Dodaj do ulubionych

Parki narodowe, jak ugryźć?

IP: *.aster.pl 24.05.11, 15:27
Będąc w Kalifornii myślę o odwiedzeniu
Grand Canyon /a może Grand Kanionu:)/, Death Valley,Sequoia Park, Yosemite Park

jak zwiedza się parki w USA?
czy tak jak w Polsce, podjeżdża się na ogromny parking, zostawia samochód, kupuje bilet i dalej idzie na piechotę?, czy jednak jest to głównie jeżdżenie po parku i oglądanie atrakcji?
Jakoś nie mogę sobie tego całego zwiedzania wyobrazić ze względu na ogrom powierzchni i info,że Grand Canyon to bez schodzenia w dół można zobaczyć w jeden dzień nijak mi się nie mieści w głowie.

No właśnie ile czasu zarezerwować sobie na Parki, traktując je bardziej,ze tak powiem turystycznie a nie wyczynowo?

no i czy warto wykupić Annual Pass?
dziękuję za uwagę:)
Obserwuj wątek
    • saturn5 Re: Parki narodowe, jak ugryźć? 25.05.11, 08:54
      Dziewczyno, uspokj sie i nie zadawaj nonsensownych pytan w rodzaju "wyczynowo" lub "turystycznie" bo nikt nie wie co to znaczy. Kazdy park jest inny, pojdz sobie na internet i przeczytaj o kazdym z tych parkow, naprawde sporo jest informacji. W najgorszym wypadku miej elastyczny plan zwiedzania i zostan dluzej jak chcesz zobaczyc wiecej.
    • riviera_maya Re: Parki narodowe, jak ugryźć? 25.05.11, 19:53
      Kasiu,

      Z tego co piszesz, wyglada, ze nie zamierzasz zapuszczac sie w glab parkow na szlaki. W Twoim wypadku zwiedzanie wyglada tak: wjezdzasz samochodem i jezdzisz po parku z mapka wreczana przy wjezdzie od punktu widokowego do punktu widokowego. Z niektorych punktow widokowych mozesz miec krotkie lub dluzsze trasy piesze do roznych dodatkowych atrakcji w glebi parku. Przed wizyta udaj sie na strone www.nps.gov i poszukaj informacji na temat atrakcji w danym parku. Nastepnie wybierz to co chcesz zobaczyc (z pomaca internetu oczywiscie) i wytycz sobie trase po parku. Mapki kazdego parku sa dostepne na stronie nps. Generalnie przy takim zwiedzaniu powinnas przeznaczyc minimum jeden pelny dzien na jeden park. Pewnie zaraz ktos sie obruszy, ze jeden dzien to za malo – to zalezy co kto chce zobaczyc i ile ma na to czasu. Uwazam, ze lepiej cos zobaczyc nawet z grubsza niz nie zobaczyc wcale. Jesli chcesz zapuszczac sie glebiej w parki to juz musisz dostosowac dlugosc pobytu do poszczegolnych tras.
      - Wielki Kanion, wiekszosc turystow przyjezdza na South Rim i w jeden dzien mozesz zobaczyc glowna trase wycieczkowa samochodem; pomysl rowniez o przelocie helikopterem – niedawno byl tutaj watek w tym temacie.
      - Death Valley, calego parku nie zwiedzisz samochodem w jeden dzien, wybierz sobie punkty do ktorych chcesz dojechac; przygotuj sie na ekstremalne temperatury i zawsze miej ze soba zapas wody; dobrze dzialajaca klimatyzacja w samochodzie i nakrycie glowy chroniace od slonca to podstawa.
      - Sequoia/Kings Canyon, to dwa parki w jednym miejscu, jeden dzien moze wystarczyc na przelecenie pedem przez wszystkie punkty widokowe w obydwu parkach.
      - Yosemite, w jeden dzien trudno jest wszedzie dojechac ale przy odrzuceniu czesci atrakcji mozna przejechac glownymi trasami w jeden dzien - zakladam, ze bedziesz podziwiac Half Dome z daleka a nie wspinac sie na nia; jesli chcesz zobaczyc wodospad to wystepuje on sezonowo na wiosne i znika w lecie.

