Murarze z Polski poszukiwani do pracy w Kanadzie

31.01.07, 16:36
ót
wyślij
wydrukuj
zgłoś błąd
PRACA
31 stycznia 2007 - 10:50

Za chlebem, za ocean
Piękne krajobrazy, surowy klimat, najlepsza na świecie liga hokejowa. Z tym
kojarzy się Kanada. Być może już niedługo kraj klonowego liścia będzie
kojarzył się jeszcze z czymś. Z miejscem pracy, gdzie z otwartymi rękami
czekają na Polaków.


Kanada to szansa na zdobycie pracy m.in. dla naszych murarzy. (Fotorzepa)

Rekrutacja do pracy w tym dalekim kraju właśnie się rozpoczęła. Kogo szukają
Kanadyjczycy? W sumie kilkudziesięciu osób. Muszą to być pracownicy
wykwalifikowani: monterzy płyt kartonowo-gipsowych, monterzy sufitów
podwieszanych, tynkarze i murarze. Potrzebna jest też wiza z pozwoleniem na
pracę. By ją zdobyć przyszli pracownicy muszą legitymować się trzyletnim
doświadczeniem w branży budowlanej.
Jak to załatwić?
W pierwszej kolejności wszyscy zainteresowani powinni zajrzeć na stronę
internetową pośrednika, czyli www.creyfs.pl Tam można znaleźć szczegółowe dane
dotyczące wymagań. Następnie konieczne jest przesłanie CV z opisem doświadczeń
zawodowych (adres: rekrutacja.kanada@creyfs.pl). Ważna informacja: w tytule
e-maila trzeba podać nazwę zawodu, którego wykonywaniem jesteśmy
zainteresowani. Później pozostaje nam czekać. Jeśli się nadajemy, odezwie się
do nas konsultant i zaprosi na testy. Te zaplanowano w dniach 16-18 lutego w
Warszawie. Na spotkaniu pojawi się pracodawca z Edmonton, z którym będzie
można bezpośrednio porozmawiać i zaprezentować swoje dobre strony. Jeśli i ten
etap pokonamy pomyślnie to droga do Kanady stoi otworem.
Alberta czeka
Na miejscu Polacy zostaną zakwaterowani i już w pierwszy poniedziałek po
przyjeździe mogą ruszyć do pracy - głównie przy inwestycjach związanych z
budową obiektów przemysłowych. Ile można zarobić? Pośrednik nie mówi o
konkretnych kwotach, te mają być ustalane indywidualnie. Zgodnie z założeniem
nie będą one niższe od średniej pensji dla pracownika budowlanego w prowincji
Alberta. Kontrakt ma trwać minimum kilka lat z możliwością stałego osiedlenia
w Kanadzie.
Dlaczego szukają
Prowincja Alberta, w której leży Edmonton to obecnie jeden z najprężniej
rozwijających się regionów Kanady. W związku z wielkim boomem budowlanym i
rosnącym wydobyciem ropy, w różnych gałęziach gospodarki zaczyna brakować rąk
do pracy. Stąd poszukiwanie ich poza granicami Kanady.
reklama

ARTUR KOSTECKI
    • ertes Re: Murarze z Polski poszukiwani do pracy w Kanad 31.01.07, 17:18
      Kolejny przyklad na to ze w Kanadzie potrzebuje sie bluecollars.
      University educated need no apply hehe, chyba ze chcecie jezdzic taryfa.
    • babiana Re: Inzynierowie poszukiwani 31.01.07, 18:07

      • babiana Re: inzynierowie poszukiwani 31.01.07, 18:11
        ale w Danii. Wyglada na to, ze Ertes ma racje.

        Image
        Rząd Danii kusi studentów krakowskich uczelni technicznych: - Mamy dla was
        dobrze płatną pracę w naszych największych firmach. Za granicę może wyjechać
        nawet kilkutysięczna kadra inżynierska.

        W najbliższą środę do Krakowa zjadą przedstawiciele sześciu dużych firm
        technicznych z Danii. Na Akademii Górniczo-Hutniczej i Politechnice Krakowskiej
        złożą studentom najstarszych roczników i absolwentom z ostatnich lat konkretne
        oferty zatrudnienia.

        Bardzo zależy nam na frekwencji, bo w Danii czeka sporo wolnych miejsc pracy -
        mówi Izabela Jacobsen z ambasady duńskiej w Warszawie. - Dlatego na krakowskich
        uczelniach zawiśnie siedemset plakatów informujących o spotkaniach z
        przedstawicielami duńskich firm. Roześlemy też pocztą elektroniczną kilka
        tysięcy newsletterów, które trafią do studentów i absolwentów uczelni.

        W Krakowie będzie się prezentowało sześć dużych duńskich firm: Bang&Olufsen -
        producent wysokiej jakości sprzętu audiowizualnego; A.P. Moller Maersk - jedna z
        największych firm transportowych na świecie specjalizująca się w transporcie
        morskim; LM Glasfiber - dystrybutor energii elektrycznej; Oticon - producent
        aparatów słuchowych; Nexus - specjalista w komunikacji multimedialnej; Vestas -
        sieć elektrowni wiatrowych.

        W całej Danii poszukiwanych jest obecnie ok. 20 tysięcy pracowników, w tym wielu
        inżynierów, a także pracowników fizycznych - podaje Izabela Jacobsen. -
        Pozyskiwanie nowych pracowników za pośrednictwem duńskich ambasad prowadzone
        jest w nowych krajach Unii Europejskiej. Jednak Polska, jako jeden z
        największych krajów w tej części Europy, ma dla nas szczególne znaczenie.
        Dlatego właśnie na polskich uczelniach poszukujemy zdolnych inżynierów - dodaje.

        Duńczycy mają się pojawić na uczelniach technicznych także w innych polskich
        miastach. Ci, którzy skorzystają z duńskiej oferty, mogą liczyć na dobre
        kontrakty i zarobki kilkakrotnie wyższe niż w Polsce. Przedstawiciele rządu
        Danii pomogą im także w załatwieniu wszelkich formalności potrzebnych do
        uzyskania pozwolenia na pracę w Danii, gdzie nadal obowiązują ograniczenia
        dotyczące przepływu pracowników z Unii Europejskiej.

        Duńskie firmy są coraz bardziej zainteresowane rekrutacją pracowników
        zagranicznych. Nie tylko w inżynierii, ale także w usługach, produkcji,
        budownictwie i w służbie zdrowia. Dania oferuje dobre i bezpieczne warunki
        pracy. Obecnie pracuje tam ok. 4500 osób z Polski. Duński rząd prognozuje, że
        wciągu najbliższych lat liczba ta może się kilkakrotnie zwiększyć.

        Spotkanie w Polsce

        29 listopada w godz. od 11 do 16 w gmachu głównym Akademii Górniczo-Hutniczej w
        Krakowie zostaną zaprezentowane informacje o rynku pracy w Danii oraz konkretne
        oferty pracy duńskich firm.

        Wykładu prezentującego założenia duńskiej kampanii pracowniczej będzie można
        posłuchać w godz. 14.30 - 15.30 w auli AGH. W tym samym dniu na Politechnice
        Krakowskiej, w klubie Kotłownia, w godz. 11-12 odbędzie się wykład na temat
        możliwości pracy w Danii przedstawiony przez firmy biorące udział w projekcie.

        źródło: gazeta.pl
Pełna wersja