bonobo44
04.09.04, 21:45
Co myslicie o masowym dorocznym zabijaniu fok (glownie bardzo mlodych foczych
oseskow) w Kanadzie w okolicach Wielkiej Nocy, kiedy to ginie ponad polowa z
rocznego rzadowego limitu 350.000?
Zastanawiam sie, jaki jest stosunek polonii kanadyjskiej w tej kwestii?
Wielu Kanadyjczykow i Polakow podpisalo ponizsza petycje do rzadu Kanady...
Ciekawi mnie, czy sa miedzy nimi kanadyjscy Polacy? A moze obawiaja sie
zadrzec z wladzami swojej nowej ojczyzny (demokracja demokracja,
a "poprawnosc polityczna" mile widziana)?
Tymczasem, bezglosna zgroza wieje od pol lodowych Polnocy - to pamiec tych
okropienstw, ktora ani przez chwile nie opuszcza ich bezsilnych swiadkow i
uczestnikow w okrutnych miesiacach zimy polarnej. Matek rok w rok
ogladajacych niezrozumiala smierc swoich niemowlat z rak dwunoznych istot
przybywajacych z morza...
Foka z Begby
www.netart.2see.pl/index.php?pid=10&id_zdj=1359