daredevil1
13.12.06, 07:40
Zaczelo sie pieknie, wyjazd z rodzicami, studia skonczone, nowy kraj wielkich
mozliwosci, przyjaznych i inteligentych ludzi...slowem idylla.
Pierwsze wrazenie, coz, gowniane Toronto, szopy jakies takie, druty wisza nad
ulica z drewnianych slupow, mysle, bedzie lepiej. Wbilem do miasta ktore moze
nazywac sie drugie Indie- Brampton. Magazyny,magazyny i jeszcze wiecej
magazynow. Razem z zaloga jakich 250 niewlonikow zap1erdalalem tam pod batem
kanadoli superviserow. Mialem wrazenie, ze jestem w 16 wieku, jako niewlonik,
a zamiast statkow przywozacych niewolnikow sa samoloty przywozace dziennie
1000 skazancow na zsylke. Pozniej potoczylo sie typowo, robienie za stawke
glodowa 12$ (co jest w kanadzie stawka duza!!!), wszystko horendalnie drogie,
kanadole sa ludzmi ograniczonymi, wiec wszedzie deposit, biurokracja i
UPIERDLIWOSC.Tak, to slowo: UPERDLIWOSC musi sobie kazdy przyjezdzajacy do
Kanady wbic, i sie z nim zaznajomic plus drugie: ZLODZIEJSKOSC i ZYDOSTWO
Dzis juz koncze upgrad'e na Univerku, przeszedlem swoj horror tu, umiem juz
kombinowac wm tym kraju (szkola z polski), bo inaczej zostalbym tu zniszczony.
Wciaz walcze z Rogersem i Bell'em, poniewaz probuja wyludzic kolejne pieniadze
Mam juz za soba kilka wizyt w sadzie, bo landlord probowal mnie wycupciac,
wiec go pozwalem, wyciagam kase skad sie da, z child benefit, tax return, GST
return, nigdzie nie godze sie na depozyty, wszedzie ide bojowo nastawiony, bo
w tym kraju(kanada) pelnym ograniczonych ludzi po 10 klasach gora, inaczej
sie nie da. Probowalem ruszyc z biznesem, klapa. Juz mam ustawione klocki na
rozpoczecie zycia w USA, i prawdopodobnie, po odsiedzeniu tych 3 lat na tym
zadupiu kanadyjskim, wyp1erdole stad i zamkne ten rozdzial, bo EMIGRACJA DO
KANADY SIE JUZ NIE OPLACA I POWINNA MIEC PODWOJNE DNO W POSTACI OPUSZCZENIA
JEJ PO OTRZYMANIU PASZPORTU.
emigrant tymczasowo z Ottawy.