ana1p
28.08.04, 04:16
Rzad federalny Kanady naciska na koscioly kanadyjskie aby zachowaly milczenie
w czasie kampanii wyborczej. Pozwole przytoczyc luzne tlumaczenie ze strony
Canada Family Action Coalition.
Zaczyna sie mniej wiecej tak.
"Bede prosil/a kazdego Kanadyjczyka aby czytali raport zamieszczony ponizej i
potem aby przekazali go dalej. Potem dzwoncie do Czlonka Parlamentu
John McCallum i mowcie mu ze Kanadyjczycy nie beda tolerowac takiej
faszystowskiej formy lamania wolnosci w Kanadzie. Fiskus Kanadyjski (Revenue
Canada) obecnie CRA nie posiada uprawnien aby byl uzywany przez federalny
rzad liberalow do wywierania politycznego nacisku. Rzad federalny Kanady nie
uzywal fiskusa kanadyjskiego przeciwko chocby jednemu kosciolowi, ktory
popieral w czasie kampanii wyborczej zwolennikow zawierania malzens przez
homoseksualistow i lesbijki. Nie uzywal fiskusa rowniez w trakcie
wyswietlania amerykanskiego filmu Fahrenheit 911, ktory notabene lamal
federalne prawo podczas kampanii wyborczej, przez namawianie ludzi do
glosowania przeciwko konserwatystom.
Czy taka wybiorcza polityke bedzie w przyszlosci stosowana przez federalnego
fiskusa?
(...)
Piszcie w tej sprawie swoje opinie do McCallum, ale i do Prime Minister oraz
do lidera opozycji Brian Pallister."
____________________________________
Moze najpierw porozmawiajmy na tym forum na ten temat.
Z raportu wynika co nastepuje. Przedstawiciele prawni kosciolow katolickiego
i ewangelicznego zostali zaproszeni na spotkanie z przedstawicielem
kanadyjskiego fiskusa. Zostala tam im przedstawiona propozycja bez prawa
wyboru. Albo koscioly beda siedziec cicho podczas kampanii wyborczej albo
straca status przywilej nieplacenia podatkow od dochodu. Koscioly zostaly
oskarzone o dzialalnosc "partyzancka" przeciwko partiom o przeciwnych
opiniach niz koscioly a dotyczacych przerywania ciozy oraz zawierania
malzenstw przez partnerow tej samej plci.
Zwlaszcza jesli chodzi o zawieranie tego rodzaju malzenstw mial miejsce na
tym spotkaniu glowny nacisk.
Przedstawiciel fiskusa wyraznie powiedzial: - "najlepiej co wasze isnstytucje
moga zrobic podczas wyborow to stac z daleka od tego rodzaju tematow"
i dalek kontynuowal - "istnieje wiele specyficznych tematow, zwlaszcza
podczas wyborow, wybitnie politycznych" Wiele tematow wlaczajac biede zostaly
wlaczone do tego samego gatunku do przemilczenia. Przedstawiciel fiskusa
porownywal: - "kiedy w czasie Swiat Bozego Narodzenia widnieja w gazetach
calostronicowe ogloszenia na ten temat, nie jest to sprawa polityczna -
natomiast w czasie wyborow staje sie to tematem politycznym"
-------
itd ... itd
slowem zyjemy w kraju w ktorym rzad federalny w sposob nieukrywany zmusza
takie instytucje jak koscioly do "niezabierania glosu" na tematy zwiazane
z zyciem czlowieka, narodzinami, zawieraniem malzenstw. I robi to w taki
sposob jak doslownie mialo to miejsce za pamietnych czasow w Polsce Ludowej.
A najciekawszy w tym wszystkim jest fakt, ze wlasnie w czasie federalnych
wyborow Zjednoczony Kosciol Kanadyjski (United Church of Canada) wyraznie i
glosno popieral zwolennikow malzenstw homoseksualistow i lesbijek i nie
otrzymal ze strony fiskusa kanadayjskiego ani jednego slowa reprymendy, z
powodu namawiania ludzi do glosowania za partiami popierajacymi tego rodzaju
malzenstwa.
A co wy myslicie na ten temat? Pytanie kieruje do Polakow obywateli Kanady.
Czy to nas obchodzi tak jak zeszloroczny snieg?
W jakim kraju beda mieszkac nasze dzieci i dzieci naszych dzieci za lay
dziesiat?
Jak bedzie wygladalo spoleczenstwo tego kraju, gdzie morale rodzinne beda z
wolna przesuwaly sie w kierunku modelu
rodziny: ....... mama + mama + dziecko = normalna rodzina .........
albo: ........ tata + tata + dziecko = normalna rodzina ......
pozdrowka