No i ja z pytaniem do Was

02.03.07, 21:00
wiem, ze juz miliona razy odpowiadaliscie na podobne pytania ale jednak
zaryzykuje. Stoimy z mezem przed zyciowa decyzja-oczywiscie chodzi mi o
emigracje skilled worker. mamy jednak obawy czy sobie poradzimy. Ja jestem z
wyksztalcenia anglistka , maz jest informatykiem.Wiem ze ciezka droga nas
czeka aby ewentualni pracowac w naszych zawodach. ja sie jednak boje
poczatkow a dokladnie tego ze w ogole nie znajde pracy i nie bediemy mieli za
co zyc (jedziemy z 2 letnim synem) I tu pytanie-czy jest mozliwosc nie
znalezienia przez nas w ogole pracy? jaka jest sytuacja na rynku tej 'gorszej
pracy? I czy damy rade sie z niej utrzymac? Planujemy Vancouver bo mam tam
rodzine ale w sumie nie ograniczamy sie tylko do tego miasta. bardzo
zalezaloby mi na opiniach 'newcomers' co wlasnie teraz tego doswiadczaja.
Dzieki z gory
    • ertes Re: No i ja z pytaniem do Was 02.03.07, 21:04
      Zalezy co twoj maz w tej informatyce robi/umie.
      Jak ma jakis chodliwy zawod to prace powinien znalezc.

      Ty jako anglistka masz o tyle lepszy start ze znasz angielski. Poza tym to chyba
      bez jakiego przekwalifikowania to niewiele zdzialasz.
      • adanko77 Re: No i ja z pytaniem do Was 02.03.07, 21:13
        a na co warto sie przekwalifikowac (tak w ramach zawodu mniej wiecej_)
        slyszalam ze jest zapotrzebowanie na early childhood educators? Maz bardziej
        zajmuje sie sprawami hardware i siecia Lan itp
        • jarecki32 Re: No i ja z pytaniem do Was 02.03.07, 21:50
          czesc,
          jestem w Kanadzie od prawie 20-tu lat, tak ze cos, niecos
          wiem na temat pracy w tym kraju.
          Najwazniejszy element w znalezeniu i (UTRZYMANIU) pracy
          to cechy osobowe. Ludzie niesmiali, gapowaci lub patologicznie konfliktowi
          beda zawsze mieli pod gorke. Nawet jesli maja potrojne doktoraty to beda miec
          problemy. Warto o tym pamietac, choc moze to brzmiec jak truizm. Znalem calkiem
          sporo bardzo dobrze wyksztalconych ludzi, ktorzy tu przyjezdzali bo byli
          skloceni ze wszystkimi na starym miejscu pracy. No i guess what ? Tutaj tez od
          razu sie poklocili i raczej cienko przeda.
          Moze byc tez odwrotnie. Ludzie bez wiekszego wyksztalcenia, ale pojetni, tzw
          quick learners, z duza inteligencja emocjonalna potrafili sie tutaj bardzo
          dobrze znalezc. Mogli sie z kazdym dogadac, czesto zaprzyjaznic, szybko
          znalezli prace, a po pewnym czasie sie usamodzielnili. Teraz maja firmy : albo
          landscaping, albo biura podrozy, real-estate freelancers, home-decoration,
          audio-servicing, robotics itd, itp.
          Mozliwosci do robienia pieniedzy sa praktycznie nieograniczone. A informatyka
          ma sie w Kanadzie swietnie. Radze mezowi poszukac ofert na internecie, jest ich
          tysiace. Zasada jest taka aby wyslac nie jedno, dwa applications, ale pare
          setek lub nawet tysiace. Przez internet jest to obecnie bardzo proste i tanie.
          Pozdrawiam.
          • za_morzem Re: No i ja z pytaniem do Was 02.03.07, 22:14
            jesli maz jest niezly to prace napewno dostanie.
            wez pod uwage ze w kanadzie wiekszosc informatykow ma wyksztalcenie dwuletnie wiec
            absolwent 5 letnich studiow info z doswiadczneiem bedzie napewno konkurencyjny.
            kobieta moze robic w kanadzie wiele rzeczy, jest mnostwo szkol rocznych czy
            dwuletnich ktore dadza ci konkretny zawod za pensje powyzej 20$/h.
            liczy sie dobry pomysl, sila przebicia i jak napisal jarecki inteligencja
            emocjonalna.
            problemem moga byc wysokie ceny mieszkan w van. jesli jestescie szcesliwymi
            posiadaczami czegos w polsce to pewnie cos jest warte i nie bedizecie startowac
            z golymi rekami. jesli macie z 200 tys $ o co w polsce teraz nietrudno
            przyszlosc moze wygladac znosnie.
            jesli maz zna jezyk moze isc od razu do pracy w ty mozesz zrobic research
            odnosnie swojej przyszlosci zawodowej i po jakichs trzech latach bedziecie
            stawac na nogi.
            jesli zarabiacie w polsce razem okolo 7-10 tysiecy i macie splacone mieszkanie
            nie wiem czy nawet sie oplaca wyjezdzac bo wasze zycie pewnie w kanadzie sie
            pogorszy a nie poprawi.
            najlepiej przyjechac na jakis czas i samemu sie zorientowac.
            w koncu to wasze zycie.
            • za_morzem Re: No i ja z pytaniem do Was 02.03.07, 22:19
              www.jobbank.gc.ca
              to jest rzadowa strona na ktorej mozesz sobie poszukac ofert z regionu ktory cie
              interesuje.
            • ertes Re: No i ja z pytaniem do Was 03.03.07, 00:13
              Facet, znawca IT to z ciebie jest zaden wiec nie pisz glupot.
              Zdecydowana wiekszosc IT moj drogi to ludzie po CS, CE i EE.
              Polski masters mozna sobie schowac gleboko. CO wazne w IT jest to co umiesz i z
              czym pracowales. I nie wymadrzaj sie gdyz ja zatrudniam ludzi w tej branzy hehe
              • mayya2 Re: No i ja z pytaniem do Was 03.03.07, 15:44
                w takim razie ja tez cos dodam od siebie. W Kanadzie 5 lat. Maz informatyk
                ktoremu od poczatku mowiono, ze nie ma kanadyjskiego doswiadczenia wiec
                niestety musial isc z powrotem do szkoly w Kanadzie. Potem pracowal jako
                volunteer przez kilka miesiecy a potem "zalapal" sie do pracy na pelen etat. Ja
                rowniez po anglistyce i znalezienie pracy biurowej zajelo mi ok 3 miesiecy.
                Bylo ciezko bo tez ciagle slyszlam, ze bez doswiadczenia kanadyjskiego nie mam
                o czym marzyc. Na szczescie sie udalo. Teraz mam juz druga prace. Jak juz raz
                sie gdzies zalapiesz, potem jest o wiele latwiej.
                • daredevil1 no to pomogliscie... 03.03.07, 16:13
                  sluchaj, w zasadzie to nic CI nie powiedzieli. Dam Ci kilka konkretnych info
                  odnosnie glownie Ciebie pani anglistko. Co do meza, to powiem, nie jedzcie do
                  GTA tylko do kanadyjskiej doliny krzemowej- Ottawa Valley (Kanata, Ottawa,
                  Nepean), Tu maz znajdzie prace w jednej z wieeelu firm software takich jak Java,
                  Microsoft,IBM, moze w Nortel.

                  Co do CIebie:

                  przyjezdasz do Kanady, od razu kilka dni po wysylasz do Ontario College of
                  Teachers www.oct.ca/ wniosek o czlonkostwo. Kaza CI przejsc przez cala
                  ich biurokracje, tj, bedziesz musiala wyslac do swojego uniwerku gdzie bronilas
                  Mgr zapytanie o wyslanie bezposrednio do College listu potwierdzajacego to ze
                  masz mgr, ma to byc po polsku wyslane,Ty bedziesz tlumaczyc wszystko przez
                  jednego z ATIO tlumaczy www.atio.on.ca/Main/Welcome.asp

                  Ontario COllege of Teachers bedze tez zadawal mnostwo pytan czy masz obowiazkowe
                  godziny praktyk (zapewne maszwink) itd...Poczytaj sobie na ich stronie.

                  Druga rzecz ktora zrobic powinnas, aby moc podjac tutaj walke to zapisanie sie
                  na renomowany (kazdy normalny COllege np.George Brown CIty COllege w TO lub
                  ALgonquin w Ottawie) na TESL kurs. Trwa rok, kosztuje kolo 4 000$, pikus do zdania.

                  teraz, po uzyskaniu certyfiktau z Ontario COllege (po ok 2 latach sic!) mozesz
                  podjac prace w publicly funded schools (np jako ESL instructor for newcomers).
                  Majac TESL tylko polepszy Twoje kwalifykacje i tym samym obejdziesz wymog
                  tutejszych credentials. Podejmij tez prace jako volunteer aby obejsc ich
                  Canadian experience.

                  Powodzenia w szukaniusmile




                  • syswia Re: no to pomogliscie... 03.03.07, 16:18
                    pod warunkiem, ze ona chce byc nauczycielem....
                    a to przeciez nie jedyna rzecz, jaka mozna robic po anglistyce...
                    zreszta napisala, ze jest otwarta na rozne opcje
                    • daredevil1 Re: no to pomogliscie... 03.03.07, 16:40
                      majac na wzgledzie ogolnie przyjety kanon semantyczny i angazujac logiczne
                      rozumowanie wnioskuje, ze po wypowiedzeniu: "...a na co warto sie
                      przekwalifikowac (tak w ramach zawodu mniej wiecej" autorka post'u najchetniej
                      chcialaby pozostac w ramach swojego zawodu, a nie jak ktos tu napisal robiac za
                      sekretarke uwazajac to za sukces po 5 latach pobytu (no offense, please).

                      Poza tym, 5 lat spedzonych na studiach w PL i bagaz doswiadczenia szkoda byloby
                      zmarnowac...lecz z drugiej strony moge sie mylic, zasugerowalem jednak pewne
                      wysjcie z sytuacji.

                      • ertes Re: no to pomogliscie... 03.03.07, 16:45
                        Czy to zly zawod sekretarka?
                        Masz chyba dosc stare pojecie o tym zawodzie gdyz sekretarki raz ze musze miec
                        ogromna wiedze a dwa zarobki maja swietne.
                        Nie wszystkie i nie wszedzie oczywiscie.
                        • daredevil1 Re: no to pomogliscie... 03.03.07, 16:54
                          absolutnie sie z TOba zgadzam, nie zrozumielsimy sie. Sekretarka jak
                          najbardziej, naczuczycielka w przypadku autorki jeszcze lepiej.



                        • estevez Re: no to pomogliscie... 03.03.07, 17:03
                          W firmie, gdzie wynajmuje swoje biuro, sekretarka zarabia $18/h, i to nie ktos z
                          potezna wiedza, tylko mloda siksa, ktora pisze korespondencje, w excelu jakies
                          tabelki robi. Generalnie wszyscy w tej firmie chyba od takich stawek zaczynaja.
                          Trzeba tylko tam trafic.
                          Poniewaz pracuje w automotive industry to dla przykladu, jak ktos lubi jezdzic
                          autem, ma dobry rekord, to moze wjezdzac/wyjezdzac nowymi autami do/z wagonow
                          kolejowych (wiekszosc nowych aut w Am. Polnocnej jest przewozonych koleja). Tacy
                          kolezkowie (prawie zawsze to sa mlodzi goscie, po ogolniaku) zaczynaja od $25/h
                          (w jednej lokalizacji), w drugiej placa $28/h plus $2/h za zmiane nocna (16:00 -
                          24:00). Praca prosta, ciezka, troche bez przyszlosci jesli ktos by sie chcial
                          rozwijac ale kasa konkretna. No i pozniej ciezko przestac (chyba ze ktos ma sily
                          sie uczyc po 8 godzinach takiej pracy).
                • ertes Re: No i ja z pytaniem do Was 03.03.07, 16:38
                  W informatyce nie ma czegos takiego jak "kanadyjskie doswiadczenie". Jak ktos
                  jest dobry to nie ma wiekszych problemow ze znalezieniem pracy.

                  Oczywiscie reguly nie ma z tym czy i kiedy znajdziesz prace i jaka. Z zasady bez
                  ciekawego zawodu jest trudno. Gdy ja lata temu wyladowalem w Toronto od razu na
                  poczatku nam radzony te czy tamta fabryke. A po 2 tygodniach od przylotu moja
                  zona zaczela prace w biurze.
                  Poczatki wiekszosci imigrantow sa dosc podobne ale jednak inne. smile
                  • mariamonka Re: No i ja z pytaniem do Was 03.03.07, 16:48
                    Witaj adanko,

                    Emigracja to rzeczywiscie powazna decyzja, wiec dokladnie ja przemyslcie. Czy
                    wybraliscie Kanade ze wzgledu na rodzine? Jesli rodzina jest w stanie Wam pomoc,
                    to moze miec to sens. Jesli nie, to mam wrazenie, ze lepsza opcja bylaby
                    emigracja gdzies na terenie zachodniej Europy. Wydaje mi sie to znacznie
                    latwiejsze. Jednak, jak juz wspomnialam, nie znam dokladnych motywow Waszej
                    decyzji. Nie mowie tez, ze nie znajdziecie sobie miejsca w Kanadzie smile

                    Co do pracy, pozwol, ze podam Ci kilka stron. W miare mozliwosci, przejrzyj je
                    sobie dokladnie:

                    www.jobs-emplois.gc.ca/menu/alljobs_e.htm
                    www.jobfutures.ca/noc/browse-occupations-alphabet.shtml

                    jobcanada.salary.com/csalarywizard/layoutscripts/cswzl_newsearch.asp
                    www.canadajobs.com/
                    Co do zapotrzebowania na pracownikow - ostatnio obudzila sie Alberta. W Calgary
                    to nawet niechetnie pozwalaja pracownikom odejsc wink No, ale to juz taki
                    luzniejszy komentarz.

                    Zycze powodzenia we wszystkim!




                  • tomsenior ertes 04.03.07, 02:40
                    ertes napisał:
                    > Poczatki wiekszosci imigrantow sa dosc podobne ale jednak inne. smile

                    Nareszcie cos z sensem napisales.,)))
                    Brawo!
    • adanko77 Re: No i ja z pytaniem do Was 03.03.07, 17:16
      dziekuje za wszystkie odpowiedzi
Pełna wersja