Dodaj do ulubionych

czy KANADA jest warta zachodu...

05.01.07, 23:19
Mam pytanie do wszystkich tych, ktorzy do Kanady wyjechali, pozostali lub tez
powrocili, jesli moglibyscie cofnac czas i jeszcze raz dokonac wyboru
wyjechalibyscie do Kanady czy pozostali w PL? Ja stoje w tej chwili przed
wyborem, musze podjac jedna z zyciowych decyzji i sie waham...
W Kanadzie bylam raz, w BC, Vancouver i okolice, ale byly to wakacje, wtedy
wszedzie i zawsze jest fajnie, codziennosc wyglada inaczej..
Nie kieruje sie wzgledami finansowymi, tutaj sobie radze, czuje jednak ogromna
potrzebe zmiany, w Europie odwiedzilam wiele krajow, ale w Kanadzie poczulam
chec pozostania, zycia. Moze to zludne... czytam fora internetowe i mam coraz
wiecej watpliwosci, a sprawa wyjazdu jest juz w toku.
Prosze o opinie, wrazenia, podpowiedzi. Pozdrawiam wszystkich
Obserwuj wątek
    • znikad Re: czy KANADA jest warta zachodu... 06.01.07, 02:37
      Jest warta zachodu smile
      Ale przeciez to jest totalnie indywidualna sprawa, taki wybor. Kolega Za Morzem
      jest tu np. okropnie nieszczesliwy, kolezanka Syswia chyba wrecz przeciwnie (ja
      zreszta bardziej jak owa kolezanka). Kolega Ertes mieszka w krainie Kalafiorni
      jak moja ex - oboje uciekli z Kanady (choc chyba nie razem) i choc na Kanade
      popluwa czasami przez zeby, wciaz sie nia interesuje pisujac tutaj od czasu do
      czasu czyli sentyment pozostal... Co czlowiek (forumowicz), tgo inna historia i
      ina opinia.
      Bedziesz chyba musiala rzucic monete zeby dokonac slusznego wyboru! Good luck.
      • za_morzem Re: czy KANADA jest warta zachodu... 06.01.07, 03:01
        podobna do mojej pogode ducha polecam tobie na codzien, daruj sobie
        pseudo-psychologiczne dywagacje.
        obserwacje jakie mam dotyczace tego co sie dzieje naokolo mnie to inna sprawa.
        nie interesuje mnie polnocnoamerykanska kultura masowa, hollywodzkie filmy ,
        telewizja czy powierzchowni ludzie i mam na ten temat swoja opinie.
        jesli ktos nie czytuje magazynow o paris hilton nie znaczy ze jest niepismienny.

        co do przyjazdu do kanady to zdecydowanie polecam.
        to swietne doswiadczenie zyciowe.
        jezyk, nowe sytuacje, nowe doswiadczenia.
        to bardzo wazne aby miec tego w zyciu jak najwiecej aby wiedziec/dowiedziec sie
        kim sie jest i czego sie chce od zycia.
        osiedlenie sie to decyzja ktora trzeba podjac znajac kanade.
        wiec: najpierw przyjechac a pozniej sie decydowac.

        chyba ze znowu sytacja na zasadzie "okazja ucieczki przed polska nedza" w formie
        zdesperowanego kanadyjczyka.
        wtedy to juz powazniejsza decyzja bo moze skomplikowac zycie dwom osobom.



        • kuora Re: czy KANADA jest warta zachodu... 06.01.07, 22:41
          nie sadzilam, ze proste zapytanie czy prosba o opinie, wrazenia moga zostac
          odebrane jako pseudopsychologiczna dywagacja...no coz kazdy z nas chowa w sobie
          jakies frustracje i czasami wychodza na wierzch przy nadarzajacej sie okazji..
          (to a propos pierwszej czesci odpowiedzi zza morza)
          co do drugiej, nie uciekam przed polska nedza i nie komplikuje nikomu zycia, co
          najwyzej sama sobie, ale taka komplikacja jest mi chyba w tej chwili potrzebna
          wiec przyjade, poznam Kanade i wtedy zdecyduje! masz racje, dzieki i pzdr
    • ertes Re: czy KANADA jest warta zachodu... 06.01.07, 03:47
      Jesli masz dobre wyksztalcenie lub dobry zawod to tylko USA.
      Kanada jest OK ale mlodszy, biedniejszy brat USA.

      Lata temu gdy wiebieralem miedzy USA a Kanada wybralem Kanade i teraz z
      perpektywy mieszkania 6 lat w USA wiem ze to byl blad.
      • zeen Re: czy KANADA jest warta zachodu... 08.01.07, 22:55
        Jestem w bardzo podobnej sytuacji dot. decyzji. Mieszkam w Europie (różne
        kraje). Siedzę właśnie w Ottawie. Przyjechałem z wizytą do dziewczyny
        (Kanadyjka). Też musimy podjąć decyzję gdzie chcemy "być razem". Kanada jest
        pięknym krajem. Jeśli lubisz ciszę, spokój, stabilizację, nudę, jeśli nie
        przeszkadza Ci trochę nijakość i tandeta, jeśli lubisz przyrodę, jeśli nie
        przeszkadza Ci amerykańska mentalność,jeśli nie denerwuje Cię oderwanie od
        innego świata (pamiętaj, że tutaj w normalnym kinie nie zobaczysz filmów z
        innych kontynentów, chyba, że na festiwalu w Toronto), jeśli nie denerwują Cię
        ludzie skupieni na mollach i wal*martach, jeśli lubisz wygodę, to Kanada na
        pewno jest dobrym miejscem do życia. Ja zdecydowanie wolę Europę i wartości
        jakie za tym stoją (w bardzo szerokim tego słowa znaczeniu od polityki, po
        historię tradycję, tożsamość, mentalność itd.) Poza tym uważaj jeśli chodzi o
        poziom życia tutaj wcale już nie jest tak kolorowo. Jeśli szukasz pieniędzy jedź
        do USA.
        Pozdrawiam
              • za_morzem Re: czy KANADA jest warta zachodu... 12.01.07, 01:50
                kanada to zupelnie inny swiat niz europa. roznica jest kolosalna.
                niekoniecznie jednak trzeba patrzec sie na to w kategoriach gorszy czy lepszy.
                po prostu inny.
                kazdy w miare wyczulony na otoczenie zauwazy roznice w mentalnosci, podejsciu do
                zycia w architekturze i urbanistyce, praktycznie w kazdej dziedzinie zycia.

                dobrze to ujal zeen:

                "Kanada jest pięknym krajem. Jeśli lubisz ciszę, spokój, stabilizację, nudę,
                jeśli nie przeszkadza Ci trochę nijakość i tandeta, jeśli lubisz przyrodę, jeśli
                nie przeszkadza Ci amerykańska mentalność,jeśli nie denerwuje Cię oderwanie od
                innego świata (pamiętaj, że tutaj w normalnym kinie nie zobaczysz filmów z
                innych kontynentów, chyba, że na festiwalu w Toronto), jeśli nie denerwują Cię
                ludzie skupieni na mollach i wal*martach, jeśli lubisz wygodę, to Kanada na
                pewno jest dobrym miejscem do życia. Ja zdecydowanie wolę Europę i wartości
                jakie za tym stoją (w bardzo szerokim tego słowa znaczeniu od polityki, po
                historię tradycję, tożsamość, mentalność itd.) Poza tym uważaj jeśli chodzi o
                poziom życia tutaj wcale już nie jest tak kolorowo."

                czy daredevil:
                "Teraz,
                gdy wiem ze Kanada to nie kraj do rozrywek, tylko do zapieprzu, podnoszenia
                wartosci domu kosztem wakacji gdy sie robi nowy driveway czy tym podobnych
                zajec, wiem, ze majac 25 lat i skonczone studia z PL plus upgrade zrobiony w
                Kanadzie moge stad wyjechac przynajmniej majac dobre papiery + paszport kanadyjski.

                Ja, bedac osoba wychowana na balowaniu na studiach i nie tylko, poznawaniu
                nowych ludzi co rusz, wspolnych wypadach z ekipa pod namioty tak o
                spontanicznie, piciu piwka w pubach ktore sa w zasiegu 15 minut piechota, wiem,
                ze ja tu nie pasuje, Poza tym, gown.iane radio, smetny Rock i glupi kanadole w
                czapeczkach przygnebiaja mnie tym bardziej, ze lubie trance, house, dance a nie
                w kolko shit'owe kawalki r'n'b czy wlasnie metal."


                wszystko jednak to kwestia spojrzenia, to byly zdania mlodych ludzi, ktorzy maja
                niezla percepcje i wrazliwosc, potrzebuja interakcji z innymi ludzmi, zabawy i
                stymulacji intelektualnej.

                ktos po 30tce z dziecmi, ktos kto przepracowal troche czasu w polskim syfie za
                grosze spojrzy sie na kanade zupelnie inaczej.
                rynek pracy obecnie nienajgorszy, jesli czlowiek ma srednio dobry zawod jest w
                stanie zarobic 25-30 $ co jest juz niezla pensja.
                za te pieniadze jeszcze do niedawna (podskoczyly bardzo ceny nieruchomosci) dalo
                calkiem niezle wyzyc.
                wszystko kwestia spojrzenia.
                wiele osob tutaj to mezowie, zony, ojcowie, matki dzieciom, ktorym nie robi
                roznicy ze nie maja wielu znajomych i ze spedzaja wiekszosc swojego czasu w domu
                z rodzina. zreszta kanada sama lansuje sie na "kraj dla rodzin".

                wszystko kwestia spojrzenia:

                dla ludzi w miare mlodych, z duzych miast europejskich z bogatszych domow,
                rzadnych wrazen kanada bedzie nudna i nieatrakcyjna prowincja.
                takie miejsce gdzie zatrzymal sie czas, slucha sie tej samej muzyki przez
                ostanio 30 lat, nosi podobne ubrania... itp...

                dla starszych (po 30-tce) z rodzinami, pochodzacych z mniejszych miasteczek i
                mniej zasobnych, chcacych spokoju i mozliwosci "godnego zycia" bedzie ziemia
                obiecana.

                czesto ci drudzy maja bardzo zawezone spojrzenie i stad takie zdania jak np.
                "znikad".
                • znikad Re: czy KANADA jest warta zachodu... 13.01.07, 20:24
                  za_morzem napisał:

                  > wszystko kwestia spojrzenia:
                  >
                  > dla ludzi w miare mlodych, z duzych miast europejskich z bogatszych domow,
                  > rzadnych wrazen kanada bedzie nudna i nieatrakcyjna prowincja.
                  > takie miejsce gdzie zatrzymal sie czas, slucha sie tej samej muzyki przez
                  > ostanio 30 lat, nosi podobne ubrania... itp...
                  >
                  > dla starszych (po 30-tce) z rodzinami, pochodzacych z mniejszych miasteczek i
                  > mniej zasobnych, chcacych spokoju i mozliwosci "godnego zycia" bedzie ziemia
                  > obiecana.
                  >
                  > czesto ci drudzy maja bardzo zawezone spojrzenie i stad takie zdania jak np.
                  > "znikad".

                  Lo matko jezusowa, jo tez od zesowa wink)) Ale fanzolisz, Za Morzem. Ty mi,
                  facet, powiedz kto byl z "bogatszego" domu w Polsce lat 70-80? Prywaciarze?
                  Czlonkowie jedynej partii? Przeciez my wszyscy bylismy biedaki-szaraki,
                  szczegolnie ci z nas, ktorych starzy byli tzw. "inteligencja pracujaca". U mnie
                  matka grala na wiolonczeli w krakowskiej filharmonii a stary uczyl w ogolniaku
                  angielskiego, czasem cos wpadlo do tlumaczenia, czasem mial lekcje z jakimis
                  matolkami. Biednie bylo, u Ciebie nie????? Duze miasta europejskie mowisz?
                  Wielkosc miasta to kwestia wzgledna - mnie sie zawsze zdawalo, ze jestem z
                  duzego miasta (800 tysiecy jak by nie bylo za czasow mojej mlodosci) dopoki sie
                  nie zwiazalem z moja obecna ukochana, ktora jest z miasta ponad 10krotnie
                  wiekszego i dla ktorej duze miasto to jest np. Mexico City smile)) Punkt widzenia
                  itd. Nie wiem jak Ty ale ja z Polski wyjechalem zaraz po studiach, spedzilem
                  ponad 2 lata nudzac sie jak mops w Rzymie w pracy zgodnej z moim kierunkiem
                  studiow, ktory na pewno jest swietnym hobby ale zdecydowanie nie uczynilby mnie
                  szczesliwym na zadnym kontynencie. Gdy wyladowalem w Whistler poczulem sie
                  bogiem smile Mialem 27 lat i swiat stal przede mna otworem. To byly super czasy,
                  turystki z Niemiec i Skandynawii, snieg, snowboards, cudowne zycie Whistler
                  bums - kto nie zaznal przed trzydziestka, niech zaluje. Tak jak sie wtedy
                  wybawilem, napilem, nakochalem, naszusowalem to juz sie nigdy nie zdarzy ale
                  zycze moim synom zeby tez tak mieli. Nawet jak przyjechalem za dziewczyna do
                  Toronto to zanim nie wpadlismy z nasza Hania, bawilismy sie co noc i nigdy mi
                  nie bylo brak zapyzialego Rzymu czy Krakowa. Czego czasem zaluje to kilku
                  pierwszych lat malzenstwa, gdy dalem sie mojej ex wciagnac w szalenstwo
                  robienia kariery, zdobywanie pieniedzy i ten caly syf, ktory przychodzi tu ze
                  Stanow i chyba najbardziej daje sie we znaki w Ontario, teraz moze tez i w
                  Albercie. To jest faktycznie beznadziejne na tym kontynencie i ze smutkiem
                  stwierdzam rozmawiajac z kolegami z Europy, ze Ich to tam tez dopada. Pozostaje
                  juz tylko Afryka i Ameryka Poludniowa???? Chyba tak, bo Azja juz dawno
                  stracona. Chociaz... jezdze czasem z pracy do Indii i tam spotkalem super
                  ludzi, ktorzy umieja zyc. Ale to sa enklawy. Tam tez juz "american dream
                  cancer" jest widoczny i wiekszosc mlodych daje sie wciagnac w kolejny wyscig
                  szczurow. So sad to watch. Tak czy inaczej, swoja drozke trzeba sobie wydeptac
                  samemu i adres to tylko jakis tam element naszego zycia. Moja ex wyjechala po
                  rozwodzie do Kalafiorni kontynuowac swoja kariere i po 3 czy 4 latach, gdy juz
                  osiagnela prawie wszystko co chciala, nagle zmadrzala smile Juz teraz jest
                  normalniejsza i juz mi dzieci doniosly, ze sie pewnie ze Stanow wyniesie, bo
                  tez jest zmeczona tymi swoimi sukcesami. Nie ma raju. Wszedzie jest cos, co
                  wkurza lub przeszkadza, bo tak naprawde liczy sie, co ma sie w sobie a nie pod
                  jakim adresem sie mieszka. Ale do takich wnioskow dochodzi sie po latach prob i
                  bledow smile))) Cheers, ludkowie.
                  • tomsenior Re: czy KANADA jest warta zachodu... 13.01.07, 22:10
                    znikad napisał:
                    Wszedzie jest cos, co
                    > wkurza lub przeszkadza, bo tak naprawde liczy sie, co ma sie w sobie a nie
                    pod
                    > jakim adresem sie mieszka. Ale do takich wnioskow dochodzi sie po latach prob
                    i
                    >
                    > bledow
                    Brawo!
                    Cala prawda w jednym zdaniu.
                    Pzdr.
        • za_morzem mimarika wow... 24.01.07, 15:12
          "w kanadzie jest lżej emigrantom dobrze wykształconym"

          emigrantom dobrze wyksztalconym jest wszedzie lepiej, a w usa jesli chodzi o
          "stawanie na nogi" jest najlepiej wszystkim.


          podzielisz sie jeszcze z nami czyms odkrywczym, mimarika?
    • lipaca Re: czy KANADA jest warta zachodu... 16.01.07, 17:36
      KROTKO - CANADA TO KRAJ POTEM I KRWAWICA "PACHNACY". RESZTE SOBIE SAMA
      DOPOWIEDZ. JEZELI CHCESZ ZYC NA ODPOWIEDZINIM POZIOMIE MUSISZ CHAROWAC PO 14-16
      GODZIN. NIE SZTUKA GRAC PRZED RODAKAMI BOGACZA MAJAC W PORTFELU 10 KART
      PALTIKOWYCH. TU TRZEBA NAPRAWDE ZASUWAC (NI EBEDE BRZYDKO MOWIC
      ZAPIE....LAC),ZEBY DOJSC DO CZEGOS . NAJGORSZE JEST PIERWSZYCH 9 LAT. PZDR-
      DECYZJA NALEZY DO CIEBIE. JEZELI JEDNAK W PL JESTES DOBRZE USTAWIONA ,TO WRZUC
      NA LUZ ,USIADZ SPOKOJNIE I ZASTANOW SIE CZEGO CHCESZ NAPRAWDE.
      PZDR.
    • danuta18 Re: czy KANADA jest warta zachodu... 16.01.07, 21:38
      Czesc, jestem w Canadzie juz kilkanscie lat, i jedno co ci moeg absolutnie
      doradzic, to wylacznie fakt, ze TYLKO I WYLCZNIE Ty podejmiesz decyzje w sparwie
      imigracji. Kazdy taki wyjazd to nie tylko konfrontacja z innymi realiami, ale
      przede wszystkim konfrontacja Twoja w nowej sytuacji, w nowych warunkach. Jesli
      decyzja jest twoja, kazde trudnosci maja zupelnie inny wymiar. Czy warto ?
      POwiem ci tak, warto, ale nie chcialabybm po raz drugi powtarzac calego
      doswiadczenia, jest to naprawde wielkie wyzwanie, kiedy odrywasz sie od korzeni,
      z czasem okaze sie, ze te korzenie sa niejako juz tutaj. Jestem zwolenniczka
      przygod i " reakcja i akcja" nie moglabym siedziec i czekac az sie
      poprawi...niewazne gdzie. To dla ludzi ktorzy chca cos dac wlasnie sobie, nowe
      przeycia, pozanie nowych kultur, Canada jest krajem imigrantow i takiej
      mieszakni jaka tu spotyka sie na codzien, malo mozna spotkac.
      Zdaj sie na wlasne odczucia, jak sie z tym czujesz, na ile jestes dac z siebie,
      jakie sa twoje granice na wytrzymalosc odnosnie tesknosty, kogo zostawisz i na
      ile jestes wytrwala w dozeniu do celu.
      Zycze ci wylacznie wlasnej decyzji, gdyz tylko to jest ZRODLEM SILY' ktora jest
      niezbedna w pokonowaniu roznych trudnosci.
      Pozdrawiam zza Wielkiej Kaluzy...smile))
      ps, jestem niedaleko Montrealu, Quèbec jest piekny.
    • waznylew Re: czy KANADA jest warta zachodu... 17.01.07, 00:00
      Pierwsze to sobie odpowiedz po co.
      kanada kraj jak kazdy inny. BC cieplejsze Vancouver i Victoria niz reszta Kanady
      Zawsze mozesz wrocic. Jak Tobie sie nie podoba. Zalezy jaki masz zawod co
      robisz i czy w ogole chcesz cos robic czy masz sponsora? smile
      Jak chcesz zmian to przyjedz na trzy miesiace i zobaczysz to nie komuna ze nie
      mozesz wrocic lub zabiora ci paszport.
      Jesli chodzi o fora to pisza ludzie ktorzy tu pomieszkali trocje lu w jednym
      kiescie i generalizuja na kanade lub jak student ze jest okradany etc. jak
      wszedzie musissz poznac kraj i jego niuanse.
      Na koniec poradze Ci Przede wszystkim przyjezdzaj z nastawieniem co chcesz
      robic nie nie zawodowo, ale co jest dla Ciebie wartoscia w zycciu i czy to sa
      realia czy tylko mrzonki. Ja juz mmieszkam tu od 17 lat . * w ontarioo. m.in. w
      Toronto a teraz na zachodnim wybrzezu w BC czesto jestem w Calgary .
      znam Montreal Kingston ottawa i NiagaraFalls i kilka innych miast
      Do pracy by jak najszybciej zarobic tO teraz Calgary oczywiscie najlepiej znac
      jezyk. Jak masz profesjonalne przygotowanie to sprawdz co potrzebujes zby ci je
      uznano. jesli w ogole uznaja.
      Nastepne rzecz to Klimat poza Vancouver i victoria cala reszta to jak mowia
      amerykanie dobry sezon na narty albo nie.

      teraz dla goscia o oplaty
      internet szybki bez ograniczen od $25 - $60/ miesiecznie
      telefon juz za $55 wszystko tzn. abonament + rozmowy na USA i Kanade bez
      ograniczen + wszystkie funkcje wyswietlanie numeru druga linia rozpoznanie
      dzwoniacego plus 1000 minut na miesiac na rozmowy miedzynarodowe bez komorek
      wykaz na internecie m.in. do Polski shaw.ca to jest najnowaszy abonament w
      firmie telekomunikacyjnej w zach. Kanadzie. Paliwo teraz okolo $1.10/litr

      Kanada jest w ogole krajem metrycvznym ale w sprawach budowlanych uzywaja cali
      i w sklepach czasami ceny za pound funt tj. okolo 454 gramy.
      telewizja kabel z 50 kanalow lacznie z Much Music CNN okolo $40.00 miesiecznie
      ciekawostka TV Polonia w subskrypcji i trzeci program radiowy !!!! $35.00 tak
      tak ten nudny jak niekt\rzy mpwia w Polsce kanal tyle kosztuje oficjalnie w
      Kanadzie. Teraz sa satelity ale wiekszosc ma pirackie karty i chyba ze cztery
      polskie kanaly tvn i jeszcze coos ja nie ogladam zadnej.
      Samochody w zaleznosci od prowincji najtaniej ontario Toronto i okolice ale tez
      najbardziej eksploatowane i sol zima takze poprawka na zachodniej Kanadzie
      drozej ale sol rzadkosc to ikaroserie lepiej wygladaja.Komunikacja tylko do
      pracy i naterenie miasta za miasto dogo lepiej pojechac ze znajomymi jak
      wynajac auto czy jechac autobusem nie istnieje tzw . tani PKS.
      w miastach typu toronto vancouver Victoria calgary okolo $8.00 za komunikacje
      na dzien. W toronto jeszcze dochodzi Go GO i tu juz jest duzo drozej ale i
      odleglosci jak miedzy miastami do 100 km. Metro czy autobusy okolo $2.00 za
      kurs bilet najczesciej czsowy okolo 90 minut.

      jedzenie w restauracji taniej od $7 chinski bufet do $20 samo jedzenie bez
      picia piwo od

      polskie Zywiec okocim okolo $3.5 za jedno 0.5l
      warto wiedziec ze w kanadzie wiekszosc sklepow alkoholowych monopol prowincji
      lub Fderalny federalny tzw Liquer store za to wszystkie ceny zblizone np.
      polska wyborowa, Smirnoff , Absolut etc w tej samej cenie moze 20 -90 centow
      roznicy na 0.75 litrze .
      wielki wybor mozliwosc zamowienia kazdego alkoholu sprowadzanego do Kanady bez
      dodatkowych kosztow. Jedynie Alberta ma prywatne sklepy alkoholowe i czesciowo
      teraz w Brytyjskiej Kolumbii zachodnia czesc Kanady. reszta nie mam dokladnych
      danych .
      Piwo jest sprzedwane w tzw. Beer Store tak tak nie ma piwa w normalnym markecie
      poza prowincja Quebec. Po alkohol trzeba isc do specjalnego sklepu jak keidys w
      Polsce byly monopolowe. PAPIEROSY okolo $9.00 tak tak za 25 sztuk i tu zwnow
      ciekawostka wszystkie papieroszy w jednej cenie jedynie amerykanskie troche
      drozsze ale nikt ich nie kupuje tu bo sa smierdzace i za mocne. Paczka okolo
      $9.00/ 25 sztuk lub 8.00/ za 20 sztuk drobne roznice okolo dolara meidzy
      sklepami tzw. Covenience stores i stacje benzynowe.
      karta wedkarska za okolo $25/rok cala Kanada tak tak to prawda i limity za
      nieprzestrzeganie limitu nawet konfiskata samochodu lodzi itd takze wszyscy
      przestrzegaja. Malo kto poza emigrantami lapie i zabiera do domu rybe chyba ze
      okaz z reguly po zlapaniu z powrotem wpuszczaja do wody. Nie lubia chyba
      gotowac a moze i nie umieja. takie fakty latwiej kupic gotowe jedzenie jak je
      przygotowac To widac w sklepach cale rzedy lodowek z gotowym jedzeniem od 1
      tacki do zestawow rodzinnych. do odgrzania w mikrowerze.

      znaczki kiedys drozaly o 1 jednego centa rocznie teraz sa ladniejsze i drozeja
      szybciej i wiecej obecnie okolo 1.45 za miedzynarodowy i okolo .55 za krajowa
      list czy pocztowke.
      lody 4litry od $7.00 do $9.00 ale sa i pojedyncze Hazen do $4.00 za sztuke na
      patyku.

      to tyle o tym kraju ktory w sumie jest bardzo tani do zycia jak sie ma prace i
      bardzo drogi dla kogos bez pracy czy na zasilku.

      Europa dla nas jest bardzo droga apolska to sami powiedzcie jesli 10 lat temu
      dostalem za 1$can okolo 3zl a dzis 2.58 zl. to nie ma nic wspolnego z Polska
      gospodarka to jest spekulacja miedzy innymi NBP i program Balcerowicza ktory
      wykorzystuja firmy zagraniczne i poczesci rzad Polski bo placi mniej za dlugi
      ale jednoczesnie tu sie pozycza wbanku pieniadze na polozenie ich w banku
      polskim swego czasu tu procent byl 1% za rok od wkladu w Polsce okolo 4%
      glupi by nie skorzystal ja mowie o wkladach w Polsce dolarowych bo zlotowkowe
      llacznie z rzadowymi obligacjami byla na 6 i wiecej procent takze spekulanci
      korzystaja polscy obywatele placa no mialo nyc Oo kanadzie i jest bo Kanada ma
      najwyzszy odsetek ludzi z wyksztalceniem pomaturalnym i wczesniejsze oceny
      studenta z Ottawy sa puste bo jak nie zna realiow to chcoal dostac wiecej jak
      $12/godzine tzn do niewolniczej pracy jak on okreslil rzeczywiscie nie trzeba
      kwalifikacji i moim zdaniem nawet te 12 to za duzo prosze pamietac tu sa inne
      ceny i nie przeliczac na Euro czy co za to ozna kupic.
      tu jest rynek konsumenta i dolar ma jeszczesile nbywcza 1 Euro ZADNEJ tu na
      stacji paliwoej 2litry coca cola kosztuje 2.70 woda mineralna 1l oklo 1.75 w
      europie dwa razy tyle w liczbach ijeszcze w euro nie pisze tu o sklepach ale o
      stacjach benzynowych i sklepach 24 godzinnych tu jest taniej paliwo spada
      rowneiz to widac zwlaszcza w Toronto rano w gore wieczorem w dol jest walka o
      konkurenta takze jak ktos chce pomieszkac w Kanadzie to niech przyjezdza moze
      zamieszkac w schronisku za okolo $19 lub w B&B od 170 do 300 za dobe .
      Kanda jest ciekawym i duzym krajem zroznicowwanym etnicznie i gospodarczo z
      ekonommia High TECH i godpodarka kolonialna ropa i drewno i energia
      elektryczna zwlaszcza Quebec z zalewanymi dla zapor terytoriami ale bogaty
      sasiad wujek Sam nie da zginac robimy dla niego samochody i wiele innych rzeczy
      wozimy towary. Pozdrowienia z zimowej BC po raz pierwszy od 10 lat taka zima
      wtym rejonie
    • dr_pitcher Re: czy KANADA jest warta zachodu... 17.01.07, 02:11
      Moim zdaniem jest.
      Oczywiscie jest to sprawa indiwidualna
      Mnie jest dobrze. Nie zarabiam kokosow, ale mam prace w swoim zawodzie, duzo
      znajomych, piekna przyrode i w miare bezstresowe zycie. Mysle, ze dla imigrantow
      jest to kraj idealny. Moze nie ma plusow USA (zarobki) i Europy (historia), ale
      jest w niej po troche jednego i drugiego. Poza tym przyroda, literutura,
      zyczliwi ludzie, jedne ze lepszych uniwersytetow na swiecie, przyzwoita sluzba
      zdrowia, roznorodnosc kultur etc...
      Ale jakbym zostal w Polsce tez wyciagalbym pozytywy.
    • edmonton1 Re: czy KANADA jest warta zachodu... 17.01.07, 04:05
      Drogi rodaku kazda prowincja w Canadzie jest inna ,inne przepisy i inne
      rzady.tak samo z ekonomia .Ja mieszkam z rodzina w prowincji Albercie jest to
      stolica energi ,jak gazu i ropy naftowej .Jest to najbogatsza prowincja i
      dlatego z calej Canady przyjezdzaja mlodzi ludzie i bardzo szybko staja na
      nogi.W Edmonton jak i w Calgary mamy bardzo dobre uniwersytety.Ciagly brak rak
      do pracy zmusil rzad Alberty do sciagania pracownikow z zagranicy .Ale ciagle
      brak ludzi do pracy we wszystkich zawodach.W naszej prowincji dlatego ze jest
      bogata nie placimy podatku prowincjalnego przy zakupach.Ponadto Dostajemy
      zwroty za ogrzewanie domow w ubieglej zimy kazdy mieszkaniec dostal tez czek od
      prowincjalnego rzadu z tytulu zysku ze sprzedazy gazy i ropy naftowej.Szkoly sa
      bezplatne .Nasza prowincja niema zadnego dlugu od roku 2006.Polonia polska jest
      duza mamy polskie koscioly ,szkoly. przedszkola,druzyne pilkarska ,Resteuracja
      Continental treat jest bardzo znana i ceniona,bywal w niej Czeslaw Milosz Nana
      Muskur,Izabela Skorupko polscy ambasadorowie i przetstawiciele rzadu
      Canady.Mamy delikatesy,zespoly taneczne ,polskie programy radiowe.Jednym slowem
      kawalek Polski w goscinnym kraju jakim jest Canada .Bardzo wazne dla mni jest
      to ze nie ma w zadnej postaci rasizmu.Nasz Polski Papiez stworzyl aerole
      szacunku dla polakow mieszkajacych na ojczyznie .Polacy wnosza cechy wartosci w
      kazdej postaci od lat do tego pieknego krajujakim jest Canada. Ryszard z
      rodzina .
    • loppe Re: czy KANADA jest warta zachodu... 17.01.07, 14:58
      No cóż, żyłem kilka lat własnie w tej geografii którą odwiedziałaś. I wróciłem.
      Wydaje mi się że tam jest fajniej na wakacjach lub emeryturze - ważne żeby nie
      pracować, bo w Kanadzie pracuje się chyba ciężej niż u nas w Europie, vide
      stojący pracownicy w miejsach w których w Europie się siedzi, jak kasy w
      supermarketach. No a przybyszowi trudniej jest dostać i utrzymać dobrą pracę.
      Poza tym trzeba lubić specyficzną kulturę Am. Pn., a więc być bardzo
      praktycznym a nie filozofować jak w Europie. W byciu szczęśliwym tam pomoże też
      umiłowanie przyrody i otwartych przestrzeni - pod tym względem Europa nie ma w
      ogóle startu.
      • free_thinker czy KANADA jest warta zachodu... 20.01.07, 04:06
        Nie kazdy jej rejon jest tego warty, bo jak to juz zauwazono, w kazdej
        prowincji jest inaczej. Ja, w przeciwienstwie do przedmowcy z Alberty, nie
        polecam tej prowincji. Moze i jest teraz 'najbogatsza' w zwiazku z boomem
        ekonomicznym, ale ogolnie nie jest emigrantom bardzo przychylna (przypadkow
        mniej lub oczywistej dyskyryminacji moglbym bez liku przytoczyc) i bardzo
        swiatopogladowo konserwatywna (przyslowiowych kanadyjskich 'burakow' to tu jak
        grzybow po deszczu). Jesli juz sie decydowac, to tylko na bardziej
        kosmopolityczne Ontario lub BC, mimo ze tam koszty zycia znacznie wyzsze, ale
        to dla tych, ktorzy maja dobrze platny zawod w reku, nie powinno miec
        znaczenia. W zyciu licza sie tez inne rzeczy niz kasa (a na te i to nierzadko
        taka, co wystarczy tylko od pierwszego do pierwszego, to kazdy emigrant musi
        sie tutaj niezle napracowac)...
    • marysia250 Re: czy KANADA jest warta zachodu... 24.01.07, 15:20
      Znajomi moich rodziców mieszkali w Kanadzie przez ok. 2 lata i wrócili do
      Polski. Powodami ich powrotu były : tęsknota za wszystkimi znajomymi, rodziną,
      niekorzystna pogoda ( bardzo zimno - nawet latem!) oraz nieprzyjemna mentalność
      tubylców ( negatywne nastawienie większości do obcych).
      Osobiście uważam, że nie warto wyjeżdżać za granicę , np. do Kanady. Każdy, albo
      prawie każdy rodzimy "Chanuck" nie będzie szanował osoby, która opuściła swoją
      Ojczyznę na stałe. Przecież to w Polsce sie urodziliśmy i tam powinniśmy
      umrzeć! Rozumiem niezadowolenie, zdesperowanie związane ze złą sytuacją
      polityczna, gospodarczą, etc. Jednak powinniśmy zająć się zmienianiem,
      "naprawianiem" Ojczyzny, zamiast opuszczać ją!
      PS: Mój wujek mieszka od 3 lat w Australii i bardzo żałuje tego. Gdyby tylko
      mógł, chciałby wrócić do PL, jednak boi się, że nie znalazłby pracy.
            • znikad Re: czy KANADA jest warta zachodu... 24.01.07, 19:00
              ertes napisał:

              > Canuck ty polska intelygencjo.
              >
              > Skad ty jestes? Bo mnie Lomza jedzie na kilometr.
              > Budej se te Polskie. Juz ja 1000 lat barany buduja i jest coraz gorzej.
              >
              >

              No i terozki zech ponial - Chanuck jako i Chanadyjczyck, zesz trzeba byloch tak
              zarozki godac, eh wink)) I teraz juzem nawet ponial dlaczego "Każdy, albo
              prawie każdy rodzimy "Chanuck" nie będzie szanował osoby, która opuściła swoją
              Ojczyznę na stałe", bo taki rodzimy Chanuck to taki specjalny gatunek humana
              lub raczej chumana, ktory szanuje wylacznie osoby pozostajace na stale w swoich
              Ojczyznach smile))
              Marysia, znojomym rodzicow klaniaj sie nisko od nas tu zgromadzonych, jestesmy
              Im bardzo wdzieczni, ze zniechecili Cie do przyjazdu w kraine Chanuckow wink
            • marysia250 Re: czy KANADA jest warta zachodu... 25.01.07, 18:18
              Tak, masz rację, pisze się Canuck.
              Uważam jednak, że każdy ma prawo do błędu, prawda?
              Czemu twierdzisz, iż należę do "intelygencji"?????
              Nie jestem z łomży, tylko z Poznania. Jednak do osób z owego miasta nic nie mam.
              Nie oceniam ludzi po tym, skad pochodzą, ile zarabiają, jaki mają zawód, tylko
              po sercu.
              Każdy ma prawo do swojego zdania. Ty masz takie zdanie, a ja inne.
              Jednak każdemu należy się szacunek. A jeżeli Ty nie potrafisz obdarzyć nim osoby
              o odmiennych poglądach, to żal mi Ciebie.
              Inteligentnych ludzi nie rozpoznajemy po wykształceniu, lecz po podejściu do innych
              ...
              Pozdrawiam.
              • marysia250 do wszystkich 25.01.07, 18:24
                Przykro mi.
                Ja inteligentnych ludzi rozpoznaję po poszanowaniu dla innych.
                Mam inne poglądy od Was i mam do nich prawo!!!
                Przykro mi, że nie potraficie tego uszanować.
                Jednak to już świadczy tylko i wyłącznie o Was....
                Pozdrawiam.
                    • ertes Re: do wszystkich 25.01.07, 19:37
                      Nie dziecinko. Wiedze sie albo posiada albo nie. Koniec, kropka.
                      Z tego co napisalas o Kanadzie i Kanadyjczykach wyraznie wynika ze jej nie
                      posiadasz a zabierasz zdanie na temat wiec, co za tym, idzie jestes yntelygentna.
                      Gdybys byla inteligentna to nie zabieralabys glosu na temat o ktorym nie masz
                      pojecia.
                      • marysia250 Re: do wszystkich 26.01.07, 16:57
                        Boże...
                        Człowieku, tak , jak napisałamsmile:
                        zassaj jakąś fajną muzykę, rozluźnij się i wyluzuj trochę...
                        może wtedy zaczniesz szanować innych ludzi i przestać panoszyć się, jak jakaś
                        szara gęśsmile.
                        Pozdrawiam gorąco.
                        • syswia Re: do wszystkich 27.01.07, 03:39
                          Piszesz jakies pseudo-patriotyczne fanfarony i posadzasz Bogu ducha winnych
                          Kanadyjczykow o niewiadomo jakie nieprzyjemne cechy (ktorych zreszta nie
                          posiadaja) na podstawie opowiesci smutnej tresci jakichs malkontentow i sie
                          pozniej dziwisz, ze normalni ludzie protestuja????? Dziewczyno! Dorosnij i
                          naucz sie samodzielnie formulowac opinie i wnioski....o jakim szacunku Ty
                          mowisz? i jakim szarogesieniu?
                          • marysia250 Re: do wszystkich 28.01.07, 22:27
                            Hihihihismile
                            Kobieto, to Ty dorośnij.
                            Nie ma czegoś takiego, jak mentalność narodu, czy coś w tym rodzajutongue_out
                            w każdym kraju żyją ludzie tacy i tacysmile.
                            Dlatego ci "źli" również się znajdąsmile.
                            Nie wszyscy (nawet w takim kraju, jak ta Twoim zdnaiem wspaniala Kanada) są
                            idealni i tacy samismile.
                            No a patriotyzm, to chyba dobra cecha, nie?
                            Ja jestem z niej dumna, gdyż jeszcze 2 lata temu, mialam poglądu bardziej
                            "radykalne" lewicowe od wszystkich tutaj wypowiadających siętongue_out
                            • za_morzem Re: do wszystkich 28.01.07, 23:25
                              "Nie ma czegoś takiego, jak mentalność narodu, czy coś w tym rodzajutongue_out"

                              jest.
                              ludzie wychowani w obrebie granic danego kraju, w jednym kregu kulturowym beda
                              mieli jakies wspolne cechy:

                              wiecej jest polakow pijacych wodke niz wlochow, wiecej wlochow jedzacych
                              spagetti niz japonczykow, wiecej kanadyjczykow ogladajacych hokej niz libanczykow.
                              amerykanie sa inni od polakow a rosjanie od gualemalczykow.
                              itp.


      • basia6666 Re: czy KANADA jest warta zachodu... 24.01.07, 18:17
        niemasz pojecia o Kanadzie.Osoby ktore wrocily beda winic Kanade bo niemogli sie
        odnalesc i im sie nie powiodlo.Czesto ograniczony angielski albo brak pewnosci
        siebie,i negatywne nastawienie na wszystko powoduje ze ludzie nie moga sie
        odnalesc w innym kraju.Jesli ktos siedzi tylko dla pieniedzy to niech nie
        narzeka bo sam tak chcial.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka