lancelot48
21.09.04, 18:59
Półmilionowy Halifax, leżący na stromym i rozległym półwyspie w pobliżu
naturalnego morskiego portu, jest dla prowincji morskich centrum finansów,
edukacji i transportu, konkurującym do miana lokalnej metropolii z
nowobrunszwickim Saint John
Jako pierwsi do wzrostu miasta przyczynili się Brytyjczycy, zakładając w 1749
r. bazę jako przeciwwagę dla francuskiej warowni w Louisbourgu na wyspie Cape
Breton. Kiedy niewiele później upadła Nowa Francja, miasto, dobrze
ufortyfikowane, gwarantowało Wielkiej Brytanii dominację na Północnym
Atlantyku. Znaczenie Halifaksu jeszcze wzrosło, gdy Korona Brytyjska utraciła
Nową Anglię. Potrzeby garnizonu stymulowały harmonijny rozwój przez cały XIX
wiek: nabrzeże było usiane domami publicznymi, prawo morskie obowiązywało aż
do lat 50. tegoż stulecia, a większość mieszkańców (haligonianów), była,
przynajmniej częściowo, zatrudniona przy obsłudze wojska.
W XX w. Halifax odegrał kluczową rolę jako ośrodek zaopatrzenia i baza dla
konwojów morskich podczas obydwu światowych wojen i nadal pozostaje bazą
kanadyjskiej marynarki wojennej. Nowoczesne biurowce wskazują tereny sukcesów
gospodarczych stolicy. Cytadela, potężna brytyjska forteca, jest najbardziej
atrakcyjnym widokowo punktem miasta.
Centrum nowoczesnego Halifaxu – pasaże handlowe, nieregularne bryły wieżowców
i wąskie uliczki z mnóstwem gwarnych barów i restauracji – znajduje się na
stromym zboczu od strony portu. W niższej części miasta wznosi się widoczna
zewsząd cytadela, jest tam również Art Gallery (Galeria Sztuki) z eklektyczną
kolekcją współczesnego malarstwa kanadyjskiego, Maritime Museum (Muzeum
Morskie) i Province House (Dom Parlamentu Prowincji) w stylu georgiańskim.
Warto obejrzeć zewnętrzny pas fortyfikacji, chroniący niegdyś port, i wybrać
się promem do sąsiedniego Dartmouth, gdzie założyli swą wspólnotę kwakrzy.