Victoria

20.09.04, 19:46
Victoria czesc 1


Amerykanski magazyn podrózniczy Condé Nast Traveler uznal Victorie za jedno z
10 miast na swiecie, które nalezy odwiedzic. Nazwa nawiazuje do imienia
królowej i ery wiktorianskiej, o której zreszta przypominaja liczne
herbaciarnie, flagi brytyjskie, dudziarze, puby i imitacje obiektów z czasów
imperialnych.

Czesc miasta nad woda rzeczywiscie ma cos z angielskiej atmosfery. Poza tym w
Victorii mieszka wiecej osób pochodzenia brytyjskiego niz w pozostalej czesci
Kanady. Klimat oznacza sie lagodnoscia i wilgotnoscia, a stacja
meteorologiczna w Victorii jest jedyna, w której zima temperatura nie spada
ponizej zera.

Tereny, na których zbudowano miasto, poczatkowo zamieszkiwaly plemiona
Saliszów. Uprawiali oni bulwy camas, stanowiace podstawe ich pozywienia i
handlu. Zajmowali sie tez polowem lososi, których lawice wedrowaly posród
przybrzeznych raf. Bylo tu wtedy jak w raju, o czym zreszta swiadczy pierwsze
wrazenie kapitana George’a Vancouvera, który najwyrazniej nie zwrócil uwagi
na obecnosc mieszkanców: „Lagodny klimat, wyjatkowe krajobrazy, bujna
przyroda... Do stworzenia w tym miejscu najpiekniejszego miasta, jakie mozna
sobie wyobrazic, brakuje tylko czlowieka, który zbuduje wioski, rezydencje,
chaty i inne budowle”.
    • lancelot48 Victoria czesc 2 21.09.04, 18:03
      Victoria czesc 2

      Pierwsze kroki w kierunku realizacji tego pomyslu podjeto w 1842 r., po
      przybyciu pierwszych bialych osadników. Jednym z nich byl James Douglas, który
      wyruszyl na poszukiwanie nowych lokalnych siedzib dla Kompanii Hudsonskiej.
      Wystarczylo mu jedno spojrzenie na naturalny port, aby stwierdzic, ze jest
      to „Eden”. Wrazenie utwierdzilo takze przyjazne zachowanie tubylców, którzy
      pomagali mu zbudowac Fort Camouson. Nazwa fortu pochodzila od waznego punktu
      orientacyjnego Indian (pózniej zmieniono ja na Fort Victoria na czesc
      brytyjskiej królowej). Rdzenni mieszkancy wyspy osiedlili sie w poblizu fortu,
      który oferowal im nowe mozliwosci handlowe. Wkrótce dolaczyli do nich brytyjscy
      pionierzy, sprowadzeni przez Puget Sound Agricultural Company. Imigranci
      stworzyli kilka wielkich farm. Z czasem miasto stalo sie najruchliwszym portem
      na zachodnim wybrzezu na pólnoc od San Francisco oraz duza baza brytyjskiej
      floty na Pacyfiku. Dzis pelni role bazy marynarki kanadyjskiej.

      Miasto przezylo boom w latach 50. XIX w., w okresie goraczki zlota. Port w
      Victorii stal sie waznym punktem przeladunkowym zapasów, które potem byly
      transportowane wzdluz wybrzeza oraz w glab ladu. Do miasta przybyli urzednicy i
      wojskowi majacy zaprowadzic porzadek. Równoczesnie powstawaly dzielnice
      slumsów, bary i domy publiczne (jeden z barów nalezal do „Gassy” Jacka
      Leightona, który przypadkiem stal sie jednym z zalozycieli Vancouver).

      Chociaz goraczka zlota szybko minela, Victoria pozostala osrodkiem militarnym,
      gospodarczym i politycznym. W 1866 r. mianowano ja stolica nowo utworzonej
      Kolumbii Brytyjskiej. W 1908 r. Canadian Pacific Railway zbudowaly Empress
      Hotel, choc planowana linia kolejowa nigdy tutaj nie dotarla. Victoria miala
      byc ostatnia zachodnia stacja, ale w koncu zdecydowano sie na Vancouver. W ten
      sposób szanse na prawdziwy rozwój miasta czy przemyslu zostaly pogrzebane.
      Obecnie dochody pochodza glównie z turystyki (4 miliony gosci rocznie), sluzby
      cywilnej oraz od emerytów poszukujacych miejsca o lagodnym klimacie. Miasto
      liczy 330 tys. mieszkanców, niemal dwa razy tyle, ile 30 lat temu.

      Wszystkie atrakcje turystyczne, a takze najlepsze sklepy i restauracje skupily
      sie niedaleko Inner Harbour i Starego Miasta. W letnie wieczory roi sie tu od
      ulicznych grajków i spacerowiczów podziwiajacych zachód slonca. Do
      najwazniejszych obiektów naleza Royal British Columbia Museum oraz Empress
      Hotel. Osoby, które chca obejrzec Royal London Wax Museum, Pacific Undersea
      Gardens, Miniature World, English Village, Anne Hathaway’s Thatched Cottage, o
      szczególy powinny pytac w centrum informacyjnym. Mozna wstapic do Maritime
      Museum czy wybrac sie do slynnych Butchart Gardens za miastem (docieraja tam
      srodki komunikacji publicznej). Osoby zostajace w miescie na kilka dni powinny
      znalezc troche czasu na spacer po Beacon Hill Park na poludnie od sródmiescia.

      Najlepsze plaze w okolicy leza dosc daleko od miasta, przy Hwy 14 i Hwy 1.
      • lancelot48 The Royal British Columbia Museum czesc 1 22.09.04, 18:11
        Uznawane jest za jedno z najlepszych muzeów w Ameryce Pólnocnej. Prezentuje
        historie rdzennej ludnosci oraz naturalne ekosystemy, wykorzystujac techniki
        multimedialne. Na zwiedzenie calego muzeum trzeba poswiecic co najmniej 2 dni.

        Royal British Columbia Museum (675 Belleville St; codz. 9.00–17.00, National
        Geographic IMAX Theatre codz. 10.00–18.00; 9,65 C$, IMAX Theatre 9,50 C$, dwa
        seanse 14,50 C$, bilet laczony 15,50 C$) zostalo zalozone w 1886 r. Juz widzac
        ogromnego wypchanego mamuta w holu, mozna sie domyslac, ze niemalo pomyslowosci
        i srodków wlozono w stworzenie muzeum.

        W najpopularniejszej czesci o nazwie Open Ocean bardzo drobiazgowo
        przedstawiono zycie morskie w glebiach oceanu. 10-osobowe grupy wpuszczane sa
        co 30 min do wnetrza, skladajacego sie z tuneli, ciemnych pomieszczen, wind i
        makiet lodzi podwodnych. Kazdy otrzymuje bilet z wyznaczona godzina i czeka na
        swoja kolej. Dobrze jest przyjsc jak najwczesniej albo najpierw obejrzec
        pozostala czesc muzeum. Chociaz przeslanie „wszyscy jestesmy czescia kosmosu”
        zostalo przedstawione bez polotu, wystawa stanowi znakomity przyklad
        prezentacji z zastosowaniem najnowszej techniki. Calosc celowo zaprojektowano
        tak, aby bylo w niej ciemno i ciasno. Napisy ostrzegaja osoby cierpiace na
        klaustrofobie.

        Na pierwszym pietrze znajduja sie dioramy z odtworzonymi w skali 1:1
        srodowiskami wystepujacymi w Kolumbii Brytyjskiej. Zrekonstruowane wybrzeze,
        nadmorskie lasy deszczowe i delta rzeki Fraser wygladaja bardzo realistycznie –
        z saczaca sie woda i chlodna, wilgotna atmosfera. Wystawy, wraz z
        towarzyszacymi pokazami audiowizualnymi (warto obejrzec film o bobrach),
        poswiecone sa glównie dlugiej na 25 600 km linii wybrzeza. Tej czesci Kolumbii
        Brytyjskiej rzadziej poswieca sie uwage, koncentrujac sie raczej na lasach i
        górach prowincji.
        • lancelot48 Re: The Royal British Columbia Museum czesc 2 23.09.04, 19:00
          Na drugim pietrze wystawiono pamiatki okresu pionierskiego. Kolekcja pozwala
          przesledzic historie spoleczna prowincji na przestrzeni 200 lat. Znajduja sie
          tu fragmenty miasta z poczatku XX w., m.in. kino z niemymi filmami, oraz
          interesujace i drobiazgowo przygotowane wystawy poswiecone przemyslowi
          drzewnemu, górnictwu, goraczce zlota, rolnictwu, rybolówstwu i innym dziedzinom.

          Na trzecim, najwyzszym poziomie miesci sie znakomita kolekcja poswiecona
          sztuce, kulturze i historii ludów zamieszkujacych te tereny. Zbiory wystawiono
          w przyciemnionych pomieszczeniach, na tle drewnianych scian i brazowych
          dywanów. Zastosowane srodki ostroznosci maja na celu ochrone delikatnych
          eksponatów. Tworza takze atmosfere wspólgrajaca z tragicznym przeslaniem
          niektórych wystaw. Kolekcje podzielono na czesci zwiazane z okresem przed
          przybyciem Europejczyków i po ich przybyciu. W wymowny sposób polaczone sa
          jedna indianska rzezba przedstawiajaca bialego czlowieka.

          Twórca znakomicie uchwycil poczatkowy zachwyt i zdziwienie tubylców na widok
          bialych. Sa wystawy poswiecone szamanizmowi oraz rzezby tabu symbolizujace
          upadek dawnego stylu zycia. Ekspozycja zostala doprowadzona do momentu, w
          którym ospa w ciagu zaledwie jednego roku zmiotla z powierzchni ziemi kulture
          liczaca 8 milionów lat. Czesc poswiecona ziemi i ochronie srodowiska jest
          ostatnim dzialem muzeum. Zagadnienie to jeszcze dzis wywoluje kontrowersje w
          Kanadzie. Warto zobaczyc audiowizualna prezentacje poswiecona indianskim mitom
          i zabobonom.

          W National Geographic Theatre w muzeum miesci sie kino IMAX z ogromnym ekranem.
          Na zewnatrz rozciaga sie trawiasty Thunderbird Park, w którym stoi kilka slupów
          totemicznych.
    • lancelot48 Parlament 24.09.04, 03:18
      Ogromny budynek parlamentu przy 501 Belleville St jest starym okazalym gmachem
      wiktorianskim, utrzymanym w stylu brytyjskiego ratusza. Dzieki ok. 300
      zarówkom, które go oswietlaja, bardzo pieknie prezentuje sie w nocy (choc
      mieszkancy skarza sie, ze to zbyt duze koszty dla miasta).

      Przykryta kopula budowla wznosi sie nad morzem, wsród starannie utrzymanych
      ogrodów. Zaprojektowal ja 25-letni Francis Rattenbury, twórca stojacego
      naprzeciwko Empress Hotel z 1897 r. zbudowanego kosztem 923 tys. C$ z okazji
      jubileuszu królowej Wiktorii. Obok budynku stoi rzezba monarchini oraz ogromna
      kalifornijska sekwoja. Przy glównym wejsciu umieszczono rzezby przedstawiajace
      zalozyciela miasta Jamesa Douglasa oraz Matthew Baillie Begbie,
      zwanego „wieszajacym sedzia”, który strzegl prawa i porzadku w okresie goraczki
      zlota. Ze szczytu kopuly na miasto spoglada George Vancouver.

      Bezplatne oprowadzanie (codz. I–pocz. IX 9.00–17.00, pocz. X–V 9.00–16.00; co
      20–30 min) rozpoczyna sie na prawo od glównych schodów. Mozna obejrzec sztylet,
      od którego zginal kapitan Cook oraz pozlacana kopule, ozdobiona malowidlami ze
      scenami z historii Kanady.
    • lancelot48 Beacon Hill Park 03.10.04, 04:38
      Niedaleko centrum, na poludnie od Inner Harbour rozciaga sie uroczy Beacon Hill
      Park. Spacerujac po nim, nietrudno zrozumiec, dlaczego Victoria jest czasami
      nazywana „miastem ogrodów”.

