Nie dostalam wizy turystycznej do Kanady.Co robic?

21.06.05, 16:05
Ile musze odczekac,aby ponownie starac sie o wize turystyczna?Jakich
dokumentow im dostarczyc,aby byc wiarygodna?A moze lepiej starac sie o ta
wize w inny sposob?
    • sylwek07 Re: Nie dostalam wizy turystycznej do Kanady.Co r 22.06.05, 09:12
      a to zalezy jakie dokumenty przedstawilas?
      • motylek_l Re: Widze ze jestes aktywnym czlowiekiem ;) 22.06.05, 13:18
        Juz rozmawialismy na inny forum na ten temat.Dostalam zaproszenie z
        zapewnieniem ze zapraszajacy(przyjaciel) poniesie wszelkie koszty zwiazane z
        podruza i pobytem.Do tego bylo zaswiadczenie o jego dochodach i ksero
        dokumentow swiadczacych o tym ze jest obywatelem Kanady.Z mojej strony
        zaswiadczenie z pracy o zartudnieniu,o udzieleniu mi urlopu i o zarobkach
        (niestety nie zaduzych jestem bibliotekarzem).Teraz juz wiem ze moglam jeszcze
        przedstawic wyciag z konta z oszczednosciami ,okazac indeks i moze inne
        dokumenty,ale jest zapuzno.Ciekawi mnie kiedy moge ponowic prube z tymi nowymi
        dokumentami.Niestety na to pytanie jeszcze nie dostalam jednoznacznej
        odpowiedzi
        sad((
        • mama75 Re: Widze ze jestes aktywnym czlowiekiem ;) 22.06.05, 14:55
          z tego co mi kiedys powiedzieli, to zlozyc mozna nawet od razu. Ja mialam
          wszystkie papiery wyciag z konta na dosc pokazna sume, dowod rejestracyjny
          potwierdzajacy, ze jestem jedynym wlascicielem samochodu itp., wszystkie stare
          paszporty zapelnione po brzegi pieczatkami z najroznejszych granic i wizami,
          zasiadczenia od pracodawcy o udzielonym urlopie i zaznaczone, ze MUSZE wrocic w
          okreslonym teminie, bo mam duzo obowiazkow sluzbowych i cala mase innych i...
          nie dostalam wizy turystycznej. Pomimo mojego stazu pracy ponad 10 lat bez
          przerwy i na pelnym etacie, na czas nieokreslony.

          To po prostu loteria dla osob ponizej 35 r.z.
          • motylek_l RE.Dzieki :) 22.06.05, 15:06
            Dzieki za odpowiedz na moje pytanie.To znaczy ze przegralam bitwe,a nie
            wojne.Trzeba sprubowac jeszcze raz.Zastanawiam sie czy sa inne drogi(bardziej
            skuteczne) aby osiagnac cel,ktory sobie obralam.
            • kinky5 Re: RE.Dzieki :) 22.06.05, 18:35
              widzisz ja slyszalam tak samo. Mozesz przyjsc nawet nastepnego dnia i sie starac.
              Bedzie Ci ciezko- oni sa bardzo przewrazliwieni na odmowy (jedno z pytan na formularzu wizowym).
              Ja musialam sie tlumaczyc z odmowy wydania wizy to USA.
          • kozak22 mama75 zapomniala dokonczyc swoja historie... 22.06.05, 20:35
            Motylek, jak nie przyznano Ci wizy turystycznej, to zrob jak mama75: wyjdz za
            maz za Kanadyjczyka i w ciagu 3 miesiecy dostaniesz nie wize, ale pobyt staly smile
            Poczytaj sobie:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20479&w=23942123&a=24374552
            • mama75 Re: mama75 zapomniala dokonczyc swoja historie... 22.06.05, 21:38
              to fakt- ale pytanie bylo tylko o wize turystyczna, ktora mozna dostac duzo
              szybciej niz pobyt staly. Ja po pierwszej probie odpuscilam sobie ubieganie sie
              o wize po raz drugi. Wyszlam z ambasady tak roztrzesiona, ze nie chcialam tych
              dziadow widziec na oczy ponownie. Wszyscy dookola powtarzali, ze otrzymanie
              wizy turystycznej do Kanady to maly pikus, a jednak tak nie jest. Na
              turystycznej chcialam jechac do Kanady na wlasny slub, no coz wyszlo inaczej.
              • motylek_l Re: mama75 zapomniala dokonczyc swoja historie... 22.06.05, 21:52
                Dziekuje wam ludzie !!! smileTeraz przynajmiej wiem na czym stoje.Mam do wyboru
                trzy mozliwosci.Ta ktora wybrala mama75 tez nie jest wykluczona wink
                • mama75 Re: mama75 zapomniala dokonczyc swoja historie... 22.06.05, 22:40
                  no to juz zupelnie inna dyskusja !

                  My bylismy zareczeni juz od dosc dawna, ael tutaj trzymala mnie wlasnie praca i
                  ciezko mi bylo sie zdecydowac na termin. W koncu doszlam do wniosku, ze 30 na
                  karku i czas na dzieci. Postanowilismy sie hajtac w Kanadzie, a po slubie
                  wrocilabym w planowanym terminie do kraju i tutaj czekala na wize emigracyjna.

                  Jesli masz podobne plany, to podpowiem Ci, ze znacznie szybiej dostaniesz wize
                  emigracyjna czekajac na nia w Polsce niz w Kanadzie. Wiekszosc moich znajomych
                  czekajacych na wize w Kanadzie czeka juz drugi albo trzeci rok. Ja dostalam
                  jakos tak w 3 miesiace od otrzymania papierow przez ambasade kanadyjska w
                  Warszawie.

                  Trzymam kciuki i napisz na co sie zdecydowaliscie smile
                  • motylek_l Re.Nie spodziewalam sie ze ... 23.06.05, 11:43
                    ...spotkam tu tylu zyczliwych ludzi.Dziekuje Ci mama75 obiecuje,ze opowiem
                    dalszy ciag tej historii.Mam nadzieje ze ludzie,ktorzy tu zagladaja skorzystaja
                    z moich doswiadczen,a moze te rady beda komus przydatne.
                    Pozdrawiam Motylek smile
                  • syswia Re: mama75 zapomniala dokonczyc swoja historie... 24.06.05, 00:06
                    2 albo 3 lata????
                    Ja czekalam 10 miesiecy i to bylo po 11 Wrzesnia w czasie SARS. Nie strasz jej,
                    ba kazdy ma inne wiadomosci i wszystkie te wiadomosci "sa pewne", bo od
                    znajomych... Mi w ambasadzie w Warszawie powiedziano do 2 lat czekania, w
                    Kanadzie czekalo sie wtedy, kiedy sie pytalismy 6 miesiecy...
                    Tak naprawde to wszystko zalezy od osoby i "zawilosci" jej sprawy imigracyjnej
                    oraz priorytetow.
                    PS. Otzrymalam wize turystyczna do Kanady za kazdym razem, kiedy o nia
                    wystepowalam. Rzecz jasna jechalam do znajomych... a nie do chlopaka, czy
                    narzeczonego. To, ze wzielam slub 3 dni po przylocie do TO, to juz inna
                    kwestiatongue_out ...
                    Pozdrawiam
                    • kinky5 Re: mama75 zapomniala dokonczyc swoja historie... 24.06.05, 01:10
                      prawda!!!
                  • sylwek07 do Momo16 i Mama75 :) 24.06.05, 00:20
                    A jak bedziecie spedzac wolny czas 24 czerwca ?smile
                    • mama75 Re: do Momo16 i Mama75 :) 24.06.05, 18:36
                      ja mialam rozpakowywac kartony po przeprowadzce. Maz ma wolne, wiec mialam
                      nadzieje, ze mi pomoze, a tu nagle okazalo sie, ze gdzies sie przeziebil - wiec
                      mu dzisiaj odpuszczam...
    • sylwek07 Re: Nie dostalam wizy turystycznej do Kanady.Co r 22.06.05, 22:08
      to mozesz wziasc te dokumenty ktore wymienilas i jeszcze raz pojechac smilepowinno
      sie udac
      • mama75 Re: Nie dostalam wizy turystycznej do Kanady.Co r 23.06.05, 13:33
        sylwek - miejmy nadzieje, ze masz racje. Ja wyszlam tak zdegustowana tym calym
        czekaniem pod ambasada, potem rozmowa - ze powiedzialam sobie, ze nie przyjde
        tutaj po raz drugi. Ja rozumiem, ze niektorzy ze starajacych sie strasznie
        kombinuja zeby otrzymac wize i ambasada musi wylapac takich ludzi, ale sama
        siebie uwazam za uczciwego czlowieka i na rozmowie mowilam "jak na spowiedzi" -
        a i tak czulam sie jak... obywatel 4 kategorii.

        Wczesniej dostalam pismo, ze mam im dostarczyc tylko oryginaly wszystkich moich
        dokumentow (miedzy wierszami czytalam, ze po prostu mam przyjsc na rozmowe i
        udowodnic im, ze wyjade i wroce) - a na rozmowie nawet nie spojzeli na te
        oryginaly, nawet nie chcieli ich przyjac. Wiec bez sensu bylo moje wstawanie na
        samolot o 5 rano z Gdanska do Warszawy, branie calego dnia urlopu - mogli
        poprostu napisac, ze sorrry - nie spelniam ich zdaniem wymogow, zeby ta
        cholerna wize otrzymac. Przyjelabym to do wiadomosci i juz. A tak zawalilam
        caly dzien, musialam poprzekladac wszystkie zaplanowane na ten dzien spotkania
        sluzbowe.
        Jak sobie pomyslalam, ze mialabym znowu od poczatku przechodzic cala procedure -
        to olalam to i zdecydowalam sie od razu na wize emigracyjna, a maz (wtedy
        jeszcze narzeczony) przyjechal na slub do Polski.
        • kinky5 Re: Nie dostalam wizy turystycznej do Kanady.Co r 23.06.05, 17:50
          Ja zrobilam inaczej.
          Wize dostalam i slub wzielam w kanadzie. Czekam na papiery od listopada 2004.
          Z tymi latami czekania na papiery- wszyscy moi znajomi dostawali PR po 10
          miesiacach (moze jakos przepisy sie pozmienialy- ale zobacze kiedy sama dostane
          papiery) .Prawda jest ze w Polsce trwa to krocej- kanadyjczycy maja obowiazek
          "zjednoczenia" czlonkow rodziny.
          Jesli masz prace to polecam Ci to chyba zalatwiac z Polski.Bo musisz wiedziec ze
          w Kanadzie jestes bez zadnych praw:
          - nie mozesz pracowac (i niech Cie nie zmamia gadania o work permit bo mozesz
          sie o to starac pod koniec procesu )
          - nie masz darmowej opieki zdrowotnej (w Ontario nazywa sie to OHIP)
          - nie mozesz wyjechac z kanady (zle to ujelam: mozesz wyjechac ale niekoniecznie
          cie wpuszcza z powrotem)
          -nie mozesz chodzic na kursy przeznaczone dla immigrantow bo ....immigrantem
          jeszcze nie jestes.(choc znam dziewczyne ktora chodzila na darmowy kurs
          angielskiego- ale nie mam bladego pojecia jak to zalatwila)
          - jesli chcesz sie ksztalcic placisz ciagle oplaty dla studentow
          miedzynarodowych (przykladowo kurs w Ryersonie okolo 400-500 dla kanadoli, dla
          studentow miedzynarodowych 800-1000)
          chyba tyle tego.Pisze to abys wiedziala co cie czeka bo ja przed podjeciem
          takiej decyzji nie wiedzialam o wielu rzeczach....
          • mama75 Re: Nie dostalam wizy turystycznej do Kanady.Co r 23.06.05, 18:53
            kinky - masz w 100% racje. Ja na szczescie szybciutko dostalam wize emigracyjna
            i jakies 7-14 dni od mojego wjazdu do Kanady przyszla poczta karta stalego
            rezydenta.
            - Ubezpieczenie zdrowotne mam dostac w ciagu 3 miesiecy od przekroczenia
            granicy, z tego co wiem to dostane juz na poczatku lipca, a na razie korzystam
            z bezplatnej opieki lekarskiej sla kobiet w ciazy.
            - Nie wiem jak jest w innych prowincjach, ale tutaj w Quebeck na bezplatny kurs
            jezykowy trzeba czekac kilka miesiecy nawet jak masz wize emigracyjna. Takze
            sobie czekam...
            - faktycznie z powrotem do Kanady jest problem jesli nie ma sie karty stalego
            rezydenta,

            Czekanie z dala od meza nawet 3-4 miesiace bylo dla mnie potwornie ciezkie, ale
            jak juz dostalam wize stwierdzilam, ze warto bylo czekac w Polsce.
            • momo16 Kursy francuskiego 23.06.05, 20:46
              Nie wiem jak jest w innych prowincjach, ale tutaj w Quebeck na bezplatny kurs
              > jezykowy trzeba czekac kilka miesiecy nawet jak masz wize emigracyjna. Takze
              > sobie czekam...

