ile peiniedzy na tydzien w NYC?

IP: 85.211.4.* 19.08.10, 22:48
witam, wyjezdzam za tydzien do NYC z nastoletnią córką. Czytam różne fora i
zastanawiam się czy nie mam zbyt mało pieniędzy :( Mam zapłacony hotel, bez
posiłków, City Pass i bilet na Broadway nie idą z budżetu. Nie będę robić
zakupów. Jak myślicie ile powinnam wziąć pieniędzy na 7 dni???
    • Gość: robak Re: ile peiniedzy na tydzien w NYC? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 20.08.10, 00:15
      Nie bedziesz robic zakupow ale co bedziesz robic oprocz jedzenia? Trudno nagle
      zgadywac jakie masz plany. Samo jedzenie to moze byc nawet tanie jak sie chcesz
      zywic w jakis fast-foodach - powiedzmy $25 na dzien na osobe. A ceny muzeow i
      innych atrakcji to znajdziesz na internecie plus dolicz na dojazdy metrem.
      • Gość: a Re: ile peiniedzy na tydzien w NYC? IP: *.euroqualitylambs.co.uk 20.08.10, 09:10
        muzea i atrakcje, ktore chce zobaczyc sa w cenie City Pass, karta na
        metro to 50$ za 2 osoby, no ale wlasnie o to jedzenie mi chodzi, na
        innym forum ktos zadal takie samo pytanie i odpowiedzi, ktore
        otrzymal oscylowaly wokol 2000-5000$. Mam odlozone 1000$ (nie licze
        kart kredytowych jak ewentualnosci) no i myslalam, ze to wystarczy :(
        • Gość: big.apple Ile pieniędzy na tydzien w NYC? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.10, 09:34

          Witaj,

          Tysiąc dolarów wystarczy Wam spokojnie. Oczywiście bez
          kulinarnych szaleństw. Da Wam nawet pewną rezerwe finansową.
          Obfite śniadanie w Deli (rodzaj delikatesów w ktorych można
          usiąść lub zabrać na wynos) z kanapka z cream cheese i łososiem,
          herbatą/kawa, sokiem pomarańczowym, ewentualnie owsianką lub
          jajkami w towarzystwie ziemniaków, bekonu itp zamknie Was
          rachunkiem ok. 25-30 US$. Po takim śniadaniu zjecie jeszcze
          tylko raz po południu w umiarkowanej cenowo restauracji włoskiej
          (ok. 40 US$ z napiwkiem bez wina)i to powinno Wam wystarczyć.
          Przed snem ewentualne początki budzącego się głodu możecie
          uspokoić bananami. Są tanie i zdrowe:).

          Bon voyage,
          a.
        • riviera_maya Re: ile peiniedzy na tydzien w NYC? 20.08.10, 15:45
          $1000 spokojnie wystarczy. Jedzac bardzo tanio mozna sie utrzymac w dwie osoby
          za $50/dzien. Najtansze sniadania (fast food) $10-$15 i najtansze obiady w
          restauracji $30-$35.
          • Gość: a Re: ile peiniedzy na tydzien w NYC? IP: 85.211.0.* 20.08.10, 23:31
            dziekuje za odpowiedzi i bardzo sie ciesze, bo prawie dostalam ataku serca jak
            przeczytalam na ask.com ile potrzeba na wakacje w NYC. Pozdrawiam.
            • Gość: magda Re: ile peiniedzy na tydzien w NYC? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.08.10, 05:11
              spokojna glowa, $1000 spokojnie wystarczy, wiadomo, ze zalezy ile i gdzie sie
              je, ale przy rozsadnym wydawaniu kasy (typu: jeden przyzwoity posilek w knajpie
              dziennie, plus owoce, kanapki, pizza za $1, hot-dogi etc.) to i nawet na zakup
              czegos ladnego wystarczy:) Dolicz dojazd z i na lotnisko, ktory bedzie Cie
              kosztowal okolo $40/osobe (nie wiem gdzie przylatujesz) i tyle.
              • Gość: makowka do spoko glowy IP: *.dyn.optonline.net 22.08.10, 16:24
                Osoba nie pisze o Mozambiku lecz o ...
                NYC to skrot od nazwy miasta Nowy Jork (miasto w USA)
                Gdzie kupujesz ta pizza za $1? dojazd?..hehe
                Palisz za duzo i chyba samotna.
              • Gość: bieda z nędzą Re: ile peiniedzy na tydzien w NYC? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.10, 19:47

                Magda, ty mieszkasz na Greenpoincie? Taniutkie i gó...ane jedzonko
                spozywasz. Pizza za dolara i hot-dog za 75 centów?
                • Gość: magd Re: ile peiniedzy na tydzien w NYC? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.08.10, 03:13
                  nie mieszkam na Greenpoincie, ale owszem bylam tamze, podano mi rozwodnionego
                  Zywca. I nie uzylabym sformulowania "spozywam", ale jako, ze podrozowac lubie to
                  wole spozyc pizze za dolca na lunch przez kilka dni, ale za to nieco wiecej
                  swiata zobaczyc

                  A pizze za dolca moze nabyc tutaj:
                  www.urbanspoon.com/r/3/1446023/restaurant/Midtown-East/99-Cents-Fresh-Pizza-New-York
                  • Gość: bieda z nędzą Lunch za dolara:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.10, 07:48

                    Magdo, jesteś tym co jesz. Takie jest twoje "zwiedzanie" jakie
                    jedzenie. Jezeli jesz za dolara (.99 dokładniej) to po paru
                    dniach nie zobaczysz więcej. Kąt widzenia znacznie się zmniejszy.
                    Będziesz miała rozwolnienie i będziesz się ledwo wlokła. Proszę,
                    nie reklamuj swojego dziadowskiego oglądania Nowego Jorku.
                    • Gość: magda Re: Lunch za dolara:( IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.08.10, 14:41
                      Dzieki za troske. Uwierz mi, ze pizzy za .99 nie jem codziennie, nawet podczas
                      pobytu w NYC nie jadlam jej codziennie (dokladnie 2 razy w przeciagu tygodnia),
                      a uzupelnialam diete owocami i przyzwoitymi posilkami w restauracjach. Zreszta,
                      moze nawet lepiej zjesc pizze za dolara niz hamburgera z miesa marnej jakosci z
                      przypalonymi frytkami w przypadkowym dinnerze. Naprawde nie ma potrzeby
                      oceniania mojego trybu zwiedzania po tym, ze zjadlam kilka razy pizze za dolara.
                      Ale jak chcesz takie wnioski wysnuwac to prosze bardzo, twoja sprawa:) Pozdrawiam!
                      • Gość: zyta2003 Re: Lunch za dolara:( IP: *.nyc.res.rr.com 23.08.10, 21:44
                        Oj pomarzyc panowie o tym wielkim swiecie, co to za skromne
                        sniadanie trzeba wydac 15 dol. I noga autorow przeciez w
                        Macdonaldzie, czy innym fast foodzie nie stanie. Magda masz
                        oczywiscie racje, mozna duzo taniej zjesc. Od jakiegos czasu w wielu
                        pizzeriach na Manhattanie jest wywieszka 1 slice 99centow. Hot doga
                        za 1 dol. mozna zjesc np. w sklepach meblowych IKEA-i. IKEA brzmi
                        lepiej niz Macdonald?. Jest wiele tzw. pizzerni, gdzie oprocz pizzy
                        mozna zjesc najrozniejsze dania obiadowe. Na sniadanie polecam
                        pojscie do Dunkins Don.. gdzie sa croissanty z czym chcesz itd,jesli
                        chcesz bardziej posilnie to siec Subway. Wszystkie inne sieci, jak
                        i tez te deli, o ktorych wspomniano - proponuja sniadanie. JedZenie
                        sniadania 'na rogu" przed praca jest bardzo popularne w Ameryce, ale
                        tylko niezorientowanym wydaje sie, ze wtedy Amerykanie wydaja na
                        15dol. Wydaja duuuzo mniej. Dinner w cenie 40dol? Sadzac po stylu
                        wiekszosci piszacych powyzej, to za taka cene jedli, kiedy kuzyn z
                        Przasnysza wydawal przyjecie komunijne swojej corki. Jedzenie w
                        restauracji z oczekiwaniem na kelnera to naogol strata czasu, w
                        ciagu tych dwoch godzin mozna tyle zobaczyc. Natomiast coraz
                        drozsze sa wszelkie bilety wstepu, do muzeow i te bardziej
                        rozrywkowe, jak chociazby wjazd na Empire State Building. Na pewno
                        okolo 30dol.
                        A tak nawiasem mowiac ciagle widac, ze autorzy watku nic sie na
                        biezaco nie orientuja. Greenpoint, a przede wszystkim laczacy sie
                        z nim Williamsburg nalezy do wielce obiecujacych i z przyszloscia
                        dzielnic. Wystarczy popatrzec jak duzo nowego i bardzo drogiego
                        budownictwa pod wynajem, czy zakup powstalo im ciagle sie buduje, a
                        reklamy tych mieszkan sa w najbardziej prestizowych gazetach. Jak
                        duzo jest na Bedford i okolicy knajpek,, butikow, galerii
                        artystycznych. Tu osiedlaja sie od lat artysci, ludzie parajacy sie
                        piorem, mlodzi przedstawiciele wolnych zawodow. W samym centrum
                        Greenpointu - Greenpoint ave w kierunku Easter River ni stad ni
                        zowad zamienila sie w ulice podobna do Chelsie na Manhattanie. Ale
                        zeby o tym wiedziec, trzeba cos czytac, ogladac, chodzic, a nie
                        tkwic na skrzyzowaniu w towarzystwie takich samych burakow, co to
                        wlasnie nadaja ten koloryt, o ktorym wspominacie.
                        To tylko Polacy nie takie rzeczy jak Greenpoint widzieli,
                        Amerykanie uwazaja, ze jest to zwyczajna, wlasnie z przyszloscia
                        dzielnica, w ktorej zadziwia ilosc polskich restauracji, sklepow
                        spozywczych i odswietny tlum w kosciolach. A juz najbardziej
                        zadziwiaja kolejki za zarciem w okresie przedswiatecznym. Rozumuja,
                        ze widocznie bylismy dlugo glodni - stad ten ped. Nie dziwia sie,
                        nie smieja - wspolczuja.
                        • Gość: magda Re: Lunch za dolara:( IP: *.bereskinparr.com 23.08.10, 22:25
                          to juz skoro zyta sie rozpisalas (przynajmniej jedna rozsadna w tym watku:), to
                          ja dorzuce adres na Bedford:
                          www.blackbirdbrooklyn.com/index.html
                          zupelnie z przypadku tam weszlismy, jedzenie super, piwo tanie, o 22giej facet
                          na saksofonie zaczal przygrywac, wlasciciel przemily, z Nami pogawedzil:) cieply
                          wieczor byl, atmosfera super, zyc nie umierac:)

                          I moze jeszcze tak nieco bardziej w turystycznych okolicach dorzuce:
                          www.katzdeli.com/
                          i
                          www.chelseamarket.com/
                        • riviera_maya Re: Lunch za dolara:( 23.08.10, 23:19
                          Sniadanie $10-$15 bylo w fast foodzie na dwie osoby, nalezy czytac ze
                          zrozumieniem. Obiad za $30 tez byl liczony na dwie osoby z napiwkiem.
                          Jak ktos woli zywic sie w McDonaldzie to i $15 na dwie osoby wystarczy na "obiad".
                        • Gość: kolba kukurydzy Re: Lunch za $1:) IP: *.dyn.optonline.net 24.08.10, 01:36
                          Kolejna nawiedzona blondynka.
                          Podaj jej chociaz namiary jak dostac sie z Manhattanu do np. Ikea lub adres
                          oslawionej $1 pizzerii. I moze pisz na temat.
                          • Gość: delicious hotdog Re: Lunch za $1:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 11:34
                            Zabawny jest post Ziuty-numerowanej. Słowa płyną rzeką a sens
                            kapie kroplami. Dawno nie spacerowała po Manhattanie. Zauważyłaby,
                            że ceny jej ulubionego posiłku, hot-doga, znacznie wzrosły.
                            Gloryfikacja Greenpointu też zasługuje na uwagę. Czekam na
                            wiadomość w której Greenpoint stał się bardziej "trendy" niż SoHo.
                            • Gość: zyta2003 Re: Lunch za $1:) IP: *.nyc.res.rr.com 24.08.10, 15:16
                              Troszke poczytac, poobracac sie w stosownych srodowiskach a nie
                              rzucac tylko nazwe SoHo (bo tyle sie wie o dzielnicach
                              artystycznych, artystowskich, nowych modach - urok NY polega na
                              ciaglej zmienie, jego witalnosci). Nie wiem, czy to zauwazasz spoza
                              swojej zlosci i prostactwa.
                              Co do czytania polecam na poczatek darmowe gazetki, ktore bardzo
                              sa trendy i hipsterowskie, nastepnie kolejno - darmowa gazete z
                              Greenich Village, a potem juz mozna czytac dodatki do NYT, jesli o
                              sztuce za trudne, to na poczatek dzial Real Estate, w sekcji Life
                              mozna znalezc wlasnie reportaze z Williamsburga i Greenpointu. Na
                              koniec mozna przejsc do tygodnikow nowojorskich, ktore pozwola nam
                              wyjrzec poza nazwe SoHo. Rowniez w polskojezycznym N.Dz. mozna
                              poczytac o naszej Metropolii. Wazne tez sa wedrowki po miescie i
                              wydawnictwa ksiazkowe. A ty jeno hamburger, pizza i Greenpoint i
                              nazwa SoHo., a wszystko zle, a wszystko nie takie.
                              Mowisz, ze wiesz, gdzie sa IKEA-e w okolicach NY... A wiesz, ze do
                              jednej mozna sie wybrac na hot-doga w ramach atrakcyjnej
                              wycieczki. Znajduje sie ona na nadbrzezu brooklynskiej dzielnicy
                              Red Hook, ktora zreszta tez od kilku lat nabiera wiatru w zagle.
                              Mozna tam przeplynac specjalnym promem z Manhattanu, ktory wlasnie
                              wozi do pieknie zagospodarowanych zielonych nadbrzezy i sklepu, a
                              jesli cos sie kupi w IKEA to jest znizka, czy powrot za darmo.
                              Wobec zamknietej Statui Wolnosci dobra to alternatywa, azeby
                              zobaczyc panorame miasta. Jest to obecnie wcale nierzadka trasa
                              turystow w NY.
                              • Gość: hopless.case Ray of hope IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 16:21

                                Ziuta, podaję tobie adres dobrego lekarza od psychiatrii
                                geriatycznej: James E Nininger, MD
                                10 E 78th Ste 5A (oczywiście Manhattan)
                                Ma duże osiągnięcia w swojej prywatnej praktyce. Być może
                                nie jest dla ciebie za późno. Powołaj się na kolegę z forum
                                i dostaniesz 25% za terapię. To mój kuzyn.
                                3maj się jakoś.
                                • Gość: kabanos Re: Ray of hope IP: *.dyn.optonline.net 25.08.10, 01:07
                                  Popieram i trzymam kciuki Ziuta.
            • charliefrown Re: ile peiniedzy na tydzien w NYC? 30.08.10, 11:11
              a: spokojnie wystarczy. Nie musisz przecież stołować się codziennie u Petera Lugera ;)

              Niskobudżetowo opcje wyżywienia:
              - świetne grillowane hotdogi z Gray's Papaya (Broadway 72. ulica), kiedyś po 99 centów, babki z Sex n the City tam jadły ;)
              - wspomniane bagels,
              - pancakes z syropem klonowym na śniadania w McDonald's - tzw. hotcakes,
              - burrito w Taco Bell lub Tortilla Fresca, w krytycznych momentach z opresji głodu ratowało mnie black bean & rice burrito z 7 eleven :) za około 1 dolara.
              - relatywnie tani "chińczyk", takiego tofu z pewnością nie znajdziesz w Polsce, w której Wietnamczycy serwują nędzne wariacje na bazie gumowego kurczaka i mrożonych warzyw (wszystkie tak samo smakują...)
              • Gość: a Re: ile peiniedzy na tydzien w NYC? IP: 85.211.0.* 03.09.10, 19:18
                witam, własnie wróciłam z tygodniowego pobytu. Wrażenia niesamowite, ale
                wracając do wątku widziałam i pizze za 1$ i hot doga ZA 0,50$ i to nie w Ikei
                ale w okolicach 38 i 8 alei. Tak jak powyzyszy przedmowca bardzo dobre jedzenie
                u chinczykow czy thaitanczykow do tego mnostwo sieciowcow, w ktorych nigdy
                wczesniej nie jadlam wiec z przyjemnoscia spróbowalam. 1000$ wystarczył mi w
                zupełnosci, starczyło na Broadway (kupiony w tkts), bilety na nocny tour i małe
                prezenty. Pozdrawiam.
                • Gość: chawi... Re: ile peiniedzy na tydzien w NYC? IP: *.146.165.129.nat.umts.dynamic.eranet.pl 10.09.10, 17:03
                  Gość portalu: a napisał(a):

                  > witam, własnie wróciłam z tygodniowego pobytu. Wrażenia niesamowite ..

                  a mozesz zdradzić gdzie mieszkałas, właśnie szukam noclegu ... :)
                  dzieki,pozdrawiam
                  Adam
      • ampolion Re: ile peiniedzy na tydzien w NYC? 05.09.10, 05:48
        Na jedzenie $15 dziennie z powodzeniem wystarczy - byle nie jesć po restauracjach.
        • Gość: hehe Re: ile peiniedzy na tydzien w NYC? IP: *.dyn.optonline.net 05.09.10, 17:50
          Zabierajcie ze soba z kraju na wakacje kanapki, konserwy itp. Woda do picia w NYC jest za darmo i mozna napelnic buteki na pozniej. Po co placic za pizze $1,
          przetrwasz tydzien w NYC za darmo.
          • ampolion Re: ile peiniedzy na tydzien w NYC? 07.09.10, 00:43
            Żarcie skonfiskują przy wjeździe.
      • Gość: andrzej Re: ile peiniedzy na tydzien w NYC? IP: *.nycmny83.static.covad.net 15.09.10, 23:51
        jak musi to wystarczy.
        Prosze pamietac, ze do czesci muzeow ceny sa sugerowane!!!! Co oznacza ze jak jest napisane w Metropolitan Museum Ze sugeruja $25 mozna spokojnie dac $5 za dwie osoby i luz.
        Dobrej zabawy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja