Dodaj do ulubionych

green card HELP!!!

IP: *.profarb.com.pl 14.07.04, 08:25
hej wszystkim, w maju dostałam z mężem pozwolenie na wyjazd w ramach DV2004,
nasza deadline to listopad tego roku. No i powstaje pytanie czy jechać, po
krótce napiszę jak wygląda nasza sytuacja i czekam na naprawdę mądre
odpowiedzi i rady. Moj mąż ma pracę w której zarabia plus minus 4 tysiaki na
ręke, jest inżynierem elektrykiem. Ja z wykształcenia jestem nauczycielką
angielskiego, natomiast zawodem wyuczonym jest księgowa. Można napisać że
żyejmy na dośc dobrym poziomie, jesteśmy ludźmi młodymi, mamy po dwadzieścia
kilka lat. Ale.. mieszkamy z rodzicami, nie stać nas na własne lokum. Plan
numer jeden obejmował wyjazd na stałe a teraz robi się to coraz trudniejsze
bo sami nie wiemy czy dobrze zrobimy rezygnując tu z naprawdej posady męża i
jako takiej mojej. Czy warto ryzykować? Czy iść na całość i próbować swoich
sił w USA? Co sądzicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Monka Re: green card HELP!!! IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 14.07.04, 11:39
      Szczęściarze z Was.Super, my też wysyłamy z mężem zawsze na Z.K.,(jesteśmy
      krótko po 30-tce) ale na razie nic z tego nie wychodzi. Tu nie ma się co
      zastanawiać, my też mamy niezłą sytuację finansową, mieszkanie, można
      powiedzieć -wszystko, ale od razu byśmy wyjechali, USA to jest najlepszy kraj
      na świecie, pamiętaj,że nigdzie nie ma takich możliwości jak tam, po co masz
      siedzieć w tym bagnie tutaj? Jakby coś, to zawsze przecież można wrócić.
      Jedźcie!
        • Gość: paula Re: green card HELP!!! IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 14.07.04, 16:56
          Wlasnie nad praca sie zastanow, jestem w USA i wbrew pozorom Amerykanie nie
          czekaja na nas z otwartymi rekami i ofertami pracy. Ja sama zaczynalam w
          serwisie sprzatajacym- i byl to dla mnie koszmar, ktory na moje szczescie sie
          skonczyl.Jezeli masz wyksztalcenie wyzsze musisz zatroszczyc sie o tlumaczenie
          dyplomu, chociaz i tak najpierw beda przyjmowac ludzi po amerykanskich
          uczelniach-a Ty bedziesz musiala zrobic odpowiednie kursy zeby przystosowac
          swoja wiedze do obowiazujacych tu standardow.Jak znasz angielski to juz jestes w
          komfortowej sytuacji, ale na kokosy sie nie nastawiaj na samym poczatku, bo
          poczatki w stanach sa bardzo trudne, a zeby wyrobic sobie jako taka pozycje
          trzeba naprawde ciezko pracowac. Zycie tutaj jest kompletnie inne niz w Polsce,
          ale mozna sie przyzwyczaic.Jezeli chodzi o rodzine-pamietaj z rodzina dobrze
          tylko na zdjeciu sie wychodzi i jak umiesz liczyc-licz tylko i wylacznie na
          siebie-Polacy sa tutaj strasznie zawistni-ja mieszkam w Chicago.Osobiscie nie
          zaluje ze tutaj jestem, bo przyjechalam zaraz po studiach, a w Polsce nie bylo
          kolorowo, Ameryka pokazala mi i nauczyla prawdziwego zycia. Zycze Wam powodzenia:)
    • anima Re: green card HELP!!! 14.07.04, 23:39
      ja wyjeżdżam, jeśli przejdę przez drugi etap "odsiewania"
      bez dwóch zdań, mimo, że dla wielu to, co mam tutaj - to dużo, a nawet
      spełnienie marzeń.... dla mnie - za mało, nie żebym była pazerna i nie
      doceniała tego, raczej wiem, że może być inaczej, zatem - dlaczego nie
      skorzystać z szansy, którą daje los?
      nie jestem zdeterminowana, podchodzę do tego na luzie (mniej więcej, jak Grecy
      w finale ME2004;-)), jeśli się nie uda - mam dokąd wracać...
      ale zakładam pozytywny scenariusz :))
      czego i Wam życzę :)))
        • sambond moja rada 15.07.04, 04:32
          Nikt nie ma szklanej kuli w ktorej
          zobaczyl by swa przyszlosc.
          Sa jednak czynniki ktore ktore moga zdecydowc o powodzeniu
          akcji "emigracja".
          Malzenstwo musi byc bardzo silne jezeli ktos sie decyduje na emigracje.
          W pierwszych latach jest to bardzo potrzebne..
          Znam niestety duzo takich malzenstw ktore nie wytrzymaly proby.
          Trzeba sie przygotowac na obnizenie lotow, chociaz nie jest zawsze
          to koniecznie.
          W moim przypadku przylecielismy tylko z bagazami i bez grosza.
          W Polsce nie mielismy luksusow i zaczynajac od zera nie bylo dla
          mnie takim szokiem, jak dla innych ktorzy nawet do dzisiaj wspomniaja
          polskie studia pracujac w USA w calkiem innych zawodach.
          Co jeszcze pomaga, ciekawosc zycia. Nawet w najciezszych chwilach
          mozna znalezc cos pozytywnego w otoczeniu. No i oczywiscie
          latwy charakter tez pomaga. Majac go zawsze znajdziecie zyczliwych
          ludzi. Ja ich spotkalem cala mase.. pomogli mi bardzo calkiem obcy mi ludzie.
          Jezeli macie silne postanowienie i wierzycie w siebie to nie sluchajcie
          jakis tam bzdur zazdrosnych ludzi..
    • krotkaa Re: green card HELP!!! 15.07.04, 06:49
      Mysle ze nie szkodzi sprobowac.Jesli sie okaze ze
      cos Wam nie odpowiada zawsze mozecie wrocic.

      Lepiej zalowac rzeczy ktore sie zrobilo,niz zalowac ze sie nie sprobowalo.

      Powodzenia
      krotka
      • anima Re: green card HELP!!! 15.07.04, 10:51
        krotkaa napisała:
        >
        > Lepiej zalowac rzeczy ktore sie zrobilo,niz zalowac ze sie nie sprobowalo.


        otóż to!!! i właśnie takie hasło mi przyświeca! jestem w takiej sytuacji, że
        nie będzie mi żal zostawić pracy (i tak ją planowałam wkrótce zmienić),
        pozbyłam się narzeczonego (hehe... a może na odwrót, już nie pamiętam ;-))),
        nie jestem z innym związana na tyle, żeby myśleć o związku, nie mam żadnego
        kredytu do spłacenia...
        w zasadzie - w przypadku wyjazdu - żal jedynie rozstania z rodziną, ale i tak
        już 10 lat mieszkam z dala od niej... a w USA jest moja najbliższa przyjaciółka
        i jej rodzina - to na pewno duże wsparcie na początek.

        pozdrawiam!
    • Gość: MargaretK Re: green card HELP!!! IP: *.profarb.com.pl 15.07.04, 07:50
      Sambond jesteś wielki! Właśnie na takie słowa czekałam. Słyszałam też już co
      nieco o rozpadających się małżeństwach, ale jakoś tego się nie boję gdyż to co
      jest między nami to "coś więcej niż miłość". :)Wiesz, czasem sobie myślę ze
      fajnie by było mieć taką szklaną kulę.... ale z drugiej strony co to by była a
      frajda? Wiedzieć wszystko... Jesteśmy ludźmi bardzo otwartymi na świat i wydaje
      mi się ze poradzimy sobie bardzo dobrze, jakieś takie mam dziwne przeczucie.
      Pojedziemy! A co! Raz się żyje a do odważnych świat należy co nie?
      • ania_2000 Re: green card HELP!!! 15.07.04, 12:20
        Margaret - jestem w podobnej sytuacji - podobnej tylko, bo ja juz bylam,
        mieszkalam w stanach przez 12 lat, wrocilam do polski i mieszkam tu teraz od 2
        lat, mam dobra prace, dobra place - ale wracam z powrotem. Wracam do innego
        miejca (miasta i stanu)za pare miesiecy - w ciemno - bez zalatwionej tam
        pracy, liczac tylko na siebie - ale wracam!:) Zycie w polsce dla mnie nie ma
        takich perspektyw jak w stanach..niestety.. Bede wiec znowu wszystko zaczynac
        od poczatku, mam oczywiscie latwiej w porownianiu z innymi emigrantami, bo mam
        obywatelstwo, znam jezyk, znam zwyczaje itp - ale jednak jade w nowe miejsce,
        wiec jakby wszystko od nowa.. Wiadomo, ze kazdy czlowiek sie obawia przed
        zmianami w zyciu. To naturalne. Ale jak juz Sambond pisal - jezeli sie ma
        ciekawosc swiata w sobie, oparcie w partnerze - to swiat stoi otworem:)
        pozdrawiam i zycze powodzenia!
    • Gość: MargaretK Re: green card HELP!!! IP: *.profarb.com.pl 15.07.04, 12:37
      Ania 2000!
      Napisz trochę więcej o swoim życiu tam w Stanach, poradź czy można jakoś
      się "przygotować" do takiej podróży? Czy skoro jedziesz tam jeszcze raz, a tu
      mass dobrą pracę itp są tam perspektywy i szansa normalnego zarobku? Będę
      bardzo wdzięczna .. dzięki jeszcze raz za wszystkie rady
      • ania_2000 Re: green card HELP!!! 15.07.04, 12:58
        Margaret - gdzie konkretnie planujecie jechac? Piszesz ze masz rodzine, wiec
        zawsze jakies ewntualne oparcie na poczatek masz. W zaleznosci gdzie sie
        wybieracie zalezy jak jest z zatrudnieniem. Generalnie bezrobocie w porownaniu
        z tym co jest w polsce jest niskie, wiec z zatrudnienim tez nie powinno byc
        problemu. Tym bardziej jako nauczycielka angielskiego z jezykiem nie bedziesz
        miala problemu. Poza tym jedziecie tam legalnie - a to sie liczy:)
        Uwazam tez, ze kazdy powininen sam siebie okreslic czy nadaje sie na emigracje
        czy nie. Bo przeciez to w glownej mierze zalezy od samego siebie czy jest
        dostatecznie silny psychicznie. Sa osoby, ktore nigdy nie beda zadowolone, a sa
        tez takie, dla ktorych jakiekolwiek "wyzwanie" tylko dodaje energii zycia. A to
        jest wyzwanie - zmiana otoczenia, kraju, srodowiska itp. Nie ma sie czego bac
        ale trzeba sie liczyc ze wszystkim, na wszelki wypadek - ale to juz tak w zyciu
        bywa, obojetnie czy w polsce czy gdzie indziej:)
