Czy ktos byl w Meksyku i wracal do USA

IP: *.honeywell.com 05.08.04, 20:36
Na wizie B-2. Chodzi o jednodniowy wypad do Tijuany i powrot do USA, czy wiza
musi byc "multiple entry" czy wystarczy "single entry". Kartka I-94
oczywiscie jest dalej w paszporcie. Czy ktos probowal i nie chcieli go
wpuscic z powrotem?
    • Gość: Pete Re: Czy ktos byl w Meksyku i wracal do USA IP: *.142.102.178.Dial1.Chicago1.Level3.net 05.08.04, 20:48
      ja bylem na turystycznej na jeden dzien i nie bylo problemow. Bylo to jednak 5
      lat temu.
    • Gość: mojito Meksyk na B-2. IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.04, 20:48
      Nie probuj. Tijuana nie jest tego warta.
      Dobry massage parlour znajdziesz tez w Stanach.
    • Gość: kukuryku Re: Czy ktos byl w Meksyku i wracal do USA IP: *.home.cgocable.net 06.08.04, 05:49
      Meksyk tylko na widokowkach tak ladnie wyglada. A rzeczywistosc jest taka, ze
      jesli nie wisz co tam w trawie piszczy to z latowscia mozesz dostac a czape i
      zostaniesz uznany za zaginionego. Moj sasiad jest Meksykaninem. W ciagu
      dziesieciu lat opojechal tam raz, i powiedzial ze juz wiecej nie pojedzie.
    • gdotb Re: Czy ktos byl w Meksyku i wracal do USA 06.08.04, 07:16
      ja bylem w tijuanie w listopadzie zeszlego roku, tak jak i ty, wycieczka
      jednodniowa. z wejsciem nie ma problemu, a i z wyjazdem tez nie bylo, pan tylko
      zapytal czy jestem z usa, na negatywna odpowiedz zazadal paszportu, zapytal co
      mam w reklamowce (tequila) i zyczyl milego dnia.

      bylem tam z moja obecna narzeczona, jej sie namiastka meksyku zupelnie nie
      podobala, natomiast mnie tak sobie. zadnych specjalnych wrazen. wiele ludzi
      ostrzegalo nas, abysmy krazyli wokol glownej ulicy, najwyzej jedna dalej w obie
      strony, bo na dalszych mozna zarobic nozem pod zebro. wiec powloczylismy sie po
      sklepach z 4 godziny, po trzech ulicach w sumie i z powrotem do san diego.

      zaraz za granica zaczepilo nas kilku taksowkarzy (w ogole nie bylismy pewni czy
      JUZ jestesmy w meksyku, czy jeszcze nie). odmawialismy, ale w koncu zabralismy
      sie jedna taksa w sam srodek tijuany. z granicy to 4 km marszu, a taksa
      kosztowala 5 dolarow (upewnilismy sie, ze PIEC DOLAROW z jakies 10 razy zanim
      wsiedlismy). w drodze powrotnej (tez taksa) troche sie przestraszylismy, bo
      taksiarz wracal jakims tam skrotem, ale dowiozl nas do samej granicy, gdzie
      wlasnie zaopatrzylem sie w tequile i cervaza i hajda do celnika (nawet nie
      probowalem pic niczego w miescie: trzezwy i czujny to byla moja szpiegowska
      dewiza :))

      cykalem sie troche, ze mnie cofna, ale wszystko bylo ok.
      nie wiem, co tobie poradzic. tijuana rzeczywiscie specjalnoscia nie jest, syf i
      takie tam. bylem w san diego ponownie w zeszlym tygodniu, mielismy znowu wybrac
      sie do meksyku na jeden dzien, ale jakos tym razem mi sie nie spieszylo (zreszta
      narzeczonej tez nie), tym bardziej, ze ostatnio mowi sie wlasnie o syfie na granicy.

      powiem tak: wolalbym wydac 46 dolarow na bilet do oceanarium w san diego niz
      tyle samo na wycieczke do meksyku. zrobisz jak uwazasz, jakkolwiek: baw sie dobrze.
    • Gość: fifi Re: Czy ktos byl w Meksyku i wracal do USA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 06.08.04, 12:17
      Może być problem, jak chcesz wjechać na wizę single entry, musi byc multiple.
      Nam w Stanach z wizą typu S w ogóle odradzano jechać.
Pełna wersja