Dodaj do ulubionych

czy ktos stara sie o emigracje do kanady?

IP: 80.51.247.* 17.08.04, 01:06
juz ponad 3 lata wypelniamy z mezem te ich papierki z ambasady czy ktos wie
jak to szybko zakonczyc ?moze jest jakis kruczek?
Obserwuj wątek
    • osobista Re: czy ktos stara sie o emigracje do kanady? 18.08.04, 17:30
      Gość portalu: toya napisał(a):

      > juz ponad 3 lata wypelniamy z mezem te ich papierki z ambasady czy ktos wie
      > jak to szybko zakonczyc ?moze jest jakis kruczek?
      Nie wiem w jakiej kategorii sie starasz. Ja składałam aplikację w sierpniu 2000
      i rzeczywiście co roku miałam "zadania dodatkowe" - w końcu w styczniu 2004
      dostałam zaproszenie na interview i teraz pakuję walizki. Nie trać nadziei -
      powodzenia
        • kveldulv Re: czy ktos stara sie o emigracje do kanady? 21.08.04, 16:24
          >> przeciez powinni sie cieszyc ze chce sie dla nich pracowac a za nasze
          wyksztalcenie nie oni zaplacili<<

          Taka jest jedynie teoria.

          Jak sie przedstawi w ambasadzie przekonujaca dokumentacje to interview jest w
          ogole anulowane. Tylko ze czlowiek wie po fakcie a wczesniej nikt nie mowi, co
          dokladnie - poza rutynowymi i obowiazkowymi rzeczami - oni chcieliby zobaczyc.
          Na interview pytaja sie mniej wiecej o to samo, co trzeba bylo wypelnic w
          forumarzach, czasami rowniez o sprawy, ktore ich interesuja, a ktorych nie bylo
          na aplikacji.
            • kveldulv Re: czy ktos stara sie o emigracje do kanady? 21.08.04, 18:23
              >>> czyli liczy sie na szczescie i dobry humor oficera?nie ma nic pewnego co daje
              wzrost szans na wyjazd?<<

              zadaniem aplikanta jest dostarczenie jak najbardziej przekonujacych informacji i
              dowodow, zeby potem oficer nie mogl miec zadnych watpliwosci. to jedyne co mozna
              zrobic, bo proces imigracyjny jest jednostronny. reszta zalezy wlasnie od osoby
              ropatrujacej sprawe - jedni sa bardziej dociekliwi inni mniej.

              trafilem raz na polska babke w Toronto, ktora udziela porad ( tzw. settlement
              counselor ) i ktora jest oplacana przez urzad imigracyjny - nie dosc ze
              spieprzyla przy sprawie i wykazala sie niewiedza, to jej osobiste zdanie jest
              takie, ze w ogole jest przeciwna imigracji - podobno degraduje jednostke.

              wszystko wiec zalezy od ludzi,a z tymi bywa roznie.
            • osobista Re: czy ktos stara sie o emigracje do kanady? 21.08.04, 22:26
              Toya - liczy sie doswiadczenie zawodowe o czym przekonałam się juz po
              interview. Gdybym wiedziała o tym wczesniej zbierałabym od wszystkich
              pracodawców listy referencyjne i zaswiadczenia o tym co robiłam. Druga wazna
              rzecz to znajomość języka a trzecia to stopień zamożności - mam tu na mysli
              przedstawienie dowodów na to, ze nie jedziesz do Kanady po wsparcie rzadu
              (zasiłek) czyli zaswiadczenia, że masz np. mieszkanie, samochód stan twojego
              konta itp. Trzeba pokazać, że potrafisz sobie dac radę i rzad nie bedzie musiał
              Cię wspierac. Nie wiem czy jesteś juz po czy przed rozmową? Jesli jesteś po to
              dobry znak (myslę, ze jesli nie chcieliby Ci dac wizy to dowiedziałabys się o
              tym na interview) jeśli przed to zbieraj dokumenty, o których pisałam i bądż
              dobrej myśli. Powodzenia
              • Gość: toya Re: czy ktos stara sie o emigracje do kanady? IP: 80.51.247.* 22.08.04, 00:48
                nie myslalam ze jeszcze jestes ...kiedy lecisz?moj maz nie ma referencji bo ma
                wlasna firme to ,to odpada ,ale jest juz po rozmowie tylko znowu chca papierkow
                coraz to nowych .a jak to sie ma tak ciagnac jeszcze dlugo to nie
                wyrobimy .wiesz od 3lat sie nic nie planuje bo niby po co skoro kanada w
                perspektywie ...a niestety jak dalej ma tak byc w polsce to musimy myslec moze
                o innej branzy i tak nie wiadomo co robic...
                • osobista Re: czy ktos stara sie o emigracje do kanady? 23.08.04, 00:08
                  Wiem jak to jest - ja myslałam, ze zniosę jajo z tego czekania - nic nie robisz
                  bo moze za chwilę... Wylatujemy z mężem w październiku.
                  No to dobry znak z tymi papierami bo gdyby was nie chcieli to posłali by go w
                  diabły juz na rozmowie. Czy ty tez byłaś na rozmowie w jakiej kategorii
                  składacie wnioski ? Podobno czas rozpatrywania zalezy również od tego gdzie
                  chce się jechać (jaka prowincja) - w jednych idzie szybciej w innych wolniej
                  (tak pisali na forum <Kanada i jej realia> .Wytrzymaj jeszcze trochę !
                  • Gość: toya Re: czy ktos stara sie o emigracje do kanady? IP: 80.51.247.* 23.08.04, 19:19
                    ja nie bylam na interview bo maz jedzie na razie sam a ja nie wiem -boimy sie
                    tak zaryzykowc .a jak bedzie trzeba wracac ?Maz jedzie w kategorii skill worker
                    papiery ja i dziecko tez musielismy zlozyc ,ale to beda gdyby co...ale masz
                    fajnie ze juz jedziecie !boze ty wiesz co ze soba wziazc?ja nad tym myslalam co
                    mu zapakowac i nie wiem jak sie z tym zabierze...jesli wyjedzie...pozdrawiam
                        • Gość: bosze Re: czy ktos stara sie o emigracje do kanady? IP: *.sympatico.ca 23.08.04, 22:50
                          Gość portalu: TOYA napisał(a):

                          >cale rzycie w kanadzie mieszkali...zapomial wol jak cieleciem byl
                          > pozdrawiam

                          Toya, RZYC to jest to na czym siedzisz i w co niejednego jeszcze kopa od ZYCIA
                          dostaniesz. A swoja droga, osadzajac Cie po zadawanych pytaniach, to trudno
                          spotkac drugiego takiego "cielaka". Ja przynajmniej na takiego jeszcze nie
                          trafilem w swoim dlugim ZYCIU.
                          • ana1p bosze 24.08.04, 08:03
                            Gość portalu: bosze napisał(a):
                            > dostaniesz. A swoja droga, osadzajac Cie po zadawanych pytaniach, to trudno
                            > spotkac drugiego takiego "cielaka". Ja przynajmniej na takiego jeszcze nie
                            > trafilem w swoim dlugim ZYCIU.

                            ciekawie bedziesz sie czul bosze kiedy spotkasz w swym ZYCIU czlowieka, ktory
                            dokladnie powie o tobie (w jakimkolwiek jezyku i na jaki kolwiek temat) - "A
                            swoja droga, osadzajac Cie po zadawanych pytaniach, to trudno spotkac drugiego
                            takiego "cielaka". Ja przynajmniej na takiego jeszcze nie trafilem w swoim
                            dlugim ZYCIU." - wszystko jest pojeciem wzglednym a czas plynie dosc szybko,
                            wiec niewatpliwie doczekasz sie swego sedziego w swym ZYCIU - jestem tego pewna

                            pozdrowka :-)
                            • Gość: bosze Re: bosze IP: *.sympatico.ca 24.08.04, 09:26
                              Nie baw sie w adwokata diabla, bys z nim razem w jednej lawce nie zasiadla
                              (jemu nie taki fachowiec potrzebny). Jedynym sedzia, z ktorego zdaniem bede sie
                              liczyl jest ten najwyzszy, tylko ze On mnie doskonale zna i wie, ze glupich
                              pytan nie zadaje (w jakimkolwiek jezyku i na jakikolwiek temat). :)
                              • ana1p Re: bosze 25.08.04, 02:30
                                Gość portalu: bosze napisał(a):

                                > Nie baw sie w adwokata diabla, bys z nim razem w jednej lawce nie zasiadla
                                > (jemu nie taki fachowiec potrzebny). Jedynym sedzia, z ktorego zdaniem bede
                                sie
                                > liczyl jest ten najwyzszy, tylko ze On mnie doskonale zna i wie, ze glupich
                                > pytan nie zadaje (w jakimkolwiek jezyku i na jakikolwiek temat). :)

                                dla tego najwyzszego nie ma znaczenia jednak czy pytasz czy twierdzisz, jak to
                                zrobiles przed chwila - czy pytanie czy twierdzenie? jakie to ma znaczenie
                                jesli jedno i drugie pochodzi z tego samego "worka" - niesie w sobie ta sama
                                wartosc - a jaka sam doskonale wiesz ...

                                powodzenia w rozmowie :-)
                            • Gość: toya Re: ana1p IP: 80.51.247.* 24.08.04, 20:35
                              dzieki ana1p za obrone ale sobie poradze zreszta szkoda sobie nim glowe
                              zawracac.co mu bede tlumaczyc ze nie wiem dlaczego napisalam rzyc ...piszac nie
                              patrze na klawiature i nawet nie wiem czemu tak napisalam moze dlatego ze w
                              jednym czasie zajmuje sie wieloma sprawamimniejsza z tym jeszcza raz dzieki ...
                              • ana1p Re: ana1p 25.08.04, 02:32
                                Gość portalu: toya napisał(a):
                                > dzieki ana1p za obrone ale sobie poradze zreszta szkoda sobie nim glowe

                                any time :-) dzieki za odpowiedz
                            • Gość: bosze Re: czy ktos stara sie o emigracje do kanady? IP: *.sympatico.ca 25.08.04, 01:07
                              Toya nie pultaj sie. Przeczytaj jeszcze raz WSZYSTKIE swoje posty na forum <USA
                              i Kanada>, napij sie zimnej wody i po chwili zrozumiesz, ze okreslenie
                              Cie "cielakiem" bylo uprzejmoscia z mojej strony. Nie chcialem byc wobec Ciebie
                              tak okrutny i destrukcyjny jak bylas wobec siebie sama i nazywac Cie blandynka.
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=205&w=14968500&a=15179338
                              • Gość: toya Re: czy ktos stara sie o emigracje do kanady? IP: 80.51.247.* 25.08.04, 17:35
                                wiesz moze zycie ci jeszcze nie dalo w kosc bys stal sie CZLOWIEKIEM wrazliwym
                                i szlachetnym...ale nie zazdroszcze ,bo wszystko przed toba obys kiedys nie
                                znalazl sie w sytuacji kiedy ty bedziesz potrzebowal pomocy -moze trafisz
                                kiedys na takiego czlowieka jak ty -nieokrzesanego i zadufanego w sobie bez
                                kszty wrazliwosci i moze to bedzie pielegniarka...przypomnij sobie wtedy ,jakim
                                ty byles dla innych ...
                                • ana1p Re: czy ktos stara sie o emigracje do kanady? 25.08.04, 20:38
                                  Gość portalu: toya napisał(a):
                                  > kszty wrazliwosci i moze to bedzie pielegniarka...przypomnij sobie
                                  wtedy ,jakim
                                  > ty byles dla innych ...

                                  bardzo czesto takie doswiadczenia posiadaja ludzie w ostatnich chwilach swego
                                  zycia ... przykre ale juz na jakakolwiek poprawe jest za pozno

                                  pozdrowka
                                • Gość: bosze Re: czy ktos stara sie o emigracje do kanady? IP: *.sympatico.ca 25.08.04, 22:18
                                  Gość portalu: toya napisał(a):


                                  moze trafisz
                                  > kiedys na takiego czlowieka jak ty -nieokrzesanego i zadufanego w sobie bez
                                  > kszty wrazliwosci ....

                                  A to ciekawe, czy do siebie przykladasz taka sama miarke jak do innych i tez
                                  okreslasz sie mianem nieokrzesanej i zadufanej osoby? Po tym co wczesniej
                                  napisalas na tym forum, dorzucil bym jeszcze pare innych okreslen na postawe
                                  jaka prezentujesz.

                                  ...a co dyplom to juz nic nie
                                  znaczy?wogle nie wiem dlaczego nasz dyplom sie tam nie liczy .przeciez nasze
                                  pielegniarki sa lepiej wyksztalcone w swojej pracy nie maja takiego sprzetu
                                  itp...

                                  ...Nie wiem dlaczego
                                  kanada nas tak dyskwalifikuje?pozdrawiam wszystkie pigulyacha czy to ze
                                  jestesmy w unii to tez nic nie znaczy??????????....

                                  ...czy nie uwazasz ze w kanadzie
                                  pielegniarki maja bardzo waski stopien specjalizacji?przeciez nie przechodza
                                  przez tyle oddzialow co w polsce...pomijajac fakt ,ze my mamy w szkole o wiele
                                  wiecej przedmiotow do zaliczenia ...

                                  Widzisz Toya, wielu zyczliwych ludzi na tym forum spokojnie i cierpliwie
                                  odpowiadalo Ci, na czesto bardzo infantylne pytania. Jak przyslowiowy chlop
                                  krowie na rowie tlumaczylo zagadnienia i wynikajace z tego roznice z bardzo
                                  mizernym skutkiem, jak z powyzszego i wielu innych nie przytoczonych tu
                                  przykladow wynika. A teraz zobacz- dostalas lekki OPR,i od razu okazalo sie, ze
                                  potrafisz pisac jak kulturalny czlowiek. Widac Ty z tych, co potrzebuja co
                                  chwile batem po doopie.

                                  ...bardzo wyczerpujaco to opisaliscie szczegolnie mnie zainteresowalo ontario w
                                  sumie jesli sie juz ma wiedze zdobyta w polsce to juz jest latwiej chociaz
                                  zdaje sobie sprawe ze trzeba te wiedze zmodyfikowac na warunki kanady ale co
                                  juz sie ma w glowie to juz nie zginie a do tego praktyka...jeszcze raz dzieki a
                                  gdyby byly jakies zmiany w ontario to dajcie znac pozdrowka....

                                  Nie musisz mi dziekowac. Moze jeszcze beda z Ciebie ludzie jak zmienisz swoj
                                  <attitude> do innych. Kto wie, moze w przyszlosci, jesli dokona sie w Tobia ta
                                  metamorfoza (mam jedak powazne watpliwosci) powierzyl bym ci swoje zdrowie. Na
                                  razie jednak dziekuje Bogu, ze mam pod reka prawdziwych fachowcow.
                                  Z nadzieja, ze szybko pojdziesz po rozum do glowy, zycze Ci powodzenia w twym
                                  dalszym zyciu.
                                  PS Juz po napisaniu tego przeczytalem Twoj nowy watek "jaki jest polak dla
                                  polaka..." Sorry Toya, ale chyba jednak jestes beznadziejnym przypadkiem bufona
                                  i glupca, czy jak wolisz glupiego bufona.


                                  • Gość: toya Re: czy ktos stara sie o emigracje do kanady? IP: 80.51.247.* 26.08.04, 09:18
                                    nerwowy jestes chlopczyku urodzil sie robaczek ,robaczek pelzal.potem umarl.oto
                                    twoje zycie.a moze tak bys cos zrobil dla innych?uwazasz mnie za glupia?
                                    dramatem twoim jest to ze zabrales sie do myslenia a myslisz bardzo plytko ,bo
                                    interesuje cie tylko otoczka wszystko jedno czego czy wygladu czy tez rodzaju
                                    pytania ...wiesz puste beczki robia zawsze najwiecej halasu moze troche pokory?
                                    ty nie musisz odpowiadac na moje pytania. szukasz innych pytan to wejdz na
                                    forum twojego poziomu i kultury ja nie twierdze ze wszysko wiem dlatego zadaje
                                    pytania a o emigracji do kanady bardzo malo zawsze uwazalam ze lepiej pytac niz
                                    bladzic .a jesli uwazasz ze to jest takie smieszne obrazac kogos to ci tylko
                                    powiem ,ze dowcipem nie nalezy celowac tylko trafiac...
                                    • Gość: bosze Re: Trafianie dowcipem. IP: *.sympatico.ca 26.08.04, 19:02
                                      Gość portalu: toya napisał(a):

                                      <<.. to ci tylko
                                      > powiem ,ze dowcipem nie nalezy celowac tylko trafiac...


                                      OK, w takim razie opowiem Ci bajke o Czerwonym Kapturku i Wilku.

                                      Idzie Czerwony Kapturek przez las i spotyka Wilka
                                      W- Dokad idziesz glupia cipo?
                                      CzK- Ide do babci, ale nie jestem glupia cipa tylko Czerwonym kapturkiem.
                                      W- A co masz w koszyku glupia cipo?
                                      CzK- W koszyku mam jedzenie dla babci, ale mowilam Ci ze nie jestem glupia cipa
                                      tylko bardzo madrym Czerwonym Kapturkiem
                                      W- A wino masz?
                                      CzK- (wtym momencie wali sie otwara dlonia w czolo) Ale ze mnie Glupia Cipa-
                                      zapomnialam.

                                      Zegnam Cie moj ty Czerwony Kapturku. Trafiony- zatopiony.
                                    • Gość: molsoncanadian Re: czy ktos stara sie o emigracje do kanady? IP: 207.35.6.* 26.08.04, 19:49
                                      tylko powiedz o co ci wlasciwie chodzi?
                                      i jeszcze uspokoj sie!

                                      chcesz zeby nikt personlanie ciebie i twoich slow nie ocenial, a tymczasem sama
                                      to robisz. czyzby hypokryzja???

                                      poza tym naprawde poczytaj siebie, poczytaj i przeanalizuj swoje wypowiedzi.
                                      dla ludzi ktorzy naprawde sa Canadyjczykami (nie poprawiac pisowni) twoje slow
                                      sa naprawde nieprzyjemne, okreslenie ze polskie pielegniarki sa lepiej
                                      wyksztalcone (w domysle: niz Canadyjskie), ze dlaczego ta okropna Canada nas
                                      (pielegniarki) dyskryminuje.....

                                      pomysl, zastanow sie kilka razy, czy ty naprawde chcesz tu przyjechac, czy
                                      naprawde chesz zaczynac zycie w tak "nieprzyjaznym" kraju.

                                      pomysl ze bedziesz nikim jak przyjedziesz, bedzisz musiala robic prawo jazdy od
                                      nowa (zadna jurusdiction w Canadzie nie wydaje automatycznie swojego na
                                      podstawie posiadania polskiego), bedziesz musiala otworzyc nowe konto w banku i
                                      czekac na karte kredytowa bo jako No hit/no score nikt (bank) raczej nie bedzie
                                      chcial ryzykowac. pomysl ze tu wszsytko kosztuje i ze w polsce jest taniej.

                                      wydaje mi sie (nie krzycz na mnie, nie obrazaj mnie i innych, bo ja wypowiadam
                                      moje wlasne zdanie, moja wlasna opinie), ze dla osoby z twoimi pretensjami
                                      najlepiej, najbezpieczniej, najwygoniej, najtaniej bedzie pozostac w miejscu
                                      gdzie jest teraz.

                                      wiec jeszcze raz, przemysl to dobrze i oddaj swoja szanse osbie ktora doceni to
                                      co Canada ma do zaoferowania.

                                      pozdrawiam

      • Gość: dradam Re: czy ktos stara sie o emigracje do Kanady? IP: *.direcpc.com 24.08.04, 18:03
        Jezeli zlozyles podanie w trakcie obowiazywania starych przepisow to sprawa sie
        toczy wedlug starych. Chyba, ze w czesci lub calosci, nowe sa dla Ciebie
        lepsze - wtedy idzie wedlug nowych.

        Takie sa reguly prawne w Kanadzie ( zreszta nie tylko). Szanse na uznanie za
        przesladowanych politycznie itp. sa obecnie dla Polakow zerowe. Mozna probowac
        przesladowanie na tle narodowosciowym, ale musi to byc nieslychanie mocno
        udokumentowane ( podobnie jest z przesladowaniami na tle religijnym).

        Wielu Romow z Wegier lub Czech tego probowalo. Albo Zydow z Rosji czy Ukrainy.


        Pozdrawiam


        dradam

        • ana1p osobista ... jak zrobic linka? ... masz odpowiedz 25.08.04, 03:20
          osobista napisała:
          > Sylwek jak zrobiłeś linka? Mnie wyszedł całkiem przypadkiem i bardzo
          chciałabym
          > wiedzieć jak się go wytwarza (cóż jestem blondynką)?


          wprawdzie nie do mnie kierujesz pytanie ... nizej masz kolejne stopnie do
          pokonania:

          1. Najedz kursorem myszki na adres URL forum (u gory) - forum ... itd

          2. Raz klik lewym "klawiszem myszki. Adres zabarwi sie. Nie przesuwaj myszki.

          3. Raz kilk prawym na ten "zabarwiony" adres. Pojawi sie spis opcji.

          4. Z listy wybierz (najedz kursorem) "copy" i raz klik lewym klawiszem myszki.
          Spis zniknie.

          5. Kliknij lewym klawiszem (raz) na "Odpowiedz cytujac" i w miejscu "tresc" tam
          gdzie chcesz pisac najedz kursorem i klik raz lewym klawiszem. Pojawi sie "|"
          pulujacy. nie ruszaj myszka.

          6. Klik raz prawym i pojawi sie spis, z ktorego wybierz "paste" i kliknij raz
          lewym. Pojawi sie skopiowany przed chwila adres forum forum ... itd ...
          hurraaaa :-) ... wlasnie utworzylas link. Kiedy "wyslesz" odpowiedz sama
          zobaczysz rezultat twej pracy.

          powodzenia i pozdrowka
          forum.gazeta.pl/forum/73,46481,1540823.html?f=205&w=14968500&a=15174340&rep=2

          zrobilam tak zanim kliknelam na "wyslij"
        • ana1p link do watku 25.08.04, 03:22
          osobista napisała:

          > Sylwek jak zrobiłeś linka? Mnie wyszedł całkiem przypadkiem i bardzo
          chciałabym
          >
          > wiedzieć jak się go wytwarza (cóż jestem blondynką)?

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=205&w=14968500&a=15187003
        • Gość: Jasio Re: czy ktos stara sie o emigracje do kanady? IP: *.proxy.aol.com 29.08.04, 08:55
          Gość portalu: Gnat napisał(a):

          > Nie, nie slyszalem nigdy zeby ktos sie staral. Zwykle kazdy probuje
          > to "zalatwic".

          W Canadzie sie "starasz", a w Polsce "zalatwiasz".
          Poniewaz jednak w konsulacie kanadyjskim pracuje duza ilosc "panienek"
          zamieszkalych w Warszawie, sprawy tam sie "zalatwia".
          Pamietam, jak za starych dobrych czasow staralem sie o cos w tym konsulacie.
          Panienka splawiala mnie trzy razy. Czwartym razem splawic sie nie dalem.
          Panienka wyskoczyla na mnie z buzia: "Pan konsul na pewno nie bedzie z panem
          rozmawial". Na ten rumor otworzyly sie drzwi, minute pozniej rozmawialem z
          prawdziwym konsulem, a w piec minut pozniej mialem wszystko o co prosilem.
          U tych panienek sprawy sie "zalatwia". Pamietaj o tym.
          Pozdrawiam



    • belzebub00 Re: UAGA NA ANA1P 28.08.04, 19:27
      pieprzy to brzydkie babsko od rzeczy,jest na kazdym forum i wszystko wie
      najlepiej,najlepiej ja ignorowac a moze pomoc znalezc domki zeby juz lazla z
      tego welfra

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka