lancelot48
21.09.04, 18:56
Montreal czesc 1
Montréal, drugie co do wielkości miasto Kanady, leży mniej więcej w tej samej
odległości od wybrzeży Europy co od Vancouver, a jego wygląd i atmosfera
łączy część przymiotów każdego z dwóch kontynentów. Charakterystyczne dla
Ameryki Północnej wieżowce z betonu i szkła sąsiadują z budowlami w
rozmaitych europejskich stylach architektonicznych.
Montréal jest także drugą co do wielkości francuskojęzyczną metropolią świata
po Paryżu, choć tylko dwie trzecie 3,5-milionowej ludności miasta ma
pochodzenie francuskie – reszta to kosmopolityczna mieszanka les autres,
czyli obcokrajowców, m.in. Brytyjczyków, przybyszów z Europy Wschodniej,
Chińczyków, Włochów, Greków, Żydów oraz imigrantów z krajów Ameryki
Łacińskiej.
Montréal zawsze pełnił ważną rolę w separatystycznych dążeniach Québecu,
ponieważ właśnie tutaj dwie główne grupy językowe – francuska i angielska –
mają z sobą najsilniejszy kontakt. Napięcia między tymi społecznościami
doprowadziły do kampanii terrorystycznej, którą Front Wyzwolenia Québecu
skoncentrował na mieście pod koniec lat 60. XX w., a wynikłe z niej zmiany
polityczne odbiły się na Montréalu bardziej niż na jakimkolwiek innym ośrodku
w prowincji. Wkrótce Montréal stracił gospodarczą przewagę w kraju na rzecz
Toronto. I choć kanadyjska większość anglojęzyczna spisała Montréal na
straty, miasto nie pogrążyło się w gospodarczym odrętwieniu, lecz odzyskało
znaczenie, stając się motorem przemysłu nowoczesnych technologii.
Gdziekolwiek się spojrzy, widać oznaki obywatelskiej dumy i dobrobytu. W
zabytkowej dzielnicy Vieux-Montréal, nad brzegiem Rzeki Świętego Wawrzyńca,
przy ulicach i placach stoją zadbane budynki, wśród których są budowle
zabytkowe, m.in. ogromna Basilique de Notre-Dame i zwieńczona iglicą Chapelle
de Notre-Dame-de-Bonsecours, eleganckie i okazałe biurowce oraz budynki
handlowe. W wielu starych domach urządzono restauracje i sklepy, opuszczone
magazyny zaadaptowano na mieszkania, a nieczynny Vieux-Port zmieniono w letni
teren rekreacyjny. U stóp lesistych zboczy Mont Royal widać bulwary i
zieleńce dzielnicy handlowej, tętniącej życiem od porannej godziny szczytu aż
do godzin wieczornych, gdy amatorzy zabawy wracają do gwarnych klubów przy
rue Ste-Catherine i do bardziej zacisznych barów i klubów w obrębie Plateau i
Quartier Latin. Pod ziemią ciągną się pasaże Underground City, a znakomita
sieć metra łączy węzłowe punkty miasta. Bliżej wschodnich przedmieść wznosi
się pochyła wieża Stade Olympique, rzucająca cień na rozległy Jardin
Botanique (ogród botaniczny), który światową sławą ustępuje tylko londyńskim
Kew Gardens.