      To najwiekszy obszar zieleni, z licznymi sciezkami, sadzawkami, wielkimi
      drzewami. Rozciagaja sie stad widoki na ciesnine Juan de Fuca i dalekie Olympic
      Mountains w stanie Waszyngton (zwlaszcza po poludniowej stronie parku).
      Ciesnina stala sie przedmiotem zatargów pomiedzy Victoria a jej amerykanskimi
      sasiadami z powodu miejskich scieków. Zdaniem Kanadyjczyków, sa one
      nieszkodliwe, gdyz szybko usuwa je prad morski (z czym nie zgadza sie stan
      Waszyngton). Kilkakrotnie doszlo do ostrej wymiany zdan na ten temat oraz
      bojkotu ze strony firm amerykanskich, niekorzystnego dla gospodarki miasta.

      Ogrody zachwycaja swa dzikoscia, a zarazem starannym wypielegnowaniem. Nic
      dziwnego, ze lubila tedy spacerowac malarka Emily Carr. Mozna zobaczyc
      najwyzszy ponoc na swiecie slup totemiczny (ok. 40 m), zerowy kamien autostrady
      Transkanadyjskiej oraz boisko do krykieta, klasyczny symbol angielszczyzny. Na
      zachodnim wybrzezu wyspy stoja ogromne, stare drzewa. Wiosna w ogrodzie
      rozkwitaja zonkile i niebieskie kwiaty camas przypominajace dawne uprawy. Co
      roku w ogrodzie sadzi sie ich 30 tysiecy.
    • lancelot48 Stare Miasto 04.10.04, 20:56
      Najstarsza czesc Victorii lezy wokól Bastion Square, na którym niegdys stal
      Fort Victoria. Dawne saloony, domy publiczne i magazyny przerobiono na biura,
      kawiarnie i galerie.

      Skromne Maritime Museum przy 28 Bastion Square (codz. 9.30–16.30; 5 C$) jest
      interesujace glównie ze wzgledu na stary budynek sadu prowincjonalnego, w
      którym sie miesci. Mozna w nim obejrzec archiwalne mapy, mundury, dzwony ze
      statków, stare fotografie, liczne modele oraz nowa czesc poswiecona promom,
      umieszczona na drugim pietrze. Na najwyzszej kondygnacji znajduje sie
      odrestaurowana sala rozpraw wiceadmiralicji, niegdys glówna siedziba sadu dla
      calej prowincji. Uwage zwraca stara otwarta winda, zbudowana prawdopodobnie
      przez glównego sedziego Davie’go w 1901 r., któremu ze wzgledu na tusze trudno
      bylo wchodzic po schodach.

      Na pólnoc od muzeum rozciaga sie Market Square, dawne centrum Victorii. Rynek
      otoczony jest obecnie 65 specjalistycznymi sklepami i kawiarniami (jego granice
      wyznaczaja ulice Store, Pandora i Johnson). Gwaltowna rozbudowa miasta
      rozpoczela sie w 1858 r., podczas goraczki zlota. Pojawily sie wtedy domy,
      saloony, palarnie opium, sklepy oraz rózne miejsca uciech cielesnych dla
      tysiecy ryzykantów i imigrantów. Tam, gdzie obecnie lezy Pandora St, byl
      niegdys wawóz, po którym pozostalo nieco zapadniete miejsce na rynku.

      Dalej lezy Chinatown (obecnie centrum dzielnicy znajduje sie bardziej na
      pólnoc, na Fisgard), najstarsza chinska dzielnica na amerykanskim zachodnim
      wybrzezu. Dawne 23 fabryki przetwarzaly 90 000 funtów opium rocznie, co az do
      XX w. bylo legalne, a produkcja opium byla jedna z najprezniej rozwijajacych
      sie galezi przemyslu w Kolumbii Brytyjskiej. Przy jednej z ulic handlowych,
      obok kawiarni Murchie’s przy 1110 Government St stoi E.A. Morris, wspanialy
      stary sklep z cygarami i papierosami.
Pełna wersja