              hej!
              Tez na poczatku bylam przekonana, ze darmowe kursy francuskiego oferuje tylko i
              wylacznie MRCI (czyli immigration QC), dlatego cierpliwie czekalam 5 miesiecy
              na miejsce. Ale okazuje sie, ze CSDM tez takowe oferuje i na kurs mozna sie w
              zasadzie zapisac z 2-tygodniowym wyprzedzeniem - kazdy stopien trwa 8 tygodni.
              Kupa ludzi, ktorzy koncza MRCI idzie dalej ksztalcic sie do CSDM poniewaz jest
              tam wiecej poziomow, poza tym maja "francais ecrit", ktory z MRCI dostepny jest
              tylko wieczorami...
              Pozdrawiam
              • mama75 Re: Kursy francuskiego 23.06.05, 22:04
                momo - wielkie dzieki! a ja glupia czekam i jeszcze zastanawiam sie czy nie
                zrezygnuje, bo jak bedzie dziecko to na pewno nie bede go zostawiac przez pol
                roku z opiekunka! no ale 8 tygodni to czad - dokladnie tyle ile bedzie moja
                matka tutaj w odwiedzinach. Wielkie Dzieki jeszcze raz.
                • momo16 Re: Kursy francuskiego 24.06.05, 17:32
                  To wszystko zalezy... W ciagu 8 tygodni za wiele sie francuskiego chyba nie
                  nauczysz, skonczysz jeden poziom i pozostanie Ci 5. Wiele ludzi z PR zaczyna
                  uczyc sie z CSDM czekajac na miejsce w MRCI. MRCI ma tylko 3 poziomy, ale kazdy
                  z nich trwa 11 tygodni, a nie 8. Jesli przerwiesz nauke w MRCI, spadniesz na
                  dol listy oczekujacych, tak wiec jesli sie na nie zdecydujesz to bedziesz
                  musiala chodzic (dzienne kursy sa od 9-tej do 16-tej, wieczorowe nei jestem
                  pewna. W CSDM kurs jest od 8.30 do 12.45, albo wieczorami od 18-tej do 22-ej i
                  placi sie 40CAN za polroczne "dossier". MRCI placi emigrantom, w Twoim
                  przypadku jesli Twoj maz pracuje to bedziesz mogla dostac jakies 65CAN/tydzien
                  (na przedszkole i za cos tam jeszcze).
                  Nastepne zapisy do szkoly w CSDM beda w polowie sierpnia - na sesje
                  wrzesien/pazdziernik.
                  Wybor szkoly zalezy tez w ktorym rejonie mieszkasz, bo nie bedziesz przeciez
                  dojezdzac poltorej godziny do szkoly.
                  Jesli bedziesz miala male dziecko to nie spiesz sie ze szkola, bo nie bedziesz
                  miala na nia za duzo czasu.
                  Ja zaczelam full-time kiedy moja corka skonczyla 18-cie miesiecy, wczesniej
                  chodzilam na part-time.
                  Duzo by opowiadac i radzic... Ogladaj telewizje po francusku, sluchaj radia -
                  nawet jesli nic a nic nei rozumiesz. Pomoze Ci to w osluchaniu sie. I nie boj
                  sie wychodzic do ludzi - jak Ci kiedys tam napisalam w mailu - choc kultura
                  tutejsza jest specyficzna wink Mozna sie przyzwyczaic.
                  Jak masz jakies pytania to nie krepuj sie

                  Pozdrawiam
          • mama75 zapomnialam... 23.06.05, 19:00
            a zapomnialam dodac, ze slub wzielismy w pazdzierniku, pozniej pojechalismy w
            podroz poslubna i dopiero wtedy zlozylismy wszystkie papiery - jak juz
            odebralam paszport z nowym nazwiskiem (tzn. maz zlozyl po poworcie do Kanady
            wlasnie w listopadzie 2004). Zanim dotarly one do ambasady w WAW minal jakis
            miesiac, pozniej byly swieta, sylwester i kilka dni po swietach wielkanocnych
            (czyli 3 miesiace) dostalam zwyklym listem zawiadomienie, ze... mam sie zglosic
            do ambasady po odbior wizy - OSOBISCIE. Malo mnie szlag nie trafil na sama
            mysl, ze znowu mam sie tluc przez pol Polski i stac w tej przekletej kolejce smile
            • motylek_l Re: Dzieki dziewczyny jestescie super ! 23.06.05, 20:38
              Tak teraz wszystko zaczyna mi sie ukladac w jedna calosc.Wiem czego moge sie spodziewac.Za pare tygodni sprobuje jeszcze raz wystapic o wize turystyczna jak sie uda to dobrze jak nie to juz wiem jaki krok trzeba zrobic nastepny.Dziekuje wam ze zechcialyscie mi opowiedziec wasze przezycia.Zaluje ze nie mialm zadnego doswiadczenia wczesniej i oparlam sie na funkcjonujacych w Polsce stereotypach,ze zalatwienie wizy do Kanady to bulka z maslem.Przegladam te wszystkie posty i widze ze zeczywiscie to zalezy duzo od szczescia i widzimisie urzednika w ambasadzie.Mam swiddomosc ze moze przyjdzie mi czekac na spelnie moich mazen pare miesiecy, ale wiem ze warto! smile
              Ps.mama75 czy ja dobrze zrozumialam spodziewacie sie dzidziusia?
              • mama75 Re: Dzieki dziewczyny jestescie super ! 23.06.05, 22:07
                heh - no wlasnie smile postanowilismy z mezem zaczac starac sie o dziecko jak
                najszybciej (ja 30 lat, maz 40) bo wiekszasc naszych znajomych ma straszne
                problemy z zajsciem. No wiec zaczelismy od nocy poslubnej i prawdopodobnie
                przywiezlismy sobie niespodzianke z podrozy poslubnej.
                Moge tylko podejzewac, ze "niespodzianka" troszke przyspieszyla proces
                emigracyjny - a moze sie myle smile
                • motylek_l Re: Dzieki dziewczyny jestescie super ! 24.06.05, 15:33
                  Przyszla mamo zycze Ci slonecznego usmiechu,szczesliwego rozwiazania i radosci
                  z macierzynstwa.Motylek smile
    • sylwek07 Re: Nie dostalam wizy turystycznej do Kanady.Co r 23.06.05, 22:20
      Mama75 moj kolega za 4 razem dostal wize ale w tym tez czasie dostal Jego Wujek
      wiec obaj polecieli,tez go wzywali po pare razy o okazanie dokumentow..
      Motyle zycze powodzenia smile)
      Mama75 zycze Ci wszystkiego najlepszego w zyciu osobistym i zawodowym smile
      • mama75 a dziekuje bardzo :) 24.06.05, 15:41

    • chiefexecutiveofficer a tak w ogole to sprawa jest jasna 01.07.05, 03:56
      Motylek_j chciala wjechac do Kanady nie w celach turystycznych, ale po to aby
      tutaj pozostac jak najdluzej i do tego nielegalnie.

      Pracownicy sekcji wizowej byli w stanie jej intencje wylapac.

      Co roku wjezdza do Kanady, na podstawie roznych dokumentow, mniej wiecej na
      stale (jako PR i na ministerial permit) , ponad 300 tysiecy osob. Co jak na
      kraj liczacy sobie niewiele wiecej niz 30 milionow mieszkancow jest liczba
      wcale pokazna. Wszyscy Ci wspomniani, wjezdzaja legalnie, i legalnie staraja
      sie o pozwolenie na zamieszkanie w Kanadzie.

      Zupelnie nie rozumiem dlaczego motylek_j uwaza, ze pojscie ta uczciwa droga,
      uczciwego skladania prosby o wjazd na stale do Kanady, jej nie obowiazuje ?

      chiefexecutiveofficer
      • mama75 a skad wiesz? 01.07.05, 12:13
        przeciez to nie jest takie oczywiste!

        Ja tez staralam sie o wize turystyczna, bo chcialam przed podjeciem decyzji o
        miejscu zamieszkania poznac kraj mojeo meza. Chcialam tutaj w Kanadzie wziasc
        slub i w terminie wrocic do Polskie, gdzie albo bym czekala na wize emigracyjna
        albo na meza.
        W moim przypadku, nie bylo mowy o zostaniu dluzej, poniewaz:

        1) mialam cala mase obowiazow slzbowych zaplanowanych na przynajmniej pol roku
        na przod, ktorych nie chcialam zaniedbac,
        2) nie znalam Kanady i nie wiedziaam czy aby na pewno mi sie tu spodoba, a
        zawsze zaklinalam sie, ze ja NIGDY nie opuszcze ojego ukochanego Trojmiasta, a
        na pewno nie Polski,
        3) nie uznaje oszustwa - uwazam, ze osoby wyjezdzajace na wizie turystycznej i
        zostajace na stale sa oszustami i przez swoje postepowanie daja urzednikom
        emigracyjnym podstawy do takie wlasnie traktowania uczciwych ludzi,
        4) moj maz tez jest osoba uczciwa i tez wolal sie przemeczyc osbno kilka
        miesiecy, niz narazac sie na jakiekolwiek podejzenia ze strony wladz
        kanadyjskich,

        Sadze, ze motylek chciala postapic podobnie.
        Niestety wizy turystycznej nie dostalam i musialm podjac decyzje o emigracji do
        kraju, ktorego nigdy nie widzialam. Do tej pory nie wiem czy zrobilam dobrze.
        Nie cierpie Kanady, ale kocham mojego meza. Zawsze jednak mam mozliwosc
        powrotu - ale to bedzie ostatecznosc.

        Uwazam, ze nie powinienes oceniac czlowieka i jego zamiarow po kilku krotkich
        wypowiedziach. Tak wlasnie postepuja urzednicy w Ambasadzie...
        • r.jesionowski Re: a skad wiesz? 01.07.05, 14:57
          Czemu nie cierpisz Kanady ?
          Pytam, bo ja mam PR Card, ale jestem na razie w Polsce po pewnych przemysleniach
          podczas pobytu z cala rodzina w Kanadzie. My wrocilismy z roznych wzgledow.
          Teraz znowu myslimy intensywnie o powrocie do Kanady. Chcialbym zapytac o Twoje
          przemyslenia.

          Pozdrawiam
        • momo16 Re: a skad wiesz? 01.07.05, 15:25
          > Nie cierpie Kanady, ale kocham mojego meza. Zawsze jednak mam mozliwosc
          > powrotu - ale to bedzie ostatecznosc.

          Skoro masz takie odczucia to lepiej od razu wracaj do swojego Trojmiasta, bo tu
          bedziesz bardzo nieszczesliwa...

      • kinky5 Re: a tak w ogole to sprawa jest jasna 01.07.05, 18:02
        nie do konca rozumiem.
        To znaczy ze ktos kto przyjechal do Kanady, wzial tutaj slub i stara sie o PR
        jest.....nieuczciwy i nielegalny?Bo jesli o to Ci chodzi to....jest to bzdura.
        Wedlug przepisow immigracynych rzadu kanadyjskiego osoba ma prawo o ubieganie
        sie o PR zarowno z kraju zamieszkania jak i przebywajac w Kanadzie.(www.cic.gc.ca)
        Zupelnie uczciwie i co najwazniejsze LEGALNIE.
        jesli chodzi o ludzi ktorzy tutaj przyjezdzaja jako visitor i pracuja w tym
        czasie- to jest nieuczciwe i nielegalne. I niestety tylko dzieki takim ludziom
        Polacy maja problemy z uzyskaniem wizy do krajow USA i Kanady.
        • mama75 Re: a tak w ogole to sprawa jest jasna 01.07.05, 21:36
          tak - jesli przyjezdzaja na wizie turystycznej, gdzie maja powrot okreslony na
          przyklad do 3 miesiecy i nie przedluzaja go na maijescu w Kanadzie, a do tego
          jeszcze podejmuja prace zarobkowa "na czarno" to moimmzdaniem jest to
          nieuczciwe. Niestety sad

          A nie cierpie Kanady - tak generalnie. Moze to hormony ciazowe szaleja wink
          Mieszkam niestety w prowincji francuskojezycznej, a tego jezyka akurat jeszcze
          nie opanowalam. Znam angielski ale tutaj generalnie uzywa sie francuskiego.
          Poza tym denerwuje mnie robienie tutaj zakupow. Niedawno szukalismy z mezem
          wozka dzieciecego i wierzcie mi, ze w Polsce jest duuuuuuuuuuzo wiekszy wybor.
          Nie wspomne juz o kosmetykach dla kobiet.
          Kiedys Kanada kojazyla mi sie z porzadkiem, czystoscia, zielenia itp., ale to
          takie wyobrazenie tylko na podstawie obejzanych filmow. Natomiast jak widze te
          wszystkie przerdzewiale samochody, brudne sklepy... ja poprostu nie bylam na to
          przygotowana.
          Niby nic nie moge zarzucic Kanadzie - na pewno za krotko tu jestem i ciagle
          tkwie korzeniami w mojej ukochanej Europie.
          • sylwek07 Re: a tak w ogole to sprawa jest jasna 02.07.05, 09:16
            mama75 to dlatego pewnie Ci sie wydaje wszystko takie dziwne ze za malo
            poznalas miejsce w ktorym mieszkasz ale prawie kazdy ma takie odczucie..a gdzie
            juz bylas w Montrealu ?
            • mama75 Re: a tak w ogole to sprawa jest jasna 02.07.05, 15:19
              Montreal w wiekszosci pokazal mi maz, bo mieszkalismy tam przez 2 miesiace i
              ciagle gdzies jezdzilismy. Widzialam tez Quebec, no a teraz okolice Dwoch Gor i
              Oki.
              Ja wiem, ze stanowczo z krotko tu jestem - kiedy Wy polubilisci ten kraj ?
              Wczoraj maz zdecydowal, ze nie bedziemy czekali na kurs jezykowy, tylko
              znajdziemy cos na uniwerku jak juz sie dziecko urodzi. Moze jak zaczne bywac
              wsrod obcych ludzi, bedzie lepiej smile
              • sylwek07 Re: a tak w ogole to sprawa jest jasna 02.07.05, 19:31
                mama75 ja pisze z Polski,mialem aby 3 miesieczny pobyt w Montrealu
                • kinky5 Re: a tak w ogole to sprawa jest jasna 03.07.05, 19:23
                  ja jestem tutaj okolo 1,5 roku.
                  Dopiero sie przelamuje.Powoli.
                  Wiem ze najgorsze sa pierwsze lata pobytu w obcym kraju.Owszem sa wyjatki:
                  ludzie ktorzy po 3 miesiacach w kanadzie potrafia napisac jestem Canadyjczyk i
                  to jest moja ojczyzna (nie posiadajac nawet obywatelstwa tego kraju)
                  Mnie osobiscie dobija biurokracja kanadyjska. Tak, tak na certyfikat mazlenstwa
                  czekalismy z mezem 7 miesiecy (po licznych interwencjach)... Polsce takie sprawy
                  zalatwia sie o wiele szybciej.Ale jednego sie nauczylam : tutaj jest tutaj i
                  nie ma co porownywac- trzeba sie przyzwyczaic.To mi bardzo pomoglo.
                  Wiem tez ze nie ma kraju doskonalego- bo Polska mimo moich wszystkich
                  sentymentow tez nie jest perfekt.Wiec staram sie zobaczyc jakies pozytywne
                  strony tego kraju.Dla mnie jest to np....mozliwosc pojscia do tak wielu
                  kulturowo roznych restauracji, poznanie innych narodowosci, mozliwosc latwego i
                  przyjemnego oddania/reklamowania towaru. Moze dla kogos bedzie to smieszne,
                  wrecz glupie, ale dla mnie to pierwsze objawy akceptacji tego kraju.
                  wiem ze nie jest Ci latwo- wierz mi jestem w takiej samej sytuacji ale jakos
                  sobie musimy poradzic, nieprawdaz?
                  Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie
                  • mama75 Re: a tak w ogole to sprawa jest jasna 03.07.05, 20:10
                    dzieki kinky - masz zupelna racje. Polska jest tam, a Kanada tutaj. Na prawde
                    sie staram zaakceptowac Kanade taka jaka jest, ale to pierwsze miesiace
                    dopiero. Poza tym w Polsce pracowalam po kilkanascie godzin dziennie i prawie 7
                    dniiw tygodniu lacznie ze swietami. Mialam wlasny samochod, wasnych znajomych i
                    bylam samodzielna. Tutaj z racji upalow, duzego juz burzcha i nie znajomosci
                    francuskiego siedze non stop w domu i tylko wyczekuje, az maz wroci z pracy,
                    zeby moc z nim przynajmniej porozmawiac. To na pewno tez dlatego tak nie znosze
                    tego kraju.
                  • rociana Ślub w Polsce czy w Kanadzie..... 27.01.07, 21:04
                    witam, poruszony zostal ciekawy temat, w ktorym nie bardzo sie orientuje, czy
                    moze mi ktos powiedziec dlaczego lepiej jest zawrzec związek małżeński w Polsce
                    a nie w Kandzie. Ja rowniez starałam sie o wize jednokrotną, niestety mój
                    wniosek odrzucona, podejrzewam, że najlepszym wyjściem będzię ślub w polsce,
                    dodam , że za kanadyjczyka polskiego pochodzenia... czy ktos mogłby mi pomóc i
                    powiedziec cos więcej na ten temat... Z góry dziękuje..
        • chiefexecutiveofficer Re: a tak w ogole to sprawa jest jasna 04.07.05, 02:27
          kinky5 napisała:

