Emigracja do Kanady....

IP: 195.124.18.* 19.02.05, 15:24
Moze to glupie pytanie do tych ktorzy juz cos takiego przeszli ale... Mam 24
lata z zawodu jestem informatykiem (do tego studia z zarzadzania z brytyjskim
dyplomem Bachelor) obecnie pracujacym w duzej firmie z kilkuletnim
doswiadczeniem i chcialbym wyemigrowac do Kanady konkretnie do Vancouver.
Jak wyglada taki proces? O co sie starac, czy o wize o prace a moze o cos
innego? Jakie macie sugestie? Jak to wyglada.

Z gory bardzo dziekuje za odpowiedzi i sugestie.


Grzegorz

    • cyberagent008 Re: Emigracja do Kanady.... 19.02.05, 17:45
      www.cic.gc.ca/english/skilled/
      Troche to trwa
      Jak Ci dobrze w Polsce, to zastanow sie tylko czy warto.
      Vancouver jest ladne, ale mozesz miec problemy ze znalezieniem odpowiedniej pracy.
    • Gość: NYorker Re: Emigracja do Kanady.... IP: *.nycmny83.dynamic.covad.net 20.02.05, 02:52
      Zajrzyj na stronie Gazety do prywatnego forum w dziale Turystyka pt. TORONTO

      A tak pytajac z glupia frant - dlaczego Vancouver w Kanadzie ? W Toronto za
      zimno ?

      Jesli Vancouver nie jest za daleko od domu to czemu nie myslisz o emigracji do
      Kangurolandu lub Kiwilandu ?

      www.australink.pl/forum
      www.immi.gov.au/
      www.immigration.govt.nz/migrant/
      www.polonianz.org.nz/
      • Gość: Grzegorz Re: Emigracja do Kanady.... IP: 195.124.18.* 20.02.05, 08:49
        Dlaczego Vancouver ? Hmm...
        Poniewaz bardzo mi sie to miasto podoba, jest cos w nim ciekawego...

        Kanguroland, Kiwiland hmmm nie aczkolwiek myslalem jeszcze o Hong Kongu. Moze
        troche dziwaczne wybory ale wszyscy leca albo do Australi albo gdzies do UE
        ablo wlasnie Toronto, ja chce sprobowac gdzies indziej.

        Dzieki za info NYorker.


        G
        • Gość: cancan Vancouver vs Toronto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 10:25
          Może i masz rację, skoro podoba ci się Vancouver - pamiętaj tylko, że tam prawie
          ciągle pada, co jest dosyć deprymujące...

          Ale fakt jak ktoś już wspominał - sprawdź czy znajdziesz pracę.

          Bo akurat Toronto jest jednym ze światowych centrów informatyki (dot komów etc),
          więc przynajmniej rynek tam jest solidny i łatwiej coś znaleźć.
    • dradam1 Re: Emigracja do Kanady.... 21.02.05, 04:15
      w tym zawodzie bedzie Ci ciezko znalezc prace w Kanadzie.
      Radze wiec zastanowic sie nad innym wariantem. A mianowicie najpierw nad
      znalezieniem pracy, wjechaniu na tzw. "Ministerial permit" , popracowaniu przez
      rok lub dwa a potem zamienieniu, o ile Ci sie bedzie podobac, wspomnianego
      permit na "PC card", czyli na wjezdzie na stale.

      A Twoja firma nie ma oddzialu (filii) w Kanadzie ? Byloby to najprostszym
      rozwiazaniem.

      Pozdrawiam


      dradam1

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23005
      • Gość: Soup Nazi Re: Emigracja do Kanady.... IP: *.einet.be 21.02.05, 18:32
        dradam1 napisał:

        > w tym zawodzie bedzie Ci ciezko znalezc prace w Kanadzie.

        Wcale mu nie bedzie ciezko. Z dobrym angielskim, konkretnymi umiejetnosciami,
        ten brytyjski dyplom jako dodatkowy bonus? Moze niekoniecznie na poczatek taka
        jaka by sobie zyczyl, ale 40 tys. to na luzach dostanie - a pozniej moze sie
        dalej rozgladac

        > Radze wiec zastanowic sie nad innym wariantem. A mianowicie najpierw nad
        > znalezieniem pracy, wjechaniu na tzw. "Ministerial permit" , popracowaniu przez
        >
        > rok lub dwa a potem zamienieniu, o ile Ci sie bedzie podobac, wspomnianego
        > permit na "PC card", czyli na wjezdzie na stale.

        A po co ma tracic czas? Jesli mu sie bedzie po 2 latach podobac to ma je juz
        zaliczone do obywatelstwa, a jesli nie, to nikt go nie bedzie zatrzymywal.
        Wariant ten jest tylko dobry wtedy jesli moze byc zalatwiony szybciej niz
        "Skilled immigrant". Ponadto latwiej jest chyba szukac pracy na miejscu niz zdalnie.
      • sajjitarius Re: Emigracja do Kanady.... 22.02.05, 23:09
        dradam1 napisał:

        > w tym zawodzie bedzie Ci ciezko znalezc prace w Kanadzie.
        > Radze wiec zastanowic sie nad innym wariantem. A mianowicie najpierw nad
        > znalezieniem pracy, wjechaniu na tzw. "Ministerial permit" , popracowaniu przez
        >
        > rok lub dwa a potem zamienieniu, o ile Ci sie bedzie podobac, wspomnianego
        > permit na "PC card", czyli na wjezdzie na stale.
        >
        > A Twoja firma nie ma oddzialu (filii) w Kanadzie ? Byloby to najprostszym
        > rozwiazaniem.
        >
        > Pozdrawiam
        >
        >
        > dradam1
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23005


        Nie ma to jak logiczna odpowiedz. Najpierw sie faceta doluje, ze prace to mu
        bedzie ciezko znalezc, a w nastepnym zdaniu oferuje mu sie rozwiazanie.
        Mianowicie wystarczy znalezc sobie prace i wjechac do Kanady na "ministerial
        permit". Bo wiecie prace w Kanadzie to sobie latwiej znalezc bedac poza Kanada,
        niz bedac stalym rezydentem Kanady...

        A tak na serio, jak ktos ma skills (IT to plus), zna angielski, to prace
        powinien znalezc. No oczywiscie nie od razu za nie wiadomo jakie pieniadze, ale
        na start wystarcza. U mnie w banku stale potrzebuja roznej masci programistow,
        specjalistow od baz danych, networks etc...
        • Gość: Grzegorz Re: Emigracja do Kanady.... IP: 195.124.18.* 23.02.05, 00:53
          A co do oddzialu to moze i ma ale nie w Vancouver. Poza tym nie jestem pewien
          czy chce byc dalej zwiazany z ta firma. Nie jest zla ale moze czas na kolejne
          doswiadczenie w jakiejs innej firmie.

          Pozdrawiam

          Grzegorz
      • Gość: Grzegorz Re: Emigracja do Kanady.... IP: 195.124.18.* 23.02.05, 00:51
        Witam moze znowu glupie pytanie ale na czym dokladnie polega Ministerial
        Permit ?

        Znowu z gory dziekuje za odpowiedz

        Grzegorz

        PS. Wszytkim ktorzy do tej pory napisali tez dziekuje i Pozdrawiam

        • Gość: dradam Re: Emigracja do Kanady.... IP: *.direcpc.com 23.02.05, 01:28
          Gość portalu: Grzegorz napisał(a):

          > Witam moze znowu glupie pytanie ale na czym dokladnie polega Ministerial
          > Permit ?


          Temat ten byl juz dosc szczegolowo omawiany na forum " Kanada i jej Polonia" :

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23005
          Co roku okolo 90 tys. "pracownikow" wjezdza do Kanady na tej podstawie.Czas
          czekania na takie pozwolenie trwa od miesiaca do trzech, przynejmniej ja takie
          przypadki obserwuje. Blizsze statystyki w tym zakresie sa dostepne na WWW.

          Pozdrawiam


          dradam1
    • byt2 Re: Emigracja do Kanady.... 23.02.05, 00:02
      Cytat z komentarza jednego z nowoprzybylych imigrantow z forum "K A N A D A ----
      • poludniowiec Re: Co za frajer 23.02.05, 00:34
        Bez jezyka to i tak niech sie cieszy, ze $12 dostal. A jak za mieszkanie "na
        poziomie" $1200 placi to niech wraca do Polski jak najszybciej; ja mu nawet za
        zmiane biletu na wczesniejszy zaplace.
        • Gość: Soup Nazi Re: Co za frajer IP: 5.5.* / 80.58.23.* 23.02.05, 05:23
          poludniowiec napisał:

          > Bez jezyka to i tak niech sie cieszy, ze $12 dostal. A jak za mieszkanie "na
          > poziomie" $1200 placi to niech wraca do Polski jak najszybciej; ja mu nawet za
          > zmiane biletu na wczesniejszy zaplace.

          Hehehe, ladny przehoooy, nie? Dawno takiego kmioteusza nie czytalem. Jeden z
          tych koootafonow, co mysla, ze na lotnisku wreczaja grabie. A on idzie i tymi
          grabiami dulary bedzie do siebie grabil, hehehe. Najlepsze z tym angielskim - te
          ciecie w Polsce melduja, ze oni to plynnie, a co, panie dzieju, a jakze - a
          przyjedzie tu jeden z drugim gamon i stoi pozniej z rozdziawiona paszczeka jak
          do niego mowia, bo nie moze zrozumiec, ze jak to, on przeciez plynnie...., a tu
          ni hoooya nie jarzy. A jak sam cos pie..ie to akcentem gwozdzie mozna wbijac,
          gorzej kocich pyskow i dziwi sie, ze nikt go nie rozumie, a on przeciez
          plynnie...., hehehe. Dzieci w szkole nic nie jarza, ale sie nudza, bo takie
          zdolniste polanezyjczyki male, hehehe. Prawda jest taka, ze gosciu w Polanezji
          gowno mial, a nie biznes. Jak sie ma dobrze prosperujacy biznes, to sie hooooya
          do dooooopy po swiecie nie szuka. Kmiot przyjechal, rozejrzal sie i stwierdzil,
          ze to nie dla cieciow konkurencja i trzeba szybko wyskakiwac z tej wody zanim
          sie utonie w slumsach Toronto. Poszedl won dziadu z mojej Kanady, hehehe
      • ala84tol ......... Emigracja do Kanady..................... 24.02.05, 19:31
        byt2 napisał:

        > Cytat z komentarza jednego z nowoprzybylych imigrantow z forum "KANADA -
        • dradam1 [...] 02.03.05, 15:35
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ala84tol ........ szukaj odpowiedzi na forum kanadyjskim .. 23.02.05, 17:54
      Gość portalu: Grzegorz napisał:

      > Moze to glupie pytanie do tych ktorzy juz cos takiego przeszli ale... Mam 24
      > lata z zawodu jestem informatykiem (do tego studia z zarzadzania z brytyjskim
      > dyplomem Bachelor) obecnie pracujacym w duzej firmie z kilkuletnim
      > doswiadczeniem i chcialbym wyemigrowac do Kanady konkretnie do Vancouver.

      Najpierw wejdz na wlasciwe forum o Kanadzie. Forum USA-Kanada jest w 95% o USA


      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23005 forum o Kanadzie
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20479 forum o Kanadzie
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=91 zdjecia z podrozy


      Pozdrawiam
Pełna wersja