      Jezeli mozesz przeznaczyc wiecej niz jeden dzien na kazdy park to tym lepiej. Zawsze jest tak, ze jak juz tam sie znajdziesz to chcesz jeszcze cos zobaczyc na co nie starczylo czasu w pierwszy dzien.
      Jesli chodzi o Annual Pass to policz oplaty za wszystkie parki, ktore chcesz odwiedzic (stawki na stronie nps, zwykle oplata jest za samochod) i jesli to wiecej niz cena Annual Pass to kup Annual Pass.

      Na przyklad:
      Grand Canyon: $25
      Death Valley: $20
      Sequoia/Kings Canyon: $20
      Yosemite: $20

      Razem: $85
      Annual Pass: $80
      Zysk: $5


      Pozdrawiam
      • Gość: Kasia Re: Parki narodowe, jak ugryźć? IP: *.aster.pl 26.05.11, 08:44
        bardzo dziękuję za rzeczową odpowiedź:)
        Oczywiście bardzo chętnie spędziłabym kilka dni w każdym parku, ale niestety pobyt jest ograniczony, a tyle do zobaczenia...

        Wielki Kanion w planie jest lot helikopterem, ja myślałam o North Rim, ale doczytałam,że osoby z problemami sercowymi mogą mieć kłopoty na tych wysokościach:(

        Co do Doliny Śmierci, ponieważ jedziemy w lipcu, więc może być bardzo gorąco, więc się jeszcze ciągle zastanawiam, czy nie wykorzystać inaczej/gdzie indziej tego czasu.

        Yosemite, no właśnie, czy w lipcu już wodospadu nie będzie:(

        A jak jest z noclegiem na terenie Parku? jest to możliwe bez wcześniejszych rezerwacji? czy jeśli zdecyduję,że tak mi sie podoba,że chce zobaczyć więcej, to muszę wyjechać z Parku , poszukać noclegu w okolicznej miejscowości i następnego dnia zaczynać podróż od początku /oczywiście pomijając punkty już obejrzane:)/

        Dziękuję za link, już widzę,ze to nie będzie szlak na Kasprowy:)
        • Gość: robak Re: Parki narodowe, jak ugryźć? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 26.05.11, 09:32
          > A jak jest z noclegiem na terenie Parku?

          Masz zwykle campingi (bez uprzedniej rezerwacji w takim lipcu szanse marne).
          Potrafia byc tez dosc eksluzywne hotele na terenie parku (np. Yosemite i GC ma takie) ale beda wyjatkowo drogie, cos mi sie widzi nie na twoja kieszen. Reszta noclegow poza parkiem. I jeszcze uwaga - kazdy park jest inny, ma inna geografie, specyfike a ty z uporem maniaka wszystkie wrzucasz do jednego worka.
        • riviera_maya Re: Parki narodowe, jak ugryźć? 26.05.11, 17:27
          Gość portalu: Kasia napisał(a):


          > Co do Doliny Śmierci, ponieważ jedziemy w lipcu, więc może być bardzo gorąco, w
          > ięc się jeszcze ciągle zastanawiam, czy nie wykorzystać inaczej/gdzie indziej t
          > ego czasu.
          W lipcu temperatury moga oscylowac w okolicach 50 stopni w cieniu. Moze rozwazysz jakis park w Utah w zamian? Np Bryce Canyon? Tym bardziej ze planujesz North Rim.


          >
          > Yosemite, no właśnie, czy w lipcu już wodospadu nie będzie:(
          W lipcu to jest loteria. Moze byc bardzo maly lub wogole go nie byc.
          Z tego co podaja na stronie nps opady sniegu byly w tym roku duze (199% normy) wiec jest szansa, ze jeszcze bedzie.

          >
          > A jak jest z noclegiem na terenie Parku? jest to możliwe bez wcześniejszych rez
          > erwacji? czy jeśli zdecyduję,że tak mi sie podoba,że chce zobaczyć więcej, to m
          > uszę wyjechać z Parku , poszukać noclegu w okolicznej miejscowości i następnego
          > dnia zaczynać podróż od początku /oczywiście pomijając punkty już obejrzane:)

          W lipcu beda wszedzie tlumy turystow wiec z miejscami wewnatrz parku bedzie cienko. Poza parkiem tez moga byc problemy bez wczesniejszej rezerwacji.
          Mozesz zdecydowac sie na dluzszy pobyt w jakims miejscu pomiedzy Yosemite i Sequoia/Kings Canyon (np Fresno) i dojezdzac. Sama wtedy zdecydujesz do ktorego parku wrocic na drugi/trzeci dzien.

          Pozdrawiam


          • hubertj Re: Parki narodowe, jak ugryźć? 31.05.11, 13:19
            riviera_maya napisał:

            > > Yosemite, no właśnie, czy w lipcu już wodospadu nie będzie:(
            > W lipcu to jest loteria. Moze byc bardzo maly lub wogole go nie byc.
            > Z tego co podaja na stronie nps opady sniegu byly w tym roku duze (199% normy)
            > wiec jest szansa, ze jeszcze bedzie.

            Tutaj: www.theblaze.com/stories/record-snow-makes-spectacular-yosemite-waterfalls/ piszą, że w tym roku wodospad może dotrwać nawet do sierpnia, bo po rekordowych opadach śniegu wody jest dużo jak nigdy. Tak więc wszystko wskazuje, że w lipcu wodospad będzie jeszcze w pełnej krasie. A ja tam będę już za tydzień :-)


      • starypierdola W sprawie formalnej ... 26.05.11, 18:44
        "... Razem: $85
        Annual Pass: $80
        Zysk: $5 ..."

        Jaki zysk? W koncu po fakcie bedzie ubozsza o $80.
        No chyba ze chcialas powiedziec "oszczednosc"?

        Ale jak by jednak byl zyzk to ja sie pisze; w koncumialbym piwo za darmo....

        Oszczedny SP
    • porterhouse Re: Parki narodowe, jak ugryźć? 26.05.11, 21:57
      >>że Grand Canyon to bez schodzenia w dół można zobaczyć w jeden dzień nijak mi się nie mieści w głowie.

      Schodzenie w dol nie znaczy ze musisz schodzic na sam dol. Naprzyklad w 1 dzien da sie obrocic bez wiekszego trudu z South Rim do Plateau Point - niesamowite krajobrazy i przezycia i zobaczysz duzo wiecej kanyonu niz 95% turystow ktorzy nie schodza w dol ani metra.
    • snowboarder pare rad 31.05.11, 19:39
      - po pierwsze nie oszczedzaj na samochodzie. Zarezerwuj duzy samochod w dobrej
      wypozyczalni, zwykle dadza ci co najmniej o klase wyzszy. Spedzisz w nim duuuuzo czasu.
      - przy wjezdzie do pierwszego parku wykup pass do wszystkich
      - przez 3 tygodnie z SF jestes wstanie zobaczyc naprawde duzo, w US jezdzi sie latwo i szybko.
      moja propozycja trasy:
      - po wyladowaniu wez samochod na lotnisku i odrazu wyjedz z miasta w strone Yosemite.
      zanocuj gdzies po drodze, Merced jest niezlym miejscem. Moim zdaniem zostaw sobie
      zwiedzanie SF na koniec. Latwiej wypoczniesz po podrozy na swiezym powietrzu z dala
      od miasta, dolina Yosemite nie lezy na duzej wysokosci, wolno obiedziesz ja, zatrzymasz sie
      pare razy, od razu zapomniesz o wszystkim :)
      - niektorzy poradza ci przejazd Tioga pass przez Sierra na wschodnia strone. Moim zdaniem,
      choc droga piekna, lepiej zjechac droga 41 przez park do Fresno. Zal niezobaczyc
      moim zdaniem najpiekniejszego miejsca czyli sekwoi. We Fresno latwo o tani nocleg.
      - Z Fresno jedziesz 180 do Sequoia NP, przejazd 198 i kilka krotkich spacerow wsrod tych
      wspanialych drzew - bajka.
      - Nocleg w Visalia, stamtad kontunujesz zwiedzanie wspanialych lasow Sierra, jedziesz
      przez Porterville do drogi 190 i nia dalej przez gory i lasy do Kernville. Ta czesc Sierra
      to Sequoia National Forest, kompletnie na uboczy ubitych szlakow turystycznych, widoki
      jak w Yosemite, sekwoje jak w Sequoia NP. Zatrzymaj sie przy Trail of 100 giants.
      Przejezdzasz przez gran Sierra i masz jak na dloni koniec lasow po zachodniej stronie
      i poczatek pustynnych gor po wschodniej. Odlot.
      - Z Kernville (dobre miejsce na nocleg) jedziesz wokol jeziora do drogi 178 i nia do 395.
      na polnoc 395 do Olancha gdzie zaczyna sie droga 190 do Doliny Smierci.
      - Przejazd Dolina Smierci do Vegas.
      - dalej standard - na polnoc do St George, Zion, Bryce, Kanab, Page. Noclegi najlepiej w Page.
      kolejny sekret - miedzy Page i Kanab jest maly domek obslugi tych terenow, co rano
      losuja permity na hike do The Wave (na nastepny dzien). Sprobuj, jesli mialabys pojsc
      na jedna dluzsza piesza wycieczke, to The Wave jest absolutnie warte tego. To wycieczka
      przez pustynie, pamietaj GPS itd niezbedne.
      - obok Page slynny Antelope Canyon i inne slot canyons, takze slynny widok na zakole Colorado
      - w dol do Flagstaff i Grand Canyon.
      - powrot przez Vegas do LA.
      - z LA nad oceanem slynna 1-ka do SF, Monterey lub Carmel fajne na nocleg.
      uwaga, gdzies tam osunela sie droga i jest blokada, sprawdz wczesniej czy juz bedzie ok.
      Cala petla spokojnie bez spieszenia sie - dwa tygodnie. Zobaczysz najlepsze miejsca, takze
      te absolutnie nieturystyczne. Przy okazji noclegow spedzisz jeden czy dwa wieczory w Vegas
      i w LA. Na koniec pare dni w SF.
      • Gość: Kasia Re: pare rad IP: *.aster.pl 01.06.11, 09:13
        bardzo dziękuję,:)
        znów muszę dokładnie zrewidować swój plan, ten Twój działa na wyobraźnię:)
        wyklucza tylko jedno... znieczulenie się na pokładzie A 380;)

        Przyznam,ze i ja rozważałam taki wariant,ze San Francisco na koniec i logistycznie to lepiej wygląda, bo nie muszę dwa razy rezerwować hotelu w SF i samochód bierzemy od razu na lotnisku...

        ... muszę to sobie narysować:)

      • Gość: Kasia Re: pare rad IP: *.aster.pl 02.06.11, 11:18
        patrze na mapę i są dwa warianty dojazdu z SF do Yosemite

        1/ 580 i dalej 120

        lub

        2/ proponowana przez Merced /99/ i dalej 140

        czasowo różnica niewielka, jakieś inne korzyści przemawiające za wyborem jednej z nich?
        • snowboarder Re: pare rad 02.06.11, 17:43
          wybierz 140 - prowadzi nad rzeka w pieknej dolinie.
          120 wspina sie dosc wysoko, a ty dopiero wyladowalas. Zostaw wspinanie na nastepne dni
          w sekwoiach (park lezy dosc wysoko).
          W ogole przygotuj sie, ze Yosemite w sezonie to zoo. Moim zdaniem najpiekniejsze widoki
          sa i tak z drogi, ja nastawilbym sie na wiecej chodzenia w Sequoia NP, ktory daje ci szanse
          zblizenia sie do niesamowitych drzew a takze widoki jak w Yosemite (Moro Rock np).
          Yosemite poza slynnym widokiem na doline to po prostu piekne gory, ale takich masz duzo
          w Europie (Dolomity chocby) a sekwoje to unikat, najwieksze drzewa na ziemi.
          W ogole jakbys miala czas na koncu, to warto sie jeszcze przejechac na jeden dzien
          z SF do Redwood NP nad oceanem, magiczne miejsce, drzewa nie tak szerokie jak sekwoje,
          ale jeszcze wyzsze, i mgla, i przepiekne drogi wsrod lasu, bomba.
          W jeden dzien spokojnie obrocisz, odlot.

          • Gość: Kasia Re: pare rad IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.06.11, 17:29
            "> W ogole przygotuj sie, ze Yosemite w sezonie to zoo"

            tzn,że można spotkać żywego misia?, czy,ze tłum ludzi, jak w sobotnie przedpołudnie w warszawskim zoo?

            Ponieważ, to mają być wakacje, a nie udział w konkurencji " kto więcej zobaczy w najkrótszym czasie", plan podróży musi być tak skonstruowany,żeby mieć też czas na wyspanie się, zjedzenie śniadania bez pośpiechu w jakimś barze typu Applebee's,zatrzymanie się w jakimś sennym, amerykańskim miasteczku i poobserwowanie tambylców, pomoczenie nóg w oceanie.

            No i w związku z tym któreś z listy NP trzeba będzie wykreślić:( póki co ja obstawiłam,że Death Valley musi poczekać, w końcu i tak już jest Death, więc...
    • Gość: Kasia Re: ciekawostka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.06.11, 17:11
      przeglądając swój przewodnik, przeczytałam ,że jeśli ktoś miałby odwiedzić tylko jeden park, to powinien to być...
      Bryce Canyon, co wy na to? jak wypada w waszym rankingu?
      no i jeszcze piszą w tej mojej książce,ze Antelope Canyon tylko na zdjęciach wygląda tak kolorowo.

      • riviera_maya Re: ciekawostka 03.06.11, 18:45
        Dla mnie Bryce bylby numer 2. Numerem jeden dla mnie jest Arches NP ale ten moze byc troche za daleko od Twojej trasy.
        Co do trasy do Yosemite to je wybralbym 120.
        Misie mozna spotkac.
        Mysle, ze snowboarder piszac "zoo" mial na mysli tlumy turystow.

        Pozdrawiam
        • Gość: Kasia Re: ciekawostka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.06.11, 19:58
          2:1 dla "120"

          w czyimś opisie przeczytałam,ze ta 140 jest kręta i pnie się w górę doprowadzając niektóre wrażliwsze jednostki do problemów żołądkowych, wolałabym łagodniejszy start;)

          Arches NP od czasów torebek foliowych tzw reklamówek z reklama Malboro jest moim marzeniem, ale jeszcze nie tym razem.
          Przyjemności trzeba sobie dawkować i znaleźć czas,żeby się każda z osobna podelektować, a przy nadmiarze wrażeń jest o to trudno:(
      • zdeneksme Re: ciekawostka 03.06.11, 20:27
        @Bryce: można się zgodzić. Chociaż oczywiście to bardzo wydumane założenie, bo kto jedzie na Southwest, żeby zwiedzać jeden park...
        Może inaczej: jeśli ktoś jedzie na US Southwest pierwszy raz, choćby nawet na bardzo krótko (np. tydzień) to uważam, że Bryce zdecydowanie powinien być na liście "must see".

        @Antelope: bzdura totalna. Na żywo wygląda rewelacyjnie. Problemem są hordy turystów (zwłaszcza na Upper, w Lower szczęśliwie nie jest aż tak źle) a nie odwzorowanie koloru na zdjęciach.

        Co to za przewodnik zawiera takie "mądrości"?

      • porterhouse misie - troche o misiach 03.06.11, 20:40
        > Bryce Canyon, co wy na to? jak wypada w waszym rankingu?

        Bryce jest piekny ale bardzo trudno zdecydowac ktory jest najlepszy, bo one sa bardzo inne. Arches, Grand and Bryce - wszystkie trzy sa absolutnymi unikatami.
        Co do misia - jak ja bylem na bardzo odleglym kampingu przez 3 nocy w Yosemite (bylismy sami z grupa 6 osob) to na kazde sniadanie stawial sie mis zwabiony chyba zapachem gotowanej strawy. Jedzenie na noc bylo zawieszane w workach na bardzo wysokim drzewie z przerzucana lina a on to widzial i probowal sie wspinac ale sie zeslizgiwal bo pien byl bardzo gruby! Nieotwarte puszki z konserwami moczyly sie oboko w stawie zaraz przy brzegu - on probowal sie do jednej dostac i zaczal nadgryzac. Moj plecak byl pusty ale mial torebki z herbata - porwal plecak i zaczal z nim uciekac ale zaczelismy krzyczec i porzucil plecak. To chyba byl dosc mlody mis ale sie nie znam. Tamtejsze misie znaja ludzi i dokladnie znaja sposoby jak mozna znalezc troche jedzenia. Ja bylem z grupa amerykanow ktorzy dokladnie znali wszystkie metody co wolno i niewolno, gdyby to byla jaks typowa polska grupa to mogla by byc masakra - zostawili by naprzyklad jedzenie w namiocie na noc, otwarte puszki, koniec sprawy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka