Epidemia samobójstw wśród kanadyjskich Eskimosów !

16.10.04, 14:08
Spotykalem Inuitow na Nordzie... widywalem ich pojedyncze duze namioty
rozpiete nad jeziorami w glebi kraju, a nie tylko przy przydroznych straganach
www.netart.2see.pl/index.php?pid=10&id_zdj=1501&id_user=35
to niezwykle pogodni i przyjazni ludzie,
www.netart.2see.pl/index.php?pid=10&id_zdj=1502&id_user=35
ale zepchnieci na margines zycia.
Wielu z nich radzi sobie jak moze,
ale... wśród kanadyjskich Eskimosów szaleje epidemia samobójstw:

Śmiertelna tęsknota za igloo
kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1195092&KAT=241
<<Qikiqtarjuaq, nazwana przez magazyn „Geo” „wioską martwych dzieci”, jest
tylko jednym z wielu dramatycznych przykładów. Kanadyjskie media biją na
alarm. Wśród Inuitów, dawniej zwanych Eskimosami, szaleje epidemia
samobójstw. Zwłaszcza młodzi ludzie dobrowolnie odchodzą na spotkanie
śmierci. >>

<<W Kanadzie przypada przeciętnie 12,9 samobójczych zgonów na 100 tys.
mieszkańców, jednak w eskimoskich terytoriach Nunatsiavut (Labrador), Nunavik
i Nunavut – aż 80. Liczba samobójstw w tych dwóch ostatnich regionach w
przeciągu ubiegłych dziesięciu lat się podwoiła. W Nunavut samobójstwo jest
przyczyną 27 na 100 zgonów, przy czym najczęściej odbierają sobie życie
chłopcy i młodzi mężczyźni w wieku od 14 do 27 lat. (...) Komentatorzy
zgodnie wskazują na przyczyny tak przerażającego fenomenu. Inuici, oderwani
często nagle i przemocą od dawnego trybu życia, nie potrafią przystosować się
do cywilizacji, w której liczy się już nie zwierzyna ubita na łowach, lecz
pieniądze. >>

<<Inuici już w XVIII w. zetknęli się z białymi ludźmi – myśliwymi i
traperami, jednak nadal żyli w swej łowieckiej wspólnocie plemiennej. Chłopcy
stawali się dorosłymi, gdy mogli wyruszać z ojcami na łowy, dziewczynki –
kiedy nauczyły się szyć. Starsi otoczeni byli szacunkiem. Życie w krainie
lodów było ciężkie. Kiedy podczas surowych zim brakowało pożywienia, starcy
wychodzili niekiedy z igloo w śnieżycę i już nie wracali. Umierali, aby
ocalić innych. Ale przypadki samobójstw wśród młodych i sprawnych właściwie
się nie zdarzały.>>

<<Mieszkają w solidnych, ogrzewanych domach, które postawiło państwo. Właśnie
państwo, gdyż dawni nomadzi, którym odebrano możliwość wędrówek i polowań, w
ostrych warunkach podbiegunowych krain nie są w stanie się sami utrzymać.
Rząd w Kanadzie nie żałuje środków na wsparcie inuickich wspólnot.
Statystycznie każdy mieszkaniec autonomicznego regionu Nunavut obejmującego
ogromną powierzchnię 1,28 mln km kw. wspierany jest ze środków państwowych
23,5 tys. dol. rocznie. Ale kwota ta tylko pozornie wydaje się wysoka. Na
Północy życie jest niewyobrażalnie drogie. Ponad 45 tys. kanadyjskich Inuitów
żyje rozproszonych w 53 wspólnotach. Do mniej więcej 40 spośród nich dotrzeć
można tylko drogą lotniczą. Same koszty transportu są ogromne.>>

<<Wśród Ludzi Lodu, w bezpardonowy sposób „ucywilizowanych”, dawne więzi
plemienne zostały zerwane, poszły w zapomnienie stare obyczaje. Młodzi nie
pytają już o radę starców, których wiedza stała się niepotrzebna w świecie
rządzonym przez pieniądz. Sami jednak nie wiedzą, jak rozwiązywać życiowe
problemy. Bezpośredni powód samobójczego kroku to najczęściej zawód miłosny
lub kłótnia rodzinna. Sytuacja jest najbardziej rozpaczliwa w odizolowanych
osadach, takich jak Qikiqtarjuaq.

