Dodaj do ulubionych

Czemu emigranci zrywają kontakty ?????

05.04.07, 15:04
Chodzi się razem do szkoły, znajomość od dziecka, wszystko super w
Polsce....a potem ktoś wyjeżdża za granicę na stałe i po kilku latach zrywa
całkowicie kontakty, tak poprostu, bez podania żadnego powodu.
Dziwne to trochę....
Czy po zaaklimatyzowaniu się stajemy się gorsi dla Polonii ??
Obserwuj wątek
    • jarecki32 Re: Czemu emigranci zrywają kontakty ????? 05.04.07, 15:41
      nevergiveup napisał:

      > Chodzi się razem do szkoły, znajomość od dziecka, wszystko super w
      > Polsce....a potem ktoś wyjeżdża za granicę na stałe i po kilku latach zrywa
      > całkowicie kontakty, tak poprostu, bez podania żadnego powodu.
      > Dziwne to trochę....
      > Czy po zaaklimatyzowaniu się stajemy się gorsi dla Polonii ??

      Czemu uogolniasz swoje doswiadczenie na cala emigracje ?
      Ja osobiscie, a takze moi znajomi utrzymujemy znakomite kontakty z naszymi
      przyjaciolmi z czasow szkoly i studiow. Dzwonimy do siebie, odzwiedzamy sie
      nawzajem, itd.
      Emigracja na poczatku jest wielkim stresem i ludzie czesto koncentruja sie w
      100% na swoich problemach. Jak juz sobie z nimi poradza to sie odnajda, badz
      cierpliwy smile
      • nevergiveup Re: Czemu emigranci zrywają kontakty ????? 05.04.07, 20:40
        jarecki32 napisał:
        > Czemu uogolniasz swoje doswiadczenie na cala emigracje ?

        Fakt nie powinienem uogólniać !!

        > Ja osobiscie, a takze moi znajomi utrzymujemy znakomite kontakty z naszymi
        > przyjaciolmi z czasow szkoly i studiow. Dzwonimy do siebie, odzwiedzamy sie
        > nawzajem, itd.

        Super, tak trzymajcie dalej!

        > Emigracja na poczatku jest wielkim stresem i ludzie czesto koncentruja sie w
        > 100% na swoich problemach. Jak juz sobie z nimi poradza to sie odnajda, badz
        > cierpliwy smile

        Wiem, że jest stresem, szczególnie jak się wyjeżdża za ocean mając lat 16 i
        wiedząc, że na stałe i w dodatku pod koniec lat '80.
        Ale nie mogę zrozumieć tego - po co pisać listy z zapewnieniami o pamięci,
        dzielenie się troskami, potem telefony i rozmowy godzinne o wszystkim, wreszcie
        maile i coroczne kartki świąteczne itp. I tak przez ładnych kilka lat!
        A potem nagle z dnia na dzień - odrzucanie maili, brak kartek świątecznych,
        brak jakiejkolwiek informacji!!!!
        I proszę nie doszukujcie się w tym wszystkim żadnych ubocznych korzyści, nigdy
        nie wspomniałem nawet o tym przez przypadek a co dopiero świadomie.
        Czy to jest normalne?
        • jarecki32 Re: Czemu emigranci zrywają kontakty ????? 05.04.07, 20:49
          nevergiveup napisał:
          > A potem nagle z dnia na dzień - odrzucanie maili, brak kartek świątecznych,
          > brak jakiejkolwiek informacji!!!!
          > I proszę nie doszukujcie się w tym wszystkim żadnych ubocznych korzyści,
          nigdy
          > nie wspomniałem nawet o tym przez przypadek a co dopiero świadomie.
          > Czy to jest normalne?

          wiesz, istnieje jeszcze cos takiego jak wypadki losowe. Moze cos przykrego sie
          wydarzylo ?
          Jesli jednak faktycznie znajomi przestali odpowiadac na Wasze listy i maile, to
          moze trzeba zalozyc, ze przeszla im ochota na dalsze utrzymawanie kontaktu.
          Przeciez i tak sie zdarza i nie wiem czy trzeba to dramatyzowac. Se la zyzn.
          ( Mozesz tez sprobowac zadzwonic i spytac co sie stalo )

          • nevergiveup Re: Czemu emigranci zrywają kontakty ????? 05.04.07, 21:09
            Na szczęście nic się nie stało (chodzi mi o wypadki losowe)

            Natomiast co do dramatyzowania, to nie o to chodzi. Poprostu zastanawiam się
            czy inni też mają takie doświadczenia.
            Ja ze swojej strony nie zamierzam się narzucać, w końcu nie mam sobie nic do
            zarzucenia i nie będę się poniżał tylko dlatego że nie mieszkam w Kanadzie.
    • ertes Re: Czemu emigranci zrywają kontakty ????? 05.04.07, 17:23
      Kontakty same sie zrywaja.
      Po kilku latatch okazuje sie ze zaczynamy zyc w innych swiatach. Czesto mamy
      inne cele, inne troski itp.
      Po drugie duza czesc z nas nie jezdzi co roku do Polski gdyz okazuje sie ze
      swiat stoi przed nami otworem i szczerze mowiac duzo ciekawszy niz Polska.

      Ile mozna bedac na urlopie sluchac od Polakow o polityce, o tym kto jest glupi a
      kto glupszy, ciaglego narzekania, skrzywienia itp.
      Te zaciekle, zle geby na ulicach, smrod w autobusach, brud naokolo.

      Inne zycie, inne problemy, inne dazenia, inni ludzie. O czym rozmawiac? Ile
      mozna wspominac lata szkolne?
      • pol-prawnik Re: Czemu emigranci zrywają kontakty ????? 05.04.07, 23:45
        Ertes ma racje.
        Zyjemy w dwoch swiatach.

        Wy w swiecie okreslonym, stabilnym, w ktorym specjalnych dramatycznych zmian
        nie ma, za to wiele jest waszych narzekan, nienawisci i lubienia.
        Mimo wszystko, po latach robicie sie bardziej egocantryczni niz my i zapatrzeni
        w swoje problemy. T oraczej Polacy w Polsce nei sa zainteresowani utrzymywanie
        m kontaktow i zapominaja,,, przypominaja sobie jak cos im potzreba ale takich
        znajomych my z kolei nie potzebujemy i sie nie odzywamy.

        My zyjemy w swiecie, ktory ciagle poznajemy, bo sie w nim nie urodzilismy,
        zajeci bylismy przez bardzo dluego organizowaniem swojego zycia i dochodzeniem
        do swojego. Nasze doswiadczenia sa bardzo rozne od waszych i znacznie, znacznie
        wieksze, bo oprocz nowego srodowiska, musielismy sie nauczyc innego spojrzenia
        na zycie. Sila rzeczy takie osoby przestaja miec wiele wspolnego z problemami
        rowiesnikow w Polsce i inaczej patrza na swiat a tym samym kontakty sa
        utrudnione, bo znajdujemy sie roznycgh stopniach rozwoju. Podobnie
        przedszkolaki przez dluzszy czas nie moga zabawiac sie z dziecmi ze szkoly
        sredniej. Wiec tak na dobra sprawe nie mamy o czym rozmawiac i mamy inne punkty
        widzeni. I dlatego nie mamy juz nic wspolnego.
        • nevergiveup Re: Czemu emigranci zrywają kontakty ????? 06.04.07, 09:32
          pol-prawnik napisał:

          > Ertes ma racje.
          > Zyjemy w dwoch swiatach.

          Tego nie da sie ukryć, żyjemy przede wszystkim w różnych kulturach.

          > Wy w swiecie okreslonym, stabilnym, w ktorym specjalnych dramatycznych zmian
          > nie ma, za to wiele jest waszych narzekan, nienawisci i lubienia.
          > Mimo wszystko, po latach robicie sie bardziej egocantryczni niz my i
          > zapatrzeni w swoje problemy.

          Czy w stabilnym? Nie wiem.
          Co do narzekań, to fakt jest to jeszcze taka cecha Polaków, którą ciężko
          wykasować, ale to raczej domena ludzi starszych.
          Nienawiść? Tu się nie zgodzę. Nienawiści do czego, kogo? To już raczej się
          słyszy od Polonii, że szczególnie w Stanach czy Kanadzie wszystkie nacje
          trzymają ze sobą, wspierają się a Polacy jakoś między sobą nie mogą się
          dogadać, jeden drugiemu woli świnię podłożyć niż pomóc. I to mówią sami
          emigranci. Oczywiście nie można generalizować ale taka jest opinia samej
          Polonii.

          > Toraczej Polacy w Polsce nei sa zainteresowani utrzymywaniem kontaktow i
          > zapominaja,,, przypominaja sobie jak cos im potzreba ale takich znajomych my
          > z kolei nie potzebujemy i sie nie odzywamy.

          Oczywiście są i tacy co szukają w kontaktach tylko i wyłącznie korzyści dla
          siebie, ale też nie należy uogólniać - nie wszyscy myślą o sobie.
          Czy nie można poprostu utrzymywać kontaktu dla samego kontaktu? To raczej
          Polacy za granicą są bardziej podejrzliwi, że w tych kontaktach są jakieś
          ukryte zamiary.
          Ja z własnego doświadczenia wiem, że przez ok. 10 lat utrzymywania kontaktów z
          kolegą, który wyjechał właśnie do Kanady - nigdy nie miałem ukrytych zamiarów,
          nigdy nie wspomniałem mu o jakimś zaproszeniu, pomocy materialnej czy innej
          formie. To raczej ja go wspierałem w początkowych latach jego emigracji, że
          wszystko się ułoży, że nauczy się języka, to będzie mu łatwiej, żeby skończył
          tam szkołę, bo to będzie jego kapitał na przyszłość, żeby się nie przejmował
          otoczeniem, bo to kwestia przyzwyczajenie i czasu...itd
          I co? I nagle kontakt został przerwany...
          Mam wujka w USA od 25 lat i też w życiu nigdy nie było prośby: Wujku zaproś,
          wujku pomóż....ale wujek przyjeżdża raz na kilka lat i kontakt jest ok.


          > My zyjemy w swiecie, ktory ciagle poznajemy, bo sie w nim nie urodzilismy,
          > zajeci bylismy przez bardzo dluego organizowaniem swojego zycia i ,
          > dochodzeniem do swojego.

          Na swoim przykładzie odpowiem jeszcze raz - właśnie najlepszy kontakt był w
          pierwszych latach, gdy emigrantom najtrudniej.

          > Nasze doswiadczenia sa bardzo rozne od waszych i
          > znacznie, znacznie wieksze, bo oprocz nowego srodowiska, musielismy sie
          > nauczyc innego spojrzenia na zycie. Sila rzeczy takie osoby przestaja miec
          > wiele wspolnego z problemami rowiesnikow w Polsce i inaczej patrza na swiat a
          > tym samym kontakty sa utrudnione, bo znajdujemy sie roznycgh stopniach
          > rozwoju. Podobnie przedszkolaki przez dluzszy czas nie moga zabawiac sie z
          > dziecmi ze szkoly sredniej. Wiec tak na dobra sprawe nie mamy o czym
          > rozmawiac i mamy inne punkty widzenia. I dlatego nie mamy juz nic wspolnego.

          Doświadczenia różne ale czy większe - nie zawsze. Może być i odwrotnie.
          Każdy patrzy na świat inaczej, czasem podobnie, czasem zupełnie inaczej ale to
          nie ma nic do rzeczy jeśli chodzi o kontakty - czy dlatego, że ktoś inny ma
          inne poglądy od moich, to mam się do niego nie odzywać, nie spotykać??

          I co masz na myśli pisząc, że znajdujemy się na różnych stopniach rozwoju??
          Jakiego rozwoju? Fizycznego, psychicznego, emocjonalnego, duchowego,
          intelektualnego?? Polaków w Polsce porównujesz do przedszkolaków a Polonię do
          dzieci ze średniej szkoły? Chyba za daleko się posuwasz !!!

            • ertes Re: Wypowiedzi emigrantów... 06.04.07, 16:15
              Powoli zaczynasz przynudzac.
              Pewnych spraw nie zrozumiesz bo mieszkasz w Polsce i na pewno wydaje ci sie ze
              nalezysz do najinteligentniejszego narodu na ziemi ktoremu wszystko sie nalezy
              tylko troszke mu wiatr w oczy wieje.
              Jak sie wyjedzie z Polski na stale dopiero czlowiek rozumie ze tam mieszka grupa
              glupawych nienawidzacych sie ludzi ktorzy bezinteresownie robia sobie na zlosc,
              ktorzy nigdy do niczego nie dojda, nie osoagna bo przez 1000 lat nie osiagneli.
              Dopiero jak sie wyjedzie czlowiek poznaje co to znaczy spokojnie i godnie zyc.
                • ertes Re: Wypowiedzi emigrantów... 06.04.07, 17:06
                  O ciekawe. To napisz mi prosze o tych "wielkich" osiagnieciach Polakow.
                  Chetnie poczytam.
                  Moze sie myle ale dla mnie terazniejszosc jest wypadkowa przeszlosci.
                  Obecnie POlska jest na szarym koncu Unii Europejskiej, pograza sie w mroku
                  fundamentalnego katolicyzmu.
                  Ale posluchajmy o osiagnieciach.
                  Dla ulatwienia dam ci ostatnie 500 lat.
                  • nevergiveup Re: Wypowiedzi emigrantów... 06.04.07, 20:47
                    ertes napisał:

                    > O ciekawe. To napisz mi prosze o tych "wielkich" osiagnieciach Polakow.
                    > Chetnie poczytam.
                    > Moze sie myle ale dla mnie terazniejszosc jest wypadkowa przeszlosci.
                    > Obecnie POlska jest na szarym koncu Unii Europejskiej, pograza sie w mroku
                    > fundamentalnego katolicyzmu.
                    > Ale posluchajmy o osiagnieciach.
                    > Dla ulatwienia dam ci ostatnie 500 lat.


                    A po co 500 lat....wystarczy ostatnie 20 !!!
                    Przypomnij sobie gdzie zaczęła się lawina obalająca ustrój komunistyczny całego
                    bloku wschodniego?? Pewnie na emigracji..........
                    • ertes Re: Wypowiedzi emigrantów... 07.04.07, 03:19
                      Lawina? Lawina czego?
                      Nie badz naiwny i nie wierz ze komune rozwalili Polacy hehe
                      Nic bardziej blednego.
                      Zreszta teraz widac jacy to byli mysliciele. Po 18 latach od upadku komuny jest
                      totalne bagno. Gospodarka najgorsza w Unii Europejskiej, najmniej inwestycji,
                      najgorsze prawo gospodarcze.
                      hehe oooo takk Polacy maja swoj wklad... hahaha dobry dowcip.
              • nevergiveup Re: Wypowiedzi emigrantów... 06.04.07, 20:29
                ertes napisał:

                > Powoli zaczynasz przynudzac.
                > Pewnych spraw nie zrozumiesz bo mieszkasz w Polsce i na pewno wydaje ci sie ze
                > nalezysz do najinteligentniejszego narodu na ziemi ktoremu wszystko sie nalezy
                > tylko troszke mu wiatr w oczy wieje.
                > Jak sie wyjedzie z Polski na stale dopiero czlowiek rozumie ze tam mieszka
                grup a glupawych nienawidzacych sie ludzi ktorzy bezinteresownie robia sobie na
                zlosc, ktorzy nigdy do niczego nie dojda, nie osoagna bo przez 1000 lat nie
                osiagneli.
                > Dopiero jak sie wyjedzie czlowiek poznaje co to znaczy spokojnie i godnie zyc.


                Ta wypowiedź świadczy jedynie o twojej inteligencji i jeśli nie rozumiesz o
                czym mowa, nie zabieraj głosu. A w tej "grupi głupawych i nienawidzących się
                ludzi, którzy nigdy do niczego nie dojdą" - jak to określasz mieszkają twoi
                bliscy, rodzina czyli wynika z tego, że to banda idiotów (z góry ich
                przepraszam) ale sam(a) ich tak nazywasz.....
                • pol-prawnik Re: Wypowiedzi emigrantów... 08.04.07, 10:18
                  Kolego,
                  Komunizm zostal obalony przede wszystkim dlatego, ze tow.Gorbaczow a przed nim
                  inni towarzysze przestali lubic byc towarzyszami i doszli do wniosku, ze moze
                  by woleli byc kapitalistami, zwlaszcza ze zgromadzili niezla forse a chcieli
                  miec wiecej...
                  Uwazali tez, ze najlepiej by bylo, zeby Polacy cos zorganizowali a polscy
                  komunisci powiedzieli, czemu nie. Im tez sie podobala idea zostania
                  kapitalistami...Znalezli nawet pewnego faceta, ktory przedtem donosil na
                  kolegow jako BOLEK i tak zarabial na zycie, bo do innej roboty sie nie nadawal,
                  chociaz skonczyl nawet zawodowke i mial dyplom elektryka i nie mam tu na mysli
                  tow. Millera.
                  Obalenie komunizmu w Polsce mozna wiec jak najbardziej uznac za osiagniecie ale
                  nie Polakow ale raczej wspolpracy polsko-radzieckich towarzyszy. Caly problem
                  polegal na tym, ze ow Bolek bardzo sobie wzial do serca to, co mu kazano zrobic
                  i nawet wymknal sie w swoich dzialaniach spod kontroli towarzyszy i pokazal,
                  jakie mozna miec natchnienie, jak sie nosi w klapie Matke Boska....

                  A swiat to wszystko ogladal i byl zachwycony. Bo swiat ogolnie rzecz biorac
                  jest glupi jak tabaka w rogu i lubi puste gesty, jak na przyklad legendy o
                  skakaniu przez plot, chociaz tak naprawde zadnego skakania nie bylo tylko
                  luksusowy przyjazd motorowka i to wojskowa....

                  Swiat byl takze zachwycony polskim papiezem, ktory malo sie znal na kosciele
                  ale za to uwielbial robic spedy swoich owieczek, na ktorych machal reka jak
                  krolowa angielska i zajmowal glos w sprawach, o jakich nie mial pojecia. Przede
                  wszystkim jednak zachowywal sie jak celebrity i dlatego swiat go kochal, bo byl
                  pustym megalomanem przekonanym o swojej wielkosci i nieomylnosci.

                  Ertes ma racje, Polacy jesli do czegos dochodza, to wylacznie poza Polska, tak
                  bylo z polskimi generalami Kosciuszka i Pulawskim, tak bylo z Maria Curie i
                  wieloma innymi. Musieli sie wyrwac z tego bagienka umyslowo- socjologicznego,
                  uwolnic od polskiego sposobu myslenia, zeby do czego dojsc. Bo Polacy bywaja
                  zdolni, jak zreszta kazdy inny narod wiec nie ma przesady wspominac o swojej
                  nadzwyczajnosci, bo jej nie ma.

                  Jest natomiast i to uzasadniona setkami lat nieumiejetnosc rzadzenia sie,
                  glupota spoleczna i polityczna, ktora niejednokrotnie doprowadzala do tragedii
                  takich, jak rozbiory. Nie zdarzaly sie one kolego przez straszliwe zrzadzenia
                  losu i sily wyzsze oraz pazernosc i podstep sasiadow. Zdarzalo sie to wszystko
                  z powodu GLUPOTY Polakow i ich wlasnej zachlannosci, przez ktora ginal narod.
                  Kiedys tymi obywatelami, ktorzy doprowadzili Polske do upadku byla tzw. polska
                  arystokracja, ktora za wyslugiwanie sie obcym i zdrade kraju i rodakow
                  otrzymywala od obcych kroli i cesarzy tytuly ksiazece a nawet malutkie tytulu
                  hrabiowskie i roznego rodzaju dostatki pieniezne(a raczej ziemskie). Rodzin
                  takich bylo wiele. Wystarczy tylko zajrzec do polskiego herbarza i sprawdzic,
                  kto dostal tytul od obcego krola i sprawa prosta.....Bo lista polskiej
                  arystokracji, to przewaznie lista zdrajcow narodu.

                  Obecna polska arystokracja pochodzi z pewnej organizacji, ktora nazywala sie
                  kiedys PZPR. To sa polscy czerwoni ksiazeta. Sa rownie uprzywilejowani, jak
                  kiedys byli na przyklad Radziwillowie, tytulow nie dostaja ale za to bezkarnie
                  piora pieniadze na przykald w USA, ktore kradna w rozny sposob, omijaja prawo
                  podatkowe itd... Lista ich dzialalnosci jest dluga i trzeba przyznac potrafia
                  byc pomyslowi. A jak maja dzieci, ktore wpadly w alkoholizm i po pijaku
                  zabijaja ludzi prawa polskie maja dla nich specjalna procedure.

                  Warto sie nad tym wszystkim zastanowic myslac o polskiej megalomanii spolecznej
                  i do czego jest ona w stanie doprowadzic...

                  Ty zdaje sie tego nie rozumiesz, bo jestes przekonany o swojej nieomylnosci i
                  nie masz zadnej perspektywy w stosunku do kraju. Typowe zreszta dla Polakow,
                  ktorzy nigdy nie mieszkali poza Polska i nie chcieli sie wtopic w inne
                  spolecznosci.

                  Reasumujac, nie mamy o czym rozmawiac, bo mamy dwa rozne stopnie rozwoju
                  spolecznego, o czym juz wspomnialem.
                  pozdr.
                  • nevergiveup Re: Wypowiedzi emigrantów... 09.04.07, 12:07
                    Zarzucasz mi nieomylność?!
                    Zapewniam Cię, że nie pozjadałem wszystkich rozumów i nie jestem nieomylny.
                    Chyba odniosłeś mylne wrażenie.
                    Wkurza mnie, że właśnie wy (pol-prawnik i ertes) narzucacie wszystkim swoje
                    racje i przekonania i nie przyjmujecie do siebie tego, że nie wszystko jest
                    czarne lub białe.
                    Jak już pisałem, każdy kraj ma swoją historię i ma swoje problemy. Nie całe zło
                    jest w Polsce, nie wszystko jest takie "bee" jak piszecie, więc przyjmijcie do
                    wiadomości, że zawsze jest jakaś druga strona medalu.
                    Mieszkasz w Kanadzie czy USA od dawna pewnie i powiedz czy wszystko ci się tam
                    tak bezgranicznie podoba, tam nie ma ludzi głupich i zapatrzonych w siebie,
                    politycy są tacy kryształowo czyści i mądrzy, nie ma bezrobocia, ludzie nie
                    mają żadnych problemów, zawsze świeci słońce i wszyscy są szczęśliwi, nikt nie
                    wyjeżdża?????
                    Wszędzie są problemy, nigdzie ludzie nie są w pełni zadowoleni i wszystko im
                    się podoba.

                    W Polsce trzeba wiele zmienić i tego nikt nie neguje, tylko nie trzeba od razu
                    opluwać kraju, w którym się urodziłeś i nie widzieć tu nic, zupełnie nic
                    godnego uwagi. A piszecie, że Polacy są zawistni, że "te głupie polaczki do
                    niczego nie dojdą" (to pisał ertes) - a jak Wy się zachowujecie, wieszając psy
                    na swojej - czy tego chcecie czy nie - Ojczyźnie.

                    Negujecie wady narodu, posiadając ciągle, pomimo życia na emigracji właśnie te
                    wady !
          • pol-prawnik Re: Czemu emigranci zrywają kontakty ????? 07.04.07, 05:35
            "To raczej ja go wspierałem w początkowych latach jego emigracji, że
            wszystko się ułoży, że nauczy się języka, to będzie mu łatwiej, żeby skończył
            tam szkołę, bo to będzie jego kapitał na przyszłość, żeby się nie przejmował
            otoczeniem, bo to kwestia przyzwyczajenie i czasu...itd
            I co? I nagle kontakt został przerwany...". Wlasnie, wlasnie nikomu nie jest
            potrzebny prywatny ksiadz w koncu i jemu ty przestales byc potrzebny z pewnych
            przyczyn jemu wiadomych.

            A fakt jest jeden - syty nigdy glodnego nie zrozumie,.....rozmawiamy teraz o
            niczym. Jedni ludzie utzymuja kontakty, inni nie utrzymuja i jest to sprawa
            osobista. Poza tym Polacy w Polsce sa duzo bardziej egocentryczni i
            materialistycznie nastawieni do zycia niz Polacy za granica i to jest takze
            fakt. Nic wiec dziwnego, ze ci poza Polska sa niechetni utrzymywaniu kontaktow.
            wielu sie niezle na nich przejechalo...
    • lola999 Re: Czemu emigranci zrywają kontakty ????? 06.04.07, 18:59
      Czesc Nevergivup,
      Przede wszystkim Wesolych Swiat dal ciebie i twoich bliskich, no i zeby
      wszystkie pytania uzyskaly odpowiedz.
      Szkoda, ze twoj kolega jakos sie oddalil..., ale tak juz bywa. Czy zapytales go
      wprost, jaki jest powod? Jezeli jest jakis konkretny powod to moze ci po prostu
      odpowie. mam nadzieje. Ale tez prosze, zwroc uwage na fakt, ze ludzkie kontakty
      z uplywem czasu rozluzniaja sie, nawet jezeli nie bylo tak ze ktos wyemigrowal.
      Nie przejmuj sie opiniami innych o Polakach w Polsce, czy na emigracji, na ile
      mozliwe staraj sie trzymac otwarta glowe i powiedziec sobie, ze i tam i tu
      bywaja rozmaici ludzie. Na szczescie.
      L999
      • nevergiveup Re: Czemu emigranci zrywają kontakty ????? 06.04.07, 20:41
        Lola999, dziękuję za życzenia świąteczne i wzajemnie życzę tobie jak i twoim
        bliskim Dużo Słonecznych Chwil w te Święta i wszystkiego Naj.

        Ja to wszystko o czym napisałaś wiem, tylko chcę zrozumieć czemu tak się dzieje.
        Dlatego pytam na tym właśnie forum, w nadziei, że ktoś kto wyjechał i mieszka z
        dala od Polski też zerwał kontakt z kimś w kraju i może odpowie z doświadczenia
        czemu się tak dzieje?

        A przy okazji do wszystkich "polonusów", którzy cały czas wietrzą podstęp w
        kontaktach z rodakami z Polski - Polacy już nie rwą się do wyjazdów do Ameryki.
        Naprawdę o wiele lepiej teraz jest w EU, bliżej i nie trzeba wizy i pozwoleń na
        pracę i jeśli ktoś się decyduje na wyjazd, to z pewnością wybiera teraz UNIĘ a
        nie Amerykę....
        • lola999 Re: Czemu emigranci zrywają kontakty ????? 07.04.07, 02:54
          Hej Nevergivup,

          Nie ma czegos takiego jak uniwersalny emigrancki syndrom zapominania. Mam
          kolezanke tutaj, ona wyjechala z Polski jako wlasnie bardzo mloda dziewczyna
          (16/17) ale do tej pory (> 30 lat) utrzymuje kontakty ze swoimi chyba 2
          kolezankami ze szkolnej lawy. Ja ze swoimi tez jako tako, choc nie sa to
          listy/kontakty o regularnej czestotliwosci. Raczej odpowiedzi szukaj u swojego
          konkretnego kolegi. Bywaja tacy ludzie, ktorzy utrzymuja kontakty z kims kto
          jest im w danym czasie potrzebny-uzyteczny, a kiedy sytuacja sie zmienia to
          wszystko sie zmienia. Kiedys mogl byc osamotnionym, zagubionym nastolatkiem
          immigrantem i chetnie korzystal z moralnego oparcia jakie mu dawales, teraz
          moze ma bogate zycie towarzyskie i takie wsparcie jest mu zbedne. Nie znam go,
          wiec nic nie wiem o pobudkach jego dzialan i zachowan. Wiem, ze nie jest to
          odpowiedz jakiej szukasz, ale chce ci po prostu powiedziec, ze sam fakt
          emigracji nie tak wiele ma tu do rzeczy.

        • ertes Re: Czemu emigranci zrywają kontakty ????? 07.04.07, 03:17
          > Naprawdę o wiele lepiej teraz jest w EU, bliżej i nie trzeba wizy i pozwoleń na
          >
          > pracę i jeśli ktoś się decyduje na wyjazd, to z pewnością wybiera teraz UNIĘ a
          > nie Amerykę....
          \

          hehe w bajeczki to mozesz sobie sam wierzyc. Jak na razie to wasz prezydent co
          kilka miesiecy skamle u drzwi Bialego Domu o zniesienie wiz.
          Ta cala Polska to jedno wielkie bagno z ktorego ci co madrzejsi uciekaja.
          Jak kiedys zniosa te wizy to sie rzuci ta cala banda tutaj.
          • lola999 Re: Czemu emigranci zrywają kontakty ????? 07.04.07, 04:30
            > Ta cala Polska to jedno wielkie bagno

            A ty to skad jestes? Bo ja z Polski, i ja nie czuje sie jak
            'z bagna' czy jak 'banda'. My tutaj jestesmy wizytowka Polski. Starajmy sie.
            Dlaczego uwazasz ze Polska jest taka 'obciachowa'? Nie przesadzaj juz, a poza
            tym zawsze sobie pomysl ze jestes Polakiem i mowisz rowniez o sobie. I o swoich
            rodzicach. I ich rodzicach. itd...



          • nevergiveup Re: Czemu emigranci zrywają kontakty ????? 07.04.07, 10:33
            ertes napisał:

            > hehe w bajeczki to mozesz sobie sam wierzyc. Jak na razie to wasz prezydent co
            > kilka miesiecy skamle u drzwi Bialego Domu o zniesienie wiz.
            > Ta cala Polska to jedno wielkie bagno z ktorego ci co madrzejsi uciekaja.
            > Jak kiedys zniosa te wizy to sie rzuci ta cala banda tutaj.
            >

            Skamle? Może i skamle, ale nie wierz w to, że jeśli nawet zniosą wizy, to
            będzie tam straszny napływ ludzi z Polski.... chyba raczej Ty nie znasz realiów.
            Jeśli ktoś ma wybierać niepewną przyszłość w Stanach lub w Unii to zdecydowana
            większość wybiera Unię....
            To nie są lata '70 czy '80, w których ameryka rzeczywiście była "rajem" dla
            wszystkich z europy wschodniej, Chyba najwyraźniej zatrzymałeś się w tamtym
            okresie. A czas leci do przodu i realia się zmieniają.
            Anglia, Irlandia, Szkocja, Belgia, Holandia....są teraz o wiele atrakcyjniejsze
            niż Ameryka, cała masa ludzi tam pracuje, legalnie i nie martwią się o "zieloną
            kartę", nie boją się o deportację do póki jej nie mają, nie muszą czekać
            czaserm latami, żeby odwiedzić rodzinę - mogą sobie co tydzień przylecieć do
            polski na weekend (bilety lotnicze są baaaardzo tanie od 50pln w jedną stronę),
            bardzo dużo ludzi tam pracuje a studiują sobie zaocznie w Polsce i właśnie
            przylatują raz na dwa tygodnie.
            Porównaj też kursy walut:
            1USD=2,86pln
            1CAD=2,48pln
            1EUR=3,48pln
            1GBH=5,64pln
            Sam porównaj gdzie się teraz lepiej opłaca pracować.
            Dzisiejsza emigracja odbywa się w trochę innym kierunku niż ta "solidarnościowa"

            I jeśli tak bardzo gardzisz Polską, to żal mi cię - bo każdy kraj ma swoje
            zalety i wady. A ty weź pod uwagę, że demokracja i przemiany w Polsce są od 18
            lat a nie od setek jak w Ameryce czy europie zachodniej i jeszcze trochę czasu
            upłynie zanim to wszystko się ustabilizuje.
            • sylwek07 Re: Czemu emigranci zrywają kontakty ????? 07.04.07, 15:31
              to jest tak jak z wiekszoscia spraw w zyciu..jesli ktos ma utrzymac z Toba
              kontakt to utrzyma ..

              sam mam takich znajomych ktorzy od wielu lat ze mna pisza i tez tacy ktorzy
              dawno nie pisali a teraz zaczeli znowu..
              mam tez w swoim zyciu taka osoba ktora wtedy sie odzywa kiedy cos potrzebuje i
              najgorzej to boli ze to rodzina no ale dalej sie zyje ....
            • ertes Re: Czemu emigranci zrywają kontakty ????? 07.04.07, 16:24
              Alez to doskonale! Wystarczy bydla z Polski na Jackowie i Greenpoint.
              Jedzcie na dworce Victoria itp pokazywac jakim jestescie bydlem.

              Czym ty sie podniecasz? Po 18 latach macie rzad balwanow, kraj zapada w
              katolicki fundamentalizm, wiekszosc Polakow to niewyksztalcona, glupia banda.
              Wszelkie wskazniki Komisji Europejskiej stawiaja Polske na koncu Unii. Ostatnie
              miejsce pod wzgledem rozwoju gospodarczego, najnizsze w Unii inwestycje,
              nojgorsze przepisy, najwieksza biurokracja i najbardziej skorumpowany kraj Unii
              Europejskiej.

              Rzeczywiscie, jest z czego byc dumnym: po 18 latach 2 miliony ludzie ucieklo z
              tego kraju szczesliwosci. Iz tego jestes dumny???? Znowu sie okazuje ze Polacy
              nie potrafia i nie umieja nic zrobic we wlasnym kraju i jedynym rozwiazaniem
              jest wyjazd. Hahaha smiechu warte. Kolejny przyklad na to jak durni jestescie.

              Facet jak ty mozesz wogole jako Polak pisac z duma "dzisiejsza emigracja"???
              Tylko idiota moze to napisac ale widac ze tam zostaja sami idioci bo wszyscy
              jestescie z tego dumni. Straszne. I tragiczne.
              • nevergiveup Re: Czemu emigranci zrywają kontakty ????? 07.04.07, 23:51
                ertes napisał:

                > Alez to doskonale! Wystarczy bydla z Polski na Jackowie i Greenpoint.
                > Jedzcie na dworce Victoria itp pokazywac jakim jestescie bydlem.

                Fakt - Ty pewnie jako nie bydło tylko baran mieszkasz na Brooklynie....


                > Czym ty sie podniecasz? Po 18 latach macie rzad balwanow, kraj zapada w
                > katolicki fundamentalizm, wiekszosc Polakow to niewyksztalcona, glupia banda.
                > Wszelkie wskazniki Komisji Europejskiej stawiaja Polske na koncu Unii.
                Ostatnie
                > miejsce pod wzgledem rozwoju gospodarczego, najnizsze w Unii inwestycje,
                > nojgorsze przepisy, najwieksza biurokracja i najbardziej skorumpowany kraj
                Unii Europejskiej.

                Odpowiem przysłowiem, naszym polskim czyli nie twoim - "Nie od razu Kraków
                zbudowano"
                A co do wykształcenia "panie profesorze" to spytaj pierwszego z brzegu
                amerykana gdzie leży Polska, Węgry, Czechy, Słowacja, Austria, Belgia,
                Bułgaria, Luxemburg np. ....Jestem ciekaw co ci odpowiedzą, Czy to nie w
                Stanach w XXI wieku są miliony analfabetów????

                > Rzeczywiscie, jest z czego byc dumnym: po 18 latach 2 miliony ludzie ucieklo z
                > tego kraju szczesliwosci. Iz tego jestes dumny???? Znowu sie okazuje ze Polacy
                > nie potrafia i nie umieja nic zrobic we wlasnym kraju i jedynym rozwiazaniem
                > jest wyjazd. Hahaha smiechu warte. Kolejny przyklad na to jak durni jestescie.

                Po pierwsze nie napisałem nigdzie, że jestem z tego dumny.
                Po drugie nie widzę nic złego w wyjazdach zarobkowych czy też przeprowadzkach
                za granicę, ludzie z każdego kraju na świecie emigrują a to nie znaczy, że
                każdy kraj jest "be" i należy go opluwać.

                > Facet jak ty mozesz wogole jako Polak pisac z duma "dzisiejsza emigracja"???
                > Tylko idiota moze to napisac ale widac ze tam zostaja sami idioci bo wszyscy
                > jestescie z tego dumni. Straszne. I tragiczne.

                Niektórzy idioci opóścili nasz kraj - mam na myśli ciebie - co może wyjdzie na
                dobre, bo Ty chyba jesteś z tych, o których amerykanie mówią, że po dwóch
                tygodniach w Ameryce, są bardziej amerykańscy od amerykanów. Żal mi cię.
                • ertes Re: Czemu emigranci zrywają kontakty ????? 08.04.07, 04:30
                  Tak w Polsce ten Krakow sie buduje do tylu.
                  Po 18 latach najgorzej w calej Unii.

                  > A co do wykształcenia "panie profesorze" to spytaj pierwszego z brzegu
                  > amerykana

                  Taaaa, wyksztalcony Polaczku, "amerykana"....

                  Jestes zwylym polaczkiem ktoremu jak wiekszosci cos sie wydawalo.
                  Ci "glupi Amerykanie" od 1776 roku potrafili zbudowac najsilniejszy, najbogatszy
                  i najpotezniejszy kraj na swiecie.

                  Polacy w tym samym czasie moga sie pochwalic 40 latami niepodleglosci i
                  najbiedniejszym krajem Unii Europejskiej ktorego przywodcy i przedstawiciele sa
                  posmiewiskiem.

                  > Niektórzy idioci opóścili nasz kraj

                  Proponuje wrocic do szkoly bo zdaje lekcje ortografii zapomnielismy.
                  • nevergiveup Re: Czemu emigranci zrywają kontakty ????? 08.04.07, 20:26
                    Do erteza:

                    Szkoda z tobą dyskutować.....

                    Wylewasz swoje żale i jesteś tak baaaaardzo niezadowolony z tego, że urodziłeś
                    się w Polsce, a nikt cię o to nie pytał, czy jesteś dumny z tego czy nie.

                    Załóż nowy wątek pt. Kto jeszcze wypiera się swoich korzeni...

                    Wytykasz mi jakieś dwa błędy w moich postach - nie będę wytykał twoich. Nikt w
                    sieci nie zwraca na to uwagi.

                    Nazywasz mnie głupim Polaczkiem..... a Ty skąd jesteś ? z Kambodży?

                    Wylewaj swoje żale i niezadowolenie gdzie indziej. Załóż własny wątek na forum
                    i wylewaj żółć....te twoje żale w niczym nie przypominają "amerykańskiego
                    stylu" keep smiling - cały czas masz jakieś pretensje i zgryzota przez ciebie
                    przemawia, więc zachowujesz się jak te "Polaczki", którymi tak gardzisz. Jesteś
                    właśnie taki sam jak opisujesz Polaków - ta emigracja Cię nie zmieniła - nie
                    oszukuj się.

                  • lola999 Re: Czemu emigranci zrywają kontakty ????? 08.04.07, 23:05
                    Ertes,
                    Zauwaz, ze o mowiac/piszac o grupie do ktorej czlowiek nalezy, logicznie i
                    gramatycznie poprawnie jest uzywac 1 osobe l. mnogiej, czyli zamiast:

                    >Znowu sie okazuje ze Polacy nie potrafia i nie umieja nic zrobic we wlasnym
                    >kraju i jedynym rozwiazaniem jest wyjazd. Hahaha smiechu warte. Kolejny
                    >przyklad na to jak durni jestescie

                    nalezy powiedziec:
                    Znowu sie okazuje ze my Polacy nie potrafimy i nie umiemy nic zrobic we wlasnym
                    kraju i jedynym rozwiazaniem jest wyjazd. Hahaha smiechu warte. Kolejny
                    przyklad na to jacy durni jestesmy.

                    No, niestety sporo w tym prawdy. Ja jestem tego przykladem, ty jestes tego
                    przykladem i mnostwo innych ludzi tu w Kanadzie, USA i na calym swiecie. Lepiej
                    moze sprobujmy cos wymyslec jak w Polsce przerwac zaklety taniec kurupcji, jak
                    ludziom uswiadomic, ze w demokracji nie musza sobie pozwalac na to zeby
                    agresywne polglowki dyktowaly konstytucje. Moze sluszne byloby wrocic, zakasac
                    rekawy i zrobic cos pozytywnego. W koncu po 20 latach (czy 20+) na zachodzie
                    nie bylibysmy tak latwo sklonni poddac sie roznym oszolomom. Pewnie ani ja, ani
                    ty nie zdobedziemy sie na taki czyn, ale przynajmniej nie ublizajmy tym ktorzy
                    tam sa, niech oni zuzywaja swoje sily na budowanie narodu, a nie na odpieranie
                    werbalnych atakow ze strony tych, ktorzy nie mogac w Polsce wytrzymac, nie
                    umiejac tam dac sobie rady, po prostu dali drapaka.
                    pozdrawiam, L999



              • nevergiveup Re: Czemu emigranci zrywają kontakty ????? 09.04.07, 23:08
                ertes napisał:

                > Rzeczywiscie, jest z czego byc dumnym: po 18 latach 2 miliony ludzie ucieklo z
                > tego kraju szczesliwosci. Iz tego jestes dumny???? Znowu sie okazuje ze Polacy
                > nie potrafia i nie umieja nic zrobic we wlasnym kraju i jedynym rozwiazaniem
                > jest wyjazd. Hahaha smiechu warte. Kolejny przyklad na to jak durni jestescie.
                >
                > Facet jak ty mozesz wogole jako Polak pisac z duma "dzisiejsza emigracja"???
                > Tylko idiota moze to napisac ale widac ze tam zostaja sami idioci bo wszyscy
                > jestescie z tego dumni. Straszne. I tragiczne.


                miasta.gazeta.pl/katowice/1,73757,3972581.html
                To pewnie też idiota Polaczek, co???
            • lola999 Re: Czemu emigranci zrywają kontakty ????? 07.04.07, 17:33
              > To nie są lata '70 czy '80, w których ameryka rzeczywiście była "rajem" dla
              > wszystkich z europy wschodniej, Chyba najwyraźniej zatrzymałeś się w tamtym
              > okresie. A czas leci do przodu i realia się zmieniają.
              > Anglia, Irlandia, Szkocja, Belgia, Holandia....są teraz o wiele
              atrakcyjniejsze

              Nie oszukujmy sie, wtedy tez Kanada nie byla rajem (ani Ameryka jak sadze) ale
              wtedy nie bylo mozliwosci zostania w Europie. Chyba, ze ktos byl w zachodniej
              Europie w dniu wybuchu wojny Polsko-jaruzelskiej, to wtedy moze automatycznie
              dostawal prawo legalnego pobytu. Ale potem to juz nie. Niektorzy zostawali
              zawierajac malzenstwa, no ale ci nie byli emigrantami w sensie uciekinierow z
              komuny; niektorzy znajdowali sobie spouse za forse, dla papierka, ale nie
              wszyscy tak chcieli, nie wszyscy tez byli single. Wiele osob w Kanadzie z
              emigracji lat 80-tych mowi, ze gdyby byla taka opcja to zostali by w Europie.
              No ale teraz po blisko 20 latach tylko niektorzy maja sile i energie na
              nastepne przenosiny i start. Jest jeden powazny plus Amryki pln., wszyscy tu sa
              imigranci i nikt nie musi sie czuc jak 2 klasa obywatela. Ale moze w Europie
              tez juz teraz jest w tym wzgledzie lepiej.
              Ciesze sie bardzo, bardzo, ze Polska jest teraz w Unii, ze Polacy moga
              swobodnie podrozowac. A ze sa wsrod nas rozni, to fakt, miejmy nadzieje ze
              spoleczenstwo bedzie powoli zrownywac poziom bytu z innymi krajami i to napewno
              spowoduje zmniejszenie liczby holoty.
              Inne nacje tez maja swoje problemy, Szkoci tez nie sa dumni ze
              swoich 'niektorych' (np. Glasgow), ale czy przez to maja pluc na wszystko co
              Szkockie? Wszak to bylby czysty nonsens. Wsrod Hindusow tez jest
              sporo 'nieciekawych charakterow' ale jest tez mnostwo ludzi super. Tak juz
              jest, dolozmy staran na wlasnym podworku zeby nasza 'srednia' szla do gory.


              • nevergiveup Re: Czemu emigranci zrywają kontakty ????? 07.04.07, 23:57
                Aż miło podyskutować smile

                Wiadomo, że każdy kraj ma swoje problemy, mniejsze, większe. Z jednych rzeczy
                ludzie są dumni a z innymi się nie zgadzają. To normalne.
                Tylko ten przelewający w sobie żółć "ertes" nie przyjmuje tego do swojej
                (zapewne posiadającej co najmniej 5 fakultetów) głowy.

      • nevergiveup Re: Czemu emigranci zrywają kontakty ????? 09.04.07, 10:47
        estevez napisał:

        > A tak a propos tematu, zona wyslala zyczenia swiateczne (mailowe) do 20 osob w
        > Polsce. Wiecie ile odpisalo ? Piec (5). I kto tu zrywa kontakty hehehe ...wink

        No niestety działa to w obie strony.... i to jest przykre. W przyszłym roku
        wyślesz tylko do tych pięciu.
        Ja też zrobiłem dwa lata temu taki eksperyment na święta. Ja zawsze pierwszy
        wysyłałem karty, sms-y i maile z życzeniami do ok. 30 osób i nie wszyscy
        raczyli odpowiedzieć, więc postanowiłem, że w kolejne święta poczekam i nie
        będę się pierwszy wyrywał do przodu, tylko poczekam na życzenia i okazało się,
        że 10 osób przysłało tylko życzenia. Smutne.
    • sylwek07 Re: Czemu emigranci zrywają kontakty ????? 09.04.07, 18:34
      estevez ja tez wysylam zyczenia do znajomych i zawsze dostaje odpowiedz smilei sam
      tez odpowiadam...tak mnie nauczyli

      a co postu Syswia to w niedziele zadzwonilem do znajomych za wielka woda i
      prawie kazdy mnie poznal smilez nie ktorymi jestem umowiony na rozmowe w nie
      dalekiej przyszlosci smile
      • ertes Sedno sprawy: analfabetyzm 10.04.07, 18:47
        Analfabeto ty wniosles do dyskusji ten fragment miedzy innymi:

        A co do wykształcenia "panie profesorze" to spytaj pierwszego z brzegu
        amerykana gdzie leży Polska, Węgry, Czechy, Słowacja, Austria, Belgia,
        Bułgaria, Luxemburg np. ....Jestem ciekaw co ci odpowiedzą, Czy to nie w
        Stanach w XXI wieku są miliony analfabetów????
        ------------

        Dlatego bedziesz pouczany az nauczysz sie ze to ty jestes analfabeta.
          • ertes Re: Sedno sprawy: analfabetyzm 10.04.07, 22:21
            nevergiveup napisał:

            > coś się tak przyczepił tego "amerykana", chyba ci się słownik na "A" zawiesił

            Masz wiec zadanie domowe. Zapytaj sasiadow na wszelki wypadek.

            > Niektórzy idioci opóścili nasz kraj

            Gdzie jest blad ortograficzny?
            • nevergiveup Re: Sedno sprawy: analfabetyzm 10.04.07, 22:42
              Zrozum wreszcie "Panie Bralczyk", że ja wiem gdzie popełniłem błąd. Pisałem ci
              już to wcześniej - czytaj zanim zaczniesz się wymądrzać.
              I zrozum wreszcie, że to nie jest dyskusja o polskiej ortografii, o której
              trąbisz od kilkunastu postów.
              Pytanie było konkretne i jak nie chcesz brać udziału w dyskusji, to nikt cię
              nie zmusza. Możesz zabłysnąć swoją inteligencją i oczytaniem gdzie indziej.

              Z tym "A", to chyba nie zrozumiałeś (hehehe, choć wyjątkiem jest "opuścili"),
              ale nie oczekiwałem tego szczerze mówiąc.


              Jeśli już musisz, to napisz coś na temat.....

    • zigloo Re: Czemu emigranci zrywają kontakty ????? 04.03.08, 04:56
      nevergiveup napisał:

      > Czy po zaaklimatyzowaniu się stajemy się gorsi dla Polonii ??

      Ciekawy temat. Moje niektore kontakty z Polski sie jakos powoli
      rozmydlily. Ale czy to dlatego ze "oni" w Polsce stali sie gorsi
      odemnie? Niesadze. To bardziej zlozony temat.
    • ascofer Re: Czemu emigranci zrywają kontakty ????? 18.03.08, 03:14
      pewne kontakty sie urywaja , a inne ciagle udaje sie utrzymywac ,
      choc juz nie z taka intensywnoscia jak dawniej.
      To jest chyba normalne , zyjemy tak jakby w innym swiecie , mamy
      inne problemy i ciezko jest niektore rzeczy wytlumaczyc osobie z
      Polski . Emigracja pociaga za soba mnostwo zmian w naszej psychice ,
      przezywamy emocje ktorych nigdy nie poznalibysmy nie wyjezdzajac z
      Polski i dlatego tez po jakims czasie trudno jest nam sie porozumiec
      z osobami zyjacymi innymi problemami i przezywajacymi inne
      doswiadczenia , pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka