rozmowa z immigration w Chicago

IP: *.osiedle.net.pl 30.06.04, 19:29
Prosze powiedzcie szczerze jak to wygląda. Jest się czego bać czy nie?
Pytania najczęściej zadawane. Kiedy dana osoba może być cofnieta???
Trzeba mieć jakies zaswiadczenia np. o stanie konta itp????

Dzięki
kaja
    • Gość: Ania Re: rozmowa z immigration w Chicago IP: *.k.mcnet.pl 01.07.04, 17:07
      A jaki masz typ wizy (ja mamm B1/B2) i jechałam służbowo na tydzień. Pan spytał
      jaki jest cel mojej podróży oraz na jak długo przyjechałam i na tym koniec.
      • Gość: anka Re: rozmowa z immigration w Chicago IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 17:29
        sorki, ze się Wam wtrącam ale czy z nimi trzeba gadać po angielsku?? w końcu
        tylu Polaków jedzie nie znając jezyka i jakoś są wpuszczani, więc jak to jest??
        • Gość: kaja Re: rozmowa z immigration w Chicago IP: *.osiedle.net.pl 01.07.04, 20:19
          Ja mam vize turystyczną. I o co pytają?????

          Ania pisze:

          sorki, ze się Wam wtrącam ale czy z nimi trzeba gadać po angielsku?? w końcu
          tylu Polaków jedzie nie znając jezyka i jakoś są wpuszczani, więc jak to jest??

          A trzeba gadać po angielsku, bo inaczej nie mam możliwości. Nie mam pojęcia jak
          z Polakami, którzy nie znaja ang. Przecież tyle starszych osób jedzie i nie zna
          angielskigo i nie tylko.
          • Gość: Ania Re: rozmowa z immigration w Chicago IP: *.k.mcnet.pl 02.07.04, 08:12
            Ja leciałam pod koniec kwietnia. Samolot był zapełniony również osobami
            starszymi, które nie znały angielskiego i jakoś ich wpuścili. Myślę, że mając
            wizę turystyczną zapytają jaki jest cel Twojego przyjazdu oraz na jak długo
            przyjechałaś. Raczej zapytają gdzie się zatrzymasz na czas swojego pobytu i czy
            masz środki na ten pobyt (chyba najlepiej byłoby pomachać im kartą kredytową -
            oni bardzo lubią plastik).
        • Gość: Ania Re: rozmowa z immigration w Chicago IP: *.k.mcnet.pl 02.07.04, 08:09
          Ja rozmawiałam po angielsku (inna sprawa, że władam tym językiem biegle), ale
          widziałam jak inni rozmawiali po polsku i też dostawali pieczątkę pozwalającą
          na wjazd.
          • Gość: maja Re: rozmowa z immigration w Chicago IP: *.black.gliwice.pl 02.07.04, 17:00
            ja też miałam wizę turystyczną, leciałam na całe wakacje i pytali tylko do kogo
            i w jakim celu. Pan konsul (czy jak on się tam nazywa) był bardzo miły, ważne
            żeby byc pewnym siebie, nie bać się tej rozmowy i szczelic jakiś żarcik - to
            zawsze pomaga :))

            Powodzenia!
            • Gość: ni Re: rozmowa z immigration w Chicago IP: *.ne.client2.attbi.com 09.07.04, 18:51
              Zgadzam sie. W Bostonie mily pan spytal mnie tylko, po co jade i jakie jedzenie
              z soba wioze, bo wpisalam do deklaracji :P Po czym dostalam wize na pol roku (a
              chcialam tylko na 2 miesiace). A co do jezyka - wydaje mi sie, ze albo
              angileski, albo migowy :)
Pełna wersja