Podczas długiej, ponurej arktycznej zimy młodzi, którzy dawniej wyruszyliby
na foki, morsy lub wieloryby, niemal szaleją z bezczynności. Jak zwykle w
takich przypadkach usiłują znaleźć zapomnienie w alkoholu. Butelka whisky z
przemytu kosztuje 350 dol. Aby zdobyć mocne trunki, młodzi ludzie wyprzedają
swoje mienie, inni wąchają klej, benzynę czy płyn do czyszczenia podłogi. W
budzie szmuglera Sama Nookiguaka już 13-latki mogą się napić, nie płacąc, a
raczej płacąc seksem. Konsekwencją powszechnego alkoholizmu są bójki,
niechciane ciąże, rozbite rodziny. >>

<<Liderzy społeczności eskimoskiej zdają sobie sprawę, że niemożliwy jest
powrót do plemienno-myśliwskiej przeszłości. Uważają oni, że można zwalczyć
epidemię samobójstw i ocalić narodową tożsamość poprzez łączenie zdobyczy
nowoczesnej cywilizacji z dawną tradycją. Adamee Itorchiek, który prowadzi
jedyny w kraju Nunavut serwis internetowy, uważa: „Moi rodzice musieli
polować każdego dnia, aby utrzymać się przy życiu. Ale my, młodzi, musimy
nauczyć się przeżyć w inny sposób. W jednej ręce mam harpun, drugą stukam w
klawiaturę komputera”.>>

Ratujmy foki! Zostawmy je Inuitom! Tedy moim zdaniem wiedzie droga do ratowania ich i ich kultury!

Nie wiem czy wiecie, ale Kanada naklada scisle limity odlowow na foki przez
Inuitow, pozwalajac sobie zarazem na 350,000 hekatombe w ciagu kilku dni
wiosny tylko dla futer i... odwrocenia uwagi.

8(bonobo44
    • bonobo44 Saami a Inuici - prawdziwi ludzie 16.10.04, 22:22
      Przez proste podstawienie myslowe pomylilem Saamich z Inuitami (to ci pierwsi
      widoczni sa na moich zdjeciach, chociaz o tych drugich traktuje artykul na WP).

      Jednak ten przypadek sklania mnie do zestawienie ich statusu - moze nie jest to
      takie glupie i warto by zobaczyc, jak Europa radzi sobie z analogicznym do tego
      kanadyjskiego problemem i tam szukac rozwiazania?
      Podobnie mozna sprobowac spojrzec na sprawe pod katem doswiadczen amerykanskich
      (Inuici z Alaski).

      Zdjecia prawdziwych ludzi znalezc mozna np tutaj:
      www.galenfrysinger.com/american_inuits.htm
      www.galenfrysinger.com/greenland.htm
      www.lookat.ch/index.php/imagecatalogue/image/list/32

      Inuici - prawdziwi ludzie, bo tyle oznacza ten termin w ich jezyku
      www.uni-giessen.de/anglistik/tefl/Projects/exploring/inuitsincanada/information.htm

      Aleuci i Inuici (Eskimosi; "eskimo" jest w ich języku słowem obraźliwym,
      chociaz uzywanym przez niektóre plemiona na Alasce), których w Ameryce zalicza
      się do Indian (u nas nie).
      www.taraka.pl/varia/pierwsiwmeryce.html
      Inuici (Eskimosi) - Grenlandia, Kanada, Alaska i rosyjska Syberia.
      Ich język należy do rodziny eskimo-aleuckiej. Mówi w nich ok.50 000 osób na
      Grenlandii, 25 000 w Kanadzie,
      25 000 na Alasce i 1000 na Syberii.

      Eskimo-Aleut -> Eskimo -> Inuit -> INUKTITUT (Wschodnia i Zachodnia Kanada oraz
      Grenalndia)
      www.greenland.island.com.pl/slowadwaoj.html
      www.schoolnet.ca/aboriginal/audiosam/inuktit/inuk-e.html
      Slownik English – Inupiaq:
      www.alaskool.org/language/indexing/inuindex.htm
      Education:
      The education from the elder and the family is seen as one part of the three
      sources of knowledge. The other two are a formal school education and nature.

      Traditional Food:
      Nature still has a big influence on the everyday life of the Inuit, and even
      hunting is for some still the main source for food.
      The traditional food of the Inuit consisted mainly of fish, seal, whales and
      relates sea mammals which where eaten cooked, dried or frozen. Drying and
      freezing the meat was used to preserve the sometimes large amounts of meat that
      the hunters brought home, e.g. after hunting a whale. During the summer the
      Inuit also hunted caribou. Today most Inuit have access to supermarkets or
      commercially prepared food.
      www.uni-giessen.de/anglistik/tefl/Projects/exploring/inuitsincanada/information.htm

      Ciekawy material moze byc zawarty w (jeszcze go nie przejrzalem):
      www.swc-cfc.gc.ca/pubs/ola/ola_status0304_e.pdf
      Saami (poprawna nazwa Lapończyków)
      www.wirtual.com.pl/podroze/norwegia_finmark_3.html
      LAPOŃCZYCY, grupa etniczna zamieszkująca pn. Norwegię, Szwecję, Finlandię i
      Płw. Kolski; ogółem 33–35 tys. (lata 90. XX w.);

      Status i prawa mniejszości narodowych w Unii Europejskiej
      www.wspolnota-polska.org.pl/index.php?id=kr310262
    • bonobo44 Re: Epidemia samobójstw wśród kanadyjskich Inuitow 17.10.04, 01:42
      Bedac na Nordzie latem i zazywajac kapieli na bialych plazach w Oceanie
      Lodowatym przy 22 stopniach Celsjusza w powietrzu i ponizej 10 w wodzie nie
      moglem nie ulec zauroczeniu surowym pieknem tamtej ziemi. Myslalem tez o tym,
      ze wszystko to (biale noce, nie-zachodzace-slonce, dziewiczosc krajobrazu i
      przyrody) ulega zmianie na trwajaca tylez samo w roku noc i posepne klimaty
      rozjasniane jedynie przy mroznej czystej pogodzie feeria zorzy polarnej. Na
      pewno trudno wytrzymac to psychicznie bez ugruntowanej tradycji i kultury,
      ktora zrosnieta jest w jedno z takim obrazem natury. A to wszystko zostalo
      rozbite... mlodzi Inuici niewatpliwie maja gorszy start - nawet jesli
      przechodza pomyslnie przez kurs jezyka ang. lub fr., to nie jest to ich
      pierwszy jezyk. Sa rozdarci na pograniczu dwoch kultur, przez jednych
      traktowani jak balast, przez innych jak odszczepiency. Doswiadczenie
      amerykanskie zdaje sie wskazywac sciezke.
      Nalezaloby tych ludzi nauczyc cenic swoja wlasna kulture, jako cos unikalnego i
      niezwykle wartosciowego, natchnac ich duma i checia walki o jej zachowanie przy
      asymilacji tego, co przydatne z kultury zachodu (cos a la Japonia, no moze nie
      na taka skale rzecz jasna). Problem jest uniwersalny i dotyczy nie tylko
      Inuitow, Saamich, ale takze Aborygenow australijskich, Masajow i Pigmejow w
      Afryce, Papuasow z Nowej Gwinei, Polinezji, Amazonii, Indian amerykanskich w
      ogolnosci... cholera, ze tez do tej pory nasza cywilizacja zajmowala sie
      jedynie niszczeniem tych kultur, zamiast je pielegnowac i holubic jak jakis
      skarb, na co w istocie zasluguja...

      Jeszcze jedno...
      Z tego artykulu w WP wynikalo, ze po prostu brakuje im na miejscu psychologow...
      Oto wyzwanie dla mlodych adeptow tego zawodu na tym forum. Tylko prosze mnie
      pozniej nie przeklinac (z moim ukladem psychicznym przy takim zawodzie czulbym
      sie tam zapewne jak ryba w wodzie - gorzej, gdy w gre wchodzi juz rodzina)...

      To, co podalem wczesniej dotyczylo
      statusu kobiet w Kanadzie (po ang. i fr.):
      www.swc-cfc.gc.ca/pubs/ola/ola_status0304_e.pdf
      www.cfc-swc.gc.ca/pubs/ola/ola_status0304_f.pdf
      Bardzo interesujace z pktu widzenia ewentualnego porownania podejscia
      amerykanskiego i kanadyjskiego:
      Computer-assisted translation of Alasca native languages
      hometown.aol.com/mit2usa/CATANAL.pdf
    • bonobo44 Re: Epidemia samobójstw wśród kanadyjskich Eskimo 17.10.04, 19:48
      Wiecej w dyskusji na innym forum (gdzie ktos ja podjal):
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=16754730&v=2&s=0
Pełna wersja