          > nie do konca rozumiem.
          > To znaczy ze ktos kto przyjechal do Kanady, wzial tutaj slub i stara sie o PR
          > jest.....nieuczciwy i nielegalny?Bo jesli o to Ci chodzi to....
          > jest to bzdura.

          To jest niestety nieprawda co piszesz.
          Do Kanady wjezdzaja tysiace dziewczat/kobiet ,co roku, po to aby wyjsc za maz,
          tutaj, w Kanadzie.
          Wjezdzaja oficjalnie, nawet nie usiluja przedstawiac siebie jako "turystki".

          > Wedlug przepisow immigracynych rzadu kanadyjskiego osoba ma prawo o ubieganie
          > sie o PR zarowno z kraju zamieszkania jak i przebywajac
          >. w Kanadzie.(www.cic.gc.> ca)
          > Zupelnie uczciwie i co najwazniejsze LEGALNIE.

          Tego nie kwestionowalem. Natomiast kwestionuje wjezdzanie do Kanady
          przedstawiajac sie jako turystke, choc w rzeczywistosci chodzi o zamazpojscie.

          Kanada zlikwidowala "wizy narzeczenskie", miedzy innymi na zadanie organizacji
          kobiecych. Ktore do takich wjazdow, matrymonialnych, uprzednio, sluzyly.
          Zastapione one zostaly innymi wizami, jak wiadomo...

          > jesli chodzi o ludzi ktorzy tutaj przyjezdzaja jako visitor i pracuja w tym
          > czasie- to jest nieuczciwe i nielegalne. I niestety tylko dzieki takim ludziom
          > Polacy maja problemy z uzyskaniem wizy do krajow USA i Kanady.

          Tutaj sie w pelni zgadzamy.


          Mam nadzieje, ze petentka naucxzyla sie co nieco po tej historii. No i mam
          nadzieje, ze, jezeli bedzie skladac prosbe o pozwolenie na wjazd, za jakis
          czas, to bedzie to robic uczciwie i legalnie. Choc prawde powiedziawszy nie
          wydaje mi sie do tego emocjonalnie zdolna.

          chiefexecutiveofficer
          • kinky5 Re: a tak w ogole to sprawa jest jasna 04.07.05, 03:37
            po co w takim razie przewidziana jest opcja uzyskania PR przebywajac w Kanadzie?
            wiesz sam ze kiedys tak nie bylo- mozna sie bylo starac o to tylko z kraju
            zamieszkania.
            a co zlego w tym ze ktos zawiera zwiazek malzenski w Kanadzie?Bo PR dostanie tak
            czy owak,nieprawdaz?

            Tego nie kwestionowalem. Natomiast kwestionuje wjezdzanie do Kanady
            > przedstawiajac sie jako turystke, choc w rzeczywistosci chodzi o zamazpojscie.

            pozwolilam sobie wkleic- ja sama wjechalam do kanady na wizie turystycznej
            (bardzo sluszna uwaga- NIE MA WIZ NARZECZENSKICH wiec nawet jakbym wiedziala o
            tym ze wyjde tutaj za maz to i tak wjechalabym jako turystka).
            tak- zycie jest nieprzewidywalne i naprawde nie wiedzialam ze tak szybko (zeby
            nie bylo watpliwosci- 2,5 roku) zdecydujemy sie na slub.Wiec owszem wjezdzalam z
            najszczerszym zamiarem zrobienia kursu angielskiego i zdania TOEFLA. Co
            zrealizowalam- jesli chcesz przysle Ci skany....wink
            A wiesz co jest najciekawsze- musialam przedluzyc moj pobyt w Kanadzie i
            wyslalam papiery o przedluzenie wizy.Powod: slub. Przedluzenie dostalam bez
            problemow.Slub zawarlam bez problemow.
            Dodam jeszcze ze nie pracuje i nie naruszam innych przepisow immigracyjnych.I
            nie wyszlam za maz tylko dlatego aby po uzyskaniu statusu PR sie rozwiesc i
            zaczac szczesliwe zycie w "nowym, pieknym kraju".
            Gdzie postapilam NIELEGALNIE LUB NIEETYCZNIE?
            nigdzie....wink
            jeszcze tylko male pytanko na koniec: ten tekst o petentce to przepraszam do
            kogo?Jesli do mnie to prosze o pisanie w 2 osobie liczby pojedynczej bo to jest
            ciut "confusing".
            pozdrawiam Cie serdecznie i zycze bycia bardziej "flexible" w zyciu.
            • chiefexecutiveofficer Re: a tak w ogole to sprawa jest jasna 06.07.05, 03:42
              kinky5 napisała:

              (...)
              > a co zlego w tym ze ktos zawiera zwiazek malzenski w Kanadzie?
              > Bo PR dostanie tak czy owak,nieprawdaz?

              Nie jest to takie oczywiste.
              Niedawno w gronie przyjaciol dyskutowalismy sprawe kandydata z Polski, ktory
              liczy ze po ozenieniu sie z kanadyjka o przychodzie circa 30 tys. dolarow
              rocznie dostanie on PR w Kanadzie ( sam nie majac wielkich szans na szybkie
              zatrudnienie).

              Zobacz sobie na :

              www.immigrate.net/law/en/VisasLaws/PermanentVisas.asp
              a zwlaszcza na tabele zatytuowana :

              The following amounts are the minimum financial resources a sponsor must show
              based on Low Income Cut-off requirements(effective until February 1,2005

              Wuglada na to, ze dochod $30k rocznie to jest prawie na granicy ubostwa w
              Kanadzie, dla dwoch osob (24k).Bo jak sie jeszcze pocznie dzidzius - to bedzie
              wymagane 29.950 dolarow rocznie i zacznie sie zabawa.

              Bo takie malzenstwo ani chybi przyjdzie do wladz prowincji z prosba o $$,
              bo "dziecie gloduje".

              I ten nie beda mogly za bardzo odmowic...

              Ja rosumiem, ze $30k to w Polsce moze byc sporo pieniadzy, ale w Kanadzie to
              jest ubogo...
              Bo kierowca ciezarowki zarabia $50k rocznie, pomocnik na oil rig to inne $50k,
              pomocnik nauczyciela powyzej 50k, przedstawiciel formy farmaceutycznej powyzej
              $50k ( a nie sa to w gruncie rzeczy, scisle mowiac, "professionals") . a tak w
              ogole to radze zagladnac pod :

              www.statcan.gc.ca/Daily/English/021030/d021030a.htm
              Pisze tutaj wyaznie, ze "Average market income for families of two or more
              people was estimated at $61,634 in 2000".

              Jezeli wiec ktos zarabia ponad 70 tysiecy rocznie to jego malzonka/malzonek
              dostanie bez problemow PR. Jezeli jednak dochod jest mniejszy - to zaczynaja
              sie schody. Bo biada z bieda to wcale nie sa dwie biedy, ale jest to OGROMNA
              bieda.

              Wiec immigration, niestety, sprawe przetrzymuje w takich przypadkach, wcale nie
              starajac sie sprawy zalatwic szybko. Bo i po co ? Zeby bylo wiecej biedakow w
              Kanadzie ?

              > A wiesz co jest najciekawsze- musialam przedluzyc moj pobyt w Kanadzie i
              > wyslalam papiery o przedluzenie wizy.Powod: slub. Przedluzenie dostalam bez
              > problemow.Slub zawarlam bez problemow.

              Nie dziwi mnie to, bo tak jest z reguly... O ile przysla rodzina ma jaki taki
              dochod.

              Nie jest znany mi pojedynczy przypadek, aby ktos , o dochodzie powyzej
              $80k/rocznie czekal dluzej niz 3 miesiace na wize dla malzonka/malzonki.

              > Dodam jeszcze ze nie pracuje i nie naruszam innych przepisow immigracyjnych.I
              > nie wyszlam za maz tylko dlatego aby po uzyskaniu statusu PR sie rozwiesc i
              > zaczac szczesliwe zycie w "nowym, pieknym kraju".
              > Gdzie postapilam NIELEGALNIE LUB NIEETYCZNIE?
              > nigdzie....wink


              smile))

              > jeszcze tylko male pytanko na koniec: ten tekst o petentce to przepraszam do
              > kogo?Jesli do mnie to prosze o pisanie w 2 osobie liczby pojedynczej
              > bo to jest
              > ciut "confusing".

              Sorry about that.
              Nie odnosilo sie to do Ciebie.

              > pozdrawiam Cie serdecznie i zycze bycia bardziej "flexible" w zyciu.

              I think that I am enough flexible. But having flexibility is not equal to
              disregarding all the rules and principles.

              Cheer !

              CEO
    • sylwek07 Re: Nie dostalam wizy turystycznej do Kanady.Co r 03.07.05, 23:08
      Mama tzn ze Ci doskwiera samotnosc .rozwiazanie juz sama napisalas,wyjscie do
      ludzi i nauka jezyka smile
      • kinky5 Re: Nie dostalam wizy turystycznej do Kanady.Co r 04.07.05, 00:39
        MAMA75
        wierze Ci- mam podobnie.
        ale dzieki temu forum poznalam 2 wspaniale kobiety. wiec juz jest ciut lepiej.
        Ale wiem-NAPRAWDE wiem w jakiej jestes sytuacji.Moze za wyjatkiem brzucha wink
        Jak masz ochote sie wyzalic-pisz na moj adres gazetowy!!!
        • kinky5 do MAMY 75 05.07.05, 18:33

          Kochany Sylwester bardzo dobrze mi doradzil aby zaprosic Ciebie-na takie oto forum:
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16726
          sa tam tez dziewczyny z Montrealu wiec....zapraszam serdecznie!
          • mama75 Re: do MAMY 75 05.07.05, 18:42
            kinky i sylwek - wielkie dzieki, jak skoncze gotowac obiadek - to sobie
            poczytam smile
            • mayya2 Re: do MAMY 75 10.07.05, 02:29
              W moim przypadku, najpierw ja tu przyjechalam na 2 tygodnie na kilka dni przed
              wygasnieciem mojego terminu wjazdu. Potem powrot do Polski, slub koscielny
              (cywilny byl wczesniej) i przyjazd do Kanady. Wczesniej jeszcze zalatwialismy
              papiery dla meza. Znalazlam prace po 3 miesiacach. Maz dolaczyl znow po trzech.
              Obecnie ja pracuje (zreszta juz w drugiej pracy) a maz studiuje i pracuje part-
              time. O dziecku pomyslimy kiedy bedzie nam lepiej i psychicznie i finansowo.
              Nigdy nie zdecydowalabym sie tu na przyjazd i odrazu bez jakiejkolwiek
              asymilacji zaszla w ciaze....ale to juz jest indywidualna sprawa kazdej kobiety.
              • mama75 Re: do MAMY 75 10.07.05, 15:24
                tez sie tak kiedys zarzekalam smile

                Ale przyszedl czas, ze oboje stwierdzilismy, ze to juz chyba pora na slub i na
                dziecko. W ciaze zaszlamw jeszcze jak mieszkalam w Polsce, a Kanada to byla dla
                mnie taka nierealna kraina. Zawsze mam mozliwosc powrotu do kraju, gdzie czeka
                na mnie mieszkanie, a z praca nie bede miala zadnych problemow i chyba dlatego
                tak wlasnie zdecydowalismy. Po wielu latach "wyscigu szczurow" czulam, ze pora
                aby cos zmienic.
                Oczywiscie na pewno nie zdecydowalabym sie na dziecko gdybym nie miala poczucia
                stabilizacji materialnej i gdybym nie czula sie spelniona w pracy.
                A to czy mieszka sie tutaj w Kanadzie czy Polsce - co za roznica, zawsze mozna
                zmienic kraj pobytu, jesli cos nie pasuje. Mi tutaj jest zle, ale to tak jak
                pisze Sylwek i Kinky - to przez "samotnosc" zwiazana z ciaza. JAk urodze,
                zaczne swobodnie sie poruszac i wtedy dopiero bede mogla ocenic czy lubie ten
                kraj i czy faktycznie chce tutaj mieszkac smile

                My tez cywilny slub wzielismy wczesniej smile
                • tola_30 Do:___________ _________________MAMA 75 02.11.06, 09:18
                  Mama75 chcialam sie zapytac Ciebie o sprawe zrobienia przez Ciebie
                  przeswietlenia klatki piersiowej promieniami rentgena - bylas juz w ciazy, a
                  badania te nalezy wykonac z ostatniego miesiaca,a nie wczesniej. Mam pytanie,
                  czy zrobilas to przeswietlenie bedac w ciazy? czy moze wyslalas zaswiadczenie
                  od lekarza,ze jestes w ciazy i po porodzie doslalas im toa klisze z
                  przeswietlenia. Ja mam taki problem, bo jestem w 8 tygodniu ciazy i ciekawi
                  mnie jak Ty postapiulas wtedy.
                  A moze ktos z forumowiczow mi al taka sama sytuacje
    • immigrationofficer Re: Nie dostalam wizy turystycznej do Kanady.Co r 23.07.05, 02:07
      Niestety jestes malo wiarygodna dla urzednikow imigracyjnych. Oni nie sa glupi.
      Wiedza, ze jedziesz z zamiarem nielegalnego pozostania w tym kraju. Twoj malo
      komercyjny zawod oraz niskie dochody dyskwalifikuja Cie. Ponadto nie oplaci sie
      przebywac w Kanadzie nielegalnie, bowiem nikt Cie nie zatrudni bez podania SIN
      (Social Insurance Number). Ponadto nie mozesz sie legalizowac w Kanadzie.
      Ponadto ciezko jest o tzw. low skill job. Sorry
    • marzula Re: Nie dostalam wizy turystycznej do Kanady.Co r 17.05.06, 15:16
      Witam Was serdecznie,
      Opowiem Wam moją historię i proszę doradźcie co robić i napiszcie co o tym
      myślicie.
      Jestem rozwódką wychowującą dwójkę dzieci (7 i 8 lat). Prawie półtora roku temu
      spotkałam Kanadyjczyka (Montreal), no i zakochaliśmy się. Od tej pory
      utrzymujemy kontakt mailowy, telefoniczny i był tutaj kilka razy. Rozważam
      wyjazd na stałę do Kanady, ale cały czas się waham. Przede wszystkim chodzi o
      dzieci. Czy poradziłyby sobie w Kanadzie, znają tylko język polski i czy nie
      byłby to duży wstrząs dla nich? Kurczę, ja naprawdę tego człowieka kocham i nie
      wiem co robić. Zastanawiam się też czy taki nasz wyjazd (ja + dzieci) byłby
      możliwy. Tutaj przeczytałam, że owszem, gdy wezmę ślub, jest to możliwe. Ale
      jak to jest gdy ma się dzieci? Wyjechać najpierw sama, a potem wrócić tutej i
      starać się o wizę emigracyjną dla mnie i dzieci???
      Czy ma ktoś podobne doświadczenia?
      Proszę o rady.
      • sylwek07 Re: Nie dostalam wizy turystycznej do Kanady.Co r 17.05.06, 16:05
        marzula z Twojego postu widac ze bylas w Montrealu(moze sie myle),mozesz
        wyjechac z dziecmi na wizy turystyczne i tam wziasc slub .A Ojciec dzieci ma
        jakies prawa do nich?
        • pal0ma Re: Nie dostalam wizy turystycznej do Kanady.Co r 17.05.06, 17:00
          Marzula,
          Jeżeli zdecydujesz się wyjechać, to najlepiej jeżeli mąż będzie cię sponsorował
          z terenu Polski razem z twoimi dziećmi. Ojciec dzieci musi wyrazić zgodę na
          emigrację dzieci, inaczej nic z tego nie wyjdzie. Jak przyjedziesz do Kanady,
          ty i twoje dzieci będziecie pełnoprawnymi mieszkańcami Kanady, dzieci będą
          mogły iść do szkoły. W tym wieku dzieci szybko uczą się nowego języka, nie
          będzie z tym problemu, ponadto w szkołach są specjalne zajęcia językowe dla
          dzieci imigrantów. Najlepiej nie pal za sobą mostów w Polsce, wynajmij
          mieszkanie a nie sprzedawaj, w razie czego będziesz miała do czego wracać.
    • sylwek07 Re: Nie dostalam wizy turystycznej do Kanady.Co r 17.05.06, 21:50
      marzula a Twoj przyszly maz ma obywatelstwo Polskie?
    • marzula Re: Nie dostalam wizy turystycznej do Kanady.Co r 18.05.06, 08:42
      Dzięki za wszelkie informacje.
      Nigdy nie byłam w Kanadzie. Przyszły mąż ma obywatelstwo Kanadyjskie.
      Co do ojca dzieci, nie wiem czy wyrazi zgodę. Z nim nigdy nic nie wiadomo...
      Słyszałam o możliwości udania się do sądu opiekuńczego i oni wtedy wyrażają
      zgodę w jego imieniu. Skomplikowana sytuacja.
      Powiedźcie mi, jak będę miała tą zgodę i będę chciała się starać najpierw o
      wizy turystyczne, to czy mam w ogóle jakieś szanse ich dostania? Jeżeli bym
      wyjechała i tam starała się o status emigranta (tak?0 to wtedy dzieci nie będą
      mogły chodzić do szkoły???
      • sylwek07 Re: Nie dostalam wizy turystycznej do Kanady.Co r 18.05.06, 09:15
        marzula musisz w czasie rozmowy z Konsulem wykazac zwiazki z Polska tzn praca
        itp a co do dzieci to musza miec swoje paszporty plus zgode rodzica na wyjazd
        wiec musisz najpierw to zalatwic.
        Najlepiej by bylo jakbys sama wyleciala i zobaczyla czy naprawde Ci sie tam
        spodoba.
        jak sie starac o wize turystyczna do Kanady:

        www.dfait-maeci.gc.ca/canada-europa/poland/right_nav/embassy5-pl.asp
        inne Forum Polki w Montrealu:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36583
      • pikorpikor Re: Nie dostalam wizy turystycznej do Kanady.Co r 18.05.06, 14:31
        Po pierwsze idź do byłego po zgodę na wyjazd dzieci za granicę na stałe lub
        jeżeli nie to do sadu (wydział rodzinny) aby zgodę wyraził - pewnie problemu
        nie będzie, możesz po prostu powiedzieć, że jak chce to nich dzieci wychowuje
        (pewnie nie będzie chciał)

        potem weźcie ślub w Polsce i mąż niech zgłosi podanie o sponsorowanie rodziny
        do Kanady, jeżeli przyjeżdża od 1,5 roku to poczekacie jeszcze 6-9 miesięcy...

        pozdr.
        • pikorpikor Re: Nie dostalam wizy turystycznej do Kanady.Co r 18.05.06, 14:35
          Albo idź po wizę turystyczną dla siebie i dzieci i później weźcie ślub w
          Kanadzie, będziesz legalnie - ajpierw jako turystka a potem juz na pobcie stałym

          Co do szkoły dzieci w okresie oczekiwania niech ktoś zorientowany się wypowie?

          Możliwośc pracy dostajesz wtedy podczas oczekiwania na pobyt stały lub dopiero
          po jego otrzymaniu.
    • marzula Re: Nie dostalam wizy turystycznej do Kanady.Co r 18.05.06, 14:45
      Dzięki bardzosmile
      Jeszcze jak ktoś będzie wiedział coś na temat szkoły w okresie oczekiwania, to
      proszę napisaćsmile Chyba od tego zależeć będzie sposób starania się - czy tu, czy
      TAM. Dzięki wielkie.
    • jade_i_nie_wracam Re: Nie dostalam wizy turystycznej do Kanady.Co r 21.07.06, 09:16
      a my z zona iedziemy na boze narodzenie i nie wracamy nigdy nie zdarzylo sie
      zeby nam odmowiono wizy
    • odrzut_wizowy Re: Nie dostalam wizy turystycznej do Kanady.Co r 01.10.06, 09:44
      tez nie dostałem i co robic? zwiewac gdzie indziej kanada to nie cały swiat
      • olensia Re: Nie dostalam wizy turystycznej do Kanady.Co r 10.10.06, 02:19
        to zalezy gdzie chcesz tak naprade mieszkac. Ja tez nie dostalam do tego mialam
        tak nieprzyjemna rozmaowe z konsulem ze postanowilam do ambasady juz nigdy nie
        wracac, ale po 3 latach poszlam znowu i dostalam bez zadnych problemow nawet
        rozmowy nie chcieli ze mna przeprowadzac. wszystko zalezy od szczescia. Ale
        teraz jest duzo mozliwosci wyjazdu do innych krajow: Szkocja, Irlandia, Anglia
        jest w czym wybierac. Ja w Kanadzie mam rodzine dlatego mnie tam ciagnelo...
        • k4ch44 Re: Nie dostalam wizy turystycznej do Kanady.Co r 24.10.06, 21:07
          swietnie, ze znalazlam to forum! mamy z moim narzeczonym powazny problem,
          poniewaz dzisiaj odmowiono mi udzielenia wizy turystycznej, on jest
          kanadyjczykiem i jedynym wyjsciem, zeby byc razem, bylaby moja emigracja.
          dlatego postanowilismy wziac slub tutaj w polsce, najwyzej on wroci a ja bede
          czekac na PR.. chcialam tylko zapytac jakie dokumenty sa wymagane do samego
          zawarcia slubu i jakie kroki nalezy po kolei zrobic.. z gory dziekuje!!
          • sylwek07 Re: Nie dostalam wizy turystycznej do Kanady.Co r 24.10.06, 23:03
            a slub w urzedzie stanu cywilnego czy tez w kosciele?a On ma moze Polskie
            obywatelstwo?
            Co do dokumentow to powiedza Ci w USC co nalezy miec .



            www.cic.gc.ca/english/sponsor/index.html
    • sylwek07 Paloma odpowiedziala 02.11.06, 10:13
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16726&w=51276633&wv.x=1&a=51303648
      zapytaj sie jej gdzie to znalazla bo pewnie na stronach urzedu imigracyjnego.
    • fagay Jedz do Czech - duzo ladniejszy i sympatyczniejszy 16.01.07, 19:08
      kraj niz Canada. Ze nie wspomne o piwie.
    • rociana Ślub w Polsce czy w Kanadzie... 27.01.07, 21:28
      Witam wszystkich którzy bedą mogli mi pomóc!!!
      Mam pytanie odnośnie małżeństwa z kanadyjczykiem polskiego pochodzenia w
      Polsce, niestety odmówiono mi wizy na pobyt czasowy w kanadzie, a chcemy już w
      końcu byc razem. Czy pobierając sie w Polsce mam możliwośc wyjazdu do Kanady
      razem z mężem... i po jakim czasie, jakie dokładnie dokmety będziemy
      potrzebować..... nie bardzo orientje sie w tym temacie więc wszystkich
      orientujących prosze o pomoc!!! Z góry dziękuje.

      • sylwek07 Re: Ślub w Polsce czy w Kanadzie... 28.01.07, 18:30
        Bedziesz mogla wjechac z mezem do Kanady jak dostaniesz wize imigarcyjna a na to
        poczekasz pare miesiecy jesli po drodze bedzie wszystko ok..
        wiecej sie dowiesz na stronie urzedu:

        www.cic.gc.ca/english/sponsor/index.html
        • rociana Re: Ślub w Polsce czy w Kanadzie... 28.01.07, 19:48
          Dzięki Sylwek07
          Czy mógł bs odpowiedzieć mi na jeszcze pare ptań.....m.in jaka jest gwarancja,
          że dostanę taką wizę i czy wizę imigracyjną dostają wszyscy w podobnej
          sytacji.. czy procedura dostania takiej wizy jest podobna do wizy
          jednokrotnej.. czyli trzeba stawić się na rozmowę osobiście i przekonac
          konsula... przyznam się że po ostatniej wizycie w ambasadzie mam nieciekawe
          doznania...
          Z góry dziękje i pozdrawiam
          • sylwek07 Re: Ślub w Polsce czy w Kanadzie... 29.01.07, 11:58
            nie masz 100% gwarancji ze dostaniesz wize imigracyjna (stalego pobytu),,Twoj
            Maz musi przejsc jako sponsor no i Ty musisz przejsc przez badania i czasami
            wzywaja na rozmowe..
            Do tego musisz doniesc papiery ze nie bylas karana.
            wiecej sie dowiesz po wypowiedziach na Forum dziewczyn ktore przechodza przez to
            samo,,,
            ps procedura jest inna niz jak sie starasz o wize turystyczna,tutaj mozesz nie
            pracowac ani tez sie uczyc i wize mozesz dostac.
            • rociana Re: Ślub w Polsce czy w Kanadzie... 29.01.07, 14:04
              Pomogłeś mi bardzo, dzięke..nie wiedziałam właśnie jak to jest z zatrdnieniem.
              Bo ja obecnie pracue w Hiszpanii i nie wiem czy to ma jakis związek i czy
              wpływa na negatywnie na dostanie tej wizy.
              Pozdrawiam
Pełna wersja