        • Gość: MargaretK Re: green card HELP!!! IP: *.profarb.com.pl 15.07.04, 13:11
          Ania_2000, jedziemy 30 km od CHicago, to rodzina męża, która mieszka już tam
          ok. 20 lat. Wydaje mi się ze z nami jest tak, jak piszesz czyli to doda nam
          skrzydeł. Wiesz.. jedyne czego się boję to faktu że ciężko nam będzie się
          zaklimatyzować, nowa kultura, nowe otoczenia.. U rodziny chcemy mieszkać przez
          minimum czasu, do momentu jak będziemy mieli papierki w kieszeni a potem chcemy
          uderzyć raczej na east coast, okolice Nowego Jorku gdzyż tam też mamy punkt
          zaczepienia (znajomi). Marzy nam się California ale słyszałam że wszystko tam
          jest horrendalnie drogie, więc podjerzewam ze na dzień dobry nie dalibyśmy tam
          rady. Czekam na nowe info
          • ania_2000 Re: green card HELP!!! 15.07.04, 13:53
            :) Mieszkalam w west suburbs chicagoland.
            Nie ma co "demonizowac" tej nowej kultury i obyczajow:) Amerykanie z reguly sa
            bardziej usmiechnieci i otwarci od polakow, wiec bez obaw. Klimat za to jest w
            Chicago podly, nie odpowiadaly mi tamte gorace i parne lato, mimo ze jest
            wszedzie klimatyzacja, to jednak bylo uciazliwe. Zycie ogolnie jest o wiele
            latwiejsze i przyjemniejsze niz w polsce. Wygodniejsze. Najwazniejsza jest
            kwestia znalezienia dobrej pracy. A o reszte juz sie martwic nie trzeba. To
            jest oczywiscie moje zdanie, ktore mam porownujac sobie obecne zycie tu i co
            mialam tam. Nie mam "obciazen" typu nielegalnej pracy, nielegalnego pobytu, czy
            mieszkania wsrod polonii chicagowskiej lub nowojorskiej- a slyszlam o niej
            tylko sporo.. niestety, nic pozytywnego.
            Ja wybieram sie na West Cost. Bylam juz tam, podrozowalam zreszta troche po
            stanach wiec mam porownanie - i tylko tam jest taki fajny klimat, krajobrazy,
            ocean i gory niedaleko - i to dla mnie wlasnie jest TO:)
            • Gość: MargaretK Re: green card HELP!!! IP: *.trynek.gliwice.pl / 212.106.139.* 15.07.04, 21:33
              dzięki Ania, potrzebowałam takiej opinii. a nie jakiegoś sarkazmu.. lub
              zazdrości. Wiesz, my w sumie myślimy o tynm wyjeździe jak o wielkiej przygodzie
              która nas czeka a nie o jakimś BYĆ ALBO NIE. Chcemy mieć normalne, spokojne
              życie, bez zamartwiania się czy 20 stasrczy nam na zakupy. Niestety sytuacja w
              naszym kraju cały czas się pogarsza i serio nie mam nadziei ze cos się
              zmieni...Jedyne nad czym się jeszcze ostro zastanawiamy to wybór miejsca...
              moze coś doradzisz?
          • Gość: dzulia Re: green card HELP!!! IP: *.proxy.aol.com 15.07.04, 22:02
            Margaret, jestem aktualnie w stanach, konkretnie w waszyngtonie i szukam pracy.
            Ofert w dziedzinie ksiegowosci jest mnostwo i z Twoim angielskin na pewno
            znajdziesz cos przyzwoitego. Jesli chodzi o inzynierow, to takze nie powinno
            byc problemow. Oczywiscie wszystko wymaga czasu i cierpliwosci, ale moim
            zdaniem jestescie w calkiem niezlej sytuacji. Aklimatyzacja, zupelnie inna
            kultura, styl zycia, to inne aspekty. Ale jest Was dwoje, a poza tym zadna
            decyzja nie jest nieodwracalna! Polecam wschodnie wybrzeze, wydaje sie bardziej
            cywilizowane niz mid-west. Powodzenia!
            • sambond Re: green card HELP!!! 16.07.04, 04:11
              W wielu dyskusjach, w tym watku tez przewija
              sie zawsze ten sam motyw. Duzo niedoszlych emigrantow pisze
              „ mam tam rodzine”, „rodzina pomoze”
              Itd..
              Czy zastanawialiscie sie kiedys kto pomagal tej rodzinie
              co jest juz za granica? Czy liczyli tez na kogos w rodzinie?
              Przeciez zawsze musial byc ktos pierwszy, ktory wyjechal..
              Piszac to nasuwa mi sie mysl czy aby ci co planuja wyjazd
              nie za bardzo licza na pomoc rodzin? Czyzby tak bardzo sie boja
              tego ze „zbija kolano”? – a potem z placzem wroca do mamy?

              Czy nie lepiej liczyc na wlasne sily? My wyjechalismy bez grosza.
              Rodzine zostawilismy w Polsce.
              Jedyne co mielismy to bagaze i mocna wiare w amerykanska demokracje..
              Czy bylo ciezko? ? napewno tak. Czy ludzie pomagali? Tak
              Czy pomagali wszyscy? Oczywiscie ze Nie.

              Co niektorzy pisza ze Kalifornia jest nie do zycia.. Wlasnie my tak jak tysiace
              innych emigarntow jestesmy Od poczatku w Kalifornii..
              Slowa „dorobienie sie”, powodzenie czy po prostu szczescie sa bardzo
              subiektywne. Powiem wam jedno, wszystko to mozna znalezc w USA.
              Ja znalazlem to w Kalifornii..
    • Gość: MargaretK Re: green card HELP!!! IP: *.profarb.com.pl 16.07.04, 07:43
      hejak! Californian tak to ja.. wiesz, im bliżej wyjazdu (październik) tym mam
      więcej wątpliwości stąd prośba o wasze rady. Z tego co przeczytałam to
      rzeczywiście powinniśmy tam jechać z uśmiechem na twarzy i z nadzieją że będzie
      ok. A sambond- jasne że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjeciu:) My chcemy
      zabawić w Chicago czyli tam gdzie oni mieszkają jak najkrócej czyli tylko tyle
      ile trwa załatwienie formalności. Wiecie co, ja po prostu wiem ze my sobie
      poradzimy, bo jesteśmy oboje z mężem bardzo przebojowi i jak na razie jakoś nam
      się w życiu większość rzeczy udaje:) Ale jednak te obawy i strach są...
      Californian - jaką część Californi polecasz na początek? Ale tak serio:
      przyjeżdzamy, szukamy pracy, chcemy wynająć mieszkanie, no i z kasą troszkę
      krucho.. co robić? gdzie się zaczepić? będę wdzięczna
    • Gość: sylwek Re: green card HELP!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.04, 10:08
      czesc,jesli rodzina chce pomoc to czemu nie wziasc:)),jak daja to sie
      bierze.pozdrawiam


      This is because the universe really means it when it says,“ You are free. You
      are free to accept me and the help I can give you and you are free to reject
      me and do things your way without my help. The choice is yours”.

    • Gość: VIP-1 moja dobra rada - NIE JEDZCIE IP: *.cwshs.com 16.07.04, 14:25
      na emigracje trzeba byc zdecydowanym
      a jesli ktos probuje na forum rozwiac
      swoje watpliwosci, to siem na emigracyje nie nadaje
      emigruje sie z jakiegos konkretnego powodu
      a nie z ciekawosci swiata (od tego jest turystyka)
      tak wiec siedzcie gdzie siedzicie
      bo widze ze do emigracji nie dojrzeliscie
    • Gość: MargaretK Re: green card HELP!!! IP: *.profarb.com.pl 16.07.04, 14:35
      VIP-1, to nie tak że nie dojrzeliśmy do emigracji. Wątpliwości zawsze były, są
      i będą... ja po prostu chciałabym poznać zdanie innych, chcciałabym żeby tak
      jak anna_2000 ktoś napisał o podobnych doświadczeniach. Każdy ma prawo do
      wyrażania swoich opinii, masz prawo je negować, ale ja nie mma zamiaru się tym
      przejmować, bo wiem swoje. I nie sprowokujesz mnie
      • Gość: VIP-1 Re: green card HELP!!! IP: *.cwshs.com 16.07.04, 14:50
        nie napisalem, ze ktos nie ma prawa do swoich opinii
        ani tez nie rozumiem dlaczego odbierasz to jako prowokacje
        ja po prostu wyrazilem swoja opinie na temat waszej emigracji
        w koncu zalozylas watek pytajac o rade

        Gość portalu: MargaretK napisał(a):

        > VIP-1, to nie tak że nie dojrzeliśmy do emigracji. Wątpliwości zawsze były,

        > i będą...
        i dlatego wlasnie uwazam ze nie dojrzeliscie do emigracji

        • ania_2000 Re: green card HELP!!! 16.07.04, 16:11
          Margret - VIP ma troche racji. Bo (podejrzewam tylko:)tam jest i to przezyl
          wiec wie jak to jest naprawde. Emigracja jest ciezka, co nie znaczy, ze zla. Po
          prostu jak juz wczesniej pisalam, niektorzy ludzie po prostu sie nie nadaja.
          Emigracja wymaga zacisniecia zebow na poczatku, mocnego charakteru - oczywiscie
          emigruja wszyscy ktorzy chca - ale tylko tym ludziom, ktorzy naprawde
          wewneterznie tego chca- udaje sie. Ja nie mowie tutaj tylko o wzgledzie
          materialnym ale tez psychicznym. Zeby byc zadowolonym trzeba po prostu tego
          chciec i juz:)
          Wydaje mi sie, ze ty i twoj maz chcecie emigrowac i te decyzje macie juz za
          soba, a teraz to po prostu "zbieranie informacji" - taki "wywiad" - co i jak:)
      • roma6 Re: green card HELP!!! 19.07.04, 05:01
        Gość portalu: MargaretK napisał(a):

        > masz racje i vip i ania, ale ania jest bliższa prawdy:) dokładnie tak jest ze
        > zbieramy informację i jakoś próbujemy się nastawić na emigrację. A my
        jesteśmy
        > tacy ze jakoś wszystko nam się fajnie układa w życiu, także nie boję się
        tego,
        > a jestem wręcz ciekawa ....

        Czy mieszkalas kiedys dluzej za granica????
        Jak sie wtedy czulas???
        Czy to Wasz pierwszy samodzielny wyjazd z Polski czy jezdziliscie juz
        prywatnie, nie z biurem podrozy po swiecie ????
        Emigracja nie jest dla kazdego. Sama nigdy bym sie nie
        zdecydowala.Pomieszkiwalam po pare lat w USA. Obecnie rowniez jestem w Chicago.
        Ale sprobowac warto.
        • Gość: MargaretK Re: green card HELP!!! IP: *.profarb.com.pl 19.07.04, 09:41
          Byłam za granicą, siedziałam ponad rok w Holandii zupełnie sama, i było mi
          bardzo ale to bardzo fajnie. Uważam więc że ten wyjazd też na nowo obudzi we
          mnie żyłke podróżniczą. Wczoraj mieliśmy z mężem dzień dyskusji na temat
          wyjazdu i jesteśmy już pewni w 100% że tego chcemy
          • Gość: nic ciekawego :) Re: green card HELP!!! IP: *.159.218.167.Dial1.Chicago1.Level3.net 19.07.04, 17:41
            nie wyjezdzaj ,ja mieszkam w usa z moja zona oboje jestesmy po studiach,gra
            jest nie warta swieci,ok zalegalizujesz swoje papierki polskie i porobisz
            odpowiednie kursy ,ale nic w usa nie jest za darmo,zanim zaczniesz zarabiac tu
            z mezem jakie kolwiek pieniadze ktore cie ustatysfakcjonuja to minie jakies 3
            lata,jezeli wszystko bedzie szlo jak nalezy,rodacy cie zezra zywcem,a
            amerykanie sa chetni na promowanie osob z poza usa ale na babysitteri cleaning
            lady :),ja i tak wiem ze wyjedziesz ,bo to jest slyn mit a ameryce ze tu jest
            wszystko najlepsze, powodzenia
    • Gość: kris Re: green card HELP!!! IP: *.ma.charter.com 18.07.04, 15:44
      czesc
      nawet sie nie zastanawiaj
      zarabialem 4000 tys w Polsce zona 2000 mielismy samochod i mieszkanie
      jestesmy tutaj 2 lata zona jest na studiach i pracuje ja pracuje materialnie
      jest jeszcze lepiej
      zaryzykuj nagorszy jest pierwszy rok klimatyzacja i oczywiscie rodacy abys
      tylko nie miala lepiej od nich
      pozdrawiam
      • sambond do: Nic Ciekawego 19.07.04, 21:01
        Kiedy wracacie do kraju?
        Masz racje emigracja nie jest dla kazdego.
        Na pocieszenie moge powiedziec ze to co opisujesz przechodzi bardzo duzo
        emigrantow.
        Po czesci zalezy wszystko od cierpliwosci..napewno tak
        jest ze swiezy emigrant chce od razu miec wszystko co nie jest
        w wiekszosci realne....
    • Gość: migotka73 Re: green card HELP!!! IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.04, 21:49
      hej, osobiscie uwazam, ze powinniscie pojechac! Po pierwsze masz bardzo dobry i
      potrzebny w Stanach zawod, Twoj maz tez. Jestescie mlodzi, Ty zansz angielski,
      zobaczysz, ze Wam sie uda! Wiem, ze ciezko jest postawic wszystko na jedna
      karte, ale wczoraj wlasnie wrocilam ze Stanow i przysiegam, ze jest tam calkiem
      inny swiat, swiat ludzi milych i uprzejmych. Czy chcecie przez cale zycie
      zastanawiac sie co by bylo gdybyscie nie wyjechali? A moze chcecie, aby wasze
      dzieci zdobyly dobre wyksztalcenie, mialy wieksza szanse na lepsze zycie niz
      inne dzieciaki. Zycie w Stanach nie jest wcale drogie! Ludzie z przecietnymi
      pensjami moga pozwolic sobie na zagraniczne wakacje. Na prawde, z calego serca
      polecam wyjazd i zycze wszystkiego najlepszego. W razie czego zawsze mozecie
      wrocic, ale przynajmniej nie bedziecie mysleli "co by bylo gdyby". I jeszcze
      jedna, bardzo cenna rada: nie radze mieszkac w "Polskich dzielnicach" nie jest
      tam fajnie, a poza tym spotkalam sie wiele razy z tym, ze Polak Polakowi za
      granica nie pomoze, lecz wbije w plecy noz. Najlepiej mieszkac wsrod
      Amerykaninow, unikac murzynow i latynosow. POWODZENIA!!1
    • Gość: MargaretK Re: green card HELP!!! IP: *.profarb.com.pl 20.07.04, 14:51
      do Migotka: dzięki za tak budujący post, wiesz ja też jestem takiego zdania i
      coraz bardziej jestem przekoanana że robimy dobrze, a nawet bardzo dobrze.
      Cieszę się za napisałaś co o tym sądzić, bo ja bardzo często kieruję się
      opiniami innych, jednak ostateczną decyzję podejmuje zawsze sama:) no dobra z
      mężem:)
        • Gość: MargaretK Re: green card HELP!!! IP: *.trynek.gliwice.pl / 212.106.139.* 21.07.04, 06:32
          dlaczego mój angielski nic nie znaczy? Przecież będę w stanie normalnie sie
          porozumiewasć:) słuchajcie jak ja tak czytam te posty, to mi się wydaje że wy
          sobie myślicie że ja myślę, że ja tam pojadę i spadnie na mnie deszcz złota...
          nic bardziej mylnego. wiem co to znaczy cięzka praca i dorobienie się czegoś,
          nie boję się pracowaźć i wiem bardzo dobrze że zacznę od bawienia dzieci (mam
          dsoświadczenie jako au-pair w Holandii) lub zmywania garów. OK. no problemo...
          nie należymy z mężem do ludzi którzy są wychowani w luksusach więc jedziemy z
          odwagą i determinacją!
    • Gość: sylwek Re: green card HELP!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.04, 08:34
      czesc,widze ze powoli ci puszczaja nerwy a ty poprostu idz swoja droga
      obojetnie co inni mowia ludzie i jak widza.oni twojego zycia nie przezyja a ty
      ich.a ty ich i tak nie przekonasz,liczy sie to co masz :))i kim jestes,
      (faktycznie zeby cos znaczyc trzeba ukonczyc jakies kursy itp,zeby miec papier
      tamten).powodzenia
      • Gość: MargaretK Re: green card HELP!!! IP: *.profarb.com.pl 21.07.04, 09:06
        wiesz Sylwek to nawet nie jest tak że mi nerwy puszczają, ale wiesz jak to
        jest, każdy ma prawo do wyrażania własnego zdania. Tu na tym forum opinie są
        albo na 100% za tak, albo na 100% na nie. Napisałam ten post żeby właśnie takie
        opinie poczytać. Ale tak jak wcześniej napisałam , każdy sam podejmuje decyzje
        i jest odpowiedzialny za swoje życie:) dzięki
        • Gość: emilly Re: green card HELP!!! IP: 195.243.11.* 21.07.04, 17:51
          Margaret - a ja Ci po prostu zazdroszczę, gdybym miała możliwość nie
          zastanawiałabym się ani chwili, byłam 2 x w Kaliforni i dla mnie to najlepsze
          miejsce do życia, co z tego ze byłam na wakacjach - trochę widziałam. Trzymama
          za Was kciuki bo na pewno dacie sobie radę jak wielu Polaków, którzy nigdy juz
          do Polski nie wrócą
        • Gość: polka w USA Re: green card HELP!!! IP: *.proxy.aol.com 21.07.04, 23:11
          Tu na tym forum opinie są
          > albo na 100% za tak, albo na 100% na nie. Napisałam ten post żeby właśnie
          takie
          >
          > opinie poczytać. Ale tak jak wcześniej napisałam , każdy sam podejmuje
          decyzje
          > i jest odpowiedzialny za swoje życie:) dzięki

          Ja osobiscie nie pisalam ani na tak ani na nie.
          Moge cie zapewnic, ze emigracja jest bardzo trudna.
          Ja osobiscie nie spotkalam emigranta, ktory nie teskni za krajem pomimo
          wszystkich jego wad. Zadne pieniadze tego nie wynagrodza.
          Sa rozne powody emigracji i wedlug mnie najrozsadniej napisal VIP. Juz sama
          twoja obecnosc i pytanie na forum swiadcza, ze macie watpliwosci.
          mnie jeszcze bardzo dziwi dlaczego majac tak dobre zawody w Polsce mieszkacie
          przy rodzicach. Przeciez jako anglista naprawde mozesz w Polsce dobrze zarabiac.

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka