Robota w IT po przyjezdzie do USA

IP: 1.2.* / *.morfeusz.com.pl 01.02.05, 16:03
Orientuje sie ktos czy ciezko jest na legalu znalezc w stanach robote w IT?
Np. w dystrybucji sprzetu, jako handlowiec itp. Jest to rozsadnie platne?
Ktos w Was moze pracuje teraz w tej branzy w US i moze sie podzielic
wrazeniami z rynku?
    • Gość: NYorker Re: Robota w IT po przyjezdzie do USA IP: *.client.dsl.net 01.02.05, 21:26
      Sells people naleza do jednej z najgorzej oplacanych kategorii. Sredio dostaja
      $10/h.

      Sprzedawca moze byc po prostu kazdy !

      Gorzej sytuuja sie tylko pracownicy fast foodow i nielegalni imigranci - $5 lub
      $6/h
      • Gość: gosc Re: Robota w IT po przyjezdzie do USA IP: *.buff.east.verizon.net 01.02.05, 21:29
        "Sells" no Ci to maja zle, a wlasciwie to o kim mowa?

        Jakos nie rozpoznaje
      • Gość: colos. Re: Robota w IT po przyjezdzie do USA IP: 1.2.* / *.morfeusz.com.pl 02.02.05, 12:20
        no tak, tylko ze nie mowie tu o pracy w sklepie jako sprzedawca ale jako
        handlowiec np. w dystrybucji czy u wiekszego dealera, gdzie trzeba miec duza
        wiedze o sprzecie, sofcie itd. - pensja + wykon planu nawet w Polsce zle sie
        nie zarabia na takich stanowiskach, US pewnie tez pytanie jest czy jest duzo
        miejsc pracy w tej branzy... powinno byc bo w koncu IT maja rozwiniete do
        ogromnych rozmiarow ale lepiej zorientowanych sie podpytac.
        • jot-23 Re: Robota w IT po przyjezdzie do USA 02.02.05, 15:57
          Gość portalu: colos. napisał(a):

          > no tak, tylko ze nie mowie tu o pracy w sklepie jako sprzedawca ale jako
          > handlowiec np. w dystrybucji czy u wiekszego dealera, gdzie trzeba miec duza
          > wiedze o sprzecie, sofcie itd. - pensja + wykon planu nawet

          swietny pomysl! musze ci powiedziec, ze jest tu wielkie zapotrzebowanie na
          sales people z akcentem ktorym mozna wbijac gwozdzie, i ktorych praca polega
          glownie na wciskaniu kitu, po angielsku.
          • Gość: S. Re: Robota w IT po przyjezdzie do USA IP: *.cmbrmaor.dynamic.covad.net 02.02.05, 16:55
            Akcent nie jest największą przeszkodą - znam w tej branży nie tylko Australijczyków, Hindusów i
            Irlandczyków, ale i Rosjan mówiących z naprawdę bardzo ciężkim akcentem ("Aj wil prawajd ju łyf zis
            sofłer imidietli"). Ludzie, którzy taką pracę już mają, zarabiają ciągle nienajgorzej, chociaż średnio
            mniej niż pięć lat temu (!). Doświadczony (slowo kluczowe!) sales rep w średniej firmie software'owej
            ciągle zarabia powyżej 100 tys. rocznie. Ale problem polega na znalezieniu pracy. IT jest rzeczywiście
            bardzo rozwinięte, ale ta branża była tak przeciążona ludźmi po krachu "pękniętej bańki" internetowej
            w 2000 r., że ciągle jest kilkudziesięciu (a często kilkuset) liczących się kandydatów na każdą pozycję.
            Wygrywają ci, którzy mogą pokazać, że coś bardzo podobnego już robili i że nie trzeba ich długo
            szkolić, poza ew. wprowadzeniem w specyfikę konkretnego oprogramowania. W ostatnim roku rynek
            pracy w IT trochę się poprawił, ale świeżo po przyjeździe z Polski, bez doświadczenia na tutejszym
            rynku i bez znajomości, masz b. słabe szanse, nawet zakładając, że płynnie mówisz po angielsku.
            • Gość: colos. Re: Robota w IT po przyjezdzie do USA IP: 1.2.* / *.morfeusz.com.pl 03.02.05, 10:09
              Dzieki za rzeczowa odpowiedz - takich ludzi wlasnie lubie :-)
              Doswiadczenie w branzy mam, po angielsku szprecham tez nie najgorzej,
              kontaktuje sie m.in. z dostawcami wlasnie z USA. No ale fakt pewnie trzeba sie
              przygotowac na ostra walke. Plusem jednak czlowieka ktory wpada z takiego kraju
              jak Polska sa takze poczatkowe zarobki. Wiadomo, ze na poczatku 100tys.
              zarabiac nie musze :-) Jesli nawet nie znam realiow ich rynku (chociaz produkty
              znowu sie az tak nie roznia od siebie diametralnie) to licze, ze z dobrym
              doswiadczeniem w branzy gdzies sie zalapie. Zobaczymy na ile pomoga tez znajomi
              amerykanie, ktorzy siedza w IT po uszy.
Pełna wersja