Dodaj do ulubionych

Praca na czarno w NY: PILNE

IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.04, 19:38
Chce wyjechac do USA i interesuja mnie mozliwosci pracy we wspomnianym
miescie na czarno (musialabym sie powaznie zapozyczyc zeby bylo mnie stac na
wyjazd z Work & travel, a czasu na decyzje tez zbyt wiele mi nie
pozostawiono) przez okres wakacyjny. Jakie sa szanse znalezienia pracy
lepszej niz szorowanie toalet? Mowie niezle po angielsku. Slyszalam kiedys ze
amerykanski nr ubezpieczenia (chyba nazywa sie to SSN) ktory otwiera wiele
drzwi jest dosc latwy do sfalszowania... Macie jakies rady? Linki do
ciekawych stron rowniez beda mile widziane. Dziekuje z gory
Obserwuj wątek
      • Gość: agapeps Re: Praca na czarno w NY: PILNE IP: *.k5.pl / *.k5.pl 11.01.04, 22:48
        Mam paru znajomych w NY i mysle, ze moglabym znalezc prace sprzatajac domy, ale
        myslalam o czyms, gdzie dostawalabym napiwki... Moglabym sie tam utrzymac bez
        pracy przez okres ok 3 tyg. Oferta Work & Travel jest o tyle dobra, ze dostaje
        SSN, ale place ok 3 tys PLN wiecej. Dlatego sie zastanawiam jak opcje wybrac na
        wakacje.
        • airmike Re: Praca na czarno w NY: PILNE 12.01.04, 00:30
          jadac na w&t placisz wiecej ale wierz mi zwroci sie to na bank i to
          kilkrotnie. oczywiscie wszystko zalezy jak ciezko bedziesz pracowala i czy
          bedziesz chciala podjac druga prace. jedno jest pewne ciezko jest znalezc
          prace bez SSN, on naprawde wiele daje. praca bez socjala jest gorzej platna i
          na gorszych stanowiskach, jesli zdecydujesz jechac do NY to proponuje popytac
          w polskich restauracjach na 3 av, 14 st, na manhattanie. z praca jakakolwiek
          w zimie bez SSN jest w ogole ciezko , latem troche latwiej , mniej wiecej
          biznes rusza w kwietniu, to tez zalezy od pogody, nie raz jeszcze w marcu ,
          innym razem dopiero w maju. jadac na w&t wiesz ze trafisz do mniejszej
          miejscowosci i latwiej bedzie znalezc druga robote. bylem z 100 osob na w&t w
          kasynie kolo d.c. - kazdy znalazl druga robote a ci co chcieli nawet 3. jesli
          tylko bedziesz cos ciekawego robila na w&t to zawsze masz referencje pracy w
          usa, potwierdzenie twojego ang. poza tym wynajem mieszkan w ny czy chicago
          jest o wiele drozszy niz w malych dziurach, mimo wrazenia ze sa to hermetyczne
          miejscowosci zamkniete dla przyjezdnych to jest tam praca i mila goscina
          • Gość: marti Re: Praca na czarno w NY: PILNE IP: *.frbgva.adelphia.net 20.01.04, 03:55
            airmike ma 100% racji - plac i jedz na W&T. nawet jak ci sie skonczy
            pozwolenie na prace i wiza to dziala caly czas SSN. ja jestem w takiej
            sytuacji. od razu jak przyjedziesz do usa to rob prawo jazdy lub ID. jak masz
            taki wlasnie dokument i ssn to nikt cie nie pyta o pozwolenie o prace. pisze
            to na przykladzie stanu virginia.
            poza tym bez ssn nie wynajmiesz mieszkania, nie zalozysz telefonu (chyba ze
            drogie na karte), nie zarejestrujesz samochodu. i nie zrobisz tysiaca roznych
            rzeczy
            ps. w niektorych stanch waznosc prawa jazdy lub id jest niestety taka sama jak
            wizy. a pomysl z falszowaniem ssn? wez mlotek i szybko wybij sobie ten pozmysl
            z glowy.
    • Gość: lema Re: Praca na czarno w NY: PILNE IP: *.acn.waw.pl 19.01.04, 18:56
      wszystko zalezy od szczescia. bylam w nyc w zeszle wakacje, tez na wlasna
      reke. Poltora tygodnia zajelo mi znalezienie pracy, a w zasadzie to nawet
      dwoch:) pracowalam w health barze (taki przybytek ze zdrowa zywnoscia) i dla
      rownowagi w jednym z fastfoodow. SSN nie mialam, wiec nie jest to zadna
      koniecznosc. Po prostu trzeba sie na poczatku nachodzic ale jak sie postarasz
      to bedzie ok.
      pozdrawiam.
      • uscitizen Zadziwiajace- zadnych skrupolow ????? 20.01.04, 15:35
        Zadziwiajace, z jaka lekkoscia grupa ludzi z Polski dysutuje tu o lamaniu
        prawa lub popelnieniu przestepstwa...bo w koncu podrobienie dokumentu
        federalnego SS to przestepstwo.
        Od dawna nie mieszkam w Polsce, nie bywam tez tam zbyt czesto , wiec przeraza
        mnie ten kompletny upadek polskiego morale.
        Czy Was nie wk...ialoby, gdyby ktos tu dyskutowal, jak popelnic przestepstwo
        np. w Polsce? Oszukac instytucje rzadowa, pracodawce lub chocby Ciebie albo
        Twojego kolege ?
        Zadnych skrupolow, zadnej zenady?
        Znamienne- US byly rzeczywiscie zawsze "otwarte" dla przyjezdnych, mozna bylo
        zalapac sie do pracy na lewnizne, nikt nie latal po firmach i nie sprawdzal
        papierow. teraz to sie zmienia, miedzy innym za sprawa i takich osob jak te,
        ktore tu sobie dyskutuja jak "popracowac na lewo" lub podrabiaja dokumenty.
        A potem placz i pisanina w gazetach - zamkneli, skuli, zaciagneli na lotnisko,
        deportowali.
        Albo- nie wpuscili piaty raz do USA- rewidowali, grzebali w bagazach, nie
        powiadomili rodziny, skuli, deportowalijak przestepce. A , przepraszam, mieli
        deportowac jak kogo? laureata nagrody Nobla ????
          • uscitizen Re: Zadziwiajace- zadnych skrupulow ????? 20.01.04, 17:26
            Gość portalu: lema napisał(a):

            > amerykanie zatrudniajacy polakow na czarno rowniez lamia prawo. do tanga
            > trzeba dwojga, moj drogi chlopcze. Co do skrupulow to radze popracowac ze
            > slownikiem ortograficznym.

            "Drogi chlopcze" to sobie mozesz mowic do swojego taty, ja zapewne jestem w
            jego wieku.
            Amerykanie zatrudniaja was zakladajac, ze nie kazdy kandydat do pracy jest
            oszustem i potencjalnym kryminalista- jesli mowi, ze ma prawo do pracy, to mu
            sie wierzy ( a raczej WIERZYLO) i tyle. Tak samo- pracodawca nie ma obowiazku
            weryfikowac, czy karta SS jest prawdziwa, czy podrobka.
            Odnosnie slownika ortograficznego, to zycze Tobie, bys po 20 latach pobytu za
            granica ( chociaz podejrzewam, ze Polska jest dla Ciebie bardziej odpowiednim
            miejscem) pisala i mowila tak poprawnie jak ja.
            Poszperaj po innych forach i zobacz, co robia z ortografia ludzie w Twoim
            woieku, wyedukowani w Polsce.
            Pozdro.
            • Gość: lema Re: Zadziwiajace- zadnych skrupulow ????? IP: *.acn.waw.pl 20.01.04, 18:44
              Amerykanie zatrudnili mnie dobrze wiedzac, ze pracuje na czarno. Od razu
              powiedzialam pracodawcy jaka jest moja sytuacja, Twoja teoria nie ma tu wiec
              zastosowania. nie wszyscy Amerykanie sa bez skazy jak Ty zakladasz. Za chlopca
              przepraszam, troszke mnie ponioslo. Nie lubie zwalania winy na jedna strone.
              Zapewniam Cie rowniez, ze gdyby sytuacja w Polsce byla inna nikt (a
              przynajmniej ja)nie serwowalby sobie takich sensacji po to, zeby zarobic pare
              groszy. Latwo Ci wydawac sady z perspektywy ustawionego w zyciu czlowieka ale
              zapewniam Cie, ze gdybys sprobowal sam utrzymac sie w wielkim miescie
              jednoczesnie studiujac, szybko zmienilbys opinie na pewne tematy. Nie sadze,
              ze komukolwiek zaszkodzilam swoja wakacyjna praca i sadze, ze amerykanskie
              prawo powinno dawac taka mozliwosc mlodym ludziom (nie mowie tu o programach
              work&travel, na ktore na poczatku trzeba wylozyc taka sume pieniedzy, ze mnie
              na przylkad nie miesci sie to w glowie). w polsce niestety nie ma mozliwosci
              zarobienia takich pieniedzy w wakacje.
              Twoj wtret na temat tego, ze polska jest dla mnie bardziej odpowiednim
              miejscem uwazam za really beznadziejny. Zawsze lepiej wyjechac i z dalszej
              perspektywy komentowac jacy to Polacy sa beznadziejni. Powiem Ci szczerze, ze
              Polacy w stanach to jest dopiero menazeria. Z wyjatkami oczywiscie, jak zawsze.
              Z gory odpowiadam, ze rowniez uwazam, ze Polska to dla mnie najlepsze miejsce.
              Bo ja kocham. I staram sie rozumiec a nie tylko krytykowac. Pozdrowienia
              Amerykanski obywatelu!
              • uscitizen Re: Zadziwiajace- zadnych skrupulow ????? 20.01.04, 19:20
                Gosc portalu: lema napisal(a):

                > Amerykanie zatrudnili mnie dobrze wiedzac, ze pracuje na czarno. Od razu
                > powiedzialam pracodawcy jaka jest moja sytuacja, Twoja teoria nie ma tu wiec
                > zastosowania. nie wszyscy Amerykanie sa bez skazy jak Ty zakladasz.

                Nic nie zakladam, nie wszyscy sa bez skazy oczywiscie. nieraz skapstwo i
                pazernosc bierze gore nad uczciwoscia, trudno. Ogolnie, jest to jednak narod
                uczciwy, przynajmniej "autochtoni". Z imigrantami bywa rozmaicie, nie tylko
                zreszta z tymi z Polski. Nie ma zelaznych regol jednak jak wszedzie.

                Dziwie sie jednak, ze Cie przyjeto przy takim postawieniu sprawy: mialas
                ogromne szczescie. Dzis absolutnie nie do pomyslenia.

                Za chlopca
                > przepraszam, troszke mnie ponioslo. Nie lubie zwalania winy na jedna strone.
                > Zapewniam Cie rowniez, ze gdyby sytuacja w Polsce byla inna nikt (a
                > przynajmniej ja)nie serwowalby sobie takich sensacji po to, zeby zarobic pare
                > groszy. Latwo Ci wydawac sady z perspektywy ustawionego w zyciu czlowieka ale
                > zapewniam Cie, ze gdybys sprobowal sam utrzymac sie w wielkim miescie
                > jednoczesnie studiujac, szybko zmienilbys opinie na pewne tematy.

                Nie chce sie wdawac w dyspute o drobiazgach, z sytuacji zdaje sobie troche
                sprawe. Niemniej, stosujac tez sposob myslenia, mozna rowniez powiedziec: "No
                tak, kradne, bo inaczej nie mialbym sie jak utrzymac". Czy to byloby w
                porzadku? A z punktu widzenia prawa tutaj, nielegalna praca czy na przyklad
                kradziez to takie samo wykroczenie.
                Nawiasem mowiac: Moja siostra ( to przyklad) mimo ze byla w USA turystycznie,
                nie chciala tu pracowac, momo ze byla akurat bez pracy wtedy, byla tuz po
                studiach. . Wrocila do Polski i otworzyla mala firme. Dzis firma jest nieco
                wieksza i ciagle sie trzyma na rynku. Wiec jednak mozna, jak sie chce.

                Nie sadze,
                > ze komukolwiek zaszkodzilam swoja wakacyjna praca i sadze, ze amerykanskie
                > prawo powinno dawac taka mozliwosc mlodym ludziom (nie mowie tu o programach
                > work&travel, na ktore na poczatku trzeba wylozyc taka sume pieniedzy,

                Te pieniadze kasuja POLSKIE firmy posredniczace w zalatwianiu W&T, to w kwestii
                formalnej.

                ze mnie
                > na przylkad nie miesci sie to w glowie). w polsce niestety nie ma mozliwosci
                > zarobienia takich pieniedzy w wakacje.

                To fakt, ale przeciez te programy istnieja, nie tylko dla Polakow zreszta.
                A z troche innej manki: Czy poparla bys rowniez pomysl, aby mlodziezy np.
                afganskiej lub wietnamskiej dac mozliwosc legalnej pracy w Polsce?


                > Twoj wtret na temat tego, ze polska jest dla mnie bardziej odpowiednim
                > miejscem uwazam za really beznadziejny. Zawsze lepiej wyjechac i z dalszej
                > perspektywy komentowac jacy to Polacy sa beznadziejni.


                Nie komentowalem "beznadziejnosci", tylko moralnosc. No przeciez chyba sama
                widzisz, jakie to denne, prawda? Juz sam tytul postu mowiacy o "pracy na
                czarno". Dokladnie tak, jakbym ja zapytal na forum "Biznes" jak ukrasc komus
                samochod i przebic numery, prawda?


                Powiem Ci szczerze, ze
                > Polacy w stanach to jest dopiero menazeria. Z wyjatkami oczywiscie, jak
                zawsze.
                > Z gory odpowiadam, ze rowniez uwazam, ze Polska to dla mnie najlepsze
                miejsce.
                > Bo ja kocham. I staram sie rozumiec a nie tylko krytykowac.

                Ja nie posunalem sie do krytyka raczej, a przynajmniej nie to bylo ma
                intencja. Wyrazilem zdziwienie i niesmak i chyba jednak slusznie...

                Pozdrowienia
                > Amerykanski obywatelu!
                • Gość: lema Re: Zadziwiajace- zadnych skrupulow ????? IP: *.acn.waw.pl 20.01.04, 19:39
                  ach, jakaz Twoja siostra jest bez skazy, az mi sie lezka w oku zakrecila. I
                  jaka samodzielna, firme zalozyla. Bez zadnych funduszy? czy moze maly
                  kredycik? a ktoz podzyrowal? moze brat?
                  Pracodawca byl autochtonem (ale raczej nie indianin:)), o zgrozo. Jesli o mnie
                  chodzi to mlodziez afganska moze smialo przyjezdzac do Polski. bede jej
                  kibicowac w znalezieniu jakiejkolwiek pracy.
                  Co do W&T to owszem, polskie firmy biora wiekszosc z tych ogromnych pieniedzy,
                  ale dla mnie nic to nie zmienia czy biora polskie czy amerykanskie. jeden
                  diabel.
                  >Niemniej, stosujac tez sposob myslenia, mozna rowniez powiedziec: "No
                  > tak, kradne, bo inaczej nie mialbym sie jak utrzymac".
                  Wlasnie dlatego, ze czesto nie ma sie jak utrzymac trzeba wyjechac. Nawet
                  jezeli oznacza to zlamanie przepisow imigracyjnych. Nie probuje sie tu
                  wybielac, przyznaje, ze zlamalam amerykanskie prawo i w zadnym wypadku nie
                  jestem z tego dumna, ale majac do wyboru ZAROBIENIE pieniedzy na czarno a
                  kradziez wybieram to pierwsze. Nie obchodzi mnie jak to wyglada w swietle
                  prawa amerykanskiego. W swietle mojego sumienia wyglada to znacznie lepiej.

                  • uscitizen Zadnych skrupulow ????? 20.01.04, 20:04
                    Gość portalu: lema napisał(a):

                    > ach, jakaz Twoja siostra jest bez skazy, az mi sie lezka w oku zakrecila. I
                    > jaka samodzielna, firme zalozyla. Bez zadnych funduszy? czy moze maly
                    > kredycik? a ktoz podzyrowal? moze brat?

                    Z tego co pamietam, to pieniadze wylozyl wspolnik...jakies 5000 PLN na start
                    czy cos takiego.

                    > Pracodawca byl autochtonem (ale raczej nie indianin:)), o zgrozo. Jesli o
                    mnie
                    > chodzi to mlodziez afganska moze smialo przyjezdzac do Polski. bede jej
                    > kibicowac w znalezieniu jakiejkolwiek pracy.

                    He, he , ja tak samo bede Ci tez bede kibicowal w poszukiwaniu "pracy na
                    czarno" tutaj w tym roku ;)


                    > Co do W&T to owszem, polskie firmy biora wiekszosc z tych ogromnych
                    pieniedzy,
                    > ale dla mnie nic to nie zmienia czy biora polskie czy amerykanskie. jeden
                    > diabel.

                    Nie zgadzam sie. Poniewaz obdziera CIe ze skory polska firma, prawdopodobnie
                    obejscie jej uslug i zalatwienie sprawy na wlasna reke jest mozliwe. Gdyby byla
                    to zalozmy, amerykanska firma z monopolem na tego typu uslugi, to co innego.
                    Poza tym, mnie bardziej bolaloby gdybym mial swiadomosc, ze dziobia mnie
                    rodacy... znowu ta sprawa skrupulow i moralnosci.

                    > >Niemniej, stosujac tez sposob myslenia, mozna rowniez powiedziec: "No
                    > > tak, kradne, bo inaczej nie mialbym sie jak utrzymac".
                    > Wlasnie dlatego, ze czesto nie ma sie jak utrzymac trzeba wyjechac. Nawet
                    > jezeli oznacza to zlamanie przepisow imigracyjnych. Nie probuje sie tu
                    > wybielac, przyznaje, ze zlamalam amerykanskie prawo i w zadnym wypadku nie
                    > jestem z tego dumna, ale majac do wyboru ZAROBIENIE pieniedzy na czarno a
                    > kradziez wybieram to pierwsze. Nie obchodzi mnie jak to wyglada w swietle
                    > prawa amerykanskiego.

                    To niedobrze. Stosujesz podwojne standardy....nastepnym razem, bedac w Polsce,
                    postaram sie przejechac Cie samochodem na przejsciu dla pieszych. W koncu, co
                    mnie obchodzi polskie prawo drogowe ??????

                    W swietle mojego sumienia wyglada to znacznie lepiej.
                    >
                    • Gość: lema Re: Zadnych skrupulow ????? IP: *.acn.waw.pl 20.01.04, 20:13
                      jestes po prostu smieszny.
                      Nie wybieram sie juz w tym roku do stanow. mam dosyc widoku zalosnych Polakow
                      poprzerabianych na Amerykanow.
                      Powiedz jak wygladasz, zebym na ciebie uwazala jak bede przechodzic przez
                      ulice;) Nie chcialabym zginac pod kolami samochodu takiego goscia jak Ty.
                      Pozdrowienia.
                      • uscitizen Re: Zadnych skrupulow ????? 20.01.04, 20:49
                        Gość portalu: lema napisał(a):

                        > jestes po prostu smieszny.
                        > Nie wybieram sie juz w tym roku do stanow.

                        I bardzo dobrze !
                        ja zas mam dosc ogladania w TV lub czytania w Newsday'u ze znowu kogos ciupasem
                        deportowali do Polski jak kryminaliste.

                        mam dosyc widoku zalosnych Polakow
                        > poprzerabianych na Amerykanow.

                        Ja tez mam dosc. Czytania w prasie skarg studencikow z W&T ze cos tam nie
                        bylo "zapewnione",pracodawca nie zaplacil, nie bylo gdzie spac bo oszukal
                        polski posrednik etc.

                        > Powiedz jak wygladasz, zebym na ciebie uwazala jak bede przechodzic przez
                        > ulice;) Nie chcialabym zginac pod kolami samochodu takiego goscia jak Ty.

                        Ja jednak prawa przestrzegam. Tu i tam.
                        > Pozdrowienia.
                        • Gość: lema Re: Zadnych skrupulow ????? IP: *.acn.waw.pl 20.01.04, 20:58
                          > Ja tez mam dosc. Czytania w prasie skarg studencikow z W&T ze cos tam nie
                          > bylo "zapewnione",pracodawca nie zaplacil, nie bylo gdzie spac bo oszukal
                          > polski posrednik etc.
                          A czy oni narzekaja na idealnych Amerykanow?? Te STUDENCIKI?(kompleks???)
                          narzekaja na Polakow. i dobrze. jak jest za co krytykowac to niech krytykuja.
                          A tobie nikt nie kaze czytac. Cieple pozdrowienia.
                    • uscitizen Co wplywa na kulture jezyka: 20.01.04, 20:07
                      Gość portalu: lema napisał(a):

                      > zrozumialam to co napisales odnosnie dwudziestoletniego pobytu w stanach i
                      > wplywie tegoz pobytu na Twoja ortografie. przyjelam do wiadomosci. nie
                      > zamierzalam robic juz uwag na ten temat. Nie wiedzialam, ze dlugoletni pobyt
                      w
                      > usa wplywa rowniez na kulture jezyka.
                      > pozdr

                      Ha, ha, ha !!!!!!!!!
                      Ubaw !
                      Na kulture jezyka wplywaja tylko i wylacznie moje pobyty w POLSCE !
                      Ilosc k..w, ch...ow, sk...ow jakie slysze na ulicach, w pociagach, barach i
                      sklepach w ciagu 10 dniowego pobytu, zostaje mi w pamieci na nastepne 2 lata.
                        • uscitizen Ha ha 20.01.04, 20:41
                          Gość portalu: lema napisał(a):

                          > hahaha do szescianu. To ze slyszysz chyba Cie nie zmusza do uzywania?
                          Dlatego wykropkowalem.


                          a tak w
                          > ogole to gratuluje towarzystwa!

                          Towarzystwa ?!?!? Ja mam kulturalne towarzystwo. Niestety, nie zatkam uszu na
                          ulicy albo w autobusie czy pociagu albo restauracji. A w Kraju przekilinaja
                          dzis wszyscy: starzy i mlodzi, kobiety i faceci. jesli tego nie slyszysz, to
                          dlatego, ze przywylkas juz do tego. Ja slysze.Dlatego jezdze do Polski coraz
                          rzadziej- nie bawi mnie juz to.
                          A ze dyskusja zeszla z meritum, to wycofam sie z niej w tym moomencie.
                          • Gość: lema Re: Ha ha IP: *.acn.waw.pl 20.01.04, 20:51
                            jak sie czegos szuka to sie zwykle to znajduje. ja nie szukam wiec nie
                            znajduje. no i wyobraz sobie, ze w autobusie czy w tramwaju rzadko to slysze.
                            Nie mowie, ze w ogole. W Ameryce za to wszyscy wyrazaja sie kulturalnie.
                            Czlowieku, obudz sie.
              • ampolion Re: Zadziwiajace- zadnych skrupulow ????? 24.01.04, 05:10
                Lema: Polska to z dużej litery, bardzo o to proszę.
                Powiedz mi jak to jest w Polsce z nielegalnymi Pakistańczykami, Wietnamczykami
                i kim tam jeszcze, czy popieracie ich inwazję, czy walczycie o zniesienie wiz
                dla nich, czy powinni być dopuszczeni do (nielegalnej) pracy?
                A może jest to filozofia Kalego?
                • Gość: lema Re: Zadziwiajace- zadnych skrupulow ????? IP: *.acn.waw.pl 24.01.04, 10:33
                  Pytanie jest zawsze takie samo: efektywność czy promowanie swoich obywateli.
                  Wiadomo, ze wszystkie kraje wybieraja obecnie to drugie wyjscie i zamykaja
                  swoje rynki pracy na obcokrajowcow (mniej lub bardziej, nie bede sie tu
                  zaglebiac w temat). Ja natomiast uwazam, ze pracodawca, ktory chce zatrudnic
                  obcokrajowca powinien miec do tego prawo w kazdym przypadku. i juz.
                  co do tego walczenia o zniesienie wiz. czy Amerykanie walcza o zniesienie wiz
                  dla Polakow? niestety, sami musimy sie o to zatroszczyc. To samo tyczy sie
                  Wietnamczykow i Pakistanczykow. Ja w kazdym razie bede im dzielnie kibicowac.
                  • uscitizen Diagnoza dla Lemy jest prosta. 24.01.04, 15:24
                    Masz problem z logicznym mysleniem, do tego dochodzi nieznajomosc realiow,
                    przynajmniej amerykanskich.

                    Gość portalu: lema napisał(a):

                    > Pytanie jest zawsze takie samo: efektywność czy promowanie swoich obywateli.
                    > Wiadomo, ze wszystkie kraje wybieraja obecnie to drugie wyjscie i zamykaja
                    > swoje rynki pracy na obcokrajowcow (mniej lub bardziej, nie bede sie tu
                    > zaglebiac w temat)

                    Wcale nie wszystkie. W UE masz juz 4 kraje, ktore zrobily gest w strone
                    Polakow. Otwarte sa rowniez USA- oczywiscie nie dla nielegalnych. Wybitni
                    specjalisci, artysci dostaja wizy z pozwoleniem na prace od reki, specjalisci w
                    niektorych dziedzinach takze. Osoby o mniejszych kwalifikacjach rowniez maja
                    szanse, jesli nie kombinuja tylko wybiora legalna droge.

                    . Ja natomiast uwazam, ze pracodawca, ktory chce zatrudnic
                    > obcokrajowca powinien miec do tego prawo w kazdym przypadku. i juz.


                    To juz jest BOMBA! glupota czy niewiedza?
                    Na moim stanowisku nie moze byc zatrudniony zaden imigrant , nawet z zielona
                    karta !Ba, nie wszyscy obywatele USA moga byc tu zatrudnieni, tylko ci co
                    uzyskali security clearance.
                    A teraz wyobrazcie sobie , ze zglasza sie do mojej firmy cudzoziemiec z Iraku
                    lub Afganistanu , jest wspanialym specjalista i prosi o prace...a moj
                    pracodawca go zatrudnia, bo ""ma do tego prawo""....ha ha ha !

                    > co do tego walczenia o zniesienie wiz. czy Amerykanie walcza o zniesienie
                    wiz
                    > dla Polakow? niestety, sami musimy sie o to zatroszczyc. To samo tyczy sie
                    > Wietnamczykow i Pakistanczykow. Ja w kazdym razie bede im dzielnie kibicowac.

                    No wiec? zdlaczego w takim razie wymagacie poparcia Polonii dla swej
                    desperackiej wizowej akcji . To ludzie, ktorzy uwazaja sie tu w USA
                    przynajmniej, za Amerykanow.I maja was popierac w tej dosc dziwnej kampanii.
                    • Gość: lema oj, obywatelu, obywatelu IP: *.acn.waw.pl 24.01.04, 16:17
                      > Wcale nie wszystkie. W UE masz juz 4 kraje, ktore zrobily gest w strone
                      > Polakow. Otwarte sa rowniez USA- oczywiscie nie dla nielegalnych.

                      Wyraziłam sie rzeczywiscie troche niezrecznie, dlatego zapewne nie zrozumales
                      o co mi chodzi. otoz nie chodzilo mi o to, ze OBECNIE kraje zamykaja swoje
                      rynki pracy. chodzilo mi o to, ze po prostu wiekszosc krajow ma przepisy
                      ograniczajace przyplyw pracownikow z innych krajow na ich rynki. Ale i tak
                      przyklad, ktory podales jest troche nie za bardzo na miejscu, bo UE to
                      wspolnota a nie zupelnie niezalezne kraje. Podaj mi przyklad kraju, ktory
                      otworzyl swoj rynek pracy na obywateli panstwa, z ktorym nie lacza go zadne
                      ekonomiczne czy polityczne wiezi.

                      > Na moim stanowisku nie moze byc zatrudniony zaden imigrant , nawet z zielona
                      > karta !Ba, nie wszyscy obywatele USA moga byc tu zatrudnieni, tylko ci co
                      > uzyskali security clearance.
                      wow! wielki brat jest pod wrazeniem. Ale widac, ze filozofia Lennona ci
                      odlegla:)))

                      > A teraz wyobrazcie sobie , ze zglasza sie do mojej firmy cudzoziemiec z
                      Iraku
                      > lub Afganistanu , jest wspanialym specjalista i prosi o prace...a moj
                      > pracodawca go zatrudnia, bo ""ma do tego prawo""....ha ha ha !
                      Jestes demagogiem. ma prawo ale nie ma obowiazku. czy taka prosta rzecz tak
                      trudno zrozumiec? problem z logicznym mysleniem.

                      > No wiec? zdlaczego w takim razie wymagacie poparcia Polonii dla swej
                      > desperackiej wizowej akcji . To ludzie, ktorzy uwazaja sie tu w USA
                      > przynajmniej, za Amerykanow.I maja was popierac w tej dosc dziwnej kampanii.
                      Obsmialam sie jak norka. nikt niczego od Polonii nie wymagal. Sami wymyslili
                      te dosc dziwna i niezbyt chyba madra akcje slania maili do Dubya. Swoja droga
                      czego mozna wymagac od ludzi pokroju Moskala, ktory przeciez tam wami (albo
                      nimi, trudno zgadnac czy sie zaliczasz do Polonii czy juz raczej nie)
                      zawiaduje. jak mysla, ze cos wywalcza, to czemu mamy im zabraniac? im tez bede
                      kibicowac. Ciebie, Amerykanski Obywatelu nikt do slania maili nie zmusza.
                      cieple pozdrowienia.
                      • uscitizen Re: oj, obywatelu, obywatelu 24.01.04, 23:13
                        Gość portalu: lema napisał(a):

                        > > Wcale nie wszystkie. W UE masz juz 4 kraje, ktore zrobily gest w strone
                        > > Polakow. Otwarte sa rowniez USA- oczywiscie nie dla nielegalnych.
                        >
                        > Wyraziłam sie rzeczywiscie troche niezrecznie, dlatego zapewne nie zrozumales
                        > o co mi chodzi. otoz nie chodzilo mi o to, ze OBECNIE kraje zamykaja swoje
                        > rynki pracy. chodzilo mi o to, ze po prostu wiekszosc krajow ma przepisy
                        > ograniczajace przyplyw pracownikow z innych krajow na ich rynki. Ale i tak
                        > przyklad, ktory podales jest troche nie za bardzo na miejscu, bo UE to
                        > wspolnota a nie zupelnie niezalezne kraje.

                        Hej !!!!! Stop !!!! Ty mieszkasz w kraju, ktory aspiruje do UE?
                        Nie bylo zadnych pogadanek?! UE to wspolnota calkowicie niezaleznych krajow,
                        przynajmniej na razie! Anglia, Irlandia, Holandia i cos tam jeszcze
                        dobrowolnie, z wlasnej i nieprzymuszonej woli, decyzja swych niezaleznych
                        rzadow, otworzyly dla Polakow swe ryki pracy. Absolutnie nie musialy tego robic
                        przez najblizsze 7 lat, prawda?


                        Podaj mi przyklad kraju, ktory
                        > otworzyl swoj rynek pracy na obywateli panstwa, z ktorym nie lacza go zadne
                        > ekonomiczne czy polityczne wiezi.
                        >
                        > > Na moim stanowisku nie moze byc zatrudniony zaden imigrant , nawet z zielo
                        > na
                        > > karta !Ba, nie wszyscy obywatele USA moga byc tu zatrudnieni, tylko ci co
                        > > uzyskali security clearance.
                        > wow! wielki brat jest pod wrazeniem. Ale widac, ze filozofia Lennona ci
                        > odlegla:)))
                        >
                        > > A teraz wyobrazcie sobie , ze zglasza sie do mojej firmy cudzoziemiec z
                        > Iraku
                        > > lub Afganistanu , jest wspanialym specjalista i prosi o prace...a moj
                        > > pracodawca go zatrudnia, bo ""ma do tego prawo""....ha ha ha !
                        > Jestes demagogiem. ma prawo ale nie ma obowiazku. czy taka prosta rzecz tak
                        > trudno zrozumiec? problem z logicznym mysleniem.

                        Ma prawo, wiec moze. Trudno to zalapac? A chodzi o to, by w niektorych
                        przypakach po prostu nie mogl. Ze wzdledow bezpieczenstwa chociazby. Jak
                        czulabys sie , gdyby mainframe Ministerstwa Obrony obslugiwali np. Irakijczycy?
                        >
                        > > No wiec? zdlaczego w takim razie wymagacie poparcia Polonii dla swej
                        > > desperackiej wizowej akcji . To ludzie, ktorzy uwazaja sie tu w USA
                        > > przynajmniej, za Amerykanow.I maja was popierac w tej dosc dziwnej kampani
                        > i.
                        > Obsmialam sie jak norka. nikt niczego od Polonii nie wymagal. Sami wymyslili
                        > te dosc dziwna i niezbyt chyba madra akcje slania maili do Dubya. Swoja droga
                        > czego mozna wymagac od ludzi pokroju Moskala, ktory przeciez tam wami (albo
                        > nimi, trudno zgadnac czy sie zaliczasz do Polonii czy juz raczej nie)

                        OO, o, niczego nie wymagaliscie? A czytasz prase, lub chociazby to forum? Te
                        wiadra pomyj wylewane na glowy Polonusow przy kazdej okazji? ja osobiscie tej
                        akcji nie popieram, popieraam zas zniesienie wiz. Bez lobbyingu Polonii jednak-
                        to sprawa Polski i Polakow. my wiz nie musimy miec.
                        > zawiaduje. jak mysla, ze cos wywalcza, to czemu mamy im zabraniac? im tez
                        bede
                        > kibicowac. Ciebie, Amerykanski Obywatelu nikt do slania maili nie zmusza.
                        > cieple pozdrowienia.

                        I absolutnie nie mam takiego zamiaru. Znowu nie rozumiesz poszczegolnych slow?
                        Zmuszanie a wymaganie poparcia to to samo?
                        • Gość: lema Re: oj, obywatelu, obywatelu IP: *.acn.waw.pl 25.01.04, 11:43
                          UE to wspolnota calkowicie niezaleznych krajow,
                          > przynajmniej na razie! Anglia, Irlandia, Holandia i cos tam jeszcze
                          > dobrowolnie, z wlasnej i nieprzymuszonej woli, decyzja swych niezaleznych
                          > rzadow, otworzyly dla Polakow swe ryki pracy. Absolutnie nie musialy tego
                          robic
                          >
                          > przez najblizsze 7 lat, prawda?
                          A po 7 latach juz muszą? Rusz głową. Miałeś kiedykolwiek doczynienia z
                          międzynarodowymi stosunkami gospodarczymi? Wiesz co to zagraniczna polityka
                          ekonomiczna a międzynarodowa polityka ekonomiczna? to nie to samo, moj amiszu.
                          Wiec nie mow mi, ze UE to państwa całkiem niezależne. Po 7 latach wszystkie
                          mają OBOWIĄZEK zniesienia ograniczeń. A wynika to właśnie z tego, ze prowadzą
                          międzynarodową politykę ekonomiczną i kazde stanowisko jest wypracowywane
                          wspólnie, co nie znaczy, że w trakcie dyskusji poszczególne kraje mogą mieć
                          odmiennego zdania. Do decyzji muszą się jednak przystosować. Jakby były
                          niezależne to by nie musiały po 7 latach otwierać swojego rynku pracy. Mogłyby
                          go wcale nie otierać. Załapałeś wreszcie?

                          > OO, o, niczego nie wymagaliscie? A czytasz prase, lub chociazby to forum? Te
                          > wiadra pomyj wylewane na glowy Polonusow przy kazdej okazji? ja osobiscie
                          tej
                          > akcji nie popieram, popieraam zas zniesienie wiz. Bez lobbyingu Polonii
                          jednak-
                          >
                          > to sprawa Polski i Polakow. my wiz nie musimy miec.
                          wiadra pomyj? mnie się wydawało, że to po prostu jest konstruktywna krytyka.
                          Nie zauwazyłam pomyj a prasę czytam regularnie. niestety nie zauważyłam
                          też "wymagania" od Polonii poparcia dla tej kwestii. po prostu mnie śmieszysz.
                          Trudno Ci zrozumieć pobudki Polonii, która, z własnej nieprzymuszonej woli,
                          się w te sprawę zaangażowała? Otóż niektórzy tak mają. Mnie pobudki nie
                          obchodzą. Może chcieli pomóc, a może chcieli żeby było o nich znowu głośno, bo
                          odkąd Moskalowi brak okazji do wyrażania swoich przemyśleń, zza oceanu powiało
                          nudą.
                          Nie będę Cię prosić o przytoczenie choćby jednego artykułu, w którym
                          przeczytałeś, że Polacy wymagają od Polonii poparcia w tej sprawie. Obawiam
                          się, że kosztowałoby Cię to dużo wysiłku i skończyło się klęską.
                          pzdr
                          • uscitizen Re: oj, obywatelu, obywatelu 25.01.04, 17:31
                            Gość portalu: lema napisał(a):

                            > UE to wspolnota calkowicie niezaleznych krajow,
                            > > przynajmniej na razie! Anglia, Irlandia, Holandia i cos tam jeszcze
                            > > dobrowolnie, z wlasnej i nieprzymuszonej woli, decyzja swych niezaleznych
                            > > rzadow, otworzyly dla Polakow swe ryki pracy. Absolutnie nie musialy tego
                            > robic
                            > >
                            > > przez najblizsze 7 lat, prawda?
                            > A po 7 latach juz muszą? Rusz głową. Miałeś kiedykolwiek doczynienia z
                            > międzynarodowymi stosunkami gospodarczymi? Wiesz co to zagraniczna polityka
                            > ekonomiczna a międzynarodowa polityka ekonomiczna? to nie to samo, moj
                            amiszu.
                            > Wiec nie mow mi, ze UE to państwa całkiem niezależne. Po 7 latach wszystkie
                            > mają OBOWIĄZEK zniesienia ograniczeń. A wynika to właśnie z tego, ze prowadzą
                            > międzynarodową politykę ekonomiczną i kazde stanowisko jest wypracowywane
                            > wspólnie, co nie znaczy, że w trakcie dyskusji poszczególne kraje mogą mieć
                            > odmiennego zdania. Do decyzji muszą się jednak przystosować. Jakby były
                            > niezależne to by nie musiały po 7 latach otwierać swojego rynku pracy.
                            Mogłyby
                            > go wcale nie otierać. Załapałeś wreszcie?

                            Nie, nie zalapalem. Z tego co ja wyczytalem nt. Unii, - UE zmierza do
                            calkowitej unifikacji w PRZYSZLOSCI. Czyli tego, czego tam jeszcze NIE MA dzis.
                            Dlatego jeden kraj, unilateralnie wprowadza 2 lutnie okresy przejsciowe, a
                            drugi na 7 lub wcale. Za 7 lat zas UE ma zamiar (O ile sie nie rozpadnie?)
                            prowdzic we wszystkich dziedzinach jedna polityke. Dlatego takze dzis (
                            przykladowo) Francja ma inne stanowisko w kwestii iraku nz GB.
                            Moze sie jednak myle? Nie uwazam sie za nieomylnego , podobnie jak nie nazywam
                            Cie np. ""moja glupawa Poleczke"", tak jak Ty mnie ""amiszem"".
                            Ze swej strony jednak sugerowalbym docytac pewnw fakty jesli chodzi o EU, bo
                            kiedys sie wstydu najesz.

                            >
                            > > OO, o, niczego nie wymagaliscie? A czytasz prase, lub chociazby to forum?
                            > Te
                            > > wiadra pomyj wylewane na glowy Polonusow przy kazdej okazji? ja osobiscie
                            > tej
                            > > akcji nie popieram, popieraam zas zniesienie wiz. Bez lobbyingu Polonii
                            > jednak-
                            > >
                            > > to sprawa Polski i Polakow. my wiz nie musimy miec.
                            > wiadra pomyj? mnie się wydawało, że to po prostu jest konstruktywna krytyka.
                            > Nie zauwazyłam pomyj a prasę czytam regularnie. niestety nie zauważyłam
                            > też "wymagania" od Polonii poparcia dla tej kwestii. po prostu mnie
                            śmieszysz.
                            > Trudno Ci zrozumieć pobudki Polonii, która, z własnej nieprzymuszonej woli,
                            > się w te sprawę zaangażowała? Otóż niektórzy tak mają. Mnie pobudki nie
                            > obchodzą. Może chcieli pomóc, a może chcieli żeby było o nich znowu głośno,
                            bo
                            > odkąd Moskalowi brak okazji do wyrażania swoich przemyśleń, zza oceanu
                            powiało
                            > nudą.
                            > Nie będę Cię prosić o przytoczenie choćby jednego artykułu, w którym
                            > przeczytałeś, że Polacy wymagają od Polonii poparcia w tej sprawie. Obawiam
                            > się, że kosztowałoby Cię to dużo wysiłku i skończyło się klęską.
                            > pzdr

                            Nie bede teraz szperal po makulaturze, by wygrzebac cos o czym kiedys czytalem,
                            mama epsze zajecia na codzien. Odsylam do forum Kraj, tam sobie poczytasz,
                            znajdziesz takze linki jesli chcesz. Generalnie nastawienie kraju do Polonii
                            jest negatywne i Polska, w przeciwienstwie do wielu innych krajow,( doskonaly
                            przyklad: grecja) nie ma zadnej spojnej polityki w kwestiach emigracji. A
                            szkoda, bo kraj na pewno moglby tylko na tym zyskac.
                            Moskal-a co on ma wspolnego ze zniesieniem wiz?? Bo z tego co pamietam, to
                            przewdniczacy KPA , ktory nie ma obsolutnie nic wspolnego z ta akcja. Akcji
                            patronuje w Nowym Jorku przynajmniej, "Nowy dziennik"oraz ""am NEW YORK"",ale
                            oczywiscie moge nie byc w pelni doinformowany, bo jakkolwiek jestem za
                            zniesieniem wiz, to nie jest to dla mnie sprawa pierwszorzednej wagi.onuje
                            • Gość: lema Re: oj, obywatelu, obywatelu IP: *.acn.waw.pl 25.01.04, 18:26
                              uscitizen napisała:

                              >jeden kraj, unilateralnie wprowadza 2 lutnie okresy przejsciowe, a
                              > drugi na 7 lub wcale. Za 7 lat zas UE ma zamiar (O ile sie nie rozpadnie?)
                              > prowdzic we wszystkich dziedzinach jedna polityke. Dlatego takze dzis (
                              > przykladowo) Francja ma inne stanowisko w kwestii iraku nz GB.
                              > Moze sie jednak myle?
                              Owszem, mylisz się. Mały wykład z msg (na naukę nigdy nie jest za późno):
                              są różne stopnie integracji, poczynając od strefy wolnego handlu, przez unię
                              celną, wspólny rynek, unię walutową, unię ekonomiczną do ostatniego stadium,
                              którym jest unia polityczna, która oznacza unifikację polityki wewnętrznej i
                              zagranicznej krajów integrujących się. Celem UE jest unia polityczna ale na
                              razie daleko jest do tego stadium. Na razie UE przymierza się do zaprowadzenia
                              unii ekonomicznej, która obejmuje wszystkie stadia występujące przed nią
                              (czyli unię celną, walutową itd.). unia ekonomiczna oznacza koordynację
                              polityki EKONOMICZNEJ ale tego juz chyba nie muszę tłumaczyć. To o czym ja
                              pisałam, czyli prowadzenie międzynarodowej polityki ekonomicznej nie ma nic
                              wspólnego z unią polityczną. MPE polega na koordynacji zagranicznej polityki
                              EKONOMICZNEJ integrujących się krajów. Nie wsadzaj wiec sprawy Iraku do tego
                              samego worka co otwieranie rynków pracy.

                              >Nie uwazam sie za nieomylnego , podobnie jak nie nazywam
                              > Cie np. ""moja glupawa Poleczke"", tak jak Ty mnie ""amiszem"".
                              Jezeli uważasz nazwanie kogoś "Amiszem" za równoznaczne z nazwaniem
                              go "głupawym" to mnie przerażasz swoim brakiem wiedzy i oczytania. Dzięki
                              Bogu, że żaden Amisz raczej tego nie przeczyta, bo byś miał u nich
                              przechlapane:)

                              > Moskal-a co on ma wspolnego ze zniesieniem wiz??
                              Ano właśnie nic nie ma, a jego przykład podaję tu tylko po to, zeby Ci
                              uprzytomnić dlaczego nastawienia w kraju do Polonii jest jakie jest. Chyba nie
                              sądzisz, że możemy być dumni z tego gościa i z tego, że to on reprezentuje w
                              Stanach ludzi polskiego pochodzenia?

                              > Nie bede teraz szperal po makulaturze, by wygrzebac cos o czym kiedys
                              czytalem,
                              >
                              > mama epsze zajecia na codzien. Odsylam do forum Kraj, tam sobie poczytasz,
                              > znajdziesz takze linki jesli chcesz.
                              Bo nic byś nie wyszperał. Po prostu nie umiesz przyznać się do błędu.
                              • uscitizen Re: oj, obywatelu, obywatelu 26.01.04, 05:17
                                Gość portalu: lema napisał(a):

                                > Owszem, mylisz się. Mały wykład z msg (na naukę nigdy nie jest za późno):

                                Dla mnie juz jest. Mam MBA od wielu lat i dalsze ksztalcenie w mym wieku nie
                                ma przyniesie juz zadnych przeliczalnych korzysci. Chetnie jednak przeczytam
                                cos ciekawego, jesli potrafisz cos takiego napisac, bo na razie brakuje Ci
                                drastycznie spojnosci...
                                > są różne stopnie integracji, poczynając od strefy wolnego handlu, przez unię
                                > celną, wspólny rynek, unię walutową, unię ekonomiczną do ostatniego stadium,
                                > którym jest unia polityczna, która oznacza unifikację polityki wewnętrznej i
                                > zagranicznej krajów integrujących się. Celem UE jest unia polityczna ale na
                                > razie daleko jest do tego stadium. Na razie UE przymierza się do
                                zaprowadzenia
                                > unii ekonomicznej, która obejmuje wszystkie stadia występujące przed nią
                                > (czyli unię celną, walutową itd.). unia ekonomiczna oznacza koordynację
                                > polityki EKONOMICZNEJ ale tego juz chyba nie muszę tłumaczyć.

                                OK, co wiec oznacza to, co napisalas wczesniej?

                                Po 7 latach wszystkie
                                mają OBOWIĄZEK zniesienia ograniczeń. A wynika to właśnie z tego, ze prowadzą
                                międzynarodową politykę ekonomiczną i kazde stanowisko jest wypracowywane
                                wspólnie, co nie znaczy, że w trakcie dyskusji poszczególne kraje mogą mieć
                                odmiennego zdania."

                                Nie lapie. Raz piszesz w kwestii polityki ekonomicznej Unia przymierza sie,
                                drugi raz twierdzisz, ze Unia to nie niezalezne panstwa i prowadzi wspolna
                                polityke ekonomiczna.

                                To o czym ja
                                > pisałam, czyli prowadzenie międzynarodowej polityki ekonomicznej nie ma nic
                                > wspólnego z unią polityczną. MPE polega na koordynacji zagranicznej polityki
                                > EKONOMICZNEJ integrujących się krajów. Nie wsadzaj wiec sprawy Iraku do tego
                                > samego worka co otwieranie rynków pracy."

                                Tak, oczywiscie wojna w Iraku nie ma nic wspolnego z ekonomia....tak na
                                wykladach pan mowil? To byl w bledzie. Zdaje sie Francja oponuje przeciwko
                                dofinansowaniu w Polsce budowy autostrad, motywujac to tym, ze ""Skoro maja 600
                                mln na wojne, to na drogi tez pewnie maja"" . Mozesz mnie poprawic oczywisciem
                                moze to bylo stanowisko niemieckie?Wlos sie na glowie jezy, jak sie czyta o
                                tym unijnym politykowaniu.
                                >
                                > >Nie uwazam sie za nieomylnego , podobnie jak nie nazywam
                                > > Cie np. ""moja glupawa Poleczke"", tak jak Ty mnie ""amiszem"".
                                > Jezeli uważasz nazwanie kogoś "Amiszem" za równoznaczne z nazwaniem
                                > go "głupawym" to mnie przerażasz swoim brakiem wiedzy i oczytania. Dzięki
                                > Bogu, że żaden Amisz raczej tego nie przeczyta, bo byś miał u nich
                                > przechlapane:)

                                Tak, na pewno bede mial przechlapane. Szkoda, ze o Amiszach sobie tez nie
                                doczytalas. Ale jak juz wam znosa te wizy za 50-60 lat, to moze sie wyvbierzesz
                                do PV na wycieczke? To tylko 5 godzin od Nowego Jorku. To Ci troche rozjasni
                                sprawe i zobaczysz , co za bzdury piszesz.
                                >
                                > > Moskal-a co on ma wspolnego ze zniesieniem wiz??
                                > Ano właśnie nic nie ma, a jego przykład podaję tu tylko po to, zeby Ci
                                > uprzytomnić dlaczego nastawienia w kraju do Polonii jest jakie jest. Chyba
                                nie
                                > sądzisz, że możemy być dumni z tego gościa i z tego, że to on reprezentuje w
                                > Stanach ludzi polskiego pochodzenia?
                                >
                                > > Nie bede teraz szperal po makulaturze, by wygrzebac cos o czym kiedys
                                > czytalem,
                                > >
                                > > mama epsze zajecia na codzien. Odsylam do forum Kraj, tam sobie poczytasz,
                                >
                                > > znajdziesz takze linki jesli chcesz.
                                > Bo nic byś nie wyszperał. Po prostu nie umiesz przyznać się do błędu.

                                Tak, nie umiem. Wybacz wiec, ale zakoncze te akademicka dyskusje.
                                • Gość: lema Re: oj, obywatelu, obywatelu IP: *.acn.waw.pl 27.01.04, 16:48
                                  Mylisz pojecia i przeinaczasz moje slowa co jest szczegolnie przykre w
                                  kontekscie posiadanego przez Ciebie MBA, ktorym sie tak ochoczo chwalisz.
                                  Musiales chyba dac w lape, zeby go zdobyc albo, co jest rownie prawdopodobne,
                                  poziom amerykanskich MBA jest porównywalny z polski poziomem kursow w szkole
                                  podstawowej. Wnioski takie nasuwaja się same po analizie tego co wypisujesz.
                                  Do rzeczy:
                                  > Nie lapie. Raz piszesz w kwestii polityki ekonomicznej Unia przymierza sie,
                                  > drugi raz twierdzisz, ze Unia to nie niezalezne panstwa i prowadzi wspolna
                                  > polityke ekonomiczna
                                  Umiesz czytac? to zrob z tego wreszcie użytek. Napisalam, ze Unia prowadzi
                                  MIEDZYNARODOWA POLITYKE EKONOMICZNA natomiast przymierza sie do wprowadzenia
                                  UNII EKONOMICZNEJ. Nie mozna UE nazwac unia ekonomiczna w obecnym stadium jej
                                  rozwoju poniewaz nie spelnia jeszcze wszystkich wymaganych zalozen. UE dazy
                                  obecnie do wprowadzenia unii ekonomicznej. Po osiagnieciu tego stadium, jak
                                  slysznie zauwazyles, jezeli się wczesniej ne rozpadnie, będzie zapewne dazyla
                                  to stworzenia unii politycznej, czyli ostatniego stadium integracji
                                  miedzynarodowej.
                                  >Wybacz wiec, ale zakoncze te akademicka dyskusje
                                  Dyskusja moze i akademicka, ale swietnie wyjasnia pewne prawidlowosci tym,
                                  ktorzy ich nie znaja. A konczyc, nie dajac drugiej stronie dojsc do slowa po
                                  tych wszystkich bredniach, to sobie mozesz szalik na drutach.
                                  > Tak, na pewno bede mial przechlapane. Szkoda, ze o Amiszach sobie tez nie
                                  > doczytalas. Ale jak juz wam znosa te wizy za 50-60 lat, to moze sie
                                  wyvbierzesz
                                  >
                                  > do PV na wycieczke? To tylko 5 godzin od Nowego Jorku. To Ci troche rozjasni
                                  > sprawe i zobaczysz , co za bzdury piszesz.
                                  A co to jest PV? Bo jeżeli Ci chodzi o Pensylwanie, a tam wlasnie mieszkaja
                                  Amisze, to skrot to PA, Amerykanski Obywatelu.
                                  O Amiszach to sam sobie doczytaj bo jak widze nazwa ci znajoma ale poza tym
                                  nic wiecej (mala podpowiedz: nie przeczytaja Twojego postu bo odrzucaja
                                  wspolczesna cywilizacje, zarowno radio i telewizje jak i internet). Takze badz
                                  spokojny. Nie bedziesz mial przechlapane, a w sumie szkoda.
                                  I jeszcze jedna sprawa na koniec. Na drugi raz moze dwa razy się zastanow
                                  zanim sie bedziesz chwalil swoim wyksztalceniem, czy przy okazji nie walisz
                                  jakichs potwornych bykow. Do tej pory mialam lepsza opinie o ludziach z MBA.
                                  Ty ja niestety psujesz swoją ignorancja. Myslalam, ze jak sie ma MBA to to do
                                  czegos zobowiazuje i cos oznacza. Jestes przykladem tego, ze oznacza tylko i
                                  wylacznie tyle, ze ma sie kase by taki kurs zrobic. I to by bylo tyle. So long.
                                  • uscitizen Re: oj, obywatelu, obywatelu 27.01.04, 17:05
                                    Przepraszam, pokonalas mnie na wszystkich frontach. Jestem przybity swa
                                    niewiedza i polska madroscia . Wierze, wam wszytkim rodacy, aby wasza
                                    nieograniczona madrosc i przytlaczajaca wiedza przelozy sie szybko na
                                    wszechogarniajacy dobrobyt. Jeszcze raz wiec:
                                    Wycofuje sie z dyskusji i poodaje sie. Szalik dokonczy kto inny, ja jestem za
                                    slaby.
                                    Wyjasniam, ze nie mam zadnego MBA ( wymysllielem to sobie, nawet nie wiem
                                    dobrze co to znaczy) pracuje na budowie a na internet wchodze tylko jak pada
                                    deszcz bo wtedy nie musze isc do roboty.
                                    Wymyslilem tez ten security clearance- jedyne clearance jakie znnam to miotla i
                                    lopata.
                                    Przepraszam, ze osmielilem sie zaprac glos.Przepraszam tez ze napisalem PV a
                                    nie PA. To dlatego, ze nie umiem pisac na komputererze oczywiscie i mi sie
                                    pomylilo. V to jak odrocone A .
                                    Bog ci zaplac panienko za nauki, madrosc wielka od ciebie bije i jasnosc tak
                                    jak i od wszystkich was, rodaki kochane.
                                    Z Bogiem i Bog zaplac jeszcze raz, lete teraz na moja budowe bo przestalo padac.

                                    PS jesce roz jasnie panienke o litosc prosze i zmieniam nick na Marny_Robak.
                                    Caluje raczki.
                                      • uscitizen Re: oj, obywatelu, obywatelu 27.01.04, 17:43
                                        Gość portalu: lema napisał(a):

                                        > brak argumentow. rozumiem te dramatyczna probe ironizowania. no coz, tylko to
                                        > Ci pozostalo.

                                        Niechec do dyskusji z arogancka idiotka, ktorej sie wydaje ze pojadla wszystkie
                                        rozumy? Obraza innych i rzuca obelgami? Przyjmuje glopkowato- mentorski ton?
                                        Jest chamska i bezdczelna?
                                        Chlopa dawno nie mialas, co :) ?
                                        Nic dziwnego...
                                        • Gość: lema Re: oj, obywatelu, obywatelu IP: *.acn.waw.pl 27.01.04, 18:00
                                          Nie bede sie znizala do Twojego poziomu. Taki to wlasnie mysli, ze wszystkie
                                          rozumy pozjadal, a kiedy ktos mu pokaze jego dziurawa logike (nie daj Boze
                                          kobieta!!) to kąsa. Jestes wspanialym przykladem Polaczka z kompleksem
                                          niższości. Polonia wlasnie za takich jak Ty powinna sie wstydzic, niestety.
                                          Szczerze wspolczuje ludziom ktorzy maja z Toba do czynienia.
                                          A oto najczestszy argument chlopow z wioch zabitych dechami, ktorym sloma
                                          wystaje z butow:

                                          >Chlopa dawno nie mialas, co :) ?
                                          wprost przeciwnie, nie moge sie opedzic, haha.


                                          • uscitizen Re: oj, obywatelu, obywatelu 27.01.04, 18:42
                                            No to po co odpisujesz? Juz mnie zniszczylas i pokonalas, leze na deskach.
                                            Zajmij sie w koncu tematem glownym dyskusji: "Praca na czarno w NY. Pilne.
                                            Poradnik polskiego zlodzieja i oszusta".
                                            Moze tam sie przyda komus twoja wiedza i inteligencja? No, chyba ze nie masz w
                                            tej akurat kwestii nic do powidzenia. Tylko dlaczego nie?
                                          • uscitizen Re: oj, obywatelu, obywatelu 27.01.04, 18:43
                                            To nie znizaj sie. Po co mi odpisujesz? Juz mnie zniszczylas i pokonalas, leze
                                            na deskach.
                                            Zajmij sie w koncu tematem glownym dyskusji: "Praca na czarno w NY. Pilne.
                                            Poradnik polskiego zlodzieja i oszusta".
                                            Moze tam sie przyda komus twoja wiedza i inteligencja? No, chyba ze nie masz w
                                            tej akurat kwestii nic do powidzenia. Tylko dlaczego nie?
                                            Opedzic od czego? Chyba od much.
                                              • uscitizen Z Polski wieje smutkiem :( 28.01.04, 15:02
                                                Rodakow z Polski bardzo z jakichs powodow bardzo boli mysl, ze ktos
                                                wyemigroawal by sobie poprawic jakosc zycia i ten zamiar mu sie udal.
                                                Rodakom z Polski bardziej odpowiada wizerunek emigranta na dachu lub ze szmata.
                                                Stad biora sie wredne i pelne nienawisci posty pod adresem osob, ktore
                                                osmielily sie napisac, ze robia cos ambitniejszego, niz moglyby robic w Polsce.
                                                Ze skonczyli studia , ze pracuja na odpowiedzialnych stanowiskach, ze ciesza
                                                sie szacunkiem w otoczeniu, ze kupili lub pobudowali dom albo otworzyli wlasny
                                                biznes. Ze dzieci chodza do dobrych szkol i nie chca nawet jezdzic do Polski
                                                anie mowic po polsku zbyt chetnie, bo czuja sie u siebie tu, w USA.
                                                Czyli, podsumowujac, ze emigracja byla jednak krokiem slusznym.
                                                Osobnicy, ktorzy na ten krok sie nie odwazyli, patrza dzis wookolo na polska
                                                mizerote i powtarzaja jak zaklecie, ze dobrze im jest tu i teraz, ze nigdy nie
                                                chcieli by mieszkac za granica.Polska, tylko Polska. Dopatruja sie na sile wad
                                                emigracji- a to jedzenie nie takie, a to ludzie tacy - owacy. Pogoda niedobra i
                                                deszcz za mokry. Na sile kreuja sie na patriotow, co w dzisiejszej sytuacji
                                                bywa wrecz groteskowe.
                                                Byl taki moment, ze rodacy nad Wiselka mieli znacznie wiecej argumentow w reku.
                                                Polska (krotko) naprawde kwitla, bezrobocie bylo male, ludzie sie bogacili. To
                                                szybko sie skonczylo i mimo ze niektorzy maja dzis w Polsce fantastycznie,
                                                szara masa nie ma.Zyje podsycana czasami uluda wejscia do UE, zniesienia wiz do
                                                USA, sojuszu z mocarstwem.
                                                Stad biora sie sytuacje, jakze przykre, ze problemem polskiej polityki
                                                zagranicznej staje sie na przyklad, problem zniesienia wiz do USA. Jest to tak
                                                naprawde problem marginalny, ktoremu nie powinno sie poswiecac tak wiele czasu
                                                ani w dyskusjach sejmowych ani w prasie i TV. USA odmowily specjalnego
                                                traktowania podrozujacych z Polski i koniec. Moze innym razem- czas przesunac
                                                uwage na cale mnostwo innych ISTOTNYCH problemow politycznych- niestabilnosc
                                                polityczna, slaby rzad, niemalejace uparcie bezrobocie,ogromne wydatki na
                                                administracje i dziesiatki mniejszych, ale waznych spraw.
                                                Niemniej, policzek wizowy boli, bo usunal chwilowa zlude, ze Polska zaczela
                                                sioe liczyc na miedzynarodowej arenie, ze jest "sojusznikiem" etc.
                                                Czasem, gdy slysze pelna nienawisci wypowiedz typu "bo cie wyrzuca z tej twojej
                                                pracy przy wklepywaniu danych" mam chcec sie wylogowac i napisac cos z
                                                firmowego IP. Zaraz jednak przychodzi otrzezwienie, bo przypominaja mi sie
                                                kolejna polskie cechy narodowe- chorobliwa msciwosc i zawisc i wcale nie
                                                zdziwilbym sie, gdyby jakas menda napisala taki typowo polski, donos. Mnie to
                                                by , rzecz jasna, w zaden sposob nie zaszkodzilo, ale po co moj admin ma sie
                                                mnie potem pytac, kto cos tak zlosliwego wymysil ? A ja bym mu musial
                                                wyjasnic, ze to oczywiscie Polak, moj kochany rodak, no bo kto inny mogl na
                                                takie cos wpasc? Smutne.....
                                                • Gość: o bosze Re: Z Polski wieje smutkiem :( IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.04, 23:52
                                                  jesli tak dobrze ci jest za granica i dzieci nawet nie chca mowic po polsku,
                                                  to co to jest takiego, co kaze ci tutaj zagladac? nostalgia? za czym? za
                                                  polska mizerota?
                                                  aha, jezeli sie martwisz o to, ze jakas polska menda napisze na ciebie donos,
                                                  który i tak nic ci nie zaszkodzi (sic!), bo przeciez z ciebie taka szycha, ze
                                                  ci dobroduszni amerykanscy pracodawcy tylko beda pytac ktoz mogl ci zrobic
                                                  takie swinstwo, to dlaczego w godzinach pracy siedzisz na necie i wypisujesz
                                                  rozwlekle elaboraty zamiast skupic sie na pracy? czyz nie nalezy zachowac
                                                  chocby odrobine uczciwosci w stosunku do pracodawcy, a swoja namietna milosc
                                                  do polski pielegnowac w domu po godzinach pracy? pozdrowienia ze smutnej
                                                  plski, w ktorej wszyscy sa niewyksztalceni, nie buduja domow, nie maja dobrej
                                                  pracy a dzieci zwylkych ludzi sa skazane na mowienie po polsku. Po prostu
                                                  czarna rozpacz....
                                                  • uscitizen Re: Z Polski wieje ...o mosze 29.01.04, 14:21
                                                    Gość portalu: o bosze napisał(a):

                                                    > jesli tak dobrze ci jest za granica i dzieci nawet nie chca mowic po polsku,
                                                    > to co to jest takiego, co kaze ci tutaj zagladac? nostalgia? za czym? za
                                                    > polska mizerota?

                                                    Nostalgia? A co to jest? Nie, nie nostalgia.
                                                    Ciekawosc.
                                                    Zagladam takze na strony rosyjskie i niemieckie gdyz tymi jezykami rowniez sie
                                                    posluguje. Rozumiem, ze ciekawosc swiata jest Tobie obca?
                                                    Byc moze to jedez z powodow, ze Ty jestes tam a ja tu.
                                                    Dobrze pojeta ciekawosc jest na ogol startem do zmian na lepsze.... Szkoda, ze
                                                    tak niewielu rodakow posiada takowa.

                                                    > aha, jezeli sie martwisz o to, ze jakas polska menda napisze na ciebie donos,
                                                    > który i tak nic ci nie zaszkodzi (sic!),

                                                    Nie zaszkodzi, ale smrod pozostanie. I wstyd ! (Sic!)

                                                    bo przeciez z ciebie taka szycha, ze
                                                    > ci dobroduszni amerykanscy pracodawcy tylko beda pytac ktoz mogl ci zrobic
                                                    > takie swinstwo, to dlaczego w godzinach pracy siedzisz na necie i wypisujesz
                                                    > rozwlekle elaboraty zamiast skupic sie na pracy?

                                                    Byc moze kiedys ciekawosc swiata jednak wypchnie Cie z tego Piotrkowa gdzies "W
                                                    swiat". Wtedy zorientujesz sie, ze pomiedzy Polska a Wschodnim Wybrzezem USA
                                                    jest 6 godzin roznicy czasu. Nie pisze aktualnie z pracy, tylko z domu.
                                                    Napisanie "elaboratu" zjelo mi ok. 10 minut- akurat tyle, ile potrzebuje by
                                                    wypic kawe i rozgrzac nieco samochod do drogi.
                                                    A z dodatkowych info , zeby Cie uspokoic- mam "ruchome" godziny pracy. nieraz w
                                                    ogole pracuje z domu i wchodze wtedy na net, kiedy mi sie podoba. Poza
                                                    tym, "siedzenie" na necie to czesc mojej pracy, chociaz pisanie na polskim
                                                    forum- nie. Dlatego pisze w wolnym czasie, nie podniecaj sie bo Ci cisnienie
                                                    podskoczy.


                                                    czyz nie nalezy zachowac
                                                    > chocby odrobine uczciwosci w stosunku do pracodawcy, a swoja namietna milosc
                                                    > do polski pielegnowac w domu po godzinach pracy?

                                                    PRZED godzinami pracy jak juz.
                                                    Milosci do Polski nie pielegnuje, bo nie wyczuwam takiej potrzeby. Pozostawiam
                                                    to polskim politykom-patriotom i ludziom zamieszkalym w Polsce- oni maja co
                                                    kochac. Ja jestem daleko , a "milosc na odleglosc" raczej nie pracuje.

                                                    pozdrowienia ze smutnej
                                                    > plski, w ktorej wszyscy sa niewyksztalceni, nie buduja domow, nie maja dobrej
                                                    > pracy a dzieci zwylkych ludzi sa skazane na mowienie po polsku. Po prostu
                                                    > czarna rozpacz....

                                                    Mysle, ze to co mialo w Twym zamiarze byc kpina, akurat zawiera w sobie wiecej
                                                    gorzkiego autentyzmu, niz kpiny. Tak, to rzeczywiscie rozpacz, moze jeszcze nie
                                                    czarna ale rozpacz.
                                                  • Gość: o bosze Re: Z Polski wieje ...o mosze IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.04, 17:19
                                                    To, ze piszesz z pracy widac po twoim wlasnym poscie, w ktorym z niemalymi
                                                    trudnosciami powstrzymales sie od wylogowania i napisania z firmowego ip. nie
                                                    domowego. zerknij wyzej to sie przekonasz i nie bzdzij juz o pisaniu z domu.
                                                    zaloze,ze czescia twojej pracy za ktora ci placa jest umieszczanie na
                                                    polskich, niemieckich i rosyjskich forach twoich rozwleklych postow. zyc, nie
                                                    umierac. podaj namiary na te twoja prace. moze sie wyrwe z tego piotrkowa
                                                    wreszcie.
                                                  • uscitizen Re: Z Polski wieje ...o mosze 29.01.04, 17:34
                                                    Gdyby do Ciebie docieralo wiecej z tego co czytasz, to doczytalbys, ze pracuje
                                                    czasem z domu. Aby to robic, musze sie zalogowac do sluzbowego serwera. Ty o
                                                    takich cudach jeszcze nie slyszales.
                                                    Pomalu, pomalu i ta technika za kilkadziesiat lat tam, pod piotrkowskie
                                                    strzechy, dotrze. Tylko nie wszystko od razu...
                                                    Zapewne tez nie slyszales ,tkwiac w polskiej kulturze pracy/ zatrudnienia, ze
                                                    pracownik moze byc rozliczany z rezultatow swej pracy a nie z tego, ile
                                                    odsiedzi na tylku w biurze. A co robi w pozostalym czasie, to jego sprawa, tak
                                                    dlugo jak dlugo wypelnia swe zadania.
                                                    Pomalu, to tez kiedys dotrze pod wasze strzechy, tylko nie od razu, nic na
                                                    chama :)
                                                    Do mojej pracy sie nie kwalifikujesz- tu potrzeba bystrych ludzi, z wiedza,
                                                    zorientowanych na osiaganie celu a nie na gre pozorow i prowadzenie nieudolnych
                                                    sledztw. Jak na razie to bystroscia ani wiedza sie nie wykazales i musisz ,
                                                    niestety, pozostac w Piotrkowie.
                                                  • uscitizen Re: Z Polski wieje ...o mosze 29.01.04, 21:12
                                                    Gość portalu: o bosze napisał(a):

                                                    > naprawde nic dla polskich chamow sie w twojej firmie nie znajdzie??

                                                    Szkoda ze sam masz tak niskie mniemanie o swych pobratymcach no i o sobie, he
                                                    he. Ale z drugiej strony moze to krok w dobrym kierunku? Od arogancji, buty i
                                                    zarozumialstwa do odrobiny pokory? Ot, popatrzyc chocby na
                                                    Kwasniewskiego...wrocil z US z niczym jak niepyszny i przycichl tak ladnie.
                                                    Az milo popatrzec.

                                                    cos mi sie
                                                    > wierzyc nie chce:))))

                                                    Jestes czlowiekiem malej wiary.
                                                  • Gość: o bosze smutkiem wieje zza oceanu IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.04, 08:33
                                                    trudno zrozumiec czemu ziejesz taka nienawiscia i pogarda. wyglada na to, ze
                                                    nie mozesz sie pgodzic z tym, ze w polsce zyje sie coraz normalniej, ze ludzie
                                                    zdobywaja wyksztalcenie, robia kariery etc. ty musiales wyjechac, zeby do
                                                    czegos (wg ciebie) dojsc. ci ktorzy zostali teraz polske zmieniaja i sie
                                                    ciesza jak im cos wychodzi a ty siedzisz w tych swoich stanach, zgorzknialy,
                                                    bo sam nigdy nie bedziez wiedzial jak to jest cos zmieniac. wkoncu przyszedles
                                                    tam na gotowe. gdzies tam z przekasem wspomniales o polskim dobrobycie, ltory
                                                    moze kiedys nadejdzie. moze nadejdzie ale ty nie bedziesz mial z nim nic
                                                    wspolnego. bolesne? rozumiem i dlatego usprawiedliwiam ciebie i twoje
                                                    nienawistne wypowiedzi chociaz zly to ptak co wlasne gniazdo kala. arogancja i
                                                    buta sa widoczne tylko w twoich postach. mimo wszystko pozdrawiam.
                                                  • uscitizen Re: smutkiem wieje zza oceanu 30.01.04, 14:10
                                                    Gość portalu: o bosze napisał(a):

                                                    > trudno zrozumiec czemu ziejesz taka nienawiscia i pogarda.

                                                    Jestes bardzo przewrazliwiony, jak zreszta wiekszosc Rodakow, jesli uwazasz,ze
                                                    ja gdziekolwiek "zieje nienawiscia i pogarda". Ale to norma, wiec nie warto
                                                    nawet nad tym dywagowac.Od prezydenta do goscia pod budka z piwem- jedna wielka
                                                    wrazliwosc....

                                                    wyglada na to, ze
                                                    > nie mozesz sie pgodzic z tym, ze w polsce zyje sie coraz normalniej, ze
                                                    ludzie
                                                    > zdobywaja wyksztalcenie, robia kariery etc.

                                                    To szczegolnie widac wsrod absolwentow wyzszych uczelni. 50% nie ma pracy a jak
                                                    poszperasz po tym forum lub forum Praca, to bez truzu zobaczysz ilu z nich
                                                    wyjezdza w akcie rozpaczy do byle jakiej pracy za granica- byle dalej od Polski.
                                                    Zajrzyj tez na fora malych miast- jaka stamtad wieje beznadzieja.

                                                    ty musiales wyjechac, zeby do
                                                    > czegos (wg ciebie) dojsc.

                                                    Ja nie musialem wyjechac, ja CHCIALEM wyjechac i wyjechalem wcale nie dlatego,
                                                    by robic kariere. Wyjechalem, by NORMALNIE zyc- wstawac rano i chodzic do
                                                    pracy, nie martwic sie ze jutro mnie z tej pracy wywala, pracujac normalnie i
                                                    bez kombinacji zarabiac pieniadze na dom, samochod, wycieczki za granice,
                                                    lekcje pilotazu i nurkowania, 2 wyjazdy rocznie do Utah na narty i wszystkie
                                                    te drobiazgi, ktore sprawiaja mi przyjemnosc. Bez strachu, kombinacji i obaw o
                                                    to, co jutro wymysla "partyjni baronowie".

                                                    ci ktorzy zostali teraz polske zmieniaja i sie
                                                    > ciesza jak im cos wychodzi

                                                    Ja tez sie bardzo ciesze, jak "wychodzi", tylko ostanio niewiele wychodzi wiec
                                                    rtaczej sie nie ma z czego cieszyc...Krytykuje zas akty skrajnej bezmyslnosci,
                                                    bo wolno mi. Nie trzeba sie wiele wysilac, wystarczy przejrzec prase tu i tam (
                                                    tak, tak, wizyta P.Prezydenta w USA odbila sie pewnym echem w prase brukowej
                                                    tutaj, robia sobie z niego najwyrazniej jaja)

                                                    a ty siedzisz w tych swoich stanach, zgorzknialy,
                                                    > bo sam nigdy nie bedziez wiedzial jak to jest cos zmieniac. wkoncu
                                                    przyszedles
                                                    > tam na gotowe.

                                                    Na gotowe???Ja tu dopiero zaczynalem od ZERA. Nie znalem nawet angielskiego po
                                                    przyjezdzie.

                                                    gdzies tam z przekasem wspomniales o polskim dobrobycie, ltory
                                                    > moze kiedys nadejdzie. moze nadejdzie ale ty nie bedziesz mial z nim nic
                                                    > wspolnego. bolesne?

                                                    Mnie to naprawde bezposrednio nie dotyczy i nie grzeje ani ziebi. Nadejdzie,
                                                    nie nadejdzie...moj juz nadszedl a i wasz by nadszedl, gdybyscie byli madrzejsi
                                                    w tym co robicie. I bardziej konsekwentni przeda wszystkim.

                                                    rozumiem i dlatego usprawiedliwiam ciebie i twoje
                                                    > nienawistne


                                                    Twoje wypowiedzi ociekaja slodycza i miodem. Kolejna polka przywara: widzisz
                                                    cos u innych a sam nie dostrzegasz bzdur , ktore wypisujesz.

                                                    wypowiedzi chociaz zly to ptak co wlasne gniazdo kala.

                                                    Moje gnaizdo jest tutaj i ja go nie klalam. I tobie tez nie radze-bo wam
                                                    podwyzszymy oplaty wizowe do 200 dolcow i dopiero bedzie raban :)

                                                    arogancja i
                                                    > buta sa widoczne tylko w twoich postach. mimo wszystko pozdrawiam.

                                                    He he , usmialem sie.
                                                    Tez pozdrawiam.
                                                  • Gość: o bosze Re: smutkiem wieje zza oceanu IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.04, 14:43
                                                    > Moje gnaizdo jest tutaj i ja go nie klalam. I tobie tez nie radze-bo wam
                                                    > podwyzszymy oplaty wizowe do 200 dolcow i dopiero bedzie raban :)
                                                    >
                                                    gniazdo, czyli miejsce ktorego sie wywodzisz. przypuszczam, ze to polska
                                                    wlasnie.
                                                    wy? a kim ty jestes, ze niby mozesz o tym decydowac? nie rozsmieszaj mnie. a
                                                    dyskusje z toba juz zakoncze. niestety nic do niej nie wnosisz.
                                                  • uscitizen Do Amsterdamu 30.01.04, 19:21

                                                    "Sa miejsca, gdzie ludzie nie boja sie chodzic wieczorami i nie patrza spode
                                                    lba, a po pieciu piwach obejmuja sie przyjacielsko zamiast walic po mordach.
                                                    Bylem, widzialem."

                                                    "Wiem, ze powinienem wyjechac, pierdolnac wszystko w kat, zostawic za soba
                                                    rowniny usiane domami z pustakow i romantycza brzezina, blokowiska, zatrute
                                                    arealy i sredniowieczne kolegiaty, wyjechac, zapomniec, odetchnac. Dzien w
                                                    dzien chce mi sie krzyczec <<gorzko, gorzko>> i to bynajmniej nie z radosci. Za
                                                    duzo tu ludzi; gdyby w jakis sposob anulowac blyskawicznie
                                                    starych,niepotrzebnych, zebrakow, absolwentow nikomu nieprzydatnych kierunkow
                                                    akademickich, jednohektarowych Slimakow- wszystko byloby dobrze."

                                                    Fragmenty nagrodzonej powiesc Michala Olszewskiego (1977) "Do Amsterdamu" -I
                                                    nagroda w III edycji konkursu "Znak - Proza".Wydawnictwo Znak- Krakow 2003.

                                                    Wydaje mi sie, ze to interesujace dzielko...moze powinienis przeczytac, zamiast
                                                    tu piane mlocic nt. Polsi, USA i szerokiego swiata w ogole?
                                                  • Gość: o bosze Re: Do Amsterdamu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.04, 20:12
                                                    Pytanie: W "Bez lęku" wykorzystał Pan muzykę Henryka Mikołaja Góreckiego i
                                                    Pendereckiego, a w "Truman Show" temat Wojciecha Kilara. Z kolei w "Panu i
                                                    władcy" wystąpili polscy aktorzy.

                                                    PETER WEIR: Mam do Polski bardzo ciepły stosunek. Nie mówię tego przez
                                                    grzeczność. Już w 1989 i 1990 roku, kiedy oglądałem telewizyjne relacje z tego,
                                                    co działo się w Europie Wschodniej, zaintrygowały mnie twarze mieszkających tu
                                                    osób, zwłaszcza Polaków. Dziesięć lat później przyjechałem na Camerimage i znów
                                                    zwróciłem uwagę na twarze. W przeciwieństwie do Amerykanów tutejsi ludzie nie
                                                    próbowali się kreować, nie nosili na twarzy tego pustego amerykańskiego
                                                    uśmiechu. Byli autentyczni. Bardzo chciałem przenieść tę szczerość i
                                                    specyficzny rodzaj skupienia do filmu.

                                                    niektórzy to lubią. poczytaj sobie w tym twoim wielkim swiecie.
                                                  • uscitizen Re: Do Amsterdamu 30.01.04, 20:45
                                                    To jest ten zachodni bull shit, jakim czestuje sie Polakow chcac cos od nich
                                                    wychachmecic. Ot, jak na przyklad Bush od Olka-usmieszki, poklepywanie po
                                                    plecach i zapewnienia o "przyjazni"....Latwo, duzo za latwo to kupujecie, ten
                                                    blichtr , ktory jest wlasnie grzecznosciowym blichtrem i niczym wiecej.
                                                    A potem placz i nieporozumienia. Pol biedy, jesli chodzi akurat o film.
                                                    "Autentycznosci" polskich twarzy nie zaprzeczam tak samo jak klasie polskiej
                                                    szkoly aktorskiej, tylko co to ma do zycia w Elku, o ktorym pisze Olszewski?!

                                                    PS
                                                    Jesli Pan i Wladca to Master & Commander, to nie widzialem tam polskich aktorow
                                                    w obsadzie. Chyba ze w jakichs trzecioplanowych rolkach.
                                                    Znow lapiesz sie na bull shit moze?
                                                  • Gość: o bosze Re: Do Amsterdamu IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.04, 22:56
                                                    > Znow lapiesz sie na bull shit moze?
                                                    nie, nie lape sie na bull shit. za to ty sie lapiesz na bull shit tej ksiazki.
                                                    to, ze w elku nie podoba sie olszewskiemu nie znaczy, ze wszystkim sie tam nie
                                                    podoba. a jak mu sie nie podoba to niech wyjedzie. nikt go tam na sile nie
                                                    trzyma. tak jak nikt nie kaze weirowi mowic, ze woli polska szczerosc od
                                                    amerykanskich sztucznych, wycwiczonych usmiechow. ty zdaje sie preferujesz co
                                                    innego. i masz do tego prawo.

                                                    > PS
                                                    > Jesli Pan i Wladca to Master & Commander, to nie widzialem tam polskich
                                                    aktorow
                                                    nie, nie wystepuja tam polscy aktorzy. weird klamal chcac od nas cos
                                                    wychachmecic. pewnie nagrode na camerimage. jakze on nisko upadl.
                                                  • uscitizen Re: Do Amsterdamu 31.01.04, 01:13
                                                    Gość portalu: o bosze napisał(a):

                                                    > > Znow lapiesz sie na bull shit moze?
                                                    > nie, nie lape sie na bull shit. za to ty sie lapiesz na bull shit tej
                                                    ksiazki.
                                                    > to, ze w elku nie podoba sie olszewskiemu nie znaczy, ze wszystkim sie tam
                                                    nie
                                                    > podoba. a jak mu sie nie podoba to niech wyjedzie. nikt go tam na sile nie
                                                    > trzyma. tak jak nikt nie kaze weirowi mowic, ze woli polska szczerosc od
                                                    > amerykanskich sztucznych, wycwiczonych usmiechow. ty zdaje sie preferujesz co
                                                    > innego. i masz do tego prawo.

                                                    Przeczytaj chociaz recenzje lub streszczenie. Wtedy pogadamy....

                                                    >
                                                    > > PS
                                                    > > Jesli Pan i Wladca to Master & Commander, to nie widzialem tam polskich
                                                    > aktorow
                                                    > nie, nie wystepuja tam polscy aktorzy. weird klamal chcac od nas cos
                                                    > wychachmecic. pewnie nagrode na camerimage. jakze on nisko upadl.

                                                    Tu akurat masz racje. Jest tam sporo polskich aktorow, w zasadzie wszyscy to
                                                    Polacy:


                                                    scenariusz: John Collee, Peter Weir (na podstawie powieści Patricka O'Briana)
                                                    muzyka: Iva Davies, Christopher Gordon, Richard Tognetti
                                                    obsada: Russell Crowe jako Kapitan Jack Aubrey
                                                    Paul Bettany jako Dr Stephen Maturin
                                                    Billy Boyd jako Barret Bonden, Sternik Łodzi Kapitańskiej
                                                    Thierry Segall jako Francuski Kapitan
                                                    James D'Arcy jako Pierwszy Oficer Thomas Pullings
                                                    Edward Woodall jako Drugi Oficer William Mowett
                                                    Chris Larkin jako Kapitan Howard, Dowódca Piechoty Morskiej
                                                    Max Pirkis jako Blakeney
                                                    Jack Randall jako Boyle
                                                    Max Benitz jako Calamy
                                                    Lee Ingleby jako Hollom
                                                    Richard Pates jako Williamson
                                                    Robert Pugh jako Pan Allen, Nawigator
                                                    Richard McCabe jako Pan Higgins, Pomocnik Lekarza Okrętowego
                                                    Ian Mercer jako Pan Hollar, Bosman
                                                    Tony Dolan jako Pan Lamb, Cieśla Okrętowy
                                                    David Threlfall jako Preserved Killick, Steward Kapitański
                                                    Bryan Dick jako Joseph Nagle, Pomocnik Cieśli Okrętowego
                                                    Joseph Morgan jako William Warley, Dowódca Podwachty Bezanu
                                                    George Innes jako Joe Plaice, Starszy Marynarz
                                                    William Mannering jako Faster Doudle, Starszy Marynarz
                                                    Patrick Gallagher jako Awkward Davies, Starszy Marynarz
                                                    Alex Palmer jako Nehemiah Slade, Starszy Marynarz
                                                    Mark Lewis Jones jako Pan Hogg, Wielorybnik
                                                    John De Santis jako Padeen, Asystent Lekarza Okrętowego
                                                    Ousmane Thiam jako Black Bill, Pomocnik Killicka
                                                    producent: Duncan Henderson, Peter Weir, Samuel Goldwyn, Jr.
                                                    zdjęcia: Russell Boyd
                                                    scenograf: William Sandell
                                                    kostiumy: Wendy Stites
                                                    montaż: Lee Smith
                                                    casting: Mary Selway
                                                    koordynacja efektów specjalnych: Nathan McGuinness, Stefen Fangmeier
                                                    producent wykonawczy: Alan B. Curtiss
                                                    kierownictwo artystyczne: Bruce Crone, Mark W. Mansbridge
                                                    dekoracja planu: Robert Gould



                                                  • Gość: Knox Do uscitizen IP: *.proxy.aol.com 31.01.04, 05:30
                                                    Szkoda Twojej energii na "polemike" z oszolomami, ktorzy jeszcze przez dlugie
                                                    dziesieciolecia beda na Zachodzie zaliczani do wschodniej dziczy. Starales sie
                                                    w miare logicznie wytlumaczyc poszanowanie prawa kraju udzielajacego gosciny,
                                                    ale im zawalil sie tylko swiat na glowe. Niech dalej nazywaja wspanialomyslnym
                                                    rozwojem tych kilka ochlapow, jakie dostali od krajow zachodnich, w postaci
                                                    paru sieci handlowych sprzedajacych tandete, oraz kilku fabryczek montazowych.
                                                    Niech ciesza sie, ze Polska gospodarka przypomina kraje kolonialne z przelomu
                                                    zeszlych stuleci... Wykonales w tym watku sporo dobrej roboty. Uwazam jednak,
                                                    ze lepiej poswiecic jest czas i dobra wole dla tych rodakow w kraju, ktorzy
                                                    jadac za granice turystycznie, przyczyniaja sie do zmiany wizerunku Polakow, o
                                                    ktorych na swiecie nie ma dobrego zdania, miedzy innymi za sprawa
                                                    takich "cwaniaczkow" z miodem w uszach, ktorzy rzucili sie na Ciebie jak hieny
                                                    za kilka drobnych uwag.

                                                    Pozdrawiam!

                                                  • uscitizen Re: Do uscitizen 31.01.04, 14:50
                                                    I to pewnie bedzie musialo posluzyc za koncowy komentarz, gdyz dyskusja(?)
                                                    zabrnela w slepy zaulek. Pomiedzy ""chce pracowac na czarno"" a tym, co
                                                    zobaczylismy na na koncu tej dysputy nie ma nic konkretnego- "strona
                                                    polska"nie wykazala zadnego zrozumienia i dokonala zerowego postepu.
                                                    Znamienne, w tym samym akurat czasie osmieszyl sie polski prezydent, swa wizyta
                                                    i tekstami w Oval Office . Takze Szwecja w obronnym odruchu, wycofala swa
                                                    obietnice otwarcia rynkow pracy dla Polakow. Pozostaje holandia, ze swymi 22
                                                    000 miejsc pracy dla przyjezdnych z Polski...oraz Anglia i Irlandia, ktore sie
                                                    po prostu nie obwaiaja, bo prace i tak najpierw daja swoim a potem obcym, jak
                                                    cos jeszcze zostanie.
                                                    Masz prwdopodobnie racje- to marnowanie energii, ale ja wdalem sie w ten
                                                    dyskurs raczej ze wzgledow badawczych- chcialem zobaczyc czy i kto zrozumie
                                                    cokolwiek z tego co probuje uswiadomic. Efekty- powyzej.
                                                    Rowniez pozdrawiam.
                                                  • lookout Re: Do uscitizen 31.01.04, 16:01
                                                    uscitizen napisała:

                                                    > Masz prwdopodobnie racje- to marnowanie energii, ale ja wdalem sie w ten
                                                    > dyskurs raczej ze wzgledow badawczych-
                                                    hehe jak chcesz zrobic jakis contribution do swiata nauki to zapisz sie na
                                                    donor list
                                                    poza tym byles naprawde 'good sport'
                                                    twoje wywody probujace udowodnic, ze ludzie powinni byc oceniani na podstawie
                                                    ich miejsca zamieszkania to klasyka ze swiata bucow i swietna rozrywka
                                                    dawno nie bylo tutaj takiego ubawu
                                                    czy wiesz, ze malo ludzi potrafi otworzyc swoja dusza tak jak ty to robisz,
                                                    nie jest to piekne ale naprawde pouczajace :))

                                                    a moze jeszcze napisz jak to ciebie zle potraktowali w Polsce i dlaczego?
                                                    albo jak to jest z tym 'security clearance' kto moze dostac a kto nie?
                                                    no i jak to sie stalo, ze sie znalazles w Greenpoint i "nigdy" nie pracowales
                                                    na czarno?
                                                    a moze cos ci sie jeszcze przypomnialo w miedzyczasie o Kanadyjczykach?

                                                    najsmutniejsze w tym wszystkim jest oczywiscie kompletny brak szacunku, jaki
                                                    ci okazuja forumowicze, wrecz jestes tutaj przyslowiowym chlopcem do bicia,
                                                    czy masz jakas teorie, ktora by to wyjasniala?
                                                    come on, jest weekend nie badz szuja
                                                    jezeli juz nie dla przyjemnosc to chociaz ze wzgledow czysto naukowo
                                                    badawczych :))
                                                  • uscitizen Re: Do uscitizen 01.02.04, 16:29
                                                    lookout napisał:

                                                    >
                                                    > czy masz jakas teorie, ktora by to wyjasniala?
                                                    > come on, jest weekend nie badz szuja
                                                    > jezeli juz nie dla przyjemnosc to chociaz ze wzgledow czysto naukowo
                                                    > badawczych :))

                                                    Tak, mam teorie, ktora wyjasnia twoj przypadek. jestes zkompleksionym
                                                    polglowkiem zamiszkalym w Kanadzie, najprawdopodobniej niegdy nie pracowales i
                                                    pobierasz pomoc spoleczna. Draznia cie ludzie, ktorym to nie odpowiada, wiec
                                                    atakujesz z wsciekloscia kazdego, kto woli robic co innego niz pierdziec w
                                                    tapczan i ogladac TV podlaczone na dziko do sasiada.
                                                    Probowales kiedys zamieszkac w USA , na greenpioncie wlasnie, ale byles zbyt
                                                    nieudolny by sobie w USA zalatwic staly pobyt i prace. Jestes leniem i
                                                    tepakiem, otylym niechlujem i latem smierdzisz , bo pocisz sie non-stop.
                                                    Jestes raczej pretty disgusting type i dlatego ciagniesz sie po tym zlym
                                                    swiecie sam , ze swoimi kompleksami tylko jako towarzyszami niedoli...
                                                    Mieszkasz w Kanadzie, w dzikim i lodowatym zakatku, dlatego wciskasz naiwniakom
                                                    bull shit i opowadasz, jak to dobrze byc czlowiekiem sukcesu w Dolinie
                                                    Krzemowej. Wydumane historyjki dla ciekawych Ameryki i opisy miejsc oraz
                                                    zdjecia sciagasz z darmowgo internetu w bibliotece publicznej w swej malutkiej
                                                    miejscowosci na kraju swiata.Ludzie, ktorzy USA nie znaja, daja sie nabierac na
                                                    twe ogolnikowe porady i opowiesci, bo nie znaja tych miejsc jeszcze, ale gdy po
                                                    powrocie z wyjazdu do np. kalifornii poczytaja kiedys twe posty, to beda mieli
                                                    niezly ubaw ! ""USA oczami Kanadola zza kola podbiegunowego ""
                                                    Zyjesz marzeniami na jawie- po prostu w zyciu wyszly ci tylko wlosy z glowy i
                                                    to, w miare uplywu lat, jest zrozdlem twej oczywisctej frustracji.
                                                    Kazdy, kto skrytykuje Polske, to two potencjalny przeciwnik, bo ty Polske
                                                    platonicznie uwielbiasz- slyszysz tu i owdzie jak sie ludziom zyje i zalujesz,
                                                    ze kiedys wyjechales, bo kanada to nie jest kraj gdzie niedojda jak ty moglby
                                                    zrobis szybka kase i np. otworzyc w Polsce biznes. Przemilczajac juz fakt, ze
                                                    jedyna rzecza ktora ty mozesz otworzyc jest klapa do kibla.
                                                    O secutity clearance poczytaj sobie na necie- potrafisz wyluskac zdjecia "ze
                                                    swojego okna" w Napa Valley a nie umiesz sobie tego odzszukac?! Nie swiruj.
                                                    Zgadlem?
                                                    Enjoy the rest of your weekend !


                                                  • lookout Re: Do uscitizen 01.02.04, 18:05
                                                    uscitizen napisała:

                                                    > lookout napisał:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > czy masz jakas teorie, ktora by to wyjasniala?
                                                    > > come on, jest weekend nie badz szuja
                                                    > > jezeli juz nie dla przyjemnosc to chociaz ze wzgledow czysto naukowo
                                                    > > badawczych :))
                                                    >
                                                    > Tak, mam teorie, ktora wyjasnia twoj przypadek. jestes zkompleksionym
                                                    > polglowkiem zamiszkalym w Kanadzie, najprawdopodobniej niegdy nie pracowales
                                                    i
                                                    > pobierasz pomoc spoleczna. Draznia cie ludzie, ktorym to nie odpowiada, wiec
                                                    > atakujesz z wsciekloscia kazdego, kto woli robic co innego niz pierdziec w
                                                    > tapczan i ogladac TV podlaczone na dziko do sasiada.
                                                    ale co ty gdzie ty widzisz ta wscieklosc? ta dyskusja jest wrecz przciwnie
                                                    dla mnie bardzo relaksujaca i dostarczajaca zarowno duzo satysfackcji
                                                    naukowo badawczej jak i
                                                    czysty nieskazony komercjalizmem humor ROTL
                                                    tylko dzieki internetowi mozna poznac takich ciekawych ludzi jak ty :))


                                                    > Probowales kiedys zamieszkac w USA , na greenpioncie wlasnie, ale byles zbyt
                                                    > nieudolny by sobie w USA zalatwic staly pobyt i prace. Jestes leniem i
                                                    > tepakiem, otylym niechlujem i latem smierdzisz , bo pocisz sie non-stop.
                                                    rotfl :))

                                                    > Jestes raczej pretty disgusting type i dlatego ciagniesz sie po tym zlym
                                                    > swiecie sam , ze swoimi kompleksami tylko jako towarzyszami niedoli...
                                                    > Mieszkasz w Kanadzie, w dzikim i lodowatym zakatku, dlatego wciskasz
                                                    naiwniakom
                                                    >
                                                    > bull shit i opowadasz, jak to dobrze byc czlowiekiem sukcesu w Dolinie
                                                    > Krzemowej. Wydumane historyjki dla ciekawych Ameryki i opisy miejsc oraz
                                                    > zdjecia sciagasz z darmowgo internetu w bibliotece publicznej w swej
                                                    malutkiej
                                                    > miejscowosci na kraju swiata.Ludzie, ktorzy USA nie znaja, daja sie nabierac
                                                    na
                                                    >
                                                    > twe ogolnikowe porady i opowiesci, bo nie znaja tych miejsc jeszcze, ale gdy
                                                    po
                                                    >
                                                    > powrocie z wyjazdu do np. kalifornii poczytaja kiedys twe posty, to beda
                                                    mieli
                                                    > niezly ubaw ! ""USA oczami Kanadola zza kola podbiegunowego ""
                                                    > Zyjesz marzeniami na jawie- po prostu w zyciu wyszly ci tylko wlosy z glowy
                                                    i
                                                    > to, w miare uplywu lat, jest zrozdlem twej oczywisctej frustracji.
                                                    co ty znowu z ta frustracja???
                                                    podaj mi chociaz jeden przyklad mojej frustracji?
                                                    ok ok musze przyznac, ze poczatkowo bylem troche rozczarowany moze
                                                    nawet zfrustrowany postepem w wiwisekcji twojego charakteru
                                                    ale jak juz sie rozpedziles to twoj entuzjazm przeszedl moje
                                                    najsmielsze oczekiwania :))


                                                    > Kazdy, kto skrytykuje Polske, to two potencjalny przeciwnik, bo ty Polske
                                                    > platonicznie uwielbiasz- slyszysz tu i owdzie jak sie ludziom zyje i
                                                    zalujesz,
                                                    > ze kiedys wyjechales, bo kanada to nie jest kraj gdzie niedojda jak ty
                                                    moglby
                                                    > zrobis szybka kase i np. otworzyc w Polsce biznes.
                                                    z ta Polska to nie przesadzaj, fajny kraj, w ktorym sie wychowalismy (ty chyba
                                                    tez?)
                                                    ale tak poza tym to konstruktywna krytyka szkody Polsce nie zrobi,
                                                    chorobliwa obsesja tez oczywiscie do niczego nie prowadzi
                                                    i przeciez sam pisales jak fajnie bylo w Bydgoszczy jak ci sie
                                                    tam podobalo puby knajpki itd?

                                                    > Przemilczajac juz fakt, ze
                                                    > jedyna rzecza ktora ty mozesz otworzyc jest klapa do kibla.
                                                    > O secutity clearance poczytaj sobie na necie- potrafisz wyluskac zdjecia "ze
                                                    > swojego okna" w Napa Valley a nie umiesz sobie tego odzszukac?! Nie swiruj.
                                                    > Zgadlem?
                                                    cos brak konsekwencji w tym co piszesz, zlapales sie we wlasne sidla,
                                                    zastanow sie! poco komus z Kanady security clearance w USA?
                                                    mnie tylko interesowal fakt jak to mozliwe, ze majac tyle problemow
                                                    z prawem byles w stanie utrzymac SC, a moze juz nie masz i dlatego
                                                    "pracujesz" w domu?
                                                    no przeczytaj sam co napisales
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=4582702&a=4596115
                                                    prawde mowiac wyglada mi na to, ze sie wykreciles sie sianem
                                                    klamiac, zatajajac prawde, zaslaniajac sie tanim prawnikiem i wykorzystujac
                                                    przeciazonie amerykanskiego systemu prawnego,
                                                    jednym slowem lamiac wszystkie podstawowe wymagania na SC
                                                    nieladnie panie citizen nieladnie, moze i ciagle jeszcze masz SC
                                                    ale moralnie to ci sie chyba to nie nalezy,
                                                    oszukales kraj, ktory cie przygarnal i dal ci zyciowa szanse...


                                                    > Enjoy the rest of your weekend !
                                                    no to to juz chyba piszesz szyderczo :))
                                                    jak sobie wyobrazasz, ze czlowiek, ktorego z takim wysilkiem intelektualnym i
                                                    w takich detalach opisales powyzej moze 'enjoy weekend'?

                                                    tym nie mniej
                                                    serdecznie pozdrawiam rodaka z Greenpointu
                                                    i zycze milego i relaksujacego weekendu
                                                    ide do ogrodu, czas przyciac kilka roz
                                                    tutaj w Kaliforni rosna i kwitna caly rok, jendym slowem duzo pracy
                                                    w przycinaniu tego rozkosznego zielska :))
                                                  • uscitizen Re: Do uscitizen 01.02.04, 20:33
                                                    Jedyny clereance , o ktory ty sie powinienes martwic to clereance miedzy twym
                                                    poldupkami, o co nie jest latwo , gdy zycie zmusza do wycierania dupy gazeta
                                                    przy temperaturze, w ktorej jajca przymarzaja do dechy nawet wewnatrz twego
                                                    tzw. domu.
                        • Gość: lema Re: oj, obywatelu, obywatelu IP: *.acn.waw.pl 25.01.04, 15:14
                          A tutaj jest dowód na to, ze nikt Polonusow do takiej kampanii nie naklanial
                          tylko sami ja wymyslili, ku naszej uciesze:
                          "Media polonijne w USA rozpoczęły akcję wysyłania listów i e-maili do Białego
                          Domu z żądaniami zniesienia wiz dla Polaków. Polonia ma nadzieję, że wzmocni w
                          ten sposób pozycję przetargową Aleksandra Kwaśniewskiego, który w poniedziałek
                          przylatuje do Waszyngtonu.
                          - Wprowadzanie Polski do NATO też z początku wydawało się mało realne -
                          powiedział "Gazecie" Maciej Wierzyński, redaktor naczelny "Nowego Dziennika",
                          największego polonijnego dziennika wydawanego w Nowym Jorku, który był
                          POMYSŁODAWCĄ kampanii."

                          to by chyba było tyle.

                          PS. do czynienia oczywiscie, ach ten pośpiech:)
                          • uscitizen Re: oj, obywatelu, obywatelu 25.01.04, 17:44
                            Gość portalu: lema napisał(a):

                            > A tutaj jest dowód na to, ze nikt Polonusow do takiej kampanii nie naklanial
                            > tylko sami ja wymyslili, ku naszej uciesze:
                            > "Media polonijne w USA rozpoczęły akcję wysyłania listów i e-maili do Białego
                            > Domu z żądaniami zniesienia wiz dla Polaków. Polonia ma nadzieję, że wzmocni
                            w
                            > ten sposób pozycję przetargową Aleksandra Kwaśniewskiego,

                            To nie Polonia, to Nowy Dizennik, ktory uzurpuje sobie prawo do reprezentowania
                            Polonii od czasu upadku ""komuny"" w Polsce. Nieslusznie zreszta, bo jest to
                            pismo wyjatkowo pro-rzadowe i chorobliwie lojalne do kazdego pokomunistycznego
                            rzadu w Polsce. Trudno zrozumiec zreszta dlaczego. Efekt zreszta latwo zauwazyc-
                            Piramidy niesprzedanych kopii leza we wszystkich punktach dystrybucji...
                            Udzial zas w ""akcji nacisku"" bierze zas najczesciej greenpoincki nielegalny,
                            dla ktorego zniesienie wiz byloby bez mala zbawieniem.

                            A przy akazji nawiazujac do poprzedniego postu ,w kwestii, polityki
                            miedzynarodowej UE. Ty twierdzisz, ze takowa JUZ isnieje?
                            Jak w swietle tej "polityki miedzynarodowej UE"wyglada fakt, ze Wielka brytania
                            zdecydowanie poparla Busha i wyslala wojsko do itaku, a Francja i Niemcy
                            zdecydowanie sie sprzeciwily? No bo skoro, jak twierdzisz , UE
                            prowadzi "poltyke miedzynarodowa"w kwestii dosteu do rynku pracy dla
                            cudzoziemcow, to dlaczego poszczegolne kraje maja tak rozne zdania w sprawch np
                            interwencjii militarnych?
                            • Gość: lema Re: oj, obywatelu, obywatelu IP: *.acn.waw.pl 25.01.04, 18:32
                              > A przy akazji nawiazujac do poprzedniego postu ,w kwestii, polityki
                              > miedzynarodowej UE. Ty twierdzisz, ze takowa JUZ isnieje?
                              > Jak w swietle tej "polityki miedzynarodowej UE"wyglada fakt, ze Wielka
                              brytania
                              >
                              > zdecydowanie poparla Busha i wyslala wojsko do itaku, a Francja i Niemcy
                              > zdecydowanie sie sprzeciwily? No bo skoro, jak twierdzisz , UE
                              > prowadzi "poltyke miedzynarodowa"w kwestii dosteu do rynku pracy dla
                              > cudzoziemcow, to dlaczego poszczegolne kraje maja tak rozne zdania w sprawch
                              np
                              >
                              > interwencjii militarnych?
                              Mam nadzieję, że tę subtelną różnicę między słowami POLITYCZNA i EKONOMICZNA
                              wyjaśniłam we wcześniejszym poście.
                              tak dla ostudzenia atmosfery, jaka dzis pogoda w Nowym Jorku? trszkę mi się
                              tęskni.
                    • lookout farbowany lis 24.01.04, 16:37
                      uscitizen napisała:

                      > Masz problem z logicznym mysleniem, do tego dochodzi nieznajomosc realiow,
                      > przynajmniej amerykanskich.
                      ale walnales silne argumenty, widac, ze dostanie obywatelstwa usa zrobilo
                      z ciebie innego czlowieka: "gleboko" myslacego i zawsze gotowego aby
                      pouczac maluczkich

                      >
                      > To juz jest BOMBA! glupota czy niewiedza?
                      > Na moim stanowisku nie moze byc zatrudniony zaden imigrant , nawet z zielona
                      > karta !Ba, nie wszyscy obywatele USA moga byc tu zatrudnieni, tylko ci co
                      > uzyskali security clearance.
                      wow, czapki z glow, nastepny mlotek dostal clearance i duma go tak rozpiera,
                      ze musi sie tym chwalic na internecie w godzinach pracy
                      you get my drift?


                      > A teraz wyobrazcie sobie , ze zglasza sie do mojej firmy cudzoziemiec z
                      Iraku
                      > lub Afganistanu , jest wspanialym specjalista i prosi o prace...a moj
                      > pracodawca go zatrudnia, bo ""ma do tego prawo""....ha ha ha !
                      hahaha! no tak zatrudnia go bo tez ma clearance i moze byc 10x madrzejszy
                      niz ty, a sadzac z twoich wypowiedzi to wcale nie jest takie trudne

                      > No wiec? zdlaczego w takim razie wymagacie poparcia Polonii dla swej
                      > desperackiej wizowej akcji . To ludzie, ktorzy uwazaja sie tu w USA
                      > przynajmniej, za Amerykanow.I maja was popierac w tej dosc dziwnej kampanii.
                      kazdy popiera co chce, jedni republikanow inni demokratow i tak samo
                      jest ze sprawa wizowa, wedlug uznanie, zrozumienia i sumienia (wiesz co to
                      jest?)
                      najgorsze jest kiedy do calej sprawy zaczynaja sie mieszac fanatycy o
                      zludnym poczuciu wyzszosci, ktorym sie wydaje, ze obywatelstwo amerykanskie
                      daje im prawa a wrecz obowiazek pouczanie wszysktich innych
                      co maja robic i jak myslec
                      Amerykanie oczywiscie gleboko pogardzaja takimi nietolerancyjnymi farbowanymi
                      lisami ale ty chyba jeszcze tego nie zuwazyles...


                      • uscitizen Re: farbowany lis 24.01.04, 23:04
                        lookout napisał:

                        > uscitizen napisała:
                        >
                        > > Masz problem z logicznym mysleniem, do tego dochodzi nieznajomosc realiow,
                        >
                        > > przynajmniej amerykanskich.
                        > ale walnales silne argumenty, widac, ze dostanie obywatelstwa usa zrobilo
                        > z ciebie innego czlowieka: "gleboko" myslacego i zawsze gotowego aby
                        > pouczac maluczkich

                        Zazdroscisz, co ? Nie dali? nie trzeba bylo po pijaku wjezdzac autem w ludzi na
                        chodniku....a moze ""egzamin"" byl za trudny? Bywa, probuj jeszcze raz.
                        >
                        > >
                        > >> wow, czapki z glow, nastepny mlotek

                        Jesli ja jestem ""mlotek"to kto ty jestes? Z glupkowatym wymyslaniem obcemu,
                        ktorego nawet nie znasz i ktorego zdania nie szanujesz albo nie rozumiesz?
                        Popracuj nad definicja, moze inni ci cos podpowiedza?

                        dostal clearance i duma go tak rozpiera,
                        > ze musi sie tym chwalic na internecie w godzinach pracy
                        > you get my drift?

                        O mam. Idiota. To medyczna diagnoza, a nie obelga. Idiota to termin medyczy,
                        okraslajacy glebokie uposledzenia ( wspolczesnie juz nie uzywany). jestes wiec
                        idiota, bo nie rozumiesz kontekstu mej wypowiedzi, tylko pojedyncze slowa. masz
                        zbyt slabo rozwiniete myslenie abstrakcyjne, by zrozumiec calosc tekstu. Moze
                        to nie pozwolilo tobie nauczyc sie tych kilku prostych definicji na egzamin na
                        obywatelstwo? W takim razie slusznie go tobie odmowiono .
                        >
                        >
                        >
                        > hahaha! no tak zatrudnia go bo tez ma clearance i moze byc 10x madrzejszy
                        > niz ty, a sadzac z twoich wypowiedzi to wcale nie jest takie trudne

                        Definicja twych mozliwosci powyzej...skad w tobie tyle tej zlosci i zolci? A
                        moze w ogole nielegalniak jestes i juz niedlugo za ryj cie wezma i do smutnej ,
                        biednej Polski pojedziesz? powodzenia !
                        A jesli chodzi o mnie, to nie czuje sie zagrozony przez nikogo, z mym
                        wyksztalceniem i 15 latami unikalnego doswiadczenia zawodowego.
                        >
                        > > No wiec? zdlaczego w takim razie wymagacie poparcia Polonii dla swej
                        > > desperackiej wizowej akcji . To ludzie, ktorzy uwazaja sie tu w USA
                        > > przynajmniej, za Amerykanow.I maja was popierac w tej dosc dziwnej kampani
                        > i.
                        > kazdy popiera co chce, jedni republikanow inni demokratow i tak samo
                        > jest ze sprawa wizowa, wedlug uznanie, zrozumienia i sumienia (wiesz co to
                        > jest?)
                        > najgorsze jest kiedy do calej sprawy zaczynaja sie mieszac fanatycy o
                        > zludnym poczuciu wyzszosci, ktorym sie wydaje, ze obywatelstwo amerykanskie
                        > daje im prawa a wrecz obowiazek pouczanie wszysktich innych
                        > co maja robic i jak myslec
                        > Amerykanie oczywiscie gleboko pogardzaja takimi nietolerancyjnymi farbowanymi
                        > lisami ale ty chyba jeszcze tego nie zuwazyles...

                        To jest juz tak idiotyczne,( ha ha , wielka niespodzianka, patrzac na autora)
                        ze nawet szkoda na to odpowiadac, wiec daruje sobie.
                        >
                        >
                        • lookout Re: farbowany lis 25.01.04, 02:26
                          uscitizen napisała:

                          >
                          > Zazdroscisz, co ? Nie dali? nie trzeba bylo po pijaku wjezdzac autem w ludzi
                          na
                          >
                          > chodniku....a moze ""egzamin"" byl za trudny? Bywa, probuj jeszcze raz.

                          przepraszam, ale tym razem nie wiem jak ci odpowiedziec
                          nie myslalem, ze sie tak szybko sie rozsypiesz

                          > O mam. Idiota. To medyczna diagnoza, a nie obelga. Idiota to termin
                          medyczy,
                          > okraslajacy glebokie uposledzenia ( wspolczesnie juz nie uzywany). jestes
                          wiec
                          > idiota, bo nie rozumiesz kontekstu mej wypowiedzi, tylko pojedyncze slowa.
                          masz
                          >
                          > zbyt slabo rozwiniete myslenie abstrakcyjne, by zrozumiec calosc tekstu.
                          Moze
                          > to nie pozwolilo tobie nauczyc sie tych kilku prostych definicji na egzamin
                          na

                          hehe, widze, ze duzo wiesz na ten temat, gratuluje jestes na dobrej drodze
                          ale moze wrocimy do tematu?
                          czyli: nielegalni w USA i jak rozwiazac ten problem
                      • h.goetz Pare pytanek 27.01.04, 14:05
                        lookout napisał:


                        > wow, czapki z glow, nastepny mlotek dostal clearance i duma go tak rozpiera,
                        > ze musi sie tym chwalic na internecie w godzinach pracy
                        > you get my drift?

                        Czy w USA trzeba byc mlotkiem aby uzyskac takie " clearance"?Czy normalnie go
                        nie mozna dostac?

                        > > A teraz wyobrazcie sobie , ze zglasza sie do mojej firmy cudzoziemiec z
                        > Iraku
                        > > lub Afganistanu , jest wspanialym specjalista i prosi o prace...a moj
                        > > pracodawca go zatrudnia, bo ""ma do tego prawo""....ha ha ha !
                        > hahaha! no tak zatrudnia go bo tez ma clearance i moze byc 10x madrzejszy
                        > niz ty, a sadzac z twoich wypowiedzi to wcale nie jest takie trudne
                        >
                        > > No wiec? zdlaczego w takim razie wymagacie poparcia Polonii dla swej
                        > > desperackiej wizowej akcji . To ludzie, ktorzy uwazaja sie tu w USA
                        > > przynajmniej, za Amerykanow.I maja was popierac w tej dosc dziwnej kampani
                        > i.
                        > kazdy popiera co chce, jedni republikanow inni demokratow i tak samo
                        > jest ze sprawa wizowa, wedlug uznanie, zrozumienia i sumienia (wiesz co to
                        > jest?)
                        > najgorsze jest kiedy do calej sprawy zaczynaja sie mieszac fanatycy o
                        > zludnym poczuciu wyzszosci, ktorym sie wydaje, ze obywatelstwo amerykanskie
                        > daje im prawa a wrecz obowiazek pouczanie wszysktich innych
                        > co maja robic i jak myslec
                        > Amerykanie oczywiscie gleboko pogardzaja takimi nietolerancyjnymi farbowanymi
                        > lisami ale ty chyba jeszcze tego nie zuwazyles...

                        Dlaczego Amerykanie oczywiscie pogardzaja gleboko takimi ludzmi? Ja mam 3
                        obywatelstwa i nikt mna nie pogardza z tego powodu w zadnych z tych trzech
                        panstw. Malo tego nawet, Amerykanie zazdroszcza obcych obywatelstw i
                        paszportow, bo moge swobodnie jechac w rejony swiata gdzie oni moga tylko sobie
                        pomarzyc na przyklad na Kube lub Middle East.
                        Pozdrowienie.

                        • lookout Re: Pare pytanek 27.01.04, 16:28
                          h.goetz napisał:

                          > lookout napisał:
                          >
                          >
                          > > wow, czapki z glow, nastepny mlotek dostal clearance i duma go tak rozpier
                          > a,
                          > > ze musi sie tym chwalic na internecie w godzinach pracy
                          > > you get my drift?
                          >
                          > Czy w USA trzeba byc mlotkiem aby uzyskac takie " clearance"?Czy normalnie
                          go
                          > nie mozna dostac?
                          no coz tekst jest troche wyrwany z szerszego kontekstu, trzeba by przesledzic
                          troche wiecej tej dyskusji aby zrozumiec co mialem na mysli
                          ale tak w skrocie, to wiekszosci ludzi z clearance to najbardziej normalni
                          ludzie, z drugiej strony nie sa bardziej normalni niz ludzi bez clearance, co
                          z takim maniakalnym uporem our dear 'citizen' usiluje tu propagowac
                          natomiast chwalenie sie na internecie w godzinach pracy, ze ma sie
                          'clearance' czyli ktos ufa takiemu czlowiekowi z 'sensitive materials' ma
                          dla mnie wydzwiek ironiczny
                          oczywiscie okreslenie typu 'mlotek' moglem sobie darowac ale biorac pod
                          uwage wczesniejsza historie tej dyskusji, nie moglem sie powstrzymac :))

                          > > daje im prawa a wrecz obowiazek pouczanie wszysktich innych
                          > > co maja robic i jak myslec
                          > > Amerykanie oczywiscie gleboko pogardzaja takimi nietolerancyjnymi farbowan
                          > ymi
                          > > lisami ale ty chyba jeszcze tego nie zuwazyles...
                          >
                          > Dlaczego Amerykanie oczywiscie pogardzaja gleboko takimi ludzmi? Ja mam 3
                          > obywatelstwa i nikt mna nie pogardza z tego powodu w zadnych z tych trzech
                          > panstw. Malo tego nawet, Amerykanie zazdroszcza obcych obywatelstw i
                          > paszportow, bo moge swobodnie jechac w rejony swiata gdzie oni moga tylko
                          sobie
                          >
                          > pomarzyc na przyklad na Kube lub Middle East.
                          > Pozdrowienie.
                          >
                          tu znowu w telegraficznym skrocie:
                          Amerykanie pogardzaja ludzmi, ktorzy pogardzaja innymi i sami udaja (ci
                          ludzie), ze sa duzo bardziej amerykanscy niz rodowici Amerykani
                          Nasz drogi "citizen" owijajac sie w amerykanska flage puszy sie i poucza
                          wszystkich jak sie powinni zachowywyc, przycisniety do muru, sam przyznaje, ze
                          od tego sa rzadowe instytucje, jak policja i BCIS/INS itd
                          Z drugiej strony nie spotkalem sie z zazdroscia jezeli chodzi o posiadanie
                          innych paszportow, jest to dla nich ciekawostka, posiadanie wielu paszportow,
                          ale "who cares". Wiekszosc Amerykanow nie ma nawet 1 paszportu poniewaz nigdy
                          nie byli za granica i nie planuja
                          z ta Kuba to jest wiele trickow, ktore pozwalaja Amerykanom jechac tez
                          Bliski Wschod? kto tam chce jechac? szczegolnie do krajow gdzie Amerykanie nie
                          moga?

                          pozdrawiam
                        • uscitizen Hej Goetz, 28.01.04, 03:14
                          Rozumiem Twe pytanie , oto jak to najprawdopodobniej wyglada:
                          Facet ma neadekwatna reakcje na haslo ""Citizen" albo"security Clearance"".
                          Normalne terminy dla normalnych ludzi.
                          Ale gosciu ma problem. powiedzmy, ze pracuje w firmie, w ktorej na pewnych
                          stanowiskach wymaga sie SC. On tam pracuje tez, ale jemu SC odmowiono, wiec
                          robi co innego. Codziennie patrzy na ludzi o nizszych kwalifikacjach, ktorzy
                          robia polowe tego co on, a zarabiaja 2 razy tyle. Kazdego by bolalo, nie?
                          Amoze nie dostal obywatelstwa, nie moze wiec miec SC? Nie uwierzysz, jak wiele
                          osob przez drobny zyciowy idiotyzm pozbawilo sie szans na obywatelstwo!!!
                          Jazda po pijaku, awantura z policjantem. Podawanie sie za obywatela USA,
                          uzywanie falszywego SS.I to potem ciagnie sie przez cale zycie za gosciem.
                          To samo z SC. Wystarczy raz gdzies naklamac i basta na cale zycie. Rozumiesz,
                          jak to musi bolec?
                          Sadzac po alergicznych reakcjach tego ""mlotka"tak pewnie musialo byc :)
            • waldek.usa Re: Zadziwiajace- zadnych skrupulow ????? 20.01.04, 19:09
              uscitizen napisała:

              > Gość portalu: lema napisał(a):
              >
              > > amerykanie zatrudniajacy polakow na czarno rowniez lamia prawo. do tanga
              > > trzeba dwojga, moj drogi chlopcze. Co do skrupulow to radze popracowac ze
              > > slownikiem ortograficznym.
              >
              > "Drogi chlopcze" to sobie mozesz mowic do swojego taty, ja zapewne jestem w
              > jego wieku.
              > Amerykanie zatrudniaja was zakladajac, ze nie kazdy kandydat do pracy jest
              > oszustem i potencjalnym kryminalista- jesli mowi, ze ma prawo do pracy, to mu
              > sie wierzy ( a raczej WIERZYLO) i tyle. Tak samo- pracodawca nie ma obowiazku
              > weryfikowac, czy karta SS jest prawdziwa, czy podrobka.



              Do poznych lat "80, mogles sobie nawet wymyslec nazwisko i SSN, nikt niczego
              nie sprawdzal. Luzy skonczyly w okolicach kryzysu w 89. Zaostrzenia w prawie
              imigracyjnym spowodowaly obowiazek weryfikacji dokumentow (I9), SSN bylo
              ostemplowane "Not valid for employment", jezeli nie bylo pozwolenia na prace i
              schody sie zaczely. Wielu Polakow znalazlo sie w sytuacji bez wyjscia i wrocilo
              do Pomrocznej, niektorzy w asyscie agentow INS.




              > Odnosnie slownika ortograficznego, to zycze Tobie, bys po 20 latach pobytu za
              > granica ( chociaz podejrzewam, ze Polska jest dla Ciebie bardziej odpowiednim
              > miejscem) pisala i mowila tak poprawnie jak ja.
              > Poszperaj po innych forach i zobacz, co robia z ortografia ludzie w Twoim
              > woieku, wyedukowani w Polsce.
              > Pozdro.




              Owszem, po wielu latach braku kontaktu z live language mozna to i owo
              zapomniec, to zalezy od stopnia wyksztalcenia. Forum "Praca", np., mnozy sie
              przykladami nowo wyksztalconych, walacych byki ze hej!

              Zgadzam sie w zupelnosci, powyzsze kontemplacje lamania prawa sa oczywiste i
              niosa ze soba wszelakie konsekwencje, w przypadku legalnych i miejscowych nieco
              inne, niz w przypadku "turystow".
              PS. prawo lamie sie w pojedynke, bez bzdur. Fakt ze Amerykanin
              zatrudni "turyste" na czarno nie wybiela, w momencie wpadki obydwaj dostana w
              dupe.
              • lookout zadnych skrupulow ????? a moze spojrz w lustro 20.01.04, 19:54
                prawo prawem a zycie zyciem
                w kaliforni sa miliony nielegalnych i jakos nikt ich nie sciga
                przez lata byla sytuacja typu raczke raczke myje
                i nikt sie tym nie przejmowal, co kilka lat byla amenestia
                i wszyscy sie cieszyli, ze fajnie jest w kaliforni
                teraz jest inaczej duzo ciezej, szczegolnie na granicy, ale jakos zyja i
                czekaja na nastepna amnestie
                sam pracowalem nielegalnie dawno temu w Europie i musze przyznac, ze nie mialem
                duzego poczucia winy :), sytuacja mnie do tego zmuszala i bylo to jedyne
                godne rozwiazanie aby przezyc

                ci ktorzy sie tak oburzaja na prace na czarno to swietoszki
                o moralnosci pani Dulskiej, ciekawe czy tak samo chetnie
                sami poddali by sie szczegolowej analizie prawnej
                moze by tak sprawdzic ich podatki, jak szybko jada kolo szkoly,
                i czy robia recycling tak jak tego wymagaja lokalne bylaws?
                • uscitizen Re: zadnych skrupulow ????? a moze spojrz w lust 20.01.04, 20:11
                  lookout napisał:


                  > ci ktorzy sie tak oburzaja na prace na czarno to swietoszki
                  > o moralnosci pani Dulskiej, ciekawe czy tak samo chetnie
                  > sami poddali by sie szczegolowej analizie prawnej
                  > moze by tak sprawdzic ich podatki, jak szybko jada kolo szkoly,
                  > i czy robia recycling tak jak tego wymagaja lokalne bylaws?

                  Analizie poddaje mnie IRS audit, szybkosc lapie na radarze policjant etc. a
                  recycling na dlugo zawiesil nam sam pan burmistrz...
                  A w kwestii formalnej- to sa infraction zaledwie jak juz, ( z wyjatkiem oszustw
                  podatkowych, ale kto o zdrowych zmyslach by sie w to pchal?) a np. falszowanie
                  dokumantow jest jednak dosc powaznym przestepstwem.
                  Pozdro.
                • waldek.usa Re: W lustro? Nie mam problemow. 20.01.04, 20:37
                  lookout napisał:

                  > prawo prawem a zycie zyciem
                  > w kaliforni sa miliony nielegalnych i jakos nikt ich nie sciga
                  > przez lata byla sytuacja typu raczke raczke myje
                  > i nikt sie tym nie przejmowal, co kilka lat byla amenestia
                  > i wszyscy sie cieszyli, ze fajnie jest w kaliforni
                  > teraz jest inaczej duzo ciezej, szczegolnie na granicy, ale jakos zyja i
                  > czekaja na nastepna amnestie
                  > sam pracowalem nielegalnie dawno temu w Europie i musze przyznac, ze nie
                  mialem
                  > duzego poczucia winy :), sytuacja mnie do tego zmuszala i bylo to jedyne
                  > godne rozwiazanie aby przezyc



                  Ostatnie zdanie jest dobrym wyjasnieniem, owszem, ludzie zdesperowani chwytaja
                  sie roznych rozwiazan, polecam ksiazke "Niebo bez ptakow", pokazuje
                  zdesperowanie w najrozniejszych sytuacjach.



                  >
                  > ci ktorzy sie tak oburzaja na prace na czarno to swietoszki
                  > o moralnosci pani Dulskiej, ciekawe czy tak samo chetnie
                  > sami poddali by sie szczegolowej analizie prawnej
                  > moze by tak sprawdzic ich podatki, jak szybko jada kolo szkoly,
                  > i czy robia recycling tak jak tego wymagaja lokalne bylaws?


                  Swietoszkiem nie jestem, ale demagogii nie stosuje, nie wkladaj podatkow i
                  recycling do jednego worka, za podatki mozesz pojsc do pudla, za robote na
                  czarno jestes deportowany, a za szybka jazde dostaniesz mandat.

                  Na koniec: jesli inni lamia prawo, to nie znaczy ze ja tez mam na to licencje
                  tudziez wszelakie okolicznosci lagodzace, gdy mi sie nie poszczesci i zostane
                  przylapany, wlacznie z illigitorum non carborundum, nieznajomosc prawa nie jest
                  okolicznoscia lagodzaca.
                  • Gość: t Re: praca na czarno IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 01:42
                    w ogole nie wiem o czym ten citizen pisze . przeciez jakby amerykanie chcieli
                    to by wyłapali wszystkich pracujących na czarno . ale im to pasuje ktos robi za
                    nich najgorsza i najciezsza robote a oni siedza i zbieraja z tego pieniadze .

                    Ja polecam prace na czarno i sam tak pracuje co wakacje w jednej z wiekszych
                    firm w kalifornii . dla nich to zaden problem , w tej chwili mam stanowisko
                    managera . Z pracy na czarno mam same plusy . nie place podatkow itp .
                    ciesze sie ze mam przyjemnosc ich "okradac " , ale jak patrze na swoja pensje
                    to nie wiem kto tu kogo okrada .
                    chrzanić amerykanskie prawo , ono tylko pozwala okradac obcokrajowcow
                    • uscitizen Re: praca na czarno 23.01.04, 14:14
                      Gość portalu: t napisał(a):

                      > w ogole nie wiem o czym ten citizen pisze . przeciez jakby amerykanie chcieli
                      > to by wyłapali wszystkich pracujących na czarno .

                      To nie Polska. Nie oplaca sie stawiac porzy kazdym pracodawcy urzedasa i
                      policjanta, aby scigali nielegalnie zatrudnionego. Sa inne sposoby: Dzis kara
                      za zatrudnienie nielegala jest 500 dol, ale podwyzszy sie ja do 100 000 dol i
                      wtedy WSZYSCY pracodawcy wyrzuca nielegalnych na twarz juz nastepnego dnia.

                      ale im to pasuje ktos robi za
                      >
                      > nich najgorsza i najciezsza robote a oni siedza i zbieraja z tego pieniadze .

                      No wlasnie, wiec kto tu madry a kto glupi? Oczywiscie do czasu. Jak sytuacja
                      sie zmieni, to nielegalnych sie pozbedziemy albo zalegalizujemy ich czasowo.
                      Albo , jak proponuje Bush, wprowadzimy status niby- legalnego- pozwolenie na
                      prace na 3 lata a potem hajda do domu.
                      >
                      > Ja polecam prace na czarno i sam tak pracuje co wakacje w jednej z wiekszych
                      > firm w kalifornii . dla nich to zaden problem , w tej chwili mam stanowisko
                      > managera .

                      tzn. w Kalifornii czy w Kielcach?


                      Z pracy na czarno mam same plusy . nie place podatkow itp .
                      > ciesze sie ze mam przyjemnosc ich "okradac " , ale jak patrze na swoja pensje
                      > to nie wiem kto tu kogo okrada .

                      No wlasnie, to akurat slusznie spostrzegles. Ochlapy, ktore dostajesz pozwalaja
                      pracodawcy zaoszczedzic 100% dzieki zatrudnieniu nielegalnego. A jak bedzie
                      chcial sie ciebie pozbyc, to wywali cie na bruk w minute.
                      A gdyby tobie sie np. przydarzyl w pracy wypadek, to na polecenie bossa
                      wspolpracownicy wyniosa cie na zewnatrz i zatrzasna brame tej fabryki....
                      Przyjemna perspektywa, co?

                      > chrzanić amerykanskie prawo , ono tylko pozwala okradac obcokrajowcow
                      • lookout To nie Polska? 24.01.04, 16:55
                        uscitizen napisała:

                        > To nie Polska. Nie oplaca sie stawiac porzy kazdym pracodawcy urzedasa i
                        > policjanta, aby scigali nielegalnie zatrudnionego. Sa inne sposoby: Dzis
                        kara
                        > za zatrudnienie nielegala jest 500 dol, ale podwyzszy sie ja do 100 000 dol
                        i
                        > wtedy WSZYSCY pracodawcy wyrzuca nielegalnych na twarz juz nastepnego dnia.
                        no to powiedz mi ile lapia w ciagu jednego dnia, 100 a moze 1000???
                        biorac pod uwage, ze jest ok 10mln nielegalnych,
                        no bo to przeciez nie Polska!
                        tu chyba nie przymykaja oczu na takie
                        przestepstwo godzace w bezpieczenstwo USA szczegolnie po 9/11


                        > No wlasnie, wiec kto tu madry a kto glupi?
                        samo zadanie takiego pytania zawiera w sobie odpowiedz
                        hehe, widze, ze nie masz problemu z samoocena, chociaz
                        robisz podswiadomie


                        > Oczywiscie do czasu. Jak sytuacja
                        > sie zmieni, to nielegalnych sie pozbedziemy albo zalegalizujemy ich czasowo.
                        nie wiem dlaczego uzywasz liczby mnogiej, decyzje sa podejmowane przez
                        amerykanski polityczny establishment i ty w najlepszym przypadku podwijasz ogon
                        i robisz co ci kaza
                        a poza tym masz racje, zostana zalegalizowani, poniewaz zadne inne
                        rozwiazanie jest niemozliwoscia



                        > Z pracy na czarno mam same plusy . nie place podatkow itp .
                        > > ciesze sie ze mam przyjemnosc ich "okradac " , ale jak patrze na swoja pen
                        > sje
                        > > to nie wiem kto tu kogo okrada .
                        >
                        > No wlasnie, to akurat slusznie spostrzegles. Ochlapy, ktore dostajesz
                        pozwalaja
                        >
                        > pracodawcy zaoszczedzic 100% dzieki zatrudnieniu nielegalnego. A jak bedzie
                        > chcial sie ciebie pozbyc, to wywali cie na bruk w minute.
                        > A gdyby tobie sie np. przydarzyl w pracy wypadek, to na polecenie bossa
                        > wspolpracownicy wyniosa cie na zewnatrz i zatrzasna brame tej fabryki....
                        > Przyjemna perspektywa, co?
                        hehe, marzy ci sie...
                        zaczynam podejrzewac, ze to ty nadajesz z Kielc, twoja nieznajomosc realiow
                        amerykanskich jest zastraszajaca i moze byc tylko wytlumaczona twoim
                        fanatycznym podejsciem to tego tematu nielegalnej emigracji

                        pzdr
                        • uscitizen Re: To nie Polska? 24.01.04, 23:18
                          lookout napisał:

                          > uscitizen napisała:
                          >
                          > > To nie Polska. Nie oplaca sie stawiac porzy kazdym pracodawcy urzedasa i
                          > > policjanta, aby scigali nielegalnie zatrudnionego. Sa inne sposoby: Dzis
                          > kara
                          > > za zatrudnienie nielegala jest 500 dol, ale podwyzszy sie ja do 100 000 do
                          > l
                          > i
                          > > wtedy WSZYSCY pracodawcy wyrzuca nielegalnych na twarz juz nastepnego dnia
                          > .
                          > no to powiedz mi ile lapia w ciagu jednego dnia, 100 a moze 1000???

                          Moze juz oszczedz sobie wstydu i nie pisz wiecej? Gdzie ja napisalem cos o
                          lapaniu? Pijany jestes czy na prochach, ze nie rozumiesz prostego tekstu?


                          > biorac pod uwage, ze jest ok 10mln nielegalnych,
                          > no bo to przeciez nie Polska!
                          > tu chyba nie przymykaja oczu na takie
                          > przestepstwo godzace w bezpieczenstwo USA szczegolnie po 9/11

                          Blah, blah, blah. przeczytaj jeszcze raz tekst, bo juz nie mam slow.
                          >
                          >
                          > > No wlasnie, wiec kto tu madry a kto glupi?
                          > samo zadanie takiego pytania zawiera w sobie odpowiedz
                          > hehe, widze, ze nie masz problemu z samoocena, chociaz
                          > robisz podswiadomie
                          >
                          >
                          > > Oczywiscie do czasu. Jak sytuacja
                          > > sie zmieni, to nielegalnych sie pozbedziemy albo zalegalizujemy ich czasow
                          > o.
                          > nie wiem dlaczego uzywasz liczby mnogiej, decyzje sa podejmowane przez
                          > amerykanski polityczny establishment i ty w najlepszym przypadku podwijasz
                          ogon
                          > i robisz co ci kaza
                          > a poza tym masz racje, zostana zalegalizowani, poniewaz zadne inne
                          > rozwiazanie jest niemozliwoscia

                          Jest mozliwe, dsam sie niedlugo przekonasz, wracajac do Polski jak
                          niepyszny.Kwestia czasu.


                          >
                          > > Z pracy na czarno mam same plusy . nie place podatkow itp .
                          > > > ciesze sie ze mam przyjemnosc ich "okradac " , ale jak patrze na swoj
                          > a pen
                          > > sje
                          > > > to nie wiem kto tu kogo okrada .
                          > >
                          > > No wlasnie, to akurat slusznie spostrzegles. Ochlapy, ktore dostajesz
                          > pozwalaja
                          > >
                          > > pracodawcy zaoszczedzic 100% dzieki zatrudnieniu nielegalnego. A jak bedzi
                          > e
                          > > chcial sie ciebie pozbyc, to wywali cie na bruk w minute.
                          > > A gdyby tobie sie np. przydarzyl w pracy wypadek, to na polecenie bossa
                          > > wspolpracownicy wyniosa cie na zewnatrz i zatrzasna brame tej fabryki....
                          > > Przyjemna perspektywa, co?
                          > hehe, marzy ci sie...
                          > zaczynam podejrzewac, ze to ty nadajesz z Kielc, twoja nieznajomosc realiow
                          > amerykanskich jest zastraszajaca i moze byc tylko wytlumaczona twoim
                          > fanatycznym podejsciem to tego tematu nielegalnej emigracji

                          Daj juz spokoj. A w ogole, to skad sie biora w polskim srodowisku
                          tacy ""pogodni inteligenci jak ty""? Znam tyle osob polskiego pochodzenia ale
                          takiego sympatycznego to jeszcze nie spotakalem, serio.
                          >
                          > pzdr
                          • lookout Re: To nie Polska? 25.01.04, 02:29
                            uscitizen napisała:

                            > Daj juz spokoj. A w ogole, to skad sie biora w polskim srodowisku
                            > tacy ""pogodni inteligenci jak ty""? Znam tyle osob polskiego pochodzenia
                            ale
                            > takiego sympatycznego to jeszcze nie spotakalem, serio.

                            dzieki za to okreslenie "pogodny inteligent" musze przyznac, ze
                            dawno nie slyszalem takiego oryginalnego komplementu, usmialem sie po pachy
                            a juz i tak dzien wyjatkowo udany, weekend piekna pogoda, zyc nie umierac
                            jezeli chodzi o te polskie srodowiska to sa naprawde bardzo rozne,
                            i czesto kiszenie sie w polskim getto nie wychodzi wszystkim na dobre
                            W mojej okolicy Polakow jak na lekarstwo, ale zawsze milo
                            pogadac i podyskutowac przez internet...

                            milego i pogodnego weekendu
                            • uscitizen I tak trzymaj 25.01.04, 17:11
                              Przestales mmnie glupio atakowac i dobrze, bo ja nie lubie kopac lezacego.
                              Korzystaj z pieknego weekendu- to akurat nie do ciebie bedzie nalezalo posredni
                              decydowac o tym, co zrobic z nielegalnymi w USA, my sie tym zajmiemy w
                              odpowiednim czasie.
                              PS.
                              Czy jestes moze z Kanady?
                              • lookout Re: I tak trzymaj 26.01.04, 06:04
                                uscitizen napisała:

                                > Przestales mmnie glupio atakowac i dobrze, bo ja nie lubie kopac lezacego.
                                jezeli masz dobra pamiec, to chyba sobie przypominasz, ze to ty pierwszy
                                chronologicznie biorac zaczales sie znizac i siegac po epitety,
                                no ale to juz przeszlosc, po weekendowym rozejmie jutro wracamy
                                do normalnego lupu cupu
                                poza tym nie atakuje ciebie "glupio" tylko z toba dyskutuje chociaz
                                przyznaje, ze dyskusja czesto zbacza na tematy poboczne
                                ale to nie jest tylko moja wina,
                                z drugiej strony sztywne trzymanie sie glownego tematu
                                zanudziloby nas na smierc

                                > Korzystaj z pieknego weekendu-
                                weekend byl piekny, 20C w pieknej Kaliforni sloneczko i blekitne niebo
                                zielen i kwiaty, po "zimie" ani sladu, dojrzewaja pomarancze i cytryny
                                sama rozkosz
                                poza piekna natura: podatki spadaja, real estate i zarobki ida do gory i jak
                                tu sie nie cieszyc zyciem :))

                                > to akurat nie do ciebie bedzie nalezalo posredni
                                >
                                > decydowac o tym, co zrobic z nielegalnymi w USA, my sie tym zajmiemy w
                                > odpowiednim czasie.
                                bedzie to zalezalo tak samo ode mnie jak i od ciebie,
                                ta twoja pyszalkowatosc i naduzywanie liczby mnogiej jest meczaca
                                ale ja jestem bardzo cierpliwy i staram sie jak moge pomoc
                                ci zrozumiec jak funkcjonuje amerykanskie spoleczenstwo

                                > PS.
                                > Czy jestes moze z Kanady?
                                dlaczego pytasz, czy oprocz Polakow nie lubisz tez ludzi z Kanady?

                                pzdr

                                PS
                                mam nadzieje, ze miales mily weekend i wracasz zrelaksowany i
                                pelen sil do pracy i do internetu ;)
                                • uscitizen Re: I tak trzymaj 26.01.04, 15:31
                                  lookout napisał:

                                  > uscitizen napisała:
                                  >
                                  >
                                  > > PS.
                                  > > Czy jestes moze z Kanady?
                                  > dlaczego pytasz, czy oprocz Polakow nie lubisz tez ludzi z Kanady?
                                  >
                                  > pzdr
                                  >

                                  Tak po prostu zapytalem. Twoj nick jakos przewijal sie czesto przy okazji
                                  dyskusji na tematy dotyczace Kanady, wiec takie mialem skojarzenie.Sam mieszkam
                                  w USA i na temat zycia lub studiow w Kanadzie nie wypowiadam sie, chociaz
                                  bylem tam wielokrotnie i troche znam Kanade.It is just not my cup of tea ...
                                  Moze tez dlatego, ze sporo osob, ktore pare/ parenascie lat temu wybraly
                                  Kanade, a nie USA dzis zaluje swej decyzji i gleboko sie jej wstydzi, ziejac
                                  tu "zyczliwoscia" podobna do Twojej do osob, ktore dokonaly wlasciwego wyboru,
                                  a przy okazji udajac, ze mieszkaja w USA?
                                  Wylewajac swa zolc i kompleksy na wszystkich wookolo? Zawsze przy tym udaja, ze
                                  siedza w w cieplym i bogatym rejonie USA, czyli w miejscu nieosiagalnym w
                                  Kanadzie?
                                  Do tego, ci ludzie tak uwierzyli w swe wlasne klamstwa, ze innych
                                  nazywaja "farbowanymi lisami"?


                                  Re: alka a gdize sie wybierasz do kanady???
                                  Autor: lookout
                                  Data: 14.12.2003 08:50 + odpowiedz na list
                                  -------------------------------------------------------------------------------
                                  takich wlasnie wytrwalych ludzi potrzeba nam w Kanadzie ;)
                                  btw, proponuje Vancouver
                                  powodzenia!

                                  Albo tu:


                                  • Re: alka a gdize sie wybierasz do kanady???
                                  lookout 14.12.2003 17:54 odpowiedz na list


                                  szanse na studiowanie w kanadzie maja wszyscy, i dla ambitnego emigranta
                                  to jedyna droga aby cos osiagnac, studia sa platne
                                  najlepiej skonczyc cos w Polsce i przyjechac do Kanady na studia podyplomowe
                                  /graduate studies, wtedy jest duzo latwiej utrzymac sie i studiowac. Mozna
                                  latwiej dostac stypendium, pracowac na uczelni itd., po skonczeniu latwo
                                  znalezc prace i zaczepic sie na stale
                                  Studiowanie od poczatku jest mozliwe, jedyny problem to sie utrzymac
                                  finansowo, jezeli ten problem masz rozwiazany to startuj
                                  Jednym slowem wszystko zalezy od twojej sytuacji.
                                  pzdr




                                  PS
                                  "wybraly Kanade"...tak napisalem....ha ha to poniedzialkowe zamulenie
                                  poweekendowe. Przepraszam za ten zwrot, oczywiscie Kanade bardzo malo kto
                                  swiadomie wybieral. Ludzie, ktorym nie udalo sie ustawic w USA, zdobyc zieonej
                                  karty albo dali sie zmamic obietnicami "darmowej edukacji i opieki zdrowotnej"
                                  z podswiadomej tesknoty za komuna,wyrwaly w akcie desperacji do Kanady.
                                  Pamietam, w NY bylo kiedys nawet takie biuro, zalatwiajace wysylke tego
                                  wybrakowanego towaru do Kanady. Zbili niezla kase.
                                  PS2
                                  Napisz jeszcze raz: jak tam pogoda? W LA? -20 F i snieg?

                                  I hej, ja sie naprawde nie upieram, ze ty siedzisz w Kanadzie. Moze tylko taki
                                  expert od o wszystkiego jestes i akurat lubisz konkretnie pisac o Kanadzie, zas
                                  lac wode o "pieknej Kalifiornii"??!?!?!? Who knows?!

                                  • lookout pomarancze i mandarynki... 26.01.04, 18:46
                                    Hej,
                                    dzieki za ta wnikliwa analize mojej tfurczosci
                                    serio, czytanie twoich emaili to naprawde duza przyjemnosc, poniedzialek rano
                                    a ja jestem w wysmienitym humorze i nawet dokladnie nie wiem dlaczego :))

                                    widze, ze moje niewinne pytanko o Kanada trafilo najwyrazniej w dziesiatke, I
                                    wonder why?
                                    zaczynam odnosic wrazenie, ze tkwisz gdzies w zaspie doslownie i w przenosni w
                                    America's backwater i przychodzisz tutaj aby sie dowartosciowac na
                                    nielegalnych, ludziach z Polski a nawet z Kanady(!?), oj nieladnie nieladnie
                                    panie citizen. Druga mozliwosc to Greenpoint lub Jackowo?
                                    No ale obiecalem ci pomoc zrozumiec amerykanskie realia i postaram sie
                                    dotrzymac tej obietnicy, czego sie nie robi dla takiego milego kumpla z
                                    forum GW. Tak wiec nie powstrzymuj swoich podejrzen i przemyslen wal
                                    szczerze i prosto z mostu a napewno obopolnie na tym skorzystamy ;)
                                    Jezeli chodzi o to gdzie mieszkam to naprawde nie chcialem wywolac w tobie
                                    tyle emocji, no ale jest juz za pozno. Chyba bede musial ci to w jakis sposob
                                    udowodnic, bo w przeciwnym razie twoja wiara w prawdomownosc ludzi na
                                    interneci nigdy nie powroci, jak chcesz to wymysl cos oryginalnego, be my
                                    guest.

                                    pozdrawiam

                                    PS
                                    dzisiaj juz nie ma sloneczka, lekkie zachmurzenie (tak tak nawet tutaj mamy
                                    ok. 40 takich dni w roku, pozostale 320 to oczywiscie slonce i blekitne niebo)
                                    sluchaj a moze ci przyslac zdjecie cyfrowe drzewka pomaranczowego?
                                    teraz wygladaja one najladniej, soczysta zielen lisci i
                                    kontrastujace pomaranczowe kule, taka pocztowka z Kaliforni?
                                    dla mnie to tylko minutka czasu bo rosna one nawet na parkingu przed moim
                                    office.
                                    A pamietasz jeszcze zycie w PRL? kiedy to pomarancz byl obiektem kultu
                                    porywnywalnego z kultem slonca w starozytnym Egipcie. Eh, to byly czasy.
                                    Wybraz sobie, ze tutaj pomarancze rosnace w ogrodach czesto koncza
                                    w smieciach ogrodniczych, ktore miasta zbiera raz na tydzien i
                                    wywozi na kompost. Co za czasy co za ludzie.
                                    A moze teraz ty napisz, gdzie mieszkasz i jak ci sie tam podoba?
                                    o pogode nie pytam bo to nie jest w sumie takie wazne...
                                    • uscitizen Re: pomarancze i mandarynki... 26.01.04, 19:05
                                      lookout napisał:

                                      > Hej,
                                      > dzieki za ta wnikliwa analize mojej tfurczosci
                                      > serio, czytanie twoich emaili to naprawde duza przyjemnosc, poniedzialek rano
                                      > a ja jestem w wysmienitym humorze i nawet dokladnie nie wiem dlaczego :))
                                      >
                                      > widze, ze moje niewinne pytanko o Kanada trafilo najwyrazniej w dziesiatke, I
                                      > wonder why?

                                      No chyba to wyjasniam dobitnie w tamtym poscie? Dobrze tak pomarzyc o tej
                                      Kalifornii, jak przy kazdym wdechu babochy w nosie zamarzaja, co?

                                      > zaczynam odnosic wrazenie, ze tkwisz gdzies w zaspie doslownie i w przenosni
                                      w
                                      > America's backwater i przychodzisz tutaj aby sie dowartosciowac na
                                      > nielegalnych, ludziach z Polski a nawet z Kanady(!?), oj nieladnie nieladnie
                                      > panie citizen. Druga mozliwosc to Greenpoint lub Jackowo?

                                      Blah, blah, blah.

                                      > No ale obiecalem ci pomoc zrozumiec amerykanskie realia i postaram sie
                                      > dotrzymac tej obietnicy, czego sie nie robi dla takiego milego kumpla z
                                      > forum GW. Tak wiec nie powstrzymuj swoich podejrzen i przemyslen wal
                                      > szczerze i prosto z mostu a napewno obopolnie na tym skorzystamy ;)


                                      Tak, tak, i te wiesnaiki z Polski tez.
                                      Napisz cos tam o motoryzacji, takie to bylo pogodne i sloneczne o tym PT
                                      Cruiser , co napisales im, wiesniakom samochodowym tepakom. Nigdy nie
                                      zrozumieja, he, he, co?
                                      You tell them boy !!!

                                      > Jezeli chodzi o to gdzie mieszkam to naprawde nie chcialem wywolac w tobie
                                      > tyle emocji, no ale jest juz za pozno. Chyba bede musial ci to w jakis sposob
                                      > udowodnic, bo w przeciwnym razie twoja wiara w prawdomownosc ludzi na
                                      > interneci nigdy nie powroci, jak chcesz to wymysl cos oryginalnego, be my
                                      > guest.

                                      Tak, koniecznie skopiuj z netu troche zdjec tych pomarancz i wyslij, wszyscy z
                                      ciekawoscia poogladaja.
                                      >
                                      > pozdrawiam
                                      >
                                      > PS
                                      > dzisiaj juz nie ma sloneczka, lekkie zachmurzenie (tak tak nawet tutaj mamy
                                      > ok. 40 takich dni w roku, pozostale 320 to oczywiscie slonce i blekitne niebo)


                                      To ciekawe, bo satelite image na cala Kalifornie pokazuje dzis pelne slonce bez
                                      jednej churki. No ,ale co zrobic jak sie pomiesza w glowie jedno CA z drugim
                                      CA, nie?


                                      > teraz wygladaja one najladniej, soczysta zielen lisci i
                                      > kontrastujace pomaranczowe kule, taka pocztowka z Kaliforni?
                                      > dla mnie to tylko minutka czasu bo rosna one nawet na parkingu przed moim
                                      > office.
                                      > A pamietasz jeszcze zycie w PRL? kiedy to pomarancz byl obiektem kultu
                                      > porywnywalnego z kultem slonca w starozytnym Egipcie. Eh, to byly czasy.
                                      > Wybraz sobie, ze tutaj pomarancze rosnace w ogrodach czesto koncza
                                      > w smieciach ogrodniczych, ktore miasta zbiera raz na tydzien i
                                      > wywozi na kompost. Co za czasy co za ludzie.
                                      > A moze teraz ty napisz, gdzie mieszkasz i jak ci sie tam podoba?
                                      > o pogode nie pytam bo to nie jest w sumie takie wazne...
                                      • lookout Re: pomarancze i mandarynki... 26.01.04, 19:37
                                        > To ciekawe, bo satelite image na cala Kalifornie pokazuje dzis pelne slonce
                                        bez
                                        >
                                        > jednej churki. No ,ale co zrobic jak sie pomiesza w glowie jedno CA z drugim
                                        > CA, nie?

                                        dlaczego tak duzo w tobie negatywizmu?
                                        rozchmurz sie przeciez zyjesz w USofA
                                        najlepszym kraju na swiecie (razem z Kanada!).
                                        tak przy okazji to skad wytrzasnales tego satelite?

                                        tutaj
                                        jest pogoda dla pln Kaliforni
                                        www.sfgate.com/weather/
                                        Current Conditions

                                        Updated: 9:56 AM PST January 26 2004
                                        SAN FRANCISCO
                                        52° F
                                        Mostly Cloudy
                                        Wind: ESE at 6 mph
                                        Humidity: 76%
                                        Visibility: 10 miles

                                        Oakland Mostly Cloudy 48°
                                        San Jose Mostly Cloudy 46°
                                        Santa Rosa Overcast 44°
                                        itd

                                        no ale widze, ze ten temat jest dla ciebie zbyt emocjonalny

                                      • lookout Kalifornia i Western USA... 26.01.04, 20:03
                                        aha, jezeli chcesz poogladac zdjecia z internetu o Kaliforni i Western USA
                                        to polecam ten website

                                        www.phototripusa.com/showcase_list.html
                                        www.phototripusa.com/e_gallery_1002.html
                                        www.phototripusa.com/e_gallery_0898.html
                                        a to przyklad z okolic, w ktorych mieszkam
                                        www.phototripusa.com/images/gbock/napa1.htm
                                        www.phototripusa.com/images/gbock/napa2.htm
                                        tobie oferowalem zrobienie zdjecia, ktore sam moglbys zasugerowac
                                        aby byc pewnym 100% wiarygodnosci, just for fun of it
                                        no ale rozumiem do pewnego stopnia twoja zgorzknialosc i
                                        nie bede nalegal i burzyl na sile twoich wyobrazen
                                        o otaczajacym ciebie swiecie

                                        pozdrawiam
                                        z lekko zachmurzonej Kaliforni :))
                                        • uscitizen Re: Kalifornia i Western USA... 26.01.04, 20:47
                                          He, he jak ja bylem w Napa, to ona jeszcze byla w Polnocnej Kalifornii. No,
                                          moze teraz jest w Poludniowej, w koncu tam sa te trzesienia ziemi i to sie
                                          zmienia....
                                          Nie chce mi sie juz nawet szperac i cytowac jak to wychwalales to zycie w
                                          Poludniowej Kalifornii, bo cie ostatecznie zalamie psychicznie i sie jeszcze
                                          powiesisz na pasku od spodni na tej lysej jabloni na podworku twego smetnego
                                          kanadyjskiego przytulku dla ubogich....
                                          Zobacz na te tabliczke, co ci w szpitalu dla psycholi przyczepili na ubraniu,
                                          tam powinno byc napisane, gdzie "mieszkasz" i gdzie cie odprowadzic jak ci sie
                                          wszystko osatecznie w lebku pobelta.
                                          I na przyszlosc, jak bedziesz sie podszywal pod Amerykanca,to nie pisz USofA:
                                          to od razu zdradza Kanadola. My tu zawsze piszemy USA nigdy USofA !
                                          PS
                                          Sypnij jeszcze pare fotek z tej NV a poludniowej Kaliforni na polnocy Kanady,
                                          fajnie sie to oglada.
                                          • lookout Re: Kalifornia i Western USA... 26.01.04, 21:12
                                            uscitizen napisała:

                                            > He, he jak ja bylem w Napa, to ona jeszcze byla w Polnocnej Kalifornii. No,
                                            > moze teraz jest w Poludniowej, w koncu tam sa te trzesienia ziemi i to sie
                                            > zmienia....
                                            > Nie chce mi sie juz nawet szperac i cytowac jak to wychwalales to zycie w
                                            > Poludniowej Kalifornii,


                                            juz i tak duzo naszperales to sprobuj chociaz raz
                                            podeprzec swoj watly tok myslowy czyms konkretnym
                                            zapewniam cie, ze nie znajdziesz nic o mieszkaniu w pld Kaliforni
                                            dlaczego jest tak trudno uwierzyc, ze ktos moze mieszkac w Kaliforni
                                            najliczebniejszym stanie USA?
                                            ale ty chyba tak jak z tym twoim radzieckim sputnikiem pogodowym, masz po
                                            prostu zastraszajaco kiepskie pojecie o zyciu w Ameryce
                                            wniosek prosty: mieszkasz i kisisz sie w Greenpoint lub czyms podobnym

                                            pozdrawiam
    • Gość: gosc Re: Praca na czarno w NY: PILNE IP: *.nyc.rr.com 01.02.04, 02:03
      Z praca w NYC jest stosunkowo latwo - pod warunkiem nizlej znajomosci
      angielskiego. Po prostu po przyjezdzie musisz sie miec gdzie zatrzymac na pare
      dni, i cos sie znajdzie. Polecam polskie agencje na tym tak tu (na tym forum)
      poniewieranym Greenpoint'cie. I tam tez uzyskasz wszystkie potrzebne rady....
      Powodzenia
      Aha, tansza i rownie dobra metoda (na wizie turystycznej ) jak work&travel,
      jest zapisanie sie do szkoly angielskiego, uprawnionej do wydawania wiz
      studenckich. Mozna wowczas pracowac 20 godzin tygodniowo legalnie, i dostaje
      sie normalne SS #.
      • Gość: usa no coz prawda jest taka IP: *.client.comcast.net 08.02.04, 08:45
        ze ja swoich wspolziomkow z polski uwazam za bydlo i pokomunistyczne scierwo.
        Swego czasu uwazalem polakow za komunistyczne scierwo, chcialem do was strzelac
        z kalacha na ulicy, tylko ze go nie mialem. Nienawidzilem waszej glupoty,
        chamstwa, egoizmu, zbydlecenia, zaklamania, oszustw, kurestwa, cynkciarstwa,
        zawisci. Niby ustroj sie zmienic ale jestescie tymi samymi czerwonymi chamami.
        Zawiodlaem sie na was chamy polskie, obserwujac wasze zachowanie juz w szkole
        podstawowej. Nie przyjezdzajcie do mojej nowej ojczyzny, ja nie chce widziec
        waszych swinskich czerwonych ryjow. Badzcie patriotami, ryjcie w tym waszym
        czerwonym gnojowisku. Ameryka was nie chce.
        • Gość: madman Re: no coz prawda jest taka IP: *.delta.furrynet.org 08.02.04, 13:23
          Wybacz, ale nigdy nie wyzbedziesz sie "piętna" przeszlosci i pochodzenia marny
          polaczku...
          Zastanow sie nad sensem napisanych przez ciebie (wybacz, nie warto pisac z
          duzej litery) slow, nawet twoj marny akcent, ktorym sie tam poslugujesz nie
          jest czysty a z podzwiekiem kogos z Europy lecz co najgorsza biora go za akcent
          uchodzca z Rosji.. Wiec ciesz sie kretynie, zes polakiem (przez male "p"!!!)
          sie urodzil, a to, ze mamy ch.. w rzadzie, ktorzy sa glowna jednostka ludzi
          stanowiaca ow opisane przez ciebie "scierwo" to nie jest niczyja wina- wszyscy
          wkolo walcza o przetrwanie, a nie, ze robia sobie to dla zabawy!!! Zacznij
          patrzec jednostkowo i kazdego indywidualnie a uogolniac mozesz sobie jedyne
          wlasne kozy w nosie- pochadza od tego samego g...a czyli twojej osoby...
          Zastanow sie!!!
        • Gość: t Re: no coz prawda jest taka IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 09.02.04, 02:44
          no prosze kolejny baran nazywa sie AMERYKANINEM . powiedz wiesniaku skad
          wyjechales z ktorej wioski , mam nadzieje ze twoja rodzina i sasiedzi sa z
          ciebie teraz dumni jakiego defekta wychowali na wlasnym lonie . ja tez mam
          nadzieje ze twojej mordy nie spotkam na ulicy . A twoja nowa ojczyzna mozesz
          sobie podetrzec swoj wiesniacki zad .
          Pozdrawiam cie obywatelu tego wspanialego kraju .
          Pozdrow takze swojego psychiatre .

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka