.
        • kveldulv Re: ana1p - poradź ! 18.08.04, 23:36
          niekoniecznie chce wszystko wiedziec, natomiast chcialem sobie zazartowac smile
    • ana1p rada radzie nie rowna 19.08.04, 02:23
      osobista napisała:
      > Ana1p - zapytywałam co ze soba zabrac do Kanady. Otrzymałam co prawda posty

      czuje sie wyrozniona smile

      > ale chciałabym wiedziec coś więcej: czy barc posciel, czy robic zapas
      > ulubionych kosmetyków, czy kupic sobie jakieś ciuchy itd (tak od babskiej

      posciel, znaczy poszewki, przescieradla i wszystko na lozko jest tutaj inne jak
      w Polsce. Inne wymiary i inaczej to to funkcjonuje na luzku, takze mozesz sobie
      smialo darowac. Chyba, ze zabierzesz z poszewkami rowniez i poduszki. Poszew na
      koldry tutaj sie nie spotyka. Przyjedziesz to sama zobaczysz. Ja to kiedys
      nazywalam wynalazkami hamerykanskimi. Teraz to juz sie przyzwyczailam i kiedy
      jestem w Polsce to "polskie wydanie" poscieli jakos mi nie pasuje. smile

      odnosnie kosmetykow - mysle, ze to indywidualna sprawa i jesli masz swoje
      ulubione to je zabierz. Natomiast robienie zapasu mesle ze jest zbedne. Po
      jakims czasie powinnas sie przyzwyczaic do tutejszych. Przyklad - stary,
      poczciwy krem Nivea jest tutaj osiagalny. Wszelkiego rodzaju natluszczajace
      kremy czy mleczka a nawet gele czy condisionery znajdzies tutaj i bedzie to
      zalezalo od ciebie. W przypadku konfliktu poradzisz sie specjalisty. Twoj
      lekarz skieruje cie do takowego i otrzymasz dokladne wskazowki co i jak.

      Z ciuchami - wez tylko najbardziej potrzebne i troche bielizny.
      Ktos tutaj pisal o modzie - sposobie ubierania. Sama zobaczysz. I jestem pewna,
      ze to co ujrzysz w jakims tam stopniu zszokuje Ciebie. Przez jakis czas
      bedziesz sie buntowala i odgradzala sie od tego. Po latach przesiakniesz w
      mniejszym czy wiekszym stopniu. Sposob ubierania sie (w obrebie Wielkiego
      Vancouver - w innych czesciach Kanady mysle, ze jest podobnie) odbiega
      zasadniczo od europejskiego stylu - polskiego stylu. W sklepach zobaczysz
      obrazki jak nie z tego swiata. Generalnie malo kto przywiazuje wage do
      ubierania sie. Jest zupelnie inaczej niz w Europie. Nie sadze, ze bedziesz sie
      dobrze czula, kiedy w "razacy" sposob bedziesz sie odrozniac na ulicy czy w
      jakimkolwiek centrum handlowym. Znajdziesz tutaj sklepy z europejskimi
      ciuchami. Sama zobaczysz - nie widac ich na ulicach tak wiele jak w Europie. Na
      tony znajdziesz ciuchy o przyzwoitej jakosci doslownie za "grosze". Tak samo
      jest z butami. Wez tylko najbardziej potrzebne. Reszte tutaj kupisz.

      Uwazaj. W rejonie Wielkiego Vancouver nie ma praktycznie zimy. Wiec zimowe
      ciuchy (typowe na mroz) raczej bedza bezuzyteczne. Natomiast jest wiele opadow,
      wiec wez cos na deszcz. Zreszta napewno bedziesz sie przemieszczac samochodem.
      Zalezy gdzie bedziesz mieszkac i jak z praca. Jesli zamieszkasz w budynku
      wielomieszkalnym z garazem pod nim a praca bedzie tez w budynku z garazem to
      bedziesz sie przemieszczac "sucha" noga w ta i tamta strone. Podobnie z
      zakupami. Napewno wybierzesz sklepy z parkingiem pod nim. Nawet pora zimowa
      kiedy jest kilka stopni ciepla i w dodatku "wyglada" sloneczko to zobaczysz
      wielu "porozbieranych" jakby to nie byla zima. Nieraz napotkasz obrazek w
      sklepie (dla przykladu) spozywczym - pani czy pan doslownie w pizamie - i to
      wcale nie jakis tam z "nizszej klasy" - cos mu czy jej zabraklo do kolacji to
      tak jak stal czy stala w kuchni wsiadla czy wsiadl do samochodu i "jeden peczek
      szczypioku" wyskoczyl na sekunde albo po jakas tam przyprawe.

      Zabierz poczucie humoru. To jest najwazniejsze. Jesli potrzafisz sie przestawic
      na kompletne wyluzowanie sie to to radze ze soba zabrac.
      Nie nastawiaj sie na "zycie spoleczne" w/g wzorca polonijnego. Nastaw sie
      raczej na otwarcie na kanadyjski grunt. Jesli ci sie uda obracac sie
      (przynajmniej przez pierwszy rok - dwa) w otoczeniu kandayjczykow ktorym nie w
      glowie wieczne narzekanie - to masz szanse na spokojny start. Bedzie wszystko
      dobrze. Byc moze bariera jezykowa da ci troche sie we znaki. Nie daj sie. Nie
      poddawaj sie. Gadaj, gadaj, gadaj ile ci tylko starczy sil. Nie patrz na to ze
      robisz bledy czy brakuje ci slow. Zawsze mozesz (mowiac) wtracac zapytania "jak
      to sie nazywa" czy "jak to powiedziec" i NIGDY ........ PRZENIGDY ...... nikomu
      nie mow, ze "jestes sorry poniewaz twoj jezyk - bo twoje bledy itak dalej" -
      jesli bedziesz mowic tak to wpadlas w slepa uliczke z ktorej bedzie ci ciezko
      wyjsc. Jakze czesto slysze takie zdania w wydaniu polskim czy w innych.

      Pamietaj o jednym. Wyglada na to ze Kanada robi ci "laske" ze cie przyjmuje.
      Uwierz mi. To TY robisz WIELKA LASKE, ze zechcialas przyjechac do Kanady i
      wspierac ten kraj. Jak bedziesz na miejscu to napisz prywatnie i jesli bedzie
      nam dane sie spotkac to (jesli bedziesz miala ochote) przedstawie cie kilku
      osobom (troche emigrantow z roznych krajow ale i rodowici kanadole) Sama z nimi
      porozmawiasz i sie przekonasz jak wyglada zycie w Kanadzie i oco w tym zyciu
      praktycznie chodzi. Mozesz pogadac rowniez ze starszymi ludzmi i od nich sie
      dowiesz wiele ciekawych "sprawek" - dojdziesz szybko do wnioskow, swoich
      wlasnych. I prawdopodobnie bedziesz sie smiala jak z dobrego kawalu.
      Przypomnisz soebie te wszystkie przemyslenia, ktore teraz przelatuja przez
      twoja glowe. A najlepiej jak porownasz nawet to forum i wypowiedzi na nim z
      rzeczywistoscia. Pewno zadasz pytanie - "po co to wszystko?"

      > strony). Podpowiedz coś bo wybieram się w Twoje strony. Będę wdzięczna za
      > podpowiedż.

      znasz moj email na gazeta.pl smile

      a w ogole to wszystko zalezy od twoich oczekiwan, ale tych ktore sobie cichutko
      drzemia w glebi twojej duszy.
      • kveldulv Re: rada radzie nie rowna 19.08.04, 23:50
        >>Zabierz poczucie humoru. To jest najwazniejsze. Jesli potrzafisz sie przestawic
        na kompletne wyluzowanie sie to to radze ze soba zabrac.
        Nie nastawiaj sie na "zycie spoleczne" w/g wzorca polonijnego. Nastaw sie
        raczej na otwarcie na kanadyjski grunt. Jesli ci sie uda obracac sie
        (przynajmniej przez pierwszy rok - dwa) w otoczeniu kandayjczykow ktorym nie w
        glowie wieczne narzekanie - to masz szanse na spokojny start.<<

        Podpisuje sie pod tym stwierdzeniem rekami i nogami. Swieta racja ! Najwazniejsz
        jest nastawienie z jakim sie przyjedza.
    • emerytus Re: ana1p - poradź ! 20.08.04, 06:08
      Ziemniakow zabierz ile mozesz bo we Canadowie sa po zlotowce za kilogram.
      Benzyny nie bierz bo u nas tansza jak we Polandzie.
      Doradzilbym Ci wiecej ,ale nie napisalas czy przyjezdzasz tu na stale czy tylko
      na wizytacje.
    • emerytus Re: ana1p - poradź ! 20.08.04, 06:53
      AHA....jakbys byla w rejonie WIELKIEGO TORONTO...zima...to pare majtkow z
      golfem jak najbardziej ci sie przyda....
      • hjk11 Re: ana1p - poradź ! 20.08.04, 07:16
        Gdy jade do Polski kupuje zawsze kremy, bo tam sa lepsze i tansze. Osobiscie
        lubie Eris. Tutaj tez mozna je dostac, tylko sa 3 razy drozsze. Poza tym
        podstawowe leki, przywiez ile mozesz, bo tutaj sa bardzo drogie. Jezeli lubisz
        czytac przywiez sobie polskie ksiazki. W Ontario sa od czasu do czasu targi
        polskiej ksiazki i polskie sklepy z ksiazkami, w Vancouver tego nie ma.
        Ciuchy i bizuteria, zwlaszcza srebrna sa w Polsce ladniejsze i tansze.
        Poza tym nie ma roznicy.
        Pozdrowienia.
        Mag
    • osobista Re: ana1p - poradź ! 20.08.04, 18:43
      Dziękuję wszystkim za posty ! Rzucam się w wir pakowania !
Pełna wersja