placenie za przysluge

28.03.12, 19:47
Dziewczyny, odbieram chlopca ze szkoly, ktory jest w klasie z moja corka. Nie robie tego regularnie, okolo 3, 4 razy w tygodniu. Chlopiec jest pod moja opieka do godziny 4:30 - 5:00pm. Mama tego chlopca jest moja kolezanka, ale nie bardzo bliska, przyjaciolka w kazdym badz razie nie jest. I teraz pytanie, czy brac od niej pieniadze? jesli tak to ile? Mama bardzo nalega zeby mi placic nie wiem co jej odpowiedziec. Podzielcie sie swoim zdaniem, dzieki
    • reninka72 Re: placenie za przysluge 28.03.12, 20:18
      Brac, brac, szczegolnie jak nalega. Opiekunka zarabia co najmniej $10 za godzine. Biorac pod uwage, ze to starsze dziecko i nie wymaga az tak duzo opieki i ze opiekujesz sie rowniez swoja corka, $30-$40 tygodniowo wyaje mi sie rozsadne.
      • reninka72 Re: placenie za przysluge 28.03.12, 20:19
        Oj, sorki nie zauwazylam, ze to tylko na pol godzininy. W takim razie moze $20?
        • jasti Re: placenie za przysluge 28.03.12, 20:25
          dzieciaki odbieram o 3pm
          • reninka72 Re: placenie za przysluge 29.03.12, 02:38
            Czyli jest pod Twoja opieka 6-8 godzin tygodniowo? W takim razie rzeczywiscie ta znajoma powinna Ci placic, bo to juz nie jest przysluga. Ustal stala stawke tygodniowa, np. $40-50 i wtedy nikt nikomu nie robi laski i nie ma zobowiazan. Na miejscu tej drugiej mamy sama chetnie poszlabym na taki uklad.
            • jasti Re: placenie za przysluge 29.03.12, 14:55
              Wielkie dzieki dziewczyny za pomoc, mam teraz przynajmniej jakies pojecie co do stawek i wiem ze nie bede swinia biorac od niej pare groszy.
    • edytkus Re: placenie za przysluge 28.03.12, 22:45
      Hmm, u nas nikt nikomu nie placi, dzieciaki odbiera, rozwozi i przywozi z zajec (pod warunkiem ze te same zajecia, w tych samych godzinach) ten rodzic ktory akurat moze.
      • asia.asz Re: placenie za przysluge 28.03.12, 23:30
        tylko ze to wyglada na zasade wzajemnosci, dzis ja mam czas i odbieram a jutro ty...
        a tu sytuacja jest inna i tamta mama chyba dlatego chce placic bo nie wyglada na to zeby ona miala kiedys odebrac i sie zajac dziecmi, do tego nie wyglada to na jednorazowe pilnowanie a raczej systematyczne
        mozesz brac rzeczywiscie ok 7-8$ za godz (w sumie zalezy jakie u ciebie sa stawki ale u mnie to by bylo tanio, akurat za usluge po znajomosci) ewentualnie mozesz sie umowic z nia ze np w jakis weekend (co 2-3 tyg) ona zajmie sie twoim dzieckiem/dziecmi (ty mozesz wtedy wyjsc z mezem do restauracji/kina itp)
        wtedy ona nie bedzie sie czula ze naduzywa czyjejs uprzejmosci/zyczliwosci a jej dziecko bedzie mialo zapewniona opieke gdy ona nie moze go odebrac
        • asia.asz i jeszcze 28.03.12, 23:43
          moge sie mylic ale patrze na to z perspektywy matki ktora w krotce bedzie w podobnej sytuacji tzn pracujacej
          i wolalabym placic, w ten sposob bylabym bardziej pewna ze moje dziecko bedzie mial kto odbierac w dane dni (umowione predzej) bo poki co wyglada to na przyjacielska przysluge (ktora jednak traktuje sie inaczej niz umowione odbieranie)
          • edytkus Re: i jeszcze 29.03.12, 01:02
            Ja tez wolalabym zaplacic, osobiscie gdy tylko moge migam sie od wozenia cudzych dzieci i wole sama wozic swoje dziecko. Po prostu nie chce brac odpowiedzialnosci ani uwiazywac sie do cudzych schedules. Natomiast inne znajome Polki raczej takich obiekcji nie maja. Np. jesienia do druzyny plywackiej doszly dwie siostry, ich matke widzialam wtedy raptem kilka razy, a gdy pierwszym razem zamienilam z nia pare slow z mostu wypalila zebym wozila jej dzieci na basen bo ona pracuje a ja nie. No tak, bo ja nie mam co robic tylko sluzyc za szofera podczas gdy rodzice sie dorabiaja. Nie zaproponowala nic wzamian, a ja od razu odmowilam zaszokowana ze nie znajac mnie chce powierzyc mi swoje dzieci. Inna znajoma teraz pilnuje swojej corki i chlopca w jej wieku bo jego matka postanowila wrocic do pracy na caly etat "i jeszcze na glowe nie upadla zeby wydawac na opiekunke czy przedszkole a skoro tamta i tak siedzi w domu to co za roznica czy z jednym czy z dwojka."
            • edytkus Re: i jeszcze 29.03.12, 01:07
              Acha, gdy widze ogloszenia w prasie dotyczace prowadzenia dzieci do szkoly zawsze jest podawana stala tygodniowa stawka, nie godzinna. IMO tak jest bardziej fair. Jedno co mi przychodzi na mysl to zaplata zobowiazuje o wiele bardziej niz przyjacielska pomoc, w tej pierwszej sytuacji prowadzaca bierze na siebie cala odpowiedzialnosc za dziecko. Dla mnie to byloby zbyt stresujace, wlasne dzieci sa nieobliczalne a co dopiero cudze. Gdy cos sie stanie rodzice beda zawsze winic opiekuna, nawet jesli to niesluszne.
              • asia.asz Re: i jeszcze 29.03.12, 16:07
                a ja widuje stawki za godzine, bo tak latwiej sie rozliczac w przypadku gdy tamta mame cos zatrzyma i dluzej dziecko pilnujesz, i jasne ze raz jak sie zdarzy problemu nie ma, ale co jesli bedzie tak czesciej? po prostu placisz za tyle ile siedzisz z dzieckiem (wszystko jasno wyjasnione co i za ile sie placi, w przypadku tygodniowki jest trudniej gdy czasem to 3 czasem 4 dni a czasem moga byc 2...)
                ale oczywiscie wszystko zalezy od umowy z tamta mama i jak wam najbardziej pasuje
Pełna wersja