Gość: Dariusz
IP: 62.233.210.*
29.09.04, 16:51
Witam! Rok temu moj wujaszek (chrzesny) przyslal mi zaproszenie. Napisal tam
ze bedzie mnie utrzymywal, na koncie ma sporo kasy itd.. Jednak nie
wykorzystalem tego - co prawda bylem umowiony na rozmowe z konsulem ale nie
pojechalem. Zaproszenie lezy mi w domu, wie ktos moze czy jest ono aktualne i
czy moge z tym jechac na rozmowe?? Obecnie zaczalem studia na 1 roku, co
prawda mam 23l ale z innych powodow nie dalem rady wczesniej. Niestety nie
pracuje, na koncie mam troche kasy. Jak konsul postrzega nieuregulowany
stosunek do sluzby wojskowej? I podstawowe pytanie - czy jezeli umowie sie na
spotkanie za miesiac to bede mial szanse otrzymania visy czy tez lepiej
poczekac do wakacji? Co mozecie doradzic w mojej sytuacji? Jak umotywowac
wyjazd teraz (pazdziernik, listopad). W Polsce jest niestety coraz gorzej..
Musze wyjechac bo dlugo nie pociagne..a tam mam pewna prace. Prosze piszcie
co wiecie, doradzcie mi, zebym "nie spalil sie" przed konsulem, dziekuje
Wszystkim z gory za odpowiedz, pozdrawiam!!