California, Arizona, Nevada

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.02, 15:12
Witajcie,
Mam zamiar odwiedzić LA, San Diego/Tijuane, Las Vegas, Gran Canyon, San Francisco. Podzielcie się
doświadczeniami co jeszcze warto zobaczyć (mając 3 tygodnie), a czego unikać. Z jakiej wypożyczalni aut
skorzystać (lecimy BA), jakie motele mają dobrą renomę i ceny, gdzie jeść a gdzie nie. Co warto kupić na miejscu
itp. czyli Wasze doświadczenia z tych miejsc.

Pozdro,
Robi
    • Gość: Beata Re: California, Arizona, Nevada IP: *.rmf.pl 20.05.02, 15:18
      Ze znajomymi wybieram się do Kalifornii na cały lipiec... mamy zamiar wynająć
      samochód na dwa tygodnie... właściwie, to już mamy autko zaklepane - moja
      siostra jest pod SF. Koszt wypozyczenia samochodu na 14 dni + podatek wynosi
      588 $. Dochodzi do tego jeszcze sprawa ubezpieczenia. Można wziac ubezpeiczenia
      za 11$ lub 15 $ na dzien lub duzo drozsze, za 30 $ za dzien (tu jednak wszystko
      jest zagwarantowane w razie wypadku itd).
      Jesli doliczy się do tego koszty za benzyne (jakies 400 $) to calosc zamknie
      sie w cenie : 1 198 $! Nas będzie czworo - czyli koszt na łepka jakieś 300$.
      Pozdrawiam!
    • Gość: Beata Re: California, Arizona, Nevada IP: *.rmf.pl 20.05.02, 15:19
      No to sobie razem odpowiedzieliśmy, hahahaha ;-))))
    • Gość: kk Re: California, Arizona, Nevada IP: *.jci.com 20.05.02, 17:29
      Gość portalu: Robi napisał(a):

      > Witajcie,
      > Mam zamiar odwiedzić LA, San Diego/Tijuane, Las Vegas, Gran Canyon, San Francis
      > co. Podzielcie się
      > doświadczeniami co jeszcze warto zobaczyć (mając 3 tygodnie), a czego unikać. Z
      > jakiej wypożyczalni aut
      > skorzystać (lecimy BA), jakie motele mają dobrą renomę i ceny, gdzie jeść a gdz
      > ie nie. Co warto kupić na miejscu
      > itp. czyli Wasze doświadczenia z tych miejsc.
      >
      > Pozdro,
      > Robi

      Polecam jeszcze Bryce Canyon i Joshua Tree Park.
      Tijuana to nie wiem czy jest warta wycieczki, bo to taki niby-Meksyk. Pelno
      Amerykanow, brud i w ogole przygraniczna zenada. Mlodzi Am. Jezdza sie tam tanio
      nawalic, ale po co marnowac cenny urlop?

      Poza tym czesc wypozyczalni nie zgodzi sie na zabranie samochodu za granice.

      Jezeli juz to polecam wybrac sie kiedyc glebiej w Meksyk.

    • Gość: pidżej Re: California, Arizona, Nevada IP: 80.241.130.* 20.05.02, 19:02
      Lecąc Britishem najlepiej wynajmiesz w Alamo - z pełnym ubezpieczeniem za
      czterdzieści kilka baksów, i chyba nadal - tak było rok temu - możesz oddać z
      pustym bakiem. w dodatku możesz wykupić Miscellaneous Charges Order w biurze
      Britisha w PL, którym zapłacisz w wypożyczalni, choć i tak zażądają tam karty -
      WYPUKŁEJ! Na terenie CA możesz też oddać autko na jakimkolwiek innym lotnisku
      bez dopłat.
      • Gość: gosiek Re: California, Arizona, Nevada IP: *.eich.swh.uni-giessen.de 21.05.02, 00:51
        koniecznie koniecznie polecam bryce kanion, cos niesamowitego, a jesli juz
        kanion kolorado to od polnocnej strony, jest bardziej dziki i widoki tez moim
        zdaniem lepsze,
        powodzenia
        • Gość: kluba1 Re: California, Arizona, Nevada/do gosiek IP: *.we.client2.attbi.com 25.05.02, 22:07
          Gość portalu: gosiek napisał(a):

          > koniecznie koniecznie polecam bryce kanion, cos niesamowitego, a jesli juz
          > kanion kolorado to od polnocnej strony, jest bardziej dziki i widoki tez moim
          > zdaniem lepsze,
          > powodzenia

          Gdzie jest Bryce Canyon ? Dlaczego polecasz ? Jak tam sie dostac ? stukam z LA
    • Gość: pidżej Re: California, Arizona, Nevada IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 02:03
      przed wyjazdem poczytaj wańkowicza, który zjeździł tamte strony - nie pamiętam,
      czy to był Atlantyk-Pacyfik czy inne dzieło. program obowiązkowy do przejazd
      szosą nr 1 - koniecznie z północy na południe, od SF do Pismo Beach (ale
      polskobrzmiąca nazwa!) - jadąc w odwrotnym kierunku nie będziesz mógł stawać w
      dziesiątkach zatok przy punktach widokowych bo ruch w obie strony jest spory.
      Po drodze jest Santa Cruz z najstarszym w Ameryce roller coasterem o drewnianej
      konstrukcji, potem Salinas i Monterey uwiecznione przez Steinbecka, w tym
      drugim znakomite akwarium, zaraz Carmel i Monterey Peninsula z 17-Mile-Drive
      (toll), i wreszcie kilkadziesiąt kilometrów wybrzeża Big Sur, porównywalnego
      tylko z drogami na półce skalnej nad norweskimi fiordami albo dojazdem od
      Sorrento do Positano i Amalfi. Albo z Corniche. Po lewej stronie kilka
      rezerwatów z redwoodami - nie mylić z sekwoją olbrzymią - możesz je pominąć
      jeśli będąc w SF przejedziesz Golden Gate Bridge na północ i zajrzysz do Muir
      Woods - raptem kilkanaście kilometrów (no, może mil) od miasta, robi wrażenie.
      Po Big Sur masz zamek magnata prasowego Hearsta - nie byłem bo nie podoba mi
      się sposób, w jaki go udostępniają: jest kilka tras, każda płatna oddzielnie, i
      każda pokazuje tylko część skarbów. Jeszcze niedaleko przed Pismo Beach masz
      San Luis Obispo, jedną ze starszych misji katolickich. W Pismo niezła plaża i
      molo ale woda na kąpiel jest na mój gust sporo za zimna.
      Dalej na południe przez dłuższy czas nic się nie dzieje, musisz jechać z dala
      od oceanu po brzeg zajmują wojskowi, więc prujesz do Santa Barbara. Tu masz
      chyba najpiękniejszą z kalifornijskich misji i nieopodal Presidio, tudzież
      niezła plażę z wodą jak wyżej. Dalej cały czas nad oceanem na wschód do LA - w
      którym nie byłem i nie widzę powodu by tam stawać. Chyba, żeś kinoman, to
      wdepniesz do Universal Studios, na Sunset Boulevard itd.
      Zatem, olawszy LA, waliłbym na kilka dni do San Diego - to Tijuany możesz
      stamtąd pojechać tramwajem, samochód przyda się do wypadu na Coronado (pod
      hotel w którym nakręcono dziejące się na Florydzie sceny z Pół żartem pół
      serio, do zoo z pandami, sea world i do Old San Diego. (Nieopodal masz jeszcze
      Disneyland i Legoland - jeśli wleczecie ze sobą bachory).
      Z San Diego do Yumy, obowiązkowa fotografia w Territorial Prison. Dalej nie
      pamiętam, piszę z głowy, muszę zajrzeć na mapę, ale już nie dziś. Pisać dalej?
      • Gość: Robi Re: California, Arizona, Nevada IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.02, 12:13
        jasne że pisz dalej! a najlepiej na priva robtus@poczta.gazeta.pl
        R
      • Gość: kk Re: California, Arizona, Nevada IP: *.jci.com 21.05.02, 17:18
        wszystko prawda, tylko ze w samym LA jest tez pare ciekawych miejsc, np. Venice
        Beach czy Santa Monica.

        Z drugiej strony, te najbardziej znane (Sunset Boulevard, Malibu etc.) z bliska
        rozczarowuja... a moze od-czarowuja... pokazuja jak jestesmy zaczarowani przez
        filmy, reklamy etc.

        W San Diego jest piekne zoo, w Long Beach i Monterey swietne oceanaria, a w
        Pismo Beach r e w e l a c y j n y clam chowder. Smacznego.
    • Gość: Maja Re: California, Arizona, Nevada IP: 62.233.173.* 21.05.02, 12:07
      czy mozesz podac tytul tej ksiazki Wankowicza, o ktorej wspomniales na
      poczatku? moze ci sie przypomni... :)
      • xjkw Re: California, Arizona, Nevada 23.05.02, 02:09
        W San Diego, opocz wlasciwego zoo (w Balboa Park) jest
        jeszcze Wild Animal Park (ok. 20 mil na polnoc). Jest
        to ogromny park, w ktorym zwierzeta (antylopy, slonie,
        zyrafy) biegaja prawie na wolnosci, a ludzie ogladaja
        to jezdzac skrajem pociagiem (warto wziac lornetke).

        Pzdrawiam
        • Gość: inka Re: California, Arizona, Nevada IP: *.riv-dyn.charterpipeline.net 23.05.02, 05:38
          Jak juz sie wybierzesz to tego zoo, to lepiej nie kozystaj z kolejki - ona tak
          szybko jezdzi, ze nie ma czasu na obserwowanie zwierzat - a to chyba jest
          naciekawsze w wyprawie do zoo.....
          Milego pobytu
          • Gość: albert Re: California, Arizona, Nevada IP: *.pl 24.05.02, 19:38
            Ja 2 lata temu zrobiłem dokładnie taka trasę o jakiej piszesz w 3 tygodnie.
            6000 km.
            Samochód z Hertza - chciałem być pewien dobrego stanu samochodu.
            Była to mada 626 (z klimatyzacją, 1500 ccm)
            Koszt: ok. 400 USD wypozyczenie + ok. 400 USD pełne ubezpieczenie
            (bez udziału własnego, na 2 kierowców).
            • Gość: albert Re: California, Arizona, Nevada IP: *.pl 24.05.02, 19:41
              jeszcze uzupełnię - motele
              dowolne - zawsze możesz obejrzyć pokój przed zameldowaniem
              (jest to powszechnie przyjete i dobrze widziane).
              Koszt: 40 USD na noc za dwójkę (ale wejdzie tam więcej osób
              i podobno cena jest taka sama) - ta cena dottyczy poza centrum duzych miast.

              W duzych miastach - hostele - też ok. 40 USD za dwójkę.
              Ale - problemy z parkingiem (płatne sa drogie),
              niepłatne - limitoweany czas postoju
    • aj_la Zdecydowanie... 24.05.02, 21:20
      polecam odrobine inna trase. W 3 tygodnie smialo mozesz zwiedzic
      wiekszosc parkow narodowych Utah i uwierz - nie bedziesz zalowal.
      Czesc osob polecala juz Bryce, jest tych parkow wiecej i wszystkie sa
      niezwykle. Oto trasa, jak bym polecil:

      - rozumiem, ze ladujesz w LA

      - LA - Las Vegas - Grand Canyon - Page (w Page, ktore lezy nad
      pieknym jeziorem Powell wsrod czerwonych skal mozesz zwiedzic
      takie niewielkie kaniony wylane przez to jezioro - ogolna nazwa to
      Slot Canyons, najbardziej znany to Antelope Canyon - buzia rozdziawi
      ci sie bardziej niz nad Grand Canyonem) - na polnoc juz do Utah (chyba,
      ze odskoczysz na wschod na jeden dzien i zobaczysz Monument Valley)
      - kolejno parki Utah koniecznie - Arches - Canyonlands - Bryce - Zion
      - na zachod przez Reno do Californii - Yoemite i odrobine na poludnie
      Sequoia NP - na zachod San Fran - na poludnie brzegiem - Carmel - LA

      Wiem, ominiesz San Diego, ale nie pozalujesz. Chyba, ze koniecznie
      chcesz zobaczyc Pande w klatce. Urok Utah wynagrodzi ci za Pande.

      Pytania - wal smialo (mieszkam w LA)
    • aj_la motele, car itd 24.05.02, 21:24
      Zapomnialem pare szczegolow technicznych, Najlepsza siec motel
      moim zdaniem to Best Western. Sa wszedzie i standard super. Poza
      osrodkami miejskimi, gdzie glownie bedziesz, ~ $60/noc
      Mozesz wszystko zarezerwowac na bestwestern.com
      Alamo, to wyjatkowo marna firma. Polecam Budget. Jesli chcesz taniej,
      w miare sprawdzona jest Payless w LA
Inne wątki na temat:
Pełna wersja