kupic czy wynajac samochod w USA???

10.06.10, 10:53
Witam serdecznie. Wybieram sie z moin narzeczonym na 3 mies podroz
po usa. Chyba jak wiekszosc osob marzymy o przejechaniu calych
Stanow, jedynym problemem moze byc to ze bedziemy tam w miesiacach
grudzien-luty ale tylko wtedy mozemy.
Moje najwazniejsze pytanie brzmi, czy samochod na tak dlugi czas
lepiej kupic czy wynajac? Jak wyglada sprawa zakupu samochodu, ile
to mniej wiecej kosztuje i co z ubezpieczeniem? A jak wyglada
kwestia wynajmu? na 3 mies cena jaka znalazlam to prawie 4 tys
dolarow a to duzo pieniedzy, czy zna ktos wypozyczalnie samochodow
co maja dobre ceny w przypadku wynajmu na dluzszy okres?

Pozdrawiam i bede wdzieczna od pomoc i odpowiedzi
    • Gość: icek Re: kupic czy wynajac samochod w USA??? IP: *.chello.pl 10.06.10, 12:16
      Koszt wynajmu powinien zmiescic ponizej 4000usd. Pytanie brzmi, czy za taka kase
      kupisz samochod w USA do ktorego nie bedziesz sie bala wsiasc ???
      Kupic moze kupisz, ale czy zarejestrujesz i ubezpieczysz ??? - W to watpie.
      Ceny wynajmu roznia sie w zaleznosci od stanu. Z tego co mi wiadomo, to
      najtaniej wynajmiesz auto na Florydzie.
      Wiecej informacji otrzymasz wkrotce od innych Forumowiczow.
    • Gość: icek Re: kupic czy wynajac samochod w USA??? IP: *.chello.pl 10.06.10, 12:21
      Koszt wynajmu powinien zmiescic ponizej 4000usd. Pytanie brzmi, czy za taka kase
      kupisz samochod w USA do ktorego nie bedziesz sie bala wsiasc ???
      Kupic moze kupisz, ale czy zarejestrujesz i ubezpieczysz ??? - W to watpie.
      Zastanow sie nad czesciowa podroza przez USA samolotem. Zaoszczedzisz sporo
      czasu i pieniedzy. W kazdym stanie mozesz wyjanac sobie auto na zwiedzanie.
      Ceny wynajmu roznia sie w zaleznosci od stanu. Z tego co mi wiadomo, to
      najtaniej wynajmiesz auto na Florydzie.
      Wiecej informacji otrzymasz wkrotce od innych Forumowiczow.
    • riviera_maya Re: kupic czy wynajac samochod w USA??? 10.06.10, 16:55
      Najlepiej bedzie wynajac samochod. Cena $4000 nie wydaje sie specjalnie
      wygorowana biorac pod uwage ubezpieczenie, ktore musicie wykupic.
      Z zarejestrowaniem/ubezpieczeniem samochodu moze byc problem bez amerykanskiego
      prawa jazdy, nie mowiac o tym, ze ponizej $4000 to trudno bedzie cos sensownego
      znalezc.
      Wedlug mnie najtrudniej bedzie ubezpieczyc samochod, a to jest wymog do
      rejestracji. Firmy ubezpieczeniowe sa bardzo wymagajace, wiekszosc nawet nie
      bedzie z toba rozmawiac jesli nie masz amerykanskiego prawka.

      Pozdrawiam
      • w357 kupic czy wynajac ??? 10.06.10, 19:13
        To wszystko zależy :-)

        Nie ma takiego Prawa które
        zabrania Turyście kupić samochód w USA !!!!!!!!!

        Szczegóły można znaleść na stronie www.dmv.ogr

        Jeżeli kupujący nie ma amerykańskiego Prawa Jazdy i prawa do stałego
        pobytu/Social Security Number, to deklaruje, że samochód kupuje
        np.celem wywozu poza granicę US i spoko.
        W DMV nie robią problemu.
        Insurance też NIE MOŻE robić problemu, ale stawki dla turysty są
        nieco wyższe.

        Później ten samochód można sprzedać i wcale nie ma obowiązku go
        wywozić :-)
        Zostaje jednak pytanie, czy to się opłaca ???

        Jeżeli kupisz samochód starszy niż pięć lat, to zamiast podróży po
        Ameryce możesz skończyć na podróży po mechanikach :-)

        Samochód wypożyczony przeważnie jest dość nowy !
        RENTownie trzymają swoje samochody tylko do osiągnięcia pewnych
        cyferek na liczniku i sprzedają je dalej....

        Jeżeli masz dobrych znajomych w US, to można pokombinować z
        kupieniem samochodu na Nich i dodatkowe ubezpieczenie na SIEBIE.
        Takie coś jest do zrobienia, ale trzeba DOKŁADNIE przeliczyć co się
        lepiej opłaca i czy rzeczywiście chcecie się męczyć w samochodzie
        przez trzy miesiące zimą ?

        ps
        Bogatym wszystko wolno :-)
        • marekatlanta71 Re: kupic czy wynajac ??? 10.06.10, 19:44
          w357 napisał:
          > Insurance też NIE MOŻE robić problemu, ale stawki dla turysty są
          > nieco wyższe.

          Tak, próbowałeś? Większość ubezpieczeń nie chce się w to bawić.

        • riviera_maya Re: kupic czy wynajac ??? 10.06.10, 19:50
          Oczywiscie, ze nie ma takiego prawa, ktore by zabranialo.
          Niemniej w praktyce jest to trudne do przeprowadzenia.
          Pare linkow na ten temat:
          wiki.answers.com/Q/Can_a_tourist_purchase_a_car_in_the_U_S_and_insure_it_himself
          community.usatourist.com/forums/t/556.aspx
          Pozdrawiam
    • marekatlanta71 Re: kupic czy wynajac samochod w USA??? 10.06.10, 19:43
      Wynajęcie samochodu na 3 miesiące to minimum $2K. Problem w tym że większość
      firm nie chce wynajmować na więcej niż 30 dni.

      Zakup samochodu to banał, choć za $2K raczej trudno znaleźć coś bezpiecznego i w
      dobrym stanie. Sprzedać samochód można od ręki - CarMax, ale cena będzie
      prawdopodobnie w okolicach $500 (jeżeli wezmą, bo mogą zasugerować oddanie na
      złom).

      Problemem jest ubezpieczenie samochodu - bez amerykańskiego prawa jazdy i numeru
      SSN jest naprawdę ciężko ubezpieczyć pojazd.

    • Gość: robak Re: kupic czy wynajac samochod w USA??? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 10.06.10, 22:17
      Kupno byloby dobrym rozwiazniem jakbysie mieli kogos zaprzyjaznionego w USA
      ktory by zalatwil cala robote papierkowa i ewentualnie pozniej sprzedal auto. Za
      $4000 - $5000 to juz mozna kupic calkiem dobre uzywane auto.

      Firmy wynajecia aut maja czesto cos co sie nazywa long-term car rentals gdzie
      wypozyczasz na wiele miesiecy. Naprzyklad Budget ma cos co nazywaja "Budget By
      The Month". Musisz sprawdzic ceny.
      • w357 Re: 10.06.10, 22:46
        Gość portalu: robak napisał(a):
        > Naprzyklad Budget ma cos co nazywaja "Budget By
        > The Month".


        Z ciekawości sprawdziłem cenę
        >>>>>>>>>
        2960.49 USD >> full-size 2- or 4-door >> 3 m-ce
        • kasia-19821 Re: 11.06.10, 12:08
          Tak myslalam, ze sprawa kupna samochodu bedzie troszke bardziej
          skomplikowana, a ja zadnej rodziny ani dobrych znajomych w usa nie
          mam. Mysle ze wynajem to anjlepsze wyjscie, bo samochod powinien byc
          w nienajgorszym stanie i wiadomo odrazu z ubezpieczeniem. Dziekuje
          za porade z Budget i opcja budget by the month, bo nie wiedzialam o
          tym. a cena 3tys usd za 3 mies wydaje mi sie rozsadna . Jak ktos zna
          jeszcze inne firmy wynajmujace na dluzszy termin bede wdzieczna.
          Mam ponadto nadzieje, ze przyszla zima nie bedzie zima stulecia na
          wschodnim wybrzezu bo nie usmiecha mi sie jazda po zaspach sniegu :-
          )
          Jeszcze raz bardzo dziekuje za porady.
          • starypierdola Opcje, mozliwosci ... 11.06.10, 14:46
            Napisz w wyszukiwarce "car rental, long term" i zobaczysz dziesiatki
            roznych mozliwosci.

            PRzyklad:
            www.expedia.com/daily/cars/default.asp?semcid=33316-1&eapid=33316-1&kword=long%20term%20car%20rental!
            e.ZzZz.165548372.0.407580585.car%20rental,%20long%
            20term.long_term_car_rental

            Informatyk SP
          • Gość: robak Zima w USA IP: *.arc.nasa.gov 11.06.10, 22:17
            > Mam ponadto nadzieje, ze przyszla zima nie bedzie zima stulecia na
            > wschodnim wybrzezu bo nie usmiecha mi sie jazda po zaspach sniegu

            nawet jak bedzie to "normalna" zima to jak bedziesz jezdzila po zachodnich
            stanach (a te w koncu najciekawsze) to musisz sie liczyc ze sniegami, lodem,
            obowiazkowym zakladaniem lancuchow na kola, itp.. Nastepny powod zeby miec dobre
            ubezpieczenie na auto.
    • starypierdola Drodzy znawcy od wszystkiego 11.06.10, 04:33
      Wyglada ze nie wiecie ze kupno, sprzedaz, i uzywanie i ubezpieczenie
      samochodow jest regulowane przez STANY a nie przez rzad federalny. W
      zwiazku z tym co mozna a co nie, jak to zrobic i kiedy zalezy od
      stanu w ktorym sie kupuje ten samochod.

      Przepisy i procedury sa rozne w roznych stanach. Dla przykladu
      podaje jak to wyglada na Florydzie
      forums.miamibeach411.com/relocating-living/3185-can-i-foreigner-buy-register-drive-car-us.html


      Zainteresowanymn polecam przestudiowanie dostepnych na Internecie
      informacji ze STANOWYCH Dpt. of Motor Vehicles; w wielu stanach ten
      Dept, nazywa sie nieco inaczej).

      I tak, mozna pozyczyc samochod z wypozyczalni na dluzej niz 30 dni
      bez zadnych problemow. Nawet wychodzi duzo taniej.

      Znawca reamtu
      SP






      Dla przykladu podaje link do info
      • kasia-19821 Re: Drodzy znawcy od wszystkiego 11.06.10, 12:24
        Przejrzalam sobie wlasnie strone budget.com i opcje budget by
        month...i to wcale tak tanio nie wychodzi bo cena 3 tys usd ktora
        pokazuje sie nie zawiera LDW ktore koszyuje ponad 20 usd na dzien co
        daje dodatkowo 1800 usd wiec robi sie z tego prawie 5 tys usd na 3
        miesiace. troche to kosztuje... a chyba kazdy w usa bierze loss
        damage waiver(ldw). Gdy pozdrozowalam po meksyku i wypozyczalam tam
        auto to wiem ze bralam pelen pakiet ubezpieczen i chyba w usa
        powinno sie podobnie.
        bede wdzieczna za wszelkie informacje i porady odnosnie innych
        wypozyczalni samochodow.
        pozdrawiam
        • starypierdola Samo zycie... 11.06.10, 14:42
          ... za przyjemnosci trzeba placic.

          Jak w MX taniej, to moze jedz do MX (Cuidad Juarez, przez granice z
          El Paso? albo Nogales w Arizonie, albo Tijuana?), wypozycz tam
          samochod, i jedz nim do Ameryki.

          Tyle ze z MX licence plates kazdy szeryf bedzie Cie kontrolowal ....
          szczegolnie w Arizonie ....

          Powodzenia
          SP
    • w357 ?????? 11.06.10, 18:35
      A właściwie, to dlaczego chcecie "marnować" pieniądze w USA ?

      Przeca jest dość innych ciekawych miejsc niż Największa Wieś
      Świata
      , gdzie od "9-11" Turyści są na Dzień Dobry podejrzewani o
      coś....

      >>> mam nadzieje, że nie macie arabskich rys twarzy :-) <<<
      • marekatlanta71 Re: ?????? 11.06.10, 21:10
        I to ma być moderator forum o USA...
        • w357 Re: ?????? 11.06.10, 22:00
          marekatlanta71 napisał:
          > I to ma być moderator forum o USA...

          Czyżbyś myślał, że Ja nim jestem ?
          BŁĄD.
          Wielki BŁĄD. Ja jedynie nie lubie niekulturalnego zachowania.

          Znam US ze strony turystycznej, społecznej, robotniczej itd.
          Kraj ten ma wieeeele odmiennych rzeczy od innych krain i każdemu
          polecam, aby zobaczył (co może) na własne oczy, i wtedy albo będzie
          b.zadowolony z "widoków" itd. lub zawiedzony jak wychwyci minusy
          życia w tymże kraju.

          Zresztą tak jest wszędzie - są plusy i minusy.
          • marekatlanta71 Re: ?????? 11.06.10, 22:34
            Nie lubisz niekulturalnego zachowania? A jakże inaczej nazwać to co napisałeś w
            odpowiedzi na proste pytanie o to czy wynająć lub kupić samochód? Zresztą - pisz
            co chcesz, mnie to nie obchodzi.
          • Gość: robak ekspert od 7-iu bolesci IP: *.arc.nasa.gov 12.06.10, 02:13
            > i wtedy albo będzie
            > b.zadowolony z "widoków" itd. lub zawiedzony jak wychwyci minusy
            > życia w tymże kraju.

            Pewnie nawet nie zauwazasz jak nielogicznie i bezsensowne jest to zadnie.
            Turystka ktora sie nazywa Kasia jedzie tam prawie napewno po "widoki" a nie zeby
            analizowac plusy i minusy "zycia" w USA. Czy podziwanie Wielkiego Muru
            Chinskiego musi oznaczac analize warunkow zycia kolo tego muru? Wielu z nas poza
            tym tutaj na tym forum zna prawdopodobnie USA zapewne wielokrotnie lepiej od
            ciebie mieszkajac tutaj przez ponad cwierc wieku - a wiec nie musisz zgrywac
            wielkiego eksperta co do tej strony "spolecznej,robotniczej", itp.
            • ratpole Houston, we have a problem 12.06.10, 02:56
              Gość portalu: robak napisał(a):

              Ladny mi "robak".
              Z NASA nadaje ;-)
      • saturn5 Re: ?????? 12.06.10, 01:11
        > Turyści są na Dzień Dobry podejrzewani o
        > coś....

        Pieprzysz czlowieku trzy-po-trzy.
        Mimo twoich apeli o "nie-marnowanie" pieniedzy w USA to ciagle bardzo atrakcyjny
        kraj dla turystow i duzo bardziej sympatyczniejszy dla typowego turysty niz
        wiele innych w tym europejskich. Ty mozesz sobie brzdekolic co chcesz na
        internecie - karawana idzie naprzod.
    • Gość: or78 zt d Re: kupic czy wynajac samochod w USA??? IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 12.06.10, 05:49
      Ukrasc - tak bedzie najtaniej!
      • Gość: ? ale o co właściwie chodzi ? IP: *.elnetplus.waw.pl 12.06.10, 13:01
        Stare przysłowie mówi - "Kto nie ma miedzi, to w domu siedzi".

        Koleżanka "K" zapytała >>> co się lepiej opłaca ?
        Jak za drogo, to po co lecieć do USA ?
        Taniej będzie na Hawaje, a jeszcze taniej do Vietnamu. Tam wystarczy
        rower (i ubezpieczenia na samochód nie potrzeba) !

        Ja nie jestem zbyt rozrzutny z wydatkami, ale jak jestem w USA(dwie
        osoby), to na tydzień pobytu z wynajęciem samochodu oraz z
        opłatami za noclegi, paliwo, jedzenie, jakieś bilety itd. (bez
        luksusów i prezentów) , to ze skarbonki znika około 1000.oo
        dolaresów
        (i nie jest to dużo).....

        Czyli na 90 dni rachunek by wyszedł ~~~ 12 - 13 tysięcy dolaresów !

        Jeżeli kogoś stać na taką podróż , to dlaczego nie ?
        A jeśli nie, to ........
        Podobno każdy Sam decyduje o własnych wydatkach i sposobie jak to
        zrobi?
        • kasia-19821 Re: ale o co właściwie chodzi ? 12.06.10, 19:49
          Witam wszystkich forumowiczow. Oczywiscie zdaje sobie sprawe ze 3
          mies wyprawa po usa jest dosyc kosztowna sprawa, ale ciezko teraz na
          to pracuje by odlozyc pieniadze na podroz o ktorej zawsze marzylam.
          Nie zmienia to faktu, ze oczywiscie im taniej znajde samochod z full
          ubezpieczeniem bo tylko to wchodzi w rachube, tym lepiej. W meksyku
          wyprzyczalam samochod tylko na 2 tyg i z pelnym ubezpieczeniem
          wyszlo mnie to okolo 35usd na dobe.Ale bedac w stanach oczywiscie
          chcialabym wypozyczyc samochod na miejscu.
          Czy moglabym prosic jeszcze o porade jaki samochod najlepiej
          wypozyczyc? badajac temat licze sie z kosztami i zamierzam
          podrozowac po calych stanach zarowno cieplym zach jak i zimowym
          wsch, czy w zwiazku z tym wskazane jest by brac auto drozsze o
          lepszym standardzie, czy tez typowo ekonomiczne wystarczy?

          pozdrawiam serdecznie i dziekuje.
          • Gość: icek Re: ale o co właściwie chodzi ? IP: *.chello.pl 13.06.10, 13:49
            Tym bardziej musisz zastanowic sie, czy chcesz za wszelka cene zaoszczedzic i
            jezdzic autem typu Matiz, (tam wystepuje pod marka Pontiaca) i UMORDOWAC sie,
            czy przejezdzic w miare wygodnie, czyli nie najmniejszym autem i z min.
            klimatyzacja.Doloz jeszcze spanie z karaluchami i jedzenie fastfoodow i na pewno
            bedziesz mile
            "wspominala" pobyt w USA. Co do auta, to w Meksyku wynajmowalem Volkswagena
            Paintera (to u nas jest chyba Polo) i nie narzekalem. Zrobilem nim po Jukatanie
            cos pod 2000km. Koszt wynajecia to 30USD z pelnym ubezpieczeniem. Mozesz wybrac
            tez np: Chevroleta Aveo.
            W Ameryce Północnej to zupelnie inne auto niz w Europie.
          • saturn5 Re: ale o co właściwie chodzi ? 13.06.10, 19:32

            > podrozowac po calych stanach zarowno cieplym zach jak i zimowym
            > wsch,

            Cieplym zachodnim w grudniu-lutym?
            Dziewczyno co ty piszesz?
          • porterhouse Re: ale o co właściwie chodzi ? 13.06.10, 21:43

            > wsch, czy w zwiazku z tym wskazane jest by brac auto drozsze o
            > lepszym standardzie, czy tez typowo ekonomiczne wystarczy?

            Ekonomiczne wystarczy ale oczywiscie naped na 4 kola by byl idealem jesli ciebie
            na to stac. Musisz byc przygotowana ze najsurowsza zime wlasnie napotkasz jadac
            przez stany zachodnie, nie wschodnie. Tam teren bedzi znacznie wyzszy lacznie z
            wysokimi gorami. No i musisz byc wyposazona w lancuchy ale chyba firma
            wypozyczajaca auto ciebie w to wyposazy, faktycznie nie wiem jak to wyglada.
            Gdybys miala auto z napedem na 4 kola to moglabys uniknac calej komplikacji z
            lancuchami. Niestey podroz zima znacznie komplikuje wszystko.
          • Gość: robak Re: ale o co właściwie chodzi ? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 13.06.10, 22:10
            > Czy moglabym prosic jeszcze o porade jaki samochod najlepiej
            > wypozyczyc?

            Najlepszy byly z napedem na 4-kola i z oponami tzw. all-weather. Wiele firm ma
            takie do wypozyczenia ale beda drozsze. W przeciwnym wypadku musiecie zaopatrzyc
            sie w lancuchy na snieg. Oczywiscie jest jeszcza najproszta metoda - zadnych
            lancuchow, najtanszy samochod ale musicie byc przygotowani ze beda sytuacje ze
            bedziecei musieli przerwac podroz na 1-3 dni i zatrzymac sie w jakims motelu
            zanim nie oczyszcza drog ze sniegu, pogoda sie nie poprawi, itp. Macie 3
            miesiace czasu a wiec teoretycznie macie czas na takie przerwy. Musicie byc
            dokladnie swiadomymi co sie dzieje z pogoda, sytuacja na drogach (beda liczne
            napisy) bo jak zlapie was zawieja sniezna gdzies w Colorado/Utah/Californi na
            duzej wysokosci a bedziecie bez lancuchow to mozecie latwo wpasc w poslizg,
            stoczyc sie do doliny, itp. Na niektorych odcinkach beda wrecz kontrole i nie
            wpuszcza was bez odpowiednego sprzetu.
            • starypierdola Jak jedziesz zima ... 14.06.10, 10:06
              ...to troche inna sprawa. Jak tu ktos pisal, jedz 'na luzie' i
              przeczekuj zla pogode, albo zmieniaj plany. Tak, musisz byc
              przygotowana na ciagle spawdzanie pogody - pelna i aktualna
              informacja o stanie drog jest dostepna na stronach Internetowych.

              Faktycznie wiele drog jest na duzej wysokosci i w czasie zawieji
              snieznych moga byc zamkniete. Takie np. Reno, NV moze byc 'odciete
              od swiata' przez dwa dni. W sumie jakies 10% czasu bedziesz miec
              problemy (jeden na dziesiec dni).

              Nawet jak drogi nie sa zamkniete (policja, szlabany), to jak pisza
              inni mozesz potrzebowac lancuchy. Czesto policja sprawdza i bez nich
              nie pozwoli Ci jechac. Wypozyczalnia lancuchow Ci nie da, ale masz
              dwa wyjscia: chlopaki beda oferowali lancuchy z instalacja przed
              wjazdem na zasniezona przelecz, albo kup lancuchy w jakims Walmarcie
              za $40 (+/-). To ostatnie jest o niebo tansze, ale musisz nauczyc
              sie lancuchy zakladac, co nie jest takie proste (zimno, ciemno, kupa
              sniegu ...).

              Jaki samochod? To sprawa preferencji. Co jest wazniejsze: wygoda czy
              koszt. Malym samochodem (typu 150 km, co nie jest tak malo w PL) tez
              wszedzie zajedziesz i przyzwyczajona do polskich samochodow nie
              bedziesz sie czula zle .... W wiekszych autach jest wieksza wygoda
              ale wyzszy koszt wypozyczenia i obslugi/paliwa. Powiedzial bym ze
              Chevy Malibu, czy Impala, czy Nissan Altima, albo podobny samochod
              (w Pl to by byl duzy) moga okazac sie rozsadnym kompromisem.

              Nie pozyczaj 4WD (czy AWD) bo nie bedziesz tego potrzebowac. No
              chyba ze chcesz jezdzic po osrodkach narciarskich czy po pustyni....

              Jeszcze raz powodzenia
              SP
              • Gość: robak Re: Jak jedziesz zima ... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.06.10, 21:46
                > Nie pozyczaj 4WD (czy AWD) bo nie bedziesz tego potrzebowac.

                Nie zgodze sie. 4WD bylby idealem bo by rozwiazal jej sprawe lancuchow, kontroli
                na drogach, itp. Oczywiscie czy sie "oplaca" wypozyczac takiego 4WD gdy bedzie
                go potrzebowc "10%" czasu (to twoje liczby) to juz inna sprawa.
    • Gość: hahaha Re: kupic czy wynajac samochod w USA??? IP: *.dyn.optonline.net 13.06.10, 19:22
      Twoj narzeczony o ile on wogole istnieje, a mam nadzieje ze nie jest to skromny
      tani wibrator, to prawdziwy ignorant. To raczej on powinien prowadzic tu watek a
      nie ewentualnie kibicowac z boku.
      Nie wierze w twoje objawienia turystyczne, bo sam podrozowalem duzo i nigdy mie
      mialem tego typu dylematow jakie masz ty.
      Biedacy powinni raczej spedzac czas przed telewizorem(ogladajac
      np.programy podroznicze, lub biernie uczestniczyc w tym forum.

      Reanimujmy to forum!!poszukiwani sa lunatycy z pasja.
      • dwa_grosze Re: kupic czy wynajac samochod w USA??? 13.06.10, 22:58
        Mozesz sprobowac wypozyczyc samochod (uzywany) u dealera, niektorzy oferuja
        miesieczne wynajmy jednak moze byc ryzyko, ze bedzie mniej niezawodny jak z
        wypozyczalni. Kilka lat temu napotkana turyska z Niemiec opowiadala, ze tak
        wlasnie wynajela.
        • saturn5 Re: kupic czy wynajac samochod w USA??? 13.06.10, 23:06
          Faktycznie to jest mozliwe.

          Dla przykladu podam tutaj ta strone:

          www.rentawreck.com/
          • gringo68 pachnie mi trollem 14.06.10, 09:20
            "podróż marzeń" w grudniu-lutyczm czyli okresie najmniej odpowiednij
            do przejażdzek po Stanach, no może wyłączjąc Florydę i Arizonę

            podroz marzeń ma to do siebie, że jedzie sie w nią, nie kiedy mozna,
            ale kiedy wywiezie się z niej jak najwiecej pozytywnych
            wrażeń...wydawanie dużej, było nie było, kasy w okresie kiedy
            wszystko jest szarobure, a warynki drogowe fatalne, jest jak dla
            mnie pomyłką...
            • Gość: robak Re: pachnie mi trollem IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.06.10, 21:42
              > wydawanie dużej, było nie było, kasy w okresie kiedy
              > wszystko jest szarobure, a warynki drogowe fatalne, jest jak dla
              > mnie pomyłką...

              Grubo przesadzasz. Pogoda moze byc calkiem dobra poza okresowymi sniegami
              glownie na zachodzie USA. Poza tym wiele turystycznych miejsc (Arches, Grand
              Canyon, itp) potrafi wygladac bardzo malowniczo przypruszone sniegem.
            • porterhouse Re: pachnie mi trollem 14.06.10, 22:41
              Daj sobie spokoj z tym "trollem". Wiele ludzi jest rzeczywiscie ograniczonych
              kiedy moga jechac. A po drugie oni beda mieli 3 miesiace - zobacza wielokrotnie
              wiecej niz typowy turysta przyjezdzajacy na 2 tygodnie w "wymarzonej" porze roku.
              • kasia-19821 Re: pachnie mi trollem 15.06.10, 13:17
                Musze przyznac ze bardzo wiele osob na tym forum jest bardzo
                pomocnych i naprawde jestem wdzieczna za wartosciowe porady...ale az
                sie zdenerwowalam czytajac wypowiedz jednej osoby ktora moge tylko
                okreslic mianem buraka ktory watpi w istnienie mojego narzeczonego i
                wypisuje bzdury, domyslam sie ze to ty jestes osoba ktora ma
                fikcyjne narzeczone a w zasadzie to szkoda mi slow n atak plytka
                osobe jak ty. Moj narzeczony nie jest polakiem i on na tym forum nie
                jest w stanie sie porozumiec wiec ja napisalam watek bo chcialam
                wiedziec do mi rodacy doradza. Ponadto wiem ze zima nie jest
                najlepszym okresem by odbywac taka podroz po usa ale ja mam prace od
                kwietnia do listopada i te miesiace kiedy inni maja wakacje ja nie
                moge miec nawet kilku dni wolnego.

                Pozdrawiam tych co mi pomogli, bo na szczescie tacy ludzie tez sa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja