dieta bezglutenowa w USA

13.06.11, 16:59
jeżeli ktoś ma doświadczenie w tym kierunku, proszę o informacje. Czy w USA produkty bezglutenowe są dostępne w marketach, specjalnych sklepach czy w aptekach ( w Europie jest różnie), jakie macie doświadczenia? Podzielcie się swoimi obserwacjami, czego unikać, może jakieś miejsca w NY?... :)
    • Gość: ben franklin Re: dieta bezglutenowa w USA IP: *.phil.east.verizon.net 13.06.11, 20:32

      Nie bedziesz miala najmniejszych trudnosci z kupnem produktow bezglutenowych.
      Sa powszechnie dostepne i w marketach i w specjalistycznych sklepach.
      Miejsca bezglutenowe w Nowym Jorku pojawia sie w duzej ilosci po wpisaniu do
      google hasla: gluten-free stores in New Jork.
      www.google.com/search?q=gluten+stores+in+New+York&rls=com.microsoft:en-us:IE-SearchBox&ie=UTF-8&oe=UTF-8&sourceid=ie7&rlz=1I7SKPB_en
      Bon appetit!

      • starypierdola Nie smuc sie .... 13.06.11, 23:26
        Mimo ze to feler bardzo modny i stosunkowo niedawny, w USA masz artykulow bezglutenowych od wyboru i od koloru. Sa ich dwie grupy. 1. Duzo, jesli nie wiekszosc zywnosci pochodzi z kukurydzy, a ta glutenu nie zawiera. 2. Arytkuly specjalnie produkowane i oglaszane jako gluten-free, produkowane aby wyciagnac pieniadze z kieszeni glutenowcow.

        Np. maka kukurydziana jest powszechnie dostepna i mozna na w pelni zastapic make zbozowa (ciasta, chleb, etc....).

        Poszukal na internecie: miliony przepisow.

        No a im blizej Meksyku tym wiecej fasolki .... tez gluten-free ....

        W sumie, nie powinnas ani umrzec, ani ucierpiec, tyle ze moze wydasz troche grosza ekstra jak sie dasz na to naciagnac.

        Lubiacy gluten (i wodke zbozowa a nie kartoflana)
        SP
        • mynia5 Re: Nie smuc sie .... 14.06.11, 16:47
          nie wiem czy moze być modna sraczka i zyganie po glutenie, ale niech ci bedzie...
          reszcie dziekuje za pomoc, dla ciekawych: we Włoszech zywnosc gf jest dotowana w wysokosci 150E/mies. na czleka i dlatego zywnosc jest glownie w aptekach. co kraj to obyczaj a kto pyta nie bladzi.... pozdrawiam
Pełna wersja