do mam dzieci ssacych kciuk - obecnie albo kiedys

29.11.10, 18:11
Mojej malej niestety nie dalo sie przekonac do smoka, wiec namietnie ssie kciuk. Skora na nim zrobila sie sucha i twarda az pekla. Slimaczy sie to juz dwa miesiace i nie chce zagoic. Czasami kciuk robi sie czerwony, pewnie od lekkiej infekcji. Lekarz mowi, ze nic sie nie da zrobic, ale moze sa domowe sposoby na pomoc w gojeniu. Myslalm o uzyciu lip balm. Czy to ma sens?
Drugie pytanie, to czy to zgrubienie na palcu jej zostanie? Czy bedzie slad, ze tak kiedys uwielbiala kciuka? Moze mamy bylych kcukaczy wypowiedza sie. Starsze dziecko bylo smokowcem, wiec brakuje mi dosiadczenia.
    • edytkus Re: do mam dzieci ssacych kciuk - obecnie albo ki 29.11.10, 19:39
      Posmarowac raczej niczym nie mozesz bo palec i tak wyladuje w buzi wiec jeszcze sie dziecko przytruje. Moja corka namietnie ssala kciuk przez 7 lat :O, na palcu ne zostal zaden slad, ale za to ma wade zgryzu. Nie pomagaly prosby ani grozby, dopiero zalozenie aparatu ortodontycznego zwalczylo nalog. IMO walcz z tym przyzwyczajeniem, ja poskapilam kilkadziesiat $ na plastikowe nakladki a teraz splacam po tyle miesiecznie ortodonte, z ktorym przygode na dobra sprawe dopiero zaczynamy, bynajmniej tanio nie jest. Na Amazon widzialam tez kiedys "lakier" do paznokci o okropnym smaku dla tych ktorzy obgryzaja paznokcie, moze nadaje sie dla ssakow ;)
      • klaudona Re: do mam dzieci ssacych kciuk - obecnie albo ki 29.11.10, 20:43
        Kremow nie stosowalabym, ale lip balm jest do ust, wiec nie powinien truc. Choc przy czestym uzyciu i w przypadku tak malego dziecka.. kto wie.. Troche na tym placu posiedzi znim zje, wiec moze troche skora wchlonie i pekniecie, dos duze i glebokie, w koncy zagoi sie.

        Oduczac ssania jeszcze nie chce. Ona ma dopiero 14 miesiecy, wiec ma jeszcze prawo ssac palec do snu czy na uspokojenie. Na pewno w wieku 2-3 lat bede wlaczyc z nalogiem.
        • edytkus Re: do mam dzieci ssacych kciuk - obecnie albo ki 29.11.10, 22:18
          klaudona napisała:

          > Kremow nie stosowalabym, ale lip balm jest do ust, wiec nie powinien truc. Choc
          > przy czestym uzyciu i w przypadku tak malego dziecka.. kto wie.. Troche na tym
          > placu posiedzi znim zje, wiec moze troche skora wchlonie i pekniecie, dos duze
          > i glebokie, w koncy zagoi sie.

          Mozesz posmarowac wazelina i nalozyc na dlon rekawiczke zimowa, lub zrob pogawedke ze nie wolno brac palca do buzi po posmarowaniu i pilnuj tego przez ok. pol godziny - przez tyle mozesz czyms dziecko zajac.


          >
          > Oduczac ssania jeszcze nie chce. Ona ma dopiero 14 miesiecy, wiec ma jeszcze pr
          > awo ssac palec do snu czy na uspokojenie. Na pewno w wieku 2-3 lat bede wlaczyc
          > z nalogiem.
          >

          zobaczysz, ze pozalujesz ;)) IMO im szybciej tym latwiej i skuteczniej. Za rok-dwa juz bedzie miec wezsze i glebsze podniebienie.
          • edytais Re: do mam dzieci ssacych kciuk - obecnie albo ki 10.12.10, 01:14
            Michael to "ssak". Kciuk nadal ssie w nocy jak przytula sie do kocyka. Walczylam z tym i juz sie poddalam, bo to walka z wiatrakami. Kciuk nie ma zgrubien itp, ale on tez nigdy nie mial ran czy uszkodzonej skory. Ssal tylko podczas zasypiania. Jak tylko zasnal ja mu delikatnie usuwalam kciuka z buzi. CZasami spowrotem ladowal w ciagu sekundy (znak, ze plytko spi) czasami nawet nie drgnal. Michael skonczyl 5 lat i niestety wiem, ze bedzie aparat. Zeby ma zdrowiutkie, ale krzywe mimo, ze w ciagu dnia nigdy nie ssal palca.

            Ja probowalam przerozne sposoby. Znajoma przez to ssania kciuka miala tak paskudny zgryz, ze musiala miec operacje. Ssala go do wieku 7 lat nonstop. Przestala bo jej bral zlamal kciuka i miala go w gipsie! Stad ja mialam pomysl na gips. Zalozylismy Michaelowi gips na kciuka. On nim tak dlugo w sciane walil, az gips sie rozkruszyl. Jakby byl zlamany to by pewnie bolal..
            Probowalam tez smarowidla, ktore byly pikantne i gorzkie. Michael krzywil sie okropnie, ale wolal miec okropny smak w buzi i kciuka, wiec to smarowanie nic nie dalo.

            Nie wiem kiedy my sie wybierzemy do ortodonty. Narazie mam umowiona wizyte z Nicole i Emily 22 grudnia. Emily raczej nie potrzebne, ma piekne rowniutkie zeby, ale wydaje mi sie, ze jej dolna szczeka sie troche cofa. Nicole ma okropnie krzywe zeby i cofnieta dolna szczeke.
            Zapytam sie ortodonty co z Michaelem i kiedy. My planujemy biobloc dla Nicole a nie normalny aparat, zeby jej szczeka sie lepiej tez rozwijala a nie tylko miala rowne zeby.
            Wiec jak splacimy aparat(y) Nicole i moze Emily to bedziemy zbierac kase na Michaela! :(
            • edytkus Re: do mam dzieci ssacych kciuk - obecnie albo ki 10.12.10, 04:39
              edytais napisała:

              >My planujemy biobloc dla Nicole
              > a nie normalny aparat, zeby jej szczeka sie lepiej tez rozwijala a nie tylko mi
              > ala rowne zeby.


              Moja corka to miala (palette expanders), na korekcje zebow na razie za wczesnie (w styczniu idziemy na kontrol, wtedy dowiemy sie co i kiedy). Inna rzecz o ktorej nie wspomnialam wczesniej to spowodowana ssaniem kciuka wada wymowy, teraz dojda mi rachunki za speach therapy :O
              • ada0406 Re: do mam dzieci ssacych kciuk - obecnie albo ki 21.01.11, 06:55
                Moja corcia po wyrzuceniu smoka zaczla palec ciagnac. Ran zadnych nie bylo i paluszek sie nie zdeformowal. Trwalo to przez ponad dwa lata. Jednego dnia bawila sie klejem i zasechl jej na paluszkach po czym gdzies w konciku sie zdrzemnela po poludniu. Po przebudzeniu z placzem przybiegla i pytala sie co sie jej stalo z palcem, wiec mi sie kontrolka wlaczyla i nastraszylam ja ze jej palec powoli od ssania odpada. Uwierzcie pomoglo w sekunde, a tyle z nia walczylam. Powodzenia zycze
Pełna wersja