papierowe malzenstwo w chicago

IP: 65.113.77.* 24.08.04, 07:08
Jestem od dwoch lat nielegalnie i zamierzam wziasc slub dla "papierow".
Jezeli ktos byl w podobnej sytuacji, prosilabym o wskazowki na co warto
zwrocic uwage, czego unikac, itp. Mieszkam w Chicago i poszukuje dobrego
prawnika ktory poprowadzilby sprawe. Gdzie moge znalesc informacje w
internecie lub uzyskac dobrej i sprawdzone porady (niekoniecznie od prawnika
bardziej wskazane od osoby ktora to przeszla). Interesuje mnie po jakim
czasie moge uzyskac zielna karte, czy musze miec nazwikso meza (czy moge
zatrzymac swoje) a przede wszystkim czy musze mieszkac z "mezem". Dodam ze
malzenstwo zawieram z chlopakiem z ktorym sie spotykam (wiec nie dokonca jest
to takie papierowe malzenstwo). I najwazniejsze pytanie czy INS moze wejsc do
jego domu (czy robia to z nakazem czy bez). Bede wdzieczna za jakiegoklwiek
wskazowki i rady.
    • Gość: ania Re: papierowe malzenstwo w chicago IP: *.lodz.dialog.net.pl 24.08.04, 15:00
      Skoro jestes w chicago - to tam sie pytaj o takie sprawy - w polsce nikt na
      twoje pytanie ci nie odpowie. Slyszalam o takich przypadkach - placenia
      obywatelowi grubych tysiecy za takie "malzenstwo"
      Moge ci tylko powiedziec, ze musisz sie liczyc z dokladnym sprawdzeniem i
      udokumentowaniem twojego malzenstwa przez Immigration - ZANIM - wystapisz o
      zmiane statusu. Oprocz dokumentow potwierdzajacych wspolne zamieszkanie
      (rachunki z adresami i nazwiskami was obojga), wspolnego konta,
      twoj "papierowy" malzonek bedzie musial podpisac oswiadczenie ktore zoobowiaze
      go do calkowitej odpowiedzialnosci finansowej dopoki nie uzyskasz zielonej
      karty - a takze odpowiednimi dochodami - 125% sredniej krajowej na osobe
      Nie radzilabym ci tego "papierowego malzenstwa" - pomijajac to, ze ty
      oszukujesz - to rownie dobrze mozesz ty byc oszukana. Pamietaj, ze osoba bedaca
      twoim "spouse" bedzie w kazdej chwili doprowadzic do twojej deportacji.
      Nie mozesz normalnie? Po prostu znalezc odpowiedniego czlowieka, zakochac sie
      ze wzajemnoscia i sie pobrac??
      • brtlmj Re: papierowe malzenstwo w chicago 24.08.04, 16:45
        > go do calkowitej odpowiedzialnosci finansowej dopoki nie uzyskasz zielonej
        > karty - a takze odpowiednimi dochodami - 125% sredniej krajowej na osobe

        A nie przypadkiem 125% "poverty level" ?

        Bartek.

        • Gość: Pete Do Anii IP: *.142.105.71.Dial1.Chicago1.Level3.net 24.08.04, 18:27
          Dokladnie 125 % poverty level czyli poziom ubostwa.
          Niektorzy ludzie jak Ty Aniu, zdaja sie jakby z ksiezyca spadli.
          Czy nie da sie tak normalnie zakochac w obywatelu. Myslisz ze ona by tak nie
          chciala. Widocznie nie ma takiej mozliwosci skoro by byla to by tak dawno
          zrobila. A co jak pojdzie znajdzie tego jedynego a on nie bedzie mial papierow.
          To ze przed wyslaniem papierow musisz cokolwiek udowadniac to jest bullshet.
          Musiz wyslac odpowiednie formy o ktorych doskonale zreszta juz pewnie wiesz.
          Udokumentowywac wszsytko bedziesz dopiero na koncowym interview.
          Dam Ci jedna rade , nie wysylaj za szybko papierow po slubie bo jak CI
          interview wypadnie po okresie krotszym niz 2 lata od zawarcia malzenstwa to
          dostaniesz ziel. karte warunkowa na 2 lata. Musiz poczekac jakies kilka misiecy
          po slubie i dopiero pozniej wyslac wszystkie papiery.
          Znam osobe ktora jest w trakcie robienia tego tak wiec jak chcesz mozemy byc w
          kontakcie . Tez jestem z Chicago.
          Daj mi swojego email-a.
          • ania_2000 Re: Do Anii 24.08.04, 21:38
            Otoz to - zarzucasz komus, ze z ksiezyca spadl...TY ze swojej strony namawiasz
            do oszustwa i jeszcze, jakze dumny z tego, nie widzisz absolutnie nic w tym
            zlego...
            Jakze to typowo polskie. Wykiwac, byc "cfanszym", oszukac - no- to jest powod
            do chwaly.
            Nie chodzi mi tutaj o ten pojedynczy przypadek - dziewczyny ktora za wszelka
            cene, lamiac prawo, stara sie siedziec w stanach zapierajac sie rekami i
            nogami. Chodzi tutaj mi o mentalnosc - wrecz przyklaskiwanie takim postawom.
            Tam na jackowie naprawde musicie byc zdesperowani zeby to robic.

            Nie dostrzegasz wiec nawet tego prostego jakby sie wydawalo niebezpieczenstwa -
            ze ktos moze byc "cfanszy" - potencjalny maz, a juz o urzedniku nie wspomne -
            nie sa to takie glaby.

            Zycze powodzenia - kazdy jest w koncu kowalem wlasnego losu
            • Gość: gosc ja Re: Do Anii IP: 65.113.77.* 24.08.04, 22:11
              Nie wiem czy mnie wszyscy dobrze zrozumieli, ja za to nic nie place robie to z
              facetem ktorym sie spotykam i jestesmy para od roku. On mi w ten sposob pomaga
              i to wszystko. Nie bedzie to prawdziwy slub w doslownym tego slowa znaczeniu bo
              nie jestesmy chyba na to jeszcze gotowi, ale kto wie co z tego wyniknie. Aniu
              nie trzymam sie rekami i nogami zeby tutaj zostac, to wyszlo zupelnie
              naturalnie i wierz mi ze nigdy nie zrobilam bym tego tylko i wylacznie dla
              papierow nie znajac kolesia. Pozatym wydaje mi sie nie znasz za bardzo
              istniejacy tutaj realiow.
            • Gość: Pete Do Anii 2000 IP: *.142.99.17.Dial1.Chicago1.Level3.net 24.08.04, 22:32
              Z niczego nie jestem dumny to po pierwsze. Nie wiem gdzie mieszkasz i czy masz
              do czynienia z Amerykaninami ale jakbys miala to bys wiedziala ze w 95 % oni
              nie widza w tym nic zlego tak samo jak nie maja nic przeciwko nielegalnym
              emigrantom. Oni rozumieja ich sytuacja i dlatego aprobuja lamanie prawa. Uwierz
              mi pracuje w firmie gdzie 99 % ludzi to amerykanie, jest jeden gosc rosjanin
              ktory ozenil sie dla papierow i wcale sie z tym nie kryje , praktycznie ze 20
              osob o tym wiem i nie uwarzaja tego jako cos naprawde zlego. Poprostu gosc
              chcial tutaj byc , mieszkac i normalnie pracowac.
              Niektorzy jednak sa slepo zapatrzeni w prawo i nie patrza na inne aspekty.

              Cos by Ty, takim ludzie w podobnej sytuacji radzila. Zyc tu cale zycie
              nielegalnie, bez mozliwosci podjecia przyzwoitej pracy, bez mozliowsc wyjazdow
              albo powrot do Polski na bezrobocie.

              Uszustami sa ludzie ktorzy sie zenia z dziewczynami nie mowiac im o tym ze tak
              naprawde sa z nimi tylko dla papierow. Po dwoch lata sielanki mowia im bye bye
              i tyle.
              Tak na marginesie. Dziewczyno na jackowie mieszkaja tylko dwie kategorie ludzi
              1 Ci co ledwo przyjechali
              2 Nieporadni , przewaznie starsi , bez jezyka
              Ja sie na szczescie nie zaliczam do zadnej z nich
          • Gość: gosc ja Re: Do Anii IP: 65.113.77.* 24.08.04, 22:13
            Dzieki Pete za rade, oto moj e-mail: mona_2003x@yahoo.com
    • sylwek07 Re: papierowe malzenstwo w chicago 24.08.04, 20:43
      czesc,tak jak moi przedmowcy pisali,uwazaj bo mozesz stracic kase na slub i byc
      deportowana a jemu zabardzo nic nie zrobia.pozdrawiam
Pełna wersja