xeriusek
27.05.10, 14:47
Kto pali, palil, wie jak trudno jest przestac.
Ja tez myslalam ze jestem na to skazana, bo nie mam dosyc silnej
woli, a nawet jesli ja w sobie znajde, to juz na zawsze bede sie
kontrolowac i zyc niekompletnie nie palac.
Po kilku dniach niepalenia z rozsadku, bliska zalamania trafilam na
ksiazke Allena Carra. I stalo sie, to dziala!!! Nie pale i wiem, ze
juz nie bede, bo nie chce.
Podobno zrobilam sie monotematyczna i rozpiera mnie radosc, co ja
mowie, euforia!!!
Jesli palicie, znacie kogos, kto chce rzucic, probuje, cierpi,
poleccie mu te ksiazke, prosze!!!
To jest niesamowite jak bardzo moze zmienic sie zycie na lepsze,
kiedy przestaje sie palic, uwalnia sie od tego raz na zawsze. Bardzo
bym chciala, zeby kazdy palacz mial taka mozliwosc, dlatego o tym
pisze. A moze znacie kogos, komu ta ksiazka juz pomogla?
Kasia