Była żona i żelastwo w nodze.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 12:42
Moja żona krótko po tym jak otrzymała turystyczną wizę do Usa, postanowiła
szukać szczęścia za wielką wodą i tyle ją widziałem. Mam w zasadzie 3 pytania
nie związane ze sobą ale na forum jak zauważyłem przebywają różni ludzie więc
może znajdzie się ktoś życzliwy i na któreś mi odpowie.
A mianowicie:
1.Czy fakt że była żona nielegalnie przebywa w Usa przekreśla moje szanse na
mój wyjazd?(wizę otrzymała w czasie małżeństwa natomiast wyjechała tuż po
rozwodzie)
2.Moja 10 letnia córka odwiedza mamę co pół roku ale w marcu 2005 jej się
skończy wiza i czy ma szansę na przedłużenie?.
3. Mam spory kawał metalu w nodze czy mogę mieć jakieś problemy na lotnisku
przy wykrywaczu metalu?
Jeśli ktoś miał podobne problemy lub zna odpowiedzi na te pytania proszę o
pomoc.
Pozdrawiam Jack.
    • vip-1 Re: Była żona i żelastwo w nodze. 20.12.04, 13:50
      A z glowy ci wyciagneli juz to zelastwo ?
      • Gość: jack Re:vip-1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 14:13
        Wielkie dzięki, naprawdę bardzo mi pomogłeś. Oby więcej tego typu życzliwych
        ludzi.
    • jot-23 Re: Była żona i żelastwo w nodze. 20.12.04, 15:37
      > 3. Mam spory kawał metalu w nodze czy mogę mieć jakieś problemy na lotnisku
      > przy wykrywaczu metalu?

      powiedz o tym temu co cie bedzie sprawdzal, to wszystko, rentgena nogi ci nie
      beda robic. przeszukaja cie szczegolowo "laseczka" i juz...
    • Gość: sylwek Re: Była żona i żelastwo w nodze. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 17:37
      Corka bedzie musiala dostac nowa wize.a co do szans to moze byc krucho z tym bo
      Jej Matka jest nielegalnie w USA..
      • kly Byla zona zelastwem u nogi? 20.12.04, 19:44
        Absolutnie z tym sie zgadzam.
        • Gość: Jack Re: Dzięki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 08:17
          Dziękuję za wypowiedzi. W zasadzie to na dzień dzisiejszy interesowała mnie
          kontrola na przejściu bo jutro wylatuję do Egiptu a nasłuchałem się o
          zaostrzonych procedurach związanych z szerzącym się terroryzmem, i nie chciałem
          wywoływać jakiegoś zamieszania. 2 pierwsze pytania to sprawa dalsza i w
          zasadzie bardziej dotyczą mojej córki aby nadal mogła utrzymywać kontakt z
          matką. Pisząc tego posta raczej myślałem że znajdą się osoby z podobnymi
          problemami i będziemy mogli wymienić swoje doświadczenia.
          Jeszcze raz serdeczne dzięki dla osób które zechciały mi odpowiedzieć.
          Pozdrawiam Jack
Pełna wersja