Powrot z Kanady dp Polski.

01.05.06, 04:34
Czy ktos z uczestnikow tego forum powrocil z Kanady do Polski po dlugoletnim
pobycie?Interesuje mnie jak sie znalezli w nowych realiach i czy by cofneli
swoja decyzje o powrocie po czasowym pobycie w Polsce.
    • artur737 Re: Powrot z Kanady dp Polski. 01.05.06, 20:06
      Mam dwoch znajomych, ktorzy wrocili po kilku latach pobytu w Kanadzie.
      Przyczyna bylo oczywiscie rozczarowanie. Przed przyjazdem oczekiwali,ze ich zarobki beda wynosic 5000 dol lub cos kolo tego. Rzeczywistosc jest jednak inna i pracujac na dwoch etatach wyrabiali troche ponad 2000.

      Niespodziewanie ich powrot do Polski okazal sie dobra decyzja. Jeden z nich otrzymal pozycje kierownika w swoim poprzednim miejscu pracy. Przed wyjazdem o takiej pozycji nawet nie mogl marzyc.

      Drugi z nich zrobil w Polsce prawdziwa kariere i zostal dyrektorem jakiejs fabryki i dzisiaj zarabia w Polsce wiecej niz wielu tych w Kanadzie.
      • coyote.ugly Re: Powrot z Kanady dp Polski. 26.06.06, 04:56
        artur737 napisał:

        > Mam dwoch znajomych

        Znamy te opowiesci dziwnej tresci. Pytanie bylo skierowane do tych, ktorzy to
        zrobili, a nie do tych, ktorzy stali kolo Antka baby chlopa, ktorego dawny
        kolega z gminnej szkoly gminnej w Pierdziszewie slyszal o gosciu....blah, blah,
        blah.
        • pas47 Re: Powrot z Kanady dp Polski. 29.06.06, 07:21
          ja wróciłam smile i nie było źle ale teraz dla dobra dzieci i spokoju wracam do
          Kanady jednak tam maja lepszy start. Co by nie mówic w Polsce spędziła ostatnie
          8 lat i idzie tylko na gorsze. Jak masz konkretne pytania to napisz ...
          Monika
    • zelmar Re: Powrot z Kanady dp Polski. 17.10.06, 18:51
      Czesc,
      ja po 6 latach w Stanach wrocilem do Polski 4 lata temu. Mógłbym napisać
      książkę... pewnie by była ciekawa dla tych, którzy sie wahają!
      Mogę napisać jeśli ktoś ma ochotę przeczytać...

      Pozdrawiam smile
      Marek
      • sylwek07 Re: Powrot z Kanady dp Polski. 17.10.06, 20:24
        z checia przeczytam taka ksiazke smile
    • andyl Powrot z Kanady dp Polski. 12.01.07, 04:09
      Ja wrocilem do PL z Kanady i wcale tego nie zaluje. Powiem wiecej gdy bylem w
      odwiedzinach w Edmonton w zeszlym roku to z ulga odetchnalem ze tam nie
      mieszkam. W Kanadzie mieszkalem w Edmonton, Vancouver i Toronto. W PL mieszkam w
      Szczecinie ale akurat teraz na czas zimy przebywam w Las Vegas.
      Pozdrawiam
      Andy

      roxboro napisał:

      > Czy ktos z uczestnikow tego forum powrocil z Kanady do Polski po dlugoletnim
      > pobycie?Interesuje mnie jak sie znalezli w nowych realiach i czy by cofneli
      > swoja decyzje o powrocie po czasowym pobycie w Polsce.
      • portala1 Re: Powrot z Kanady dp Polski. 12.01.07, 10:58
        Mojej przyjaciolki maz wrocil z Kanady do Polski. Pojechal do Kanady jako
        pracownik, dostal staly pobyt, ma tam siostre ktora mieszka tam na stale ze
        swoim mezem i dzieckiem. Maz kolezanki zanim wyjechal z Polski, to bardzo sie
        staral o ten wyjazd, bardzo mu zalezalo. Po przybyciu do Kanady nagle sie
        okazalo, ze zadna dziewczyna go nie chce na chlopaka. Chodzil na polskie
        dyskoteki, ale jak to mowil, "kazda dziewczyna z Polski ,gdy przyjedzie do
        Kanady, to zmienia sie i patrzy na pieniadze".
        Ogromnie tesknil za Polska, przed wyjazdem sprzedal mieszkanie w Polsce,
        rodzice nie zyli juz i nie mial krewnych z ktorymi utrzymywalby kontakt, wiec
        gdy z tesknoty przylatywal do Polski, to tylko na dzien ,dwa, by popatrzec na
        miasto i wsiasc znowu w samolot do Kanady.
        W koncu kupil gazete polonijna i przeczytal ogloszenie matrymonialnedziewczyny,
        ktora mieszka w Polsce. To ogloszenie napisala ciotka mojej przyjaciolki.
        Napisal do mojej przyjaciolki i tak zapoznali sie, pisali listy,
        telefony ...ale ona powiedziala,ze nie wyjedzie z Polski bo tu ma matke. On
        zdecydowal sie zamieszkac z nia w Polsce. Mial pol roku na decyzje czy chce
        zrezygnowac z pobytu stalego. Przyjechal, po miesiacu slub cywilny, zamieszkali
        razem. Po pol roku juz wiedzial, ze nie ma wstepu do Kanady i ... robil
        awantury mojej przyjaciolce, ze w Polsce takie niskie zarobki a ceny
        amerykanskie. Znalazl prace, bo jak to by nie znalazl, gdy chwalil sie
        wszystkim, ze on byl w Kanadzie. Zarabial 800zl, i gdy poszli na zakupy to bral
        jakas rzecz do reki i wymachujac nia, mowil : W Kanadzie za ta cene mozna kupic
        trzy a nie dwie.
        Ona miala dosc tych awantur, chciala juz sie rozwiesc, ale, ze byla
        tradycyjna "Matka Polka", to jakos to wytrzymywala. W koncu jego siostra
        wysylala im co kilka miesiecy pieniadze i paczki, wiec nie mieli tak zle.
        Jeszcze 3 lata po powrocie on czesto chcial wracac do Kanady, ale ona nie
        bardzo chciala wyjechac, a on wiedzial, ze takiej dziewczyny nie znajdzie
        drugiej. Ona dba o niego, on natomiast na dzien kobiet dal jej kwiatka
        sztucznego, bo za pok nie trzeba bedzie kupowac. (biedni nie byli, bo on
        zbieral troche pieniedzy i mial w banku, tylko nie lubil ich wydawac). On dawal
        jej z wyplaty 650zl i ona miala za to oplacic mieszkanie, kupic jedzenie,
        ubranie ... a sam bral te 150zl i byly to pieniadze przeznaczone na jego tak
        zwane "pogryzanie", bo lubil sobie kupic ciastka lub hamburgera. Ona sama mu
        kupowala codziennie ciastka, bo on lubil slodycze, a na obiad robila drogie
        dania, a potem nie starczalo jej do pierwszego, i prosila mnie o pozyczke.
        Mowilam do niej by mu powiedziala,ze jej nie starcza i zeby wyjal z banku, a
        ona sie bala mu powiedziec.

        Minelo juz kilka lat, ona poszla do pracy i juz nie pozycza ode mnie.
        • canpl777 Re: Powrot z Kanady dp Polski. 28.01.07, 06:08
          Ja wrocilem pod koniec 90 tych do Polski. W Kanadzie mieszkalem w Toronto a
          potem w Vancouver, mialem prace z pensja ($k39) i prowadzilem firme, ktora
          dawala mniej wiecej drugie tyle. Do Polski zaczalem jezdzic biznesowo robiac to
          sao co Kanadzie i kazalo sie, ze jest jak to sie mowi w POlsce "ssanie' na
          takie uslugi, wiec sie przenoslem do Polski. Na posade, ktora mialem w Kanadzie
          ani razu sie nie obejrzalem smile Teraz, jezdze w roznych sprawach do Kanady co
          najmiej raz do roku i co dwa lata na wakacje z rodzina. Teraz mnie stac, zeby
          poleciec na miesiac do Vancouver, mieszkac w niezlych hotelach i robic wszsytko
          to na co mnie nie bylo stac gdy tam mieszkalem smile

          Plusy bycia w Polsce - zarobki (aktywne i pasywne- w ostatnich 2 latach
          zarobilem okolo 400 000 CAD na real estate w Warszawie), moge 1-2 razy do roku
          pojechac z rodzina na tydzien lub 2 na wakacje - zwykle w basenie morza
          srodziemnego, mamy 2 samochody, nowe zmieniane co 3 lata, dziecko chodzi do
          anglojezycznej prywatnej szkoly, prywatna opieka medyczna itp.

          Minusy- Coraz bardziej drazni mnie buractwo, ponuractwo i ciemota ludzi,
          zasciankowosc, polityka ktora jest wszedzie (mniej wiecej 10 razy czesciej niz
          w Kanadzie slysze w mediach co jakis kretym polityk powiedzial lub zrobil i
          wlos sie jezy od tego). Coraz bardziej tesknie za Kanada i chetnie przenose sie
          do B.C. jak juz bede mogl kupic tam fajny dom (N lub W. Van) co ostatnio sie
          staje trudniejsze bo ceny galopuja prawie tak jak w POlsce. W Polsce jednak
          rosna szybciej wiec mam szanse smile

          Wlasnie wrocilem z Toronto i jestem bardzo zadowolony, ze wyjechalem (to jest
          czysto subiektywne- nigdy nielubilem tego miasta). W zeszlym roku po miesiacu w
          BC zaczalem intensywniej myslec o powrocie do Kanady.

          Wszystko zalezy od sytuacji piszacego- w moim przypadku kombinacja fartu, pracy
          i doswiadczen zawodowych z Kanady (!)pozwolily mi dobrze wykorzystac wlaciwy
          moment (dla mnie) w POlsce. ale ktos moze miec zupelnie inna perspektywe.
          • za_morzem Re: Powrot z Kanady dp Polski. 28.01.07, 06:41

            > do B.C. jak juz bede mogl kupic tam fajny dom (N lub W. Van) co ostatnio sie
            > staje trudniejsze bo ceny galopuja prawie tak jak w POlsce. W Polsce jednak
            > rosna szybciej wiec mam szanse smile
            >
            > Wlasnie wrocilem z Toronto i jestem bardzo zadowolony, ze wyjechalem (to jest
            > czysto subiektywne- nigdy nielubilem tego miasta). W zeszlym roku po miesiacu w
            >
            > BC zaczalem intensywniej myslec o powrocie do Kanady.
            >
            > Wszystko zalezy od sytuacji piszacego- w moim przypadku kombinacja fartu, pracy
            >
            > i doswiadczen zawodowych z Kanady (!)pozwolily mi dobrze wykorzystac wlaciwy
            > moment (dla mnie) w POlsce. ale ktos moze miec zupelnie inna perspektywe.



            gratuluje,
            ktos kto kupil jakiekolwiek real estate w polsce dwa, trzy lata temu zarobil
            krocie.
            300% zysku to normalne w przypadku mieszkan i domow, jesli chodzi o okazyjnie
            kupiona ziemie zysk moze byc kosmiczny.
            majac do dyspozycji kilkaset tysi canadoli (ale raczej blizej duzej banki) i
            dobrze funkcjonujacy biznes, mozna sobie wszystko fajnie w vancouver zorganizowac.


            • canpl777 Re: Powrot z Kanady dp Polski. 28.01.07, 09:58
              Jest jeden szkopul-moze ktos podsunie mi rozwiazanie. POzbylem sie ze wzgledow podatkowych
              rezydencji w BC (lepszy 19% tax niz wyzszy), I jak bym chcial kupic cos to za cash bo jak robilem wstepne
              rozeznania nie dadza mi mortgage bez zarobkow w Kanadzie, a bank w Polsce chetnie da nawet 2 mln
              PLN ale na zakup w Polsce. To co mi narazie przychodzi do glowy to zakup w Polsce nieruchomosci
              odczekanie az wzrosnie i pozyczenie po equity. Czy ktos z was ma jakis pomysl albo wie jak to zrobic bo
              dom w Vancouver to jakies 500- 600k czyli a ja moge miec jakies 60%. Gdybym zarabial na miejscu to
              banki by sie ustawily w kolejce do mnie, a tak...
              • za_morzem Re: Powrot z Kanady dp Polski. 28.01.07, 20:36
                skontaktuj sie z jakims polskim real estate agentem w vancouver.
                60% downpayment moze byc dosc przekonywujacym argumentem.
                • canpl777 Re: Powrot z Kanady dp Polski. 31.01.07, 01:09
                  Dzieki, tak wlasnie myslalem, ze to moze przemowic. W US maja takie cos tylko nie pamietam jak sie
                  nazywa. Juz mam namiar na realtora polskiego pochodzenia- swoja droga, to polscy sa bardziej
                  elastyczni, ze tak napisales?
                  • ratpole Re: Powrot z Kanady dp Polski. 21.02.07, 20:04
                    canpl777 napisał:

                    > swoja droga, to polscy sa bardziej elastyczni, ze tak napisales?

                    Oczywiscie, ze nie tylko ta lajza z innym sie nie dogada, hehe
                    • za_morzem Re: Powrot z Kanady dp Polski. 21.02.07, 21:03
                      bujaj worka szczurze bo deratyzacja sie toba zajmie.
                      • ratpole Re: Powrot z Kanady dp Polski. 21.02.07, 21:05
                        za_morzem napisał:

                        > bujaj worka szczurze bo deratyzacja sie toba zajmie.

                        Smiec polacki, hehe
    • max421 Re: Powrot z Kanady dp Polski. 12.01.07, 10:32
      czesc!. mieszkalem w canadzie 22 lata. teraz mieszkam na zmiany we francji i
      polsce.wiaze sie to z rodzajem businesu ktory prowadze.ZMUSZONY z tego powodu
      jezdze dosc czesto rowniez do canady. moj przyjaciel we francji zapytal mnie
      jak natrafniej okreslil bym canade jako kraj i spoleczenstwo. ku mojemu
      zaskoczeniu nie mialem z tym najmniejszego problemu. odpowiedzialem : kraj
      zalegalizowanego przestepstawa,ktore obejmuje wszystkie obszary zycia
      spolecznego. kraj z gleboko i CELOWO podzielonym spoleczenstwem. jeden wielki
      oboz pracy, gdzie anglo-sascy nadrzadcy sprawuja wladze i trzymaja , krotko za
      mordy swoich niewolnikow, post-kolonialne myslenie (superior being)jest
      filozofia dnia i canadyjskiej rzeczywistosci.kraj w ktorym nie ma narodu, lecz
      sa "taxpayer", kraj policyjnego zamordyzmu, rasizmu,uprzedzen,
      ksenofobi....lista moze byc dluzsza..pamietam kiedy przyjechalem tam 22 lata
      temu to nazywano mnie "polack" pozniej "depe"teraz nazywaja polakow "east
      europinien" ...do dzis we francji mam koszmarne sny ,ze wracam do canady i nie
      moge z niej wyjechac..
      • estevez Re: Powrot z Kanady dp Polski. 12.01.07, 18:57
        Heh brzmi to jak opis Ugandy. No ale punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
        • za_morzem Re: Powrot z Kanady dp Polski. 12.01.07, 19:32
          od tego i jeszcze od umiejetnosci obserwacji i analizy otaczajacego nas swiata.
      • felix19 Re: Powrot z Kanady dp Polski. 12.01.07, 19:41
        Witam. To i tak dlugo byles w Kanadzie. Ja jestem 2-gi rok. To jest szok. Guru
        rzadzi w centrum z 10-cioma wiezowcami a reszta wokolo niewolnictwo, ktore
        placi wysokie podatki.
      • ertes Re: Powrot z Kanady dp Polski. 13.01.07, 10:06
        To dopiero po 24 latach pobytu na tym kontynencie wyciagnales taki wniosek?
        Znaczy sie przejebales swoje zycie.
        Znaczy sie jestes balwan.
        • znikad Re: Powrot z Kanady dp Polski. 13.01.07, 19:55
          ertes napisał:

          > To dopiero po 24 latach pobytu na tym kontynencie wyciagnales taki wniosek?
          > Znaczy sie przejebales swoje zycie.
          > Znaczy sie jestes balwan.
          >
          Exactly!!! Moj sentyment dokladnie taki sam. Uklony, Ertes.
          • za_morzem Re: Powrot z Kanady dp Polski. 13.01.07, 23:50
            "Moj sentyment dokladnie taki sam. Uklony, Ertes."

            dziwny ten twoj polski "znikad"...

            a swoja droga...

            gdyby ktos wiedzial ze sie rozwiedzie to by sie nie zenil.

            • znikad Re: Powrot z Kanady dp Polski. 14.01.07, 00:21
              za_morzem napisał:

              > gdyby ktos wiedzial ze sie rozwiedzie to by sie nie zenil.
              >

              No cos Ty, dzieki wczesniejszemu tymczasowemu "posiadaniu" zony, mam juz na
              zawsze trojke super dzieciakow czyli nie ma tego zlego, co by na dobre nie
              wyszlo wink))) Keep smiling, Za Morzem, to ulatwia przetrwanie smile
      • tomsenior Re: Powrot z Kanady dp Polski. 13.01.07, 14:39
        > jeden wielki
        > oboz pracy, gdzie anglo-sascy nadrzadcy sprawuja wladze i trzymaja , krotko
        za
        > mordy swoich niewolnikow,

        Alez beznadziejny tekst , widac ze tak musialo byc , bo inaczej nie robil bys
        nic bez twardej reki trzymajacej cie na smyczy.

        >pamietam kiedy przyjechalem tam 22 lata
        > temu to nazywano mnie "polack" pozniej "depe"

        Musiales byc ladnym burakiem ze po imieniu sie do ciebie zwracali.smile)))





        • tomsenior Z Kanady do Polski bo.... 13.01.07, 15:00
          ...tam nie trzeba pracowac
          ...tam podatki sa o wiele nizsze niz w Kanadzie
          ...za morde wogole nie trzymaja w pracy
          ...zarobki sa o wiele wyzsze
          ...mozna wierzyc w rzad i kosciol , bo sa wiarygodni
          ...z jednej pensji bez problemu mozna wyzywic 4osobowa rodzine
          ...itd.jest poprostu rewelacja
          Wiec wszyscy ktorzy chca wracac niech wracaja i juz przestana pier..... glodne
          kawaly.Polska czeka na was z otwartymi ramionami ,aha nie zapomnijcie zrzec sie
          obywatelstwa Kanadyjskiego tez .
          • ertes Re: Z Kanady do Polski bo.... 13.01.07, 17:01
            Well, z powrotami do Polski jest to inna sprawa. Niestety jest to w pewnym
            sensie klatwa emigracji pierwszego a i czesto drugiego pokolenia. Zawsze tak
            bylo i bedzie. Jak ktos chce wracac to jego osobista sprawa.

            Opinie jak powyzej to rzeczywiscie buractwo. Coprawda znam takich co pluja na
            Kanade a nadal w niej mieszkaja...
            • izabela9922 Re: Z Kanady do Polski bo.... 13.01.07, 17:17
              Przeczyałam wszystkie posty na temat powrotu do polski jak i również te na
              innych forach dotyczące koszmaru kanadyjskieo itp.Interesuję się tym ponieważ
              za 3 tyg lęce na stałe i czasami można pomyśleć ze celowo niektóre osoby
              starają się obrzydzić kanadę.Uwazam ze skoro jest im tak strasznie źle to czemu
              nie wrócą do polski (nawet po dugim pobycie) skoro powtażają wiecznie że gdyby
              cofnąć czas to nigdy by nie wyjechałay ,nie podjeły takiej decyzji itd.Ja
              narazie jadę (nie spodziewając się cudów..) i myślę ze będę zadowolona a jak
              nie to wróce(oby nie) ale napewno nie bedę pluć na kanadę tylko potraktuję to
              jako nowe wyzwanie.Życzcie powodzenia
              • tomsenior Re: Z Kanady do Polski bo.... 13.01.07, 18:07
                Tez nie rozumiem dlaczego ludzie klna na Kanade i dlaczego sie tutaj mecza ,
                skoro jest im tutaj zle to pakowac manele i wio do Polski.
                Niektorzy piszacy na forach pisza takie bzdury ze wyglada na to ze Kanada to
                trzeci swiat w porownaniu z Polska,wiec sie nie dziwie ze przyszli emigranci
                czytajacy fora maja sceptyczne podejscie co do przyjazdu tutaj.
                Ogolnie mowiac ,nie bierz tych durnych pesymistycznych odpowiedzi na serio ,bo
                to sa jednostki ktore nie potrafia sie zaaklimatyzowac i tylko psuja ludziom
                nastroj.
                Powodzenia i do zobaczenia w Kanadzie smile
                • izabela9922 Re: Z Kanady do Polski bo.... 13.01.07, 22:17
                  Dzięki za zyczenia powodzenia,jadę z dobrą myślą a do tych co tak strasznie
                  narzekają na kanadę i tak strasznie źle się czują na obczyźnie zamiast biadolić
                  zapraszam do polski.Tu z powodu (podobno) poprawy problemu bezrobocia przyjmą
                  was z otwartymi ramionami,więc zamiast użalać się nad sobą i nawzajem oskarżać
                  można przecież jechać i żyć gdzie się chce
                  • za_morzem uogolnianie... 14.01.07, 00:18
                    juz pisalem:
                    kanada jest rozna, kwestia "punktu siedzienia", percepcji, wrazliwosci,
                    background osoby, sytuacji materialnej itepe itede.

                    generalizujace swierdzenia typu: nie podoba mu sie walmart i tim hortons to
                    znaczy ze sie niezasymilowal uwazam za glupote.
                    jak wspominalem trzeba brac poprawke na wiek osoby i pochodzenie; 60 latek z
                    dalekiej polskiej prowincji bedzie zakochany w 10 tysieczniej pidowie na polnocy
                    ontario i dla niego to bedzie duze miasto.
                    ktos z duzego miasta typu krakow czy wawa nie bedzie zachwycony "metropoliami"
                    kanadyjskimi bo sa projektowane z mysla o innym stulu zycia niz w europe.
                    gloszenie "jedynych slusznych prawd" typu "kanada jet be" lub "kanada jest cacy"
                    to glupota.
                    tom lubi na przyklad samochody typu lincoln navigator czy ford excursion i krzyz
                    mu na droge, dla mnie tego typu samochodu sa synonimem polnocnoamerykanskiej
                    megalomanii, braku praktycznosci i totalnie konsumpcyjnego stylu zycia.
                    tak wogole to kanada kanadzie nierowna, alberta jest zupelnie inna od bc a
                    ontario od novej scotii.
                    montreal czy toronto moga przypominac miasta europejskie czy metropolje
                    amerykanskie, reszta miast kanadysjkich to prowincjonalne nudne sypialnie.
                    itepeitede.
          • kinky5 Re: Z Kanady do Polski bo.... 04.02.07, 20:41
            z jednej pensji bez problemu mozna wyzywic 4osobowa rodzine
            bo w kanadzie to niby mozna??? dobre!
            • za_morzem Re: Z Kanady do Polski bo.... 05.02.07, 01:33
              powiedzmy 4 osoby za 2500$ mies, placac oplaty za mieszkanie i samochod w
              vancouver? ciezko.
              • syswia Re: Z Kanady do Polski bo.... 06.02.07, 02:48
                oczywiscie ze mozna z jednej przyzwoitej pensji i zdarza sie to czesciej niz w
                Polsce....
                • kinky5 Re: Z Kanady do Polski bo.... 06.02.07, 04:14
                  a ile twoim zdaniem wynosi przyzwoita pensja? tak z ciekawosci.....
                  • za_morzem Re: Z Kanady do Polski bo.... 06.02.07, 17:38
                    inna jest sytuacja kogos kto przyjezdza z rodzina i musi ja utrzymac ze swojej
                    pensji, inna kogos kto przyjezdza sobie na gotowe, nie ma zadnych obciazen, ma
                    zapewniony dach i papu i czas na voluntariaty przez dwa lata.
                    • syswia Re: Z Kanady do Polski bo.... 08.02.07, 02:48
                      wiesz, rzeczywiscie, chyba sobie glowe popiolem posypie, bo nie urodzilam
                      dzieci zanim mnie bylo na nie stac
                      juz kiedys pisalam, ze zaczynalam w Kanadzie od stawki $7 na godzine, ale Ty
                      oczywiscie czytasz wybiorczo
              • matylda26 Re: Z Kanady do Polski bo.... 06.02.07, 18:14
                za_morzem napisał:

                > powiedzmy 4 osoby za 2500$ mies, placac oplaty za mieszkanie i samochod w
                > vancouver? ciezko.

                zgadzam sie z za_morzem w Van za taka kwote na 4 osoby to ciezko
                • kinky5 Re: Z Kanady do Polski bo.... 06.02.07, 20:11
                  W Calgary rowniez.
                  • za_morzem Re: Z Kanady do Polski bo.... 06.02.07, 20:35
                    na marginesie, ta kwota to pensja powyzej sredniej krajowej i "poczatkujacy"
                    emigrant a i zreszta wielu tubylcow moga sobie pomarzyc o takowej (pow 20$/h).
                    • ertes Re: Z Kanady do Polski bo.... 07.02.07, 01:03
                      www.statcan.ca/Daily/English/060330/d060330a.htm
                      Potwierdza to tylko co ja mowie od dawna: Nie emigrowac do Kanady chyba ze nie
                      ma innego wyjscia.
                • syswia Re: Z Kanady do Polski bo.... 07.02.07, 05:18
                  ale ja nie mowie o imigrantach - swiezych imigrantach lub ludziach zaraz po
                  studiach - tylko o tubylcach z doswiadczeniem
                  Przyzwoita pensja, to moim zdaniem 80-90K i w gore. I wcale nie jest to jakas
                  wygorowana pensja dla osoby z odpowiednim wyksztalceniem i stazem pracy w
                  odpowiedniej branzy... itd itd itd
                  • za_morzem Re: Z Kanady do Polski bo.... 07.02.07, 06:01
                    wydawalo mi sie ze mowimy o immigrantach...
                    o nie-immigrantach nie ma co wspominac.

                    swoja droga niezla kicha:

                    low income rates jesli chodzi o "single persons in canada":
                    co trzeci bieduje!!!
                    to se single poszaleja...

                    Single persons 37.3% 35.1% 32.9% 29.5% 29.6% 29.6%
        • max421 Re: Powrot z Kanady dp Polski. 13.01.07, 18:24
          Tom to nie jest polskie imie. Jestes wiec z RCMP, infiltrujesz polskie
          srodowiska i "macisz" typowa syjonistyczno-faszystowska swinia z ciebie.
          • tomsenior max421 13.01.07, 18:45
            niezly z ciebie poliglota,teraz wiem dlaczego nazywali cie depe i pewnie tylek
            miales skopany pare razy tez- co maxio? hahahahaha!
      • danuta18 Re: Powrot z Kanady dp Polski. 17.01.07, 13:06
        Az mnie zatkalo ! Mieszakam w Canadzie tez kilkanascie lat, nie bylo latwo, ale
        zebym w takim nastroju pisala o kraju, ktory mnie jednak przyjal, bo ja
        chcialam, a nie oni mnie prosili. NIe znaczy to jednak ze musze sie ponizac,
        widze jednak Canade inaczej, jest to kraj ktory jednak z taka iloscia roznych
        narodowosci muis sobie radzic, nie zdarzylo mi sie, zebym zle byla odebrana i w
        jaki kolwiek sposb ponizana, wyzywana. NIe zarabiam ogromnych sum, ale zyje i
        ciesze sie z faktu, ze jednak tu jestem. Dla dzieci jest absolutnie inny start,
        i wiem na pewno, ze takich pesymistow jak POLKOW jest malo. Nie wiem, kto tak
        naprawde dogodzi w spelnianiu jakis realiow dla POlakow, nikt nie jest tak
        niezadowolony jak POlak. Jakby tu komus co sie nalezalo, jakbys laske robil, ze
        masz tu byc. Otoz, nie musisz, naprawde nie musisz. Pytam sie, dlaczego jesli
        komus cos sie nie podoba, nie zabierze swoich zabawek i wracaj czlowieku gdzie
        chcesz, ale przestan narzekac, krytykowac. Spojrz na swoja ojczyzne ale w taki
        sam sposob jak patrzysz na innych, az oczy sie otworza.
        Jedno co wiem, ze obojetnie gdzie jestes, nastroj wynika z ciebie, i jesli
        chcesz widzisz PIEKNO w tym kraju, jesli chesz widzisz wylacznie syf. NIe mowie,
        ze jest lato, ale nie na pewno tak, jak piszesz. Spotykam wielu ludzi, na pewno
        nie sa wylacznie kims specjalnym, ale czesto sa to po prostu zwykli ludzie,
        ktorzy jak wielu innych, jak my sa w jakis sposob oddani dla innych. Tak jak w
        Canadzie pracuja Benevole ( volontariusze) nie widzialam tego w Polsce, ludzie
        sa bardzo oddani w takich akcjach, nie raz czy dwa, ale na stale sie udzielaja.
        Nie sa to ludzie majetni, ale jednak daja cos z siebie, a TY CO dajesz na
        codzien ? oprocz narzekan i wymagac, bo ktos ma cos ci dac. Wygode i dostanie
        zycie !? Czy w Polsce nie ma kierownikow, na ogol trzech kierownikow na dwoch
        pracownikow, kazdy by chcial w sumie byc tym kierownikiem i potem mowic, jak
        slyszlam na polskichh imprezach...ze te matoly, tak sie pieknie daja robic w
        konia ! Mysle, ze klopot polega na tym, ze Polak jak nie pokombinuje, lub jak
        nie dadza mu pokombinowac to wtedy jest zle i wogle do doopy.
        Polecam zwyczajnie zyc, cieszyc sie z tego co masz, nie latac za kazdym
        dolarcem, jak to robia Polacy, bo musza miec sie czym chwalic, i PO CO ???

        Powinno sie penie napisac, ze jest to oboz pracy, koszmarny kraj, ale powiem, ze
        tak nie jest, to wylacznie koszmarne jest to, ze ludzie takwiele oczekuja a nie
        daja z siebie nic, nic.
        a towj sen, ze nie mozesz wyjechac swiadczy wylacznie o tym, jak nie jestes
        szczery nawet wobec siebie, ze widzisz tylko to, co chesz widziec. Spojrz na
        siebie z pozycji takiej samej jak oceniasz i krytykujesz innych, Pozdrawiam.

      • you-know-who Re: Powrot z Kanady dp Polski. 24.01.07, 02:31
        he he, wiec to nie ty te samochody we francji palisz? dobrze. tu jakos nikt z
        tych niewolnikow na to nie wpadl.

        w ogole zdaje sie ze mieszkales w kanadzie 22 lata, pomiedzy 1922 a 1944.
        • za_morzem palenie samochodow... 24.01.07, 03:18
          nikt nie pali samochodow mowisz.
          to ty w kanadzie mieszkasz na pewno?

          widze nie pamietasz rozruchow stanley cup w vancouver kilkanascie lat temu, za
          co spoleczenstwo tego miasta jest zbiorowo karane przez zlikwidowanie wiekszosci
          imprez publicznych jak greckie dni, octoberfest itd do dzis!!! przez 15 lat!!!
          oficjalnie w van wiadomo ze zastosowana jest odpowiedzialnosc zbiorowa za owe
          wydarzenia.
          nie ze policja sie nie sprawdzila tylko ze spoleczenstwo sie nie sprawdzilo i
          teraz musi byc karane.
          skad my to znamy.
          na ulicach miesiacami ustawione byly "confession stands" gdzie mozna bylo wejsc
          i przypomnic policji o swoim nielubianym sasiedzie ktory "zawiodl zachowanie
          wladz miasta" podczas owych smutnych wydarzen.

          podobnie sie dzialo ostanio podczas swietowanego tym razem wygrania stanley cup
          przez oilersow w edmonton.
          palenie samochodow, ogolna demolka a jako "icing on the cake" pare stabbings.

          spoleczentswo kanadyjskie musi byc trzymane bardzo krotko, przecietny
          kanadyjczyk bardzo rzadko przebywa w wiekszym tlumie, jest do tego zupelnie nie
          przyzwyczajony, bardzo latwo "goes berserk".
          policja o tym doskonale wie stad bierze sie bardzo rygorystyczna kontrola
          dotyczaca alkoholu i zgromadzen.



    • landrynka Bylam, przyjechalam do Polski i ponownie jestem w 16.01.07, 21:36
      Przeczytam wszystkie wpisy. Moze kogos zainteresuje prwdziwa historia. Jest 1989
      rok, rzadzi w Polsce general Jaruzelski. Wyjezdzamy z mezem do siostry, ktora
      mieszka od roku w Toronto. Plan byl taki, ze tylko na rok. Po wyladowaniu w
      Toronto przezylam szok. Siostra mieszkala w dobrej dzielnicy ( Bathurst /
      Eglinton). Budynki apartamentowe bez firanek, okna brudne,przy glownych ulicach
      pozostala zabudowa to byly niskie kwadratowe "kowbojskie" domki. Na dole male
      sklepiki u gory male mieszkania wynajmowane dla emigrantow. To byl szok.
      Stwierdzilam , ze tutaj tylko trzeba sciagnac reklamy i poscic konie. Po kilku
      tygodniach zobaczylam, ze przy budynkach apartamentowych sa piekne kwiaty,
      zadbana trawa, teren ladnie oswietlony. Pomimo wszystko tesknilam bardzo do
      Polski. Siostra zdecydowala, ze musimy isc do szkoly. Mielismy turystyczna wize
      wiec najbezpieczniej bylo zglosic sie na "polskiej" dzielnicy. Tam skonczylismy
      pierwsza nasza szkole angielskiego. Zaczelismy szukac pracy. W przewodniku
      polonijnym byly polskie biznesy. Znalazlam prace za $4.50 w piekarni na noc.Taka
      stawke zaoferowali mi nasi polonijni biznesmeni. Nie pojechalam. Za kilka dni
      przypadkiem dowiedzielismy sie o agencji, ktora daje prace za $5 o nic nie
      pytaja, zawozi do pracy i przywozi ( z biura agencji. Trafilam do firmy , ktora
      importowala sprzet elektroniczny z Chin, Korei, Japonii. Pracowalam w magazynie
      , stempolowalam tysiace kartonow, ktore byly wysylane po calej Canadzie. Moja
      sytuacje w pracy po kilku miesiacach poprawila sie. Dostalam lepsza prace
      (siedzaca, przy oknie) i w tym samym czasie dostalismy juz stala wize ( pomogla
      nam parafia a konkretnie siostra zakonna, ktorej imienia nie pamietam). Tak to
      prawda wtedy zycie nasze krecilo sie tylko wokol szkol i pracy i ciaglej
      tesknoty do kraju. Nie pchalismy sie tutaj bo uwazalismy, ze nasze miejsce jest
      w Polsce. Po kilku latach posiadajac juz obywatelstwo kanadyjskie wrocilismy do
      Polski. Nie bede sie rozpisywac co sklonilo nas, ze po 4.5 miesiaca bylismy
      ponownie w Kanadzie. Zawsze mowie, ze za dlugo juz bylismy poza krajem i
      odzwyczailismy sie od polskich standartow. Powrot do Canady sklonil nas do
      innego dzialania. Wrocilismy by juz tu pozostac. Dzisiaj mieszkamy w swoim domu,
      mamy dwa porzadne samochody, urlopy ( miedzy innymi w ukochanej Polsce), wizyty
      rodziny ,ktora jest zpraszana przez nas i na nasz koszt. Otacza nas duzo
      znajomych. Mamy bardzo dobre prace i nie mamy problemu czy moge podniesc 1st.
      wyzej ogrzewanie w domu. Z perpektywy czasu nie zalujemy, ze wrocilismy do
      Toronto. Te brzydkie okna bez firanek ciagle sa ale tylko w apartamentowcach do
      wynajecia. Toronto i okolice moze poszczycic sie pieknymi dzielnicami z domami
      dla sredniej klasy, dla milonerow a rowniez sa tez dla tych co maja male zrobki
      ale rowniez kupuja sobie np.townhous. Mamy piekne publiczne parki,publiczne
      baseny, publicze korty ( tylko okreslone godziny na wejscie "z ulicy")Mamy plazy
      handlowe, sklepy markowe. Sa duze sklepy spozywcze, mamy duzo sklepikow i
      sklepow polonijnych z zywnoscia sciagana z Polski. Gazety polskie, filmy
      polskie, ksiazki polskie. Jesli chcesz czuc sie Polakiem w Kanadzie nie ma
      zadnego problemu. Tu wszyscy mowia swoim jezykiem. Nikt nigdy nie zwrocil mi
      uwagi na mowe polska. Toronto posiada kilka wielkich sal koncertowych, swiatowe
      gwiazdy nie omijaja Toronto. Mozna isc na koncert naszych polskich gwiazd, ktore
      czesto goszcza w centrum polonijnym. Czy wrocimy na "stare" lata do Polski. Nie
      wiem. To jest dla niektorych emigrantow rowniez rozwazany temat.
      Pozdrawiam.Mandarynka.
    • browneyegirl Re: Powrot z Kanady dp Polski. 17.01.07, 22:34
      ja wrocilam do polski 3 lata temu po 12 latach zycia w Toronto...nie mam
      zamiaru tam wracac....pozdrawiam
      • robinhood101 Re: Powrot z Kanady dp Polski. 03.02.07, 03:40
        Wspolczuje serdecznie.
        Jesli ma sie 27 lat i pisze taki blog jak ty zastanowilbym sie dlaczego nikt,
        ale to zupelnie nikt nie odpisuje.
        Najwyzszy czas wydoroslec i przestac wypisywac podobne bzdziny.
    • basia6666 Re: Powrot z Kanady dp Polski. 18.01.07, 15:39
      Przykro jak komus sie nie powiodlo.Szacunec dla tych co szukaja lepszego miejsa
      dla siebie .Jest tu bardzo duzo polakow ktorzy sa szczesliwi maja dobre prace
      zyja godnie,podrozuja,robia co chca .
    • kostynurek Re: Powrot z Kanady dp Polski. 19.01.07, 06:56
      Ja wrocilem.
      Wyjechalem w 1990, bo mimo ze nastala wolnosc, to jednak zzmeczony bylem ciaglym
      politykowaniem. W dodatku chcialem pracowac w moim zawodzie (nauczyciel
      akademicki) a rownoczesnie zalozyc rodzine co w warunkach Polskich byloby wtedy
      trudne. Z pomocy zamoznych rodzicow nie chcialem korzystac - taki bylem
      idealista. Przyjechalem do dalekiej rodziny i przez rok pieklem pizze w malym
      miasteczku. Po roku dostalem prace w zawodzie i zrobilem (jak mi sie
      przynajmniej wydaje) kariere - zostalem profesorem. Ozenilem sie z Kanadyjka i
      mam syna (12 lat). Z powodow rodzinnych wrocilem w 2005 z cala rodzina. Chcialem
      kontynuowac prace naukowa ale poniewaz nie mam habilitacji nie jest to na razie
      takie proste. Moze zrobie choc przyznam szczerze, ze troche mnie system
      szkolnictwa i bezinteresowna zawisc kolegow odstrasza. Zaoszczedzone pieniadze w
      Kanadzie zainwestowalem w mala firme biotechnologiczna. Dzieki kontaktom jakie
      posiadam z czasow kanadyjskich idzie niezle.

      A teraz realia.

      Przestawic bylo sie ciezko. Jest to jednak inny kraj niz 17 lat temu. Nie lepszy
      nie gorszy, inny. Odnowilem kontakty ze starymi znajomymi, ale jednak 15-letnia
      przerwa zrobila swoje. Zona czuje sie dobrze (jeszcze pod wplywem Europy) ale
      teskni troche za przyroda i zima (tak, tak lubi - 30). Syn przeszedl zmiana
      nieco bardziej bolesnie, wiadomo koledzy ale powoli asymiluje sie.
      Jedna rzecz, ktora nieco mnie przeraza to poziom szkolnictwa (niestety) i sluzby
      zdrowia.
      Pewne rzeczy denerwuja, a wsrod nich najwiecej ludzka nietolerancja, brak
      zyczliwosci i narzekanie, pretensjonalnosc i przepisy unijne. Nie dotyczy to
      oczywiscie wszystkich ale jest tego znacznie wiecej niz za oceanem.
      Za to wszedzie blisko, Kazimierz, stare katy i wspomnienia z mlodosci.

      Jestem optymista i mysle ze powoli sie przyzwyczaje albo przestawie. Powrot do
      Polski to troche taka druga imigracja, lzejsza od pierwszej bo jednak do
      ojczystego kraju, ciezka bo juz czlowiek starszy. Brak ciaglosci tez nie pomaga
      i czlowiek pewnych rzeczy musi uczyc sie do nowa. Na cale szczescie polityka
      mnie nie interesuje (inaczej bym zwariowal albo stracil wiekszosc znajomych)

      Czy mam zamiar wracac do Kanady? Nie wiem, zalezy jak ulozy sie zycie.
      Czy mi Kanady brakuje? - tak. W takim samym stopniu jak Polski w Kanadzie.
      Spedzilem w niej wiekszosc swego doroslego zycia i jest to moja druga, a raczej
      rownorzedna ojczyzna.

      Marzy mi sie optymalne rozwiazanie - pol roku tu, pol roku tam.

      Realistycznie: chyba wroce ale tylko dlatego, ze zone i syna ciagnie spowrotem.
      Dla nich Polska jest wielka przygoda. Mila co prawda, a tylko przygoda.


      Pozdrawiam
      • you-know-who Re: Powrot z Kanady dp Polski. 24.01.07, 02:40
        pozdrowienia dla rodzinki!!

        ja w moim planowaniu myslalem o dzieciach - studia i po studiach.
        polske eliminuje brak nakladow na nauke.
        i tak znalazlismy sie w toronto, a odrzucili szwecje gdzie bylismy dlugo,
        formalnie na stale, i australie, z ktorej mialem jednoczesna oferte pracy na
        dobrym uniw. (ANU)

        poza tym przypomniales mi jedno wazne slowo ktorego szukalem. pretensjonalny.
        tak. no i nie wiem jak ciebie, mnie nieraz ta dewocja w rp...
        • kostynurek Re: Powrot z Kanady dp Polski. 24.01.07, 23:54
          rowniez.

          Studia to niestety prawda i jest to bardzo smutne, bo niestety w ciagu ostatnich
          20 lat poziom znacznie sie pogorszyl.
          Co do dewocji - no coz - bez komentarza
    • free_thinker Powrot z Kanady do Polski. 20.01.07, 03:31
      Jak sie mieszka w Kanadzie na prerii, to sie chce wracac...gdziekolwiek, tyle
      ze kanadyjski dolar taki slaby, ze nie bardzo jest z czym wracac.
Pełna wersja