Los Angeles, Las Vegas, Grand Canyon w 8 dni

IP: *.adsl.xtra.co.nz 11.03.05, 03:56
Mamy 8 dni na zwiedzenie tych miejsc, jak rozplanowac? Gdzie ile dni? Co
trzeba zobaczyc? Poruszac sie bedziemy wynajetym samochodem. Pzdr.
    • Gość: Oberzyswiat Re: Los Angeles, Las Vegas, Grand Canyon w 8 dni IP: *.ca-sanfranc0.sa.earthlink.net 11.03.05, 06:05
      To zalezy co Cie interesuje, czy Grand Canyon, czy Las Vegas. Jesli wyjezdzasz
      z LA, to mozesz dojechac do Williams w Arizonie jednego dnia (ok. 10 godzin
      jazdy). Tam proponuje spedzic dwa dni na Krawedzi Poludniowej (South Rim)i
      zwiedzac okoliczne atrakcje, po czym przejechac na Krawedz Polnocna (North
      Rim), jadac przez Painted Desert (Malowana Pustynie) i przekraczajac most na
      rzece Colorado. Na Krawedzi Polnocnej tez spedzic ze dwa dni, ogladajac tam
      ichnie punkty widokowe, po czym, wracajac do LA, znow zanocowac w Las Vegas w
      jakims hotelu/kasynie. Gdy bedziesz w Las Vegas, warto tez zobaczyc tam zapore
      Hoovera (Hoover Dam) na rzece Colorado.
      Obie krawedzie maja diametralnie inna atmosfere, Krawedz Poludniowa - pustynna
      i sucha, a Krawedz Polnocna bardziej zielona i kolorowa, pelna swierkowych
      lasow i lesnych zwierzat (zwlaszcza charakterystyczne dla tego regionu mulowate
      jelenie), inne tez sa widoki na kazdej z Krawedzi. Warto zobaczyc obie.

      8 dnina calosc, to troche malo, ale mozna bedzie zobaczyc najciekawsze, choc
      nie wszystkie rzeczy w tym czasie.

      Jesli wolisz Las Vegas, to spedz na Krawedzi Polnocnej tylko jeden dzien, za to
      w LV posiedz o jeden dzien dluzej.
      • Gość: czesiek1 Re: Los Angeles, Las Vegas, Grand Canyon w 8 dni IP: 5.6R* / *.dialup.clear.net.nz 11.03.05, 07:14
        wielkie dzieki za te informacje.Pozdrawiam goraco.
        • dunia77 Re: Los Angeles, Las Vegas, Grand Canyon w 8 dni 11.03.05, 10:11
          Jesli Cie stac, to polecam lot na Wielkim Kanionem, sa organizowane z LV, ale
          pewnie nie tylko. Niezapomniane przezycie :)
          • iwa303 Re: Los Angeles, Las Vegas, Grand Canyon w 8 dni 11.03.05, 11:22
            Nie marnujcie dużo czasu na LA. Uwierz, nie ma tam zbyt wielu ciekawych miejsc.
            Największe rozczarowanie to Hollywood. LV i Grand Canyon, to super sprawy! W LV
            nie musicie nocować w drogich kasynach. Pełno jest tanich moteli o uczciwym
            standardzie i bezpiecznym miejscu. Chyba że chcecie poszaleć, to polecam! No
            cóż, czeka Was wspaniała wyprawa. Polecałabym jeszcze Zion i Bryce Canyon!
            Niedocenione, a również wspaniałe. Niektórzy nawet twierdzą, że Bryce jest
            piękniejszy niż Grand Canyon.
            Miłej podrózy i niezapomnianych wrażeń! Ważne jest takrze, kiedy się
            wybieracie. Latem Arizona, Kalifornia i Nevada, to gorące stany!
            • dunia77 Re: Los Angeles, Las Vegas, Grand Canyon w 8 dni 11.03.05, 11:32
              > Nie marnujcie dużo czasu na LA. Uwierz, nie ma tam zbyt wielu ciekawych miejsc.
              > Największe rozczarowanie to Hollywood

              To fakt. Tak samo rzekomo "ekskluzywne" Rodeo Drv to jakies nieporozumienie. Ale
              Uniwersal Studios podobaly mi sie nieprzecietnie, zwlaszcza Jurassic Park, hehe.
              I rekinek :)
              • Gość: Oberzyswiat Re: Los Angeles, Las Vegas, Grand Canyon w 8 dni IP: *.fl-miami0.sa.earthlink.net 14.03.05, 00:19
                Jeden woli czekolade, a drugi, jak mu nogi smierdza...
                • flipflap Re: Los Angeles, Las Vegas, Grand Canyon w 8 dni 14.03.05, 03:19
                  W Las Vegas odwiedz klub Rhino - Gentelmen's Club wiele uciech zakocha się w
                  tobie na parę minut za drobne $20.00. WARTO.
                  Poza tym jest wiele pokazów. Ja miałem okazje widzieć David Copperfield
                  Show. W każdym hotelu jest tygodniowy plan z opisem. lub tutaj
                  tinyurl.com/47eao
                  Z las vegas w dwie godziny jestes w Death Valley. Zeby przejechac potrzeba
                  tobie okolo 3-4 godziny.
                  Reszte juz moi poprzednicy opisali
                  Powodzenia
    • Gość: czesiek1 Re: Los Angeles, Las Vegas, Grand Canyon w 8 dni IP: *.adsl.xtra.co.nz 14.03.05, 04:50
      Dzieki za odpowiedzi. Plany juz zmienilem. Zamowilem Thunderbird Lodge - South
      Rim i Grand Canyon Lodge - North Rim (tutaj byl tylko jeden dzien wolny, 28
      czerwca).Mam pytanie, czy z North Rim dam rade w ciagu jednego dnia jadac do
      Bryce Canyon i Zion NP, liznac troche i wrocic wieczorem do LV?
      • Gość: Oberzyswiat Re: Los Angeles, Las Vegas, Grand Canyon w 8 dni IP: *.il-chicago0.sa.earthlink.net 14.03.05, 05:22
        Czesku, nie dasz rady! Kazdy z tych kanionow, to minimum dzien zwiedzania!
        Poza tym, jazda stamtad do LV, to tez spora czesc dnia.
        Procz tego, o ile dobrze pamietam, w Zion Canyon trzeba zarezerwowac naprzod
        shuttle bus na transport z parkingu do Centrum Turystycznego w srodku parku. Na
        ile czasu naprzod - tego nie wiem. Wiec, trzeba sie wprzody zdeklarowac i dac
        im znac, inaczej, to zwiedzisz tam tylko parking samochodowy.
        Daj sobie spokoj z tymi dodatkowymi kanionami i skoncentruj sie na Grand
        Canyon - moja propozycja. Nie masz dosc czasu na wszystko!
        • Gość: czesiek1 Re: Los Angeles, Las Vegas, Grand Canyon w 8 dni IP: 5.6R* / *.dialup.clear.net.nz 14.03.05, 08:17
          Tego sie wlasnie spodziewalem, sam rozumiesz, apetyt rosnie w miare jedzenia.
          Jeszcze raz wielkie dzieki.
        • Gość: Cwany70 Re: Los Angeles, Las Vegas, Grand Canyon w 8 dni IP: *.zreo.compaq.com 14.03.05, 14:08
          Z tym Zion to nie całkiem tak.
          Parkujesz koło Visitor Center i stamtąd co 5-10 minut odjeżdzają shuttle do
          parkowych atrakcji. jest ich po drodze kilka. Możesz wysiąść przy dowolnej z
          nich i załapać się na następny. Byłem tam w sierpniu i było bez problemu.
          Polecam pojechać do najdalszej stacji busa i udać się na spacer wzdłuż rzeki (i
          rzeką) do The Narrow.
          Na taki spacer i kilka postojów po drodze wystarczy jedeń dzień przy wyjeżdzie
          i powrocie do LV (bez wstawania i powrotu w środku nocy). Można to tez zaliczyć
          wracjąc z Grand Canion do LV.

          Mi się podobało tam bardziej niż nad Grand Canyon.
    • snowboarder moja propozycja trasy 14.03.05, 18:53
      Nie chce zabrzmiec zbyt autorytatywnie, ale poswiecic tydzien tylko
      na Grand Canyon to duzy blad. To miejsce z pewnoscia zaskoczy cie
      i oszolomi, ale bedac w tych okolicach mozesz zobaczyc o wiele wiecej.
      Jest to najpiekniejszy region USA i zdecydowanie najbardziej oryginalny.

      Moja propozycja trasy na 7 dni (pierwszy i ostatni w LA):

      Dzien 0. Po poludniu jedziesz do Las Vegas (4 godziny jazdy).
      Spedzasz tam noc w jednym z kasyn-hoteli (osobiscie polecilbym Venetian)
      i wieczorem spacerujesz po Strip-ie, moim zdaniem jesli nie chcesz stracic
      pieniedzy grajac tam, jeden wieczor da ci obraz tago miasta a noc w Venetian
      da ci pelny obraz superhotelu.
      Dzien 1. Jedziesz nad Grand Canyon (droga 93 do 40). Kilka godzin tam,
      potem jedziesz droga 89 do Page - tu dwa noclegi.
      Dzien 2. Page - zwiedzasz Slot Canyons - konkretnie Antelope.
      Polecam tego faceta www.antelopecanyon.com/
      O ile Grand Canyon cie oszolomi, to prawdziwy opad szczeki bedziesz mial tu ;-)
      Plus pare super miejsc kolo Page - relaks.
      Dzien 3. Jedziesz do Moab lub Green River (droga 98 - 160 - 191)
      - tu dwie noce. Po drodze widzisz Monument Valley, 4 Corners i inne.
      Dzien 4. Arches National Park - totalny odlot, moj top 3 na planecie
      Dzien 5. Green River droga 24 i 12 do Bryce Canyon, tam nocleg.
      Po drodze bajka - Canyonlands i mnostwo innych.
      Dzien 6. rano Bryce, potem Zion i Cedar Breaks cedarbreaks.areaparks.com/,
      nocleg w St Georges. Slyszales o Bryce i Zion - nie rozczarujesz sie...
      Dzien 7. do LA


      Byc tu i nie widziec Bryce, Arches czy Slot Canyons?!
      Ta trasa jest calkowicie do zrobienia, sam ja odbylem kilka razy.
      Wszedzie tanie hotele, bestwestern.com ci pomoze.
      Po powrocie bedziesz mi dozgonnie wdzieczny ;-)
      • Gość: czesiek1 Re: moja propozycja trasy IP: *.adsl.xtra.co.nz 14.03.05, 22:00
        Dzieki za propozycje trasy, bardzo interesujaca, czy wymienione przez Ciebie
        miejsca trzeba rezerwowac?
        Ostatia wersja naszej trasy. Jest nach trzech,kazdy moze prowadzic auto.
        24.6.05-14.15, przylot do LA, nocleg w Santa Monica
        25.6.05, zwiedzanie LA
        26.6.05, jazda do LV
        27.6.05, GC Sauth Rim, Thunderbird Lodge
        28.6.05, GC North Rim, GC Lodge
        29.6.05, jazda do LV i noc tez tam
        30.6.05, jazda do LA
        1.7.05, zwiedzanie LA, odlot 21.30
        Jestesmy przygotowani na szybkie tempo i duzo zwiedzania, z przyjemnoscia cos
        dorzuce do powyzszego planu.Pzdr.
        • snowboarder Re: moja propozycja trasy 14.03.05, 22:59
          > Ostatia wersja naszej trasy...
          > 24.6.05-14.15, przylot do LA, nocleg w Santa Monica
          > 25.6.05, zwiedzanie LA
          > 26.6.05, jazda do LV
          > 27.6.05, GC Sauth Rim, Thunderbird Lodge
          > 28.6.05, GC North Rim, GC Lodge
          > 29.6.05, jazda do LV i noc tez tam
          > 30.6.05, jazda do LA
          > 1.7.05, zwiedzanie LA, odlot 21.30
          > Jestesmy przygotowani na szybkie tempo i duzo zwiedzania, z przyjemnoscia cos
          > dorzuce do powyzszego planu.Pzdr.


          Szczerze? Co najmniej dziwny plan. Nie ma w nim nic z
          szybkiego zwiedzania, przeznaczasz np dzien na "przejazd do LV".
          Dodatkowo jadac z South do North Rim i potem do Vegas, przejedziesz
          praktycznie przez Page i przejedziesz kolo wjazdu do Zion
          nie zwiedzajac zadnego z wymienionych przeze mnie miejsc.
          Moim zdaniem - slaby plan.
          Ale jesli wolisz zakupy w LA i gre w Las Vegas, grunt, zebys ty byl
          zadowolony :-)
          Ominiesz tylko cuda natury, ktore bija Grand Canyon...
          Bedac tak blisko.

        • ontarian3 Re: moja propozycja trasy 14.03.05, 23:41
          po co north rim?
          jak zobaczysz south to north tylko strata czasu
          sluchaj co napisal wczesniej snowbarder i zobacz te slot canyons
          100 razy ciekawsze niz north rim

          www.americansouthwest.net/slot_canyons/index.html
          bylem tam kilka lat temu i tez przez przypadek
          nie zaluje
      • ontarian3 Re: moja propozycja trasy 14.03.05, 23:25
        A samolot mu wynajmiesz?
        samochodem to moze i dalby rade spiac 2 godziny na dobe
        • Gość: Oberzyswiat Re: moja propozycja trasy IP: *.ca-sanfranc0.sa.earthlink.net 15.03.05, 02:00
          Hej ludzie! Czesiu zrobi i tak, jak mu bedzie pasowalo, czy sie to Wam podoba,
          czy nie.
          W jednym sie wszyscy zgadzamy - na ta wycieczke 8 dni, to za malo aby wszystko
          co ciekawe zobaczyc. Trzebaby z 2 albo 3 tygodnie!
          Czesiu, ja bedac na Twym miejscu zredukowalbym do minimum pobyt w LA. Mieszkam
          juz w tym miescie od 25 lat i stwierdzam, ze jest tu raczej malo ciekawch
          rzeczy do zobaczenia. No, ale moze masz tu juz upatrzone punkty do odwiedzenia?
          Jak bedziesz w Santa Monica, to pojedz sobie samochodem wzdluz Pacific Coast
          Highway na polwysep Palos Verdes - ciekawe krajobrazy do obejrzenia, a przy
          czystym powietrzu, widac tez na oceanie wyspe Santa Catalina. Tam mozna sobie
          zrobic jednodniowa wycieczke statkiem z Long Beach, zamiast "zwiedzac" Los
          Angeles. Swieze powietrze, na oceanie stada delfinow i pelikanow, a sama wyspa
          do zludzenia przypomina atmosfera jakies krajobrazy srodziemnomorskie. Glowne
          tam miasteczko Avalon (2,5 tys. mieszkancow) jest urocze.
          Gadu, gadu... :-)
          • Gość: czesiek1 Re: moja propozycja trasy IP: *.adsl.xtra.co.nz 15.03.05, 05:09
            Przed chwila ogladalem zdjecia: Slot Canyon, Monument Valley i Arches NP, oj
            slinka mi leci zeby to wszystko zobaczyc.
            Wiem, ze nie jestem w stanie wszystkiego zobaczyc (Czyt: zaliczyc). US to tylko
            jeden z przystankow naszej trasy, ze wzgledu na prace nie moglismy inaczej.
            Poczatkowy plan mial tylko LA,LV i GC. Po glebszych poszukiwaniach w
            internecie, stwierdzilismy , ze GC to Sauth i North Rim, ktory jest jeszcze
            piekniejszy. Idziemy w kierunku waszych rad (jeszcze raz wielkie dzieki),
            zmieniamy plan. Mam do Was kilka pytan: Czy z LA do Page dojade w ciagu jednego
            dnia? Co z noclegiem w Page, czy musze rezerwowac juz teraz?, Z czego
            zrezygnowac? Musze zobaczyc Monument Valley, zdjecia zrobily kolosalne wrazenie.
            • socal Re: moja propozycja trasy 15.03.05, 06:09
              Ja tez uwazam ze north rim nie ma sensu. To samo tyle ze z drugiej strony.
              Do Page masz 970 km, dzien jazdy.
              Ale po co?
              Lepiej pojechac z LA na South Rim przez Williams 700 km(2 dzien). Na South Rim
              spedzisz jeden dzien przechodzac sie po GC Village. Potem wezmiesz droge nr 180
              do 89 po drodze zatrzymujac sie w punktach widokowych. Wieczorem dojedziesz do
              Page(3 dzien). Nastepny dzien przeznacz na lazenie po slotach i okolicach.
              Wieczorem jedz droga 89 w strone Zion i Bryce. Zatrzymaj sie gdzies po drodze(4
              dzien).
              Nastepnego dnia jedz do Bryce. Zwiedzaj Bryce i wracaj w strone Zion (5 dzien).
              Wjedz do Zion, zwiedzaj a wieczorem jedz do Las Vegas (6 dzien). Jak nie
              spedzisz za duzo czasu w Zion to bedziesz mial czas na lazenie po LV wieczorem.
              Nastepnego dnia masz do wyboru: caly dzien w LV albo powiedzmy do poludnia
              zwiedzanie LV a potem jazda do Death Valley droga 95 przez Furnace Creek.
              Zwiedzenie muzeum w Furnace Creek i jazda w strone Baker a stamtad prosto do LA.
              W LA jestes gdzies poznym wieczorem i masz 8 dzien tak jak chciales na
              zwiedzanie przed odlotem.

              Troche to sporo ale powinienes sie wyrobic. Hoover Dam sobie daruj: nic
              ciekawego. Monument Valley nie dasz rady zobaczyc w tym programie gdyz jest za
              daleko na wschod.
              Powodzenia i jesli masz pytania to wal smialo.
              Jak widzisz jest sporo osob ktore tam byly i cos niecos wiedza.


            • ania_2000 Re: moja propozycja trasy 16.03.05, 09:42
              czesiu - powiem ci o czyms o czym nikt ci nie wspomnial

              jadac w czerwcu w te okolice licz sie z tym ze sam przejazd przez zapore
              Hoovera (a w drodze z LV do GC jej nie ominiesz) zajmie ci ok 3 godzin (sam
              przejazd - bez zwiedzania)

              - w tym okresie jest tam bardzo duzy ruch a ponadto prowadzona jest tam wlasnie
              przebudowa drogi co znacznie spowolni ruch (bylam tam w grudniu) - budowany
              jest nowy most przez rzeke
              - na zaporze jest wprowadzona kontrola samochodow zarowno z jednej jak i z
              drugiej strony (jest to bardzo wazny punkt strategiczny - potencjalny cel ataku
              terrorystycznego)

              wiec wez to pod uwage planujac przejazd

              aha - planujac zwiedzanie tamy nie baw sie w kupowanie "wycieczki" do jej
              wnetrza - wg mnie to tylko niepotrzebna strata czasu - poza zjazdem 50 pieter w
              dol i ogladaniem generatorow nic nie zobaczysz czego nie widzialbys z gory
              • Gość: Cwany70 Re: moja propozycja trasy IP: *.zreo.compaq.com 16.03.05, 16:17
                Ja co prawda byłem na Hoover Dam kiedy dopiero przymierzali się do budowy tej
                drogi (08-2002), wtedy przejechanie nie było tak strasznie długie, ale znaczące
                opóźnienia były (około godziny).

                Co do trasy podanej przez Socala, to w Wiliams, proponowanym jako pierwszy
                nocleg jest motel Super8, prowadzi go rodzina górali z Nowego Targu :) Całkiem
                miło i sympatycznie, cena ok 40$ (o ile dobrze pamiętam). Stamtąd jest
                kilkadziesiąt mil do CG Village.

                Na północ od GC nocowałem w Kanab (też w Super8 - nieco drożej jeśli mnie
                pamięć nie myli), za to równie niedaleko od North Rim i Zion (możesz podjąć
                decyzję w ostatniej chwili gdzie jechać).

                Trasa wydaje mi się również nieco zbyt napięta. Nie pamiętam dokładnie jakie są
                poszczególne odcinki, ale tak ogólnie, to spora część dróg wokół CG, Zion i
                Bryce jest drogami górskimi i trochę trwa poruszanie się nimi. W związku z tym
                pozostaje niebyt wiele czasu na zwiedzanie. Proponuję odpuszczenie sobie
                niektórych atrakcji (np wyjazd do Death Valley, bo to znacznie wydłuża drogę LV-
                LA, albo Bryce i Cedar, bo to z kolei całkiem daleko na NE od innych atrakcji).

                Powodzenia
                • socal Re: moja propozycja trasy 16.03.05, 18:09
                  Tak, zgadzam sie. To plan maksimum.
    • Gość: czesiek1 Re: Los Angeles, Las Vegas, Grand Canyon w 8 dni IP: *.adsl.xtra.co.nz 17.03.05, 02:55
      Witam,

      Moze to co teraz przeczytacie bedzie dla Was szalonym planem, ale pamietajcie
      ze w ten zakatek swiata chyba nigdy nie wroce I chce wykorzystac czas do
      maksimum.
      Oto nasz plan:
      24.6-14.15 przylot do LA, jazda droga 15 do LV tam noc
      25.6- wczesnym rankiem wyjazd z LV droga 15, 14 do Cedar Park, zwiedzanie parku
      i jazda droga 14,12,63 do Bryce NP, tam kilka godzin. Poznym popoludniem jazda
      droga 63,12, 70. Nocleg w Green River lub Moab.
      26.6- zwiedzanie Arches NP, poznym popoludniem jazda do Page, droga 191, 163
      (Monument Valley), 98. Nocleg w Page.
      27.6- Zwiedzanie Antylope Canyon I jeszcze cos, jak czas pozwoli a popoludniem
      jazda do Grand Canyon South Rim, droga 89. Tu nocleg.
      28.6- Odwiedzenie kilka widokowych miejsc i jazda poznym popoludniem do Grand
      Canyon North Rim, droga 89, 67. Podziwianie canyonu przy zachodzie i wschdzie
      Slonca. Tu nocleg.
      29.6- Poznym rankiem jazda do Page, droga 67. Zwiedzanie Glen Canyon i nocleg w
      Page.
      30.6- rankiem jazda droga 89, 9 do Zion National Park, poznym popoludniem jazda
      do LV droga 9, 15. Tu troszke poszalec, stracic to co zostalo, spedzic noc.
      1.7- bardzo wczesnym rankiem jazda do LA, droga 15. Odwiedzenie Hollywood,
      pstrykniecie kilka zdjec na tle napisu z dopisem “tu bylem”, Przejazd wzdluz
      wybrzeza Santa Monica. Wieczorem kirunek lotnisko i zegnaj USA.
      Pamietajcie jest koniec czerwca, najdluzsze dni.
      A teraz pytania:
      Ile wychodzi srednia predkosc, w tych terenach?
      Czy jazda przez Arizone i Utah to tak jak przekraczac Alpy Europy (tunel,
      wiadukt, wiadukt, tunel) nie mozna jechac ponizej 100km/godz bo beda cie pchac
      z tylu.
      Czy tez sa podobne do waskich gorskich drog Australii czy NZ, 300 zakretow i
      juz jestes na 500m wzniesieniu.
      Czy w hotelach sa miejsca gdzie sa gniazdka z 220-230VAC?
      Dodam ze jestesmy zorganizowana grupa.
      • Gość: zkalifornii Re: Los Angeles, Las Vegas, Grand Canyon w 8 dni IP: *.oc.oc.cox.net 17.03.05, 03:29
        plan dobry ale nie sadze zebys dal rade.
        zawsze mozoesz skorygowac po drodze.
        15 do LV jest czesto bardzo zawalona.
        predkosc 80, powyzej LV 85 to bezpieczna na tyle ze policja raczej nie zatrzyma
        i tak zwykle sie jezdzi
        na mniejszych drogach to zalezy
        jak jest pusto to 60-70, a jak sie trafi jakas zawalidroga to moze byc duuuzo
        wolniej
        njawazniejsze miec plan, zaopatrz sie w mapy a jak bedzie zobaczysz w praniu

        powodzenia
      • Gość: zkalifornii national park pass IP: *.oc.oc.cox.net 17.03.05, 03:36
        wykup sobie pass za 50 dolarow.
        zaoszczedzisz ponad 100 dolarow zwiedzajac tyle miejsc ile masz w planie

        www.nps.gov/
      • Gość: Cwany70 Re: Los Angeles, Las Vegas, Grand Canyon w 8 dni IP: *.zreo.compaq.com 17.03.05, 09:35
        Plan ciut napięty, ale chyba wykonalny. Napięty jest zwłaszcza początek, bo
        przejazd z LV do Bryce to jest min. 250 mil (najkrótszą drogą przez Zion). ok.
        4,5- 5 godzin. Nie zostanie Ci za wiele czasu na oglądanie Cedar i Bryce.

        Tak swoją drogą, to jeśli lecisz tam tylko na zwiedzanie to dlaczego do LA, a
        nie do LV. Oszczędzisz kilka godzin na dojazdy. A do tego wynajęcie samochodu w
        LV jest zwykle tańsze niż w LA.

        Co do czasów przejazdu, to zajrzyj do www.mapquest.com/. podają całkiem
        realne czasy przejazdu. Generalnie tuneli i wiadutków w okolicach w których
        byłem nie był zbyt wiele, ale drogi tragiczne nie są. I bardzo kręte tylko
        miejscami.

      • snowboarder Re: Los Angeles, Las Vegas, Grand Canyon w 8 dni 17.03.05, 15:52
        Nareszcie pozytywne nastawienie ;-)
        Moim zdaniem plan ma slabe strony. W jeden dzien zwiedzic Arches
        i dojechac do Page nie dasz rady. Poza tym ominiesz Monument Valley
        nic nie widzac (noc). Po drugie bedziesz trzy razy w Page (!).
        Robisz kolka. Odpusc sobie North Rim i przeczytaj jeszcze raz moja trase.
        Nawet z opoznieniem na Hoover jest ona do zrobienia. Kiedys bylem
        nad Grand Canyonem z LV i z powrotem w jeden dzien - wiec ty masz luz.
        • Gość: czesiek1 Re: Los Angeles, Las Vegas, Grand Canyon w 8 dni IP: 5.6R* / *.dialup.clear.net.nz 17.03.05, 20:03
          Dlaczego lot do LA, a nie do LV?
          LA to jeden z przystankow naszej podrozy dookola swiata w 30 dni.
          Wellingto-Auckland-Hong Kong (trzy dni)-Beijing (trzy dni)-Hong Kong- Munich
          (dwa dni)-Poznan (12 dni)-Munich-LA(8dni)-Auckland-Wellington.
          W LA bede pierwszy raz, mysle ze warto troche zobaczyc uroki tego miasta.
        • ania_2000 Re: Los Angeles, Las Vegas, Grand Canyon w 8 dni 17.03.05, 21:26
          potwierdzam - rowniez trase LV - GC - LV zrobilam w 1 dzien ale w grudniu :) -
          na hoover damm naprawde teraz tworza sie duze korki - 2 godziny stania to
          minimum

          czesku co do predkosci to jechalam 85 mph i sie glupio troche czulam bo czasem
          ciezarowki mnie wyprzedzly

          a gniazdek na 200V nie ma - jesli chodzi ci o sprzet elektroniczny to kup sobie
          sama przejsciowke do gniazdka bo zwykle zasilacze sa juz uniwersalne 110-220V
          • Gość: jon Re: Los Angeles, Las Vegas, Grand Canyon w 8 dni IP: *.66.14.17.67.gte.net 17.03.05, 21:47
            czester - a co ty w poznaniu przez 12 dni bedziesz robil???? bo chyba nie dasz
            rady tak dlugo pic, chyba ze jestes ze starszego rocznika, tego przedwojennego:)
        • Gość: Cwany70 Re: Los Angeles, Las Vegas, Grand Canyon w 8 dni IP: *.konstancin.net 17.03.05, 21:51
          Arches to faktycznie strasznie daleko.
          Rozważ, czy nie lepiej pojechać bliżej i zwiedzić Kanion De Chelly (mało znane,
          ale naprawdę piękne miejsce) i/lub Petrified Forest (dośc ciekawe, blisko
          autostrady, dobre miejsce na krótki postój). Przy okazji obejrzysz Pomalowaną
          Pustynie od innej strony.

          A podróży dookoła świata zazdroszczę. Też się kiedyś na taką wybiorę :)
          • lotoss Re: Los Angeles, Las Vegas, Grand Canyon w 8 dni 24.03.05, 22:36
            Mam nadzieje, ze jak Czesiek wroci z podrozy to cos nam opowie:)
            • Gość: res Re: Los Angeles, Las Vegas, Grand Canyon w 8 dni IP: 82.177.98.* 26.03.05, 00:30
              nie wiem jak Wy ale ja nie wyobrazam sobie byc nad Grand Canyon i nie zejsc do
              rzeki przenocowac i na nastepny dzien wyjsc na gore. To byla moja najfajniejsza
              przygoda i dosc wyczerpujaca. Na gorze padal snieg, a po zejsci na dol rosla
              palma i byl upal. Niesamowite ale meczace 6 godzin zejscie, 8 godzin wyjscie
              ale warto bylo . :) pozdrawaim Co do Zion mozna sobie podarowac, ale Bryce
              Canyon niesamowity tak samo.
              • Gość: ewa Re: Los Angeles, Las Vegas, Grand Canyon w 8 dni IP: *.dyn.optonline.net 28.03.05, 19:17
                czesc
                potrzebuje rad co do organizacji wycieczki do grand canionu
                prosze napisz mi kilka rad
                licze na twoja pomoc
                jak dojechac, ile kosztowalo o czym trzeba pamietac
                pozdrawiam i licze na pomoc
                ewa
                moj nr gg6697616
    • leosi jedz z nami 26.03.05, 16:19
      my tez jedziemy w to samo- 2-16 lipca jest juz 6 osob --w 2 samochody bedzie
      razniej
      • Gość: ewa Re: jedz z nami IP: *.dyn.optonline.net 28.03.05, 19:22
        czesc
        czy macie jeszcze wolne miejsce
        napiszcie cos wiecej
        czekam na informacje
        ewa moj nr gg6697616
    • leosi 2 tygodnie za $700 26.03.05, 16:33
    • leosi 2 tygodnie za $700 26.03.05, 16:44
      wylot z JFK do SF- wypozyczenie samochodu - noclegi - po drodze tylko 5 parkow -
      i po przejechaniu 2000 mil jestesmy w Denver- potem samolot do JFK- a
      wszystko kosztuje $700-
      Tak tanio to mozna zalatwic przez internet z 1/2 roku wyprzedzeniem
    • Gość: czesiek1 Wielkie dzieki Wam wszystkim. IP: *.adsl.xtra.co.nz 04.07.05, 02:33
      Serdecznie dziekuje za pomoc, za udzielone informacje. To dzieki Wam moglismy
      zobaczyc duzo wiecej, duzo bardziej ciekawszych miejsc. Wycieczka udala sie na
      medal, wszystko dopisalo z pogoda wlacznie. Jeszcze raz serdecznie wszystkich
      pozdrawiam, do zobaczenia gdzies na trasie.
      • Gość: Cwany70 Re: Wielkie dzieki Wam wszystkim. IP: *.europe.hp.net 07.07.05, 09:28
        Fajnie, że mogliśmy pomóc i że Ci wszystko się udało.
        Napisz króciutko co udało się Wam zobaczyć i jakie odnieśliście wrażenia.

        Pozdrawiam
    • Gość: czesiek1 Re: Los Angeles, Las Vegas, Grand Canyon w 8 dni IP: *.adsl.xtra.co.nz 12.07.05, 04:06
      Czesc Wam,

      Nasz plan wycieczki ulegl malym zmianom juz na terenach USA, zobaczylismy
      wiecej miejsc, niz bylo zaplanowanych.
      Oto program naszej trasy (moze bedzie pomocny dla kogos).

      Dzien 1-szy: przyjazd do LA I mordercza jazda do LV, byl piatek wieczor,
      jeszcze nigdy nie mialem do czynienia z takim ruchem I korkami drogowymi.
      W LV bylismy po 22.00, miasto uderzylo nas kolorystyka, harmonia budowli I
      tetniacym zyciem. Do hotelu wrocilismy o 2.30rano.

      Dzien 2-gi: Cedar Breaks National Monument, pierwszy stop, pierwszy park. Droga
      Cedar City do Cidar Breaks, bardzo widokowa, pieknie polozona – gory, lasy. W
      LV dwie godziny temu bylo lato i ponad 30 stopni, tutaj cos okolo 5 stopni I
      snieg dookola nas, cos wspanialego. Park polozony 3400mnpm., niwatpliwie warty
      zobaczenia.
      Bryce Canyon National Park – po odwiedzeniu wszystkich widokowych miejsc,
      szczeki nam opadly z wrazenia, po prostu cudo. Wow, Och, Ach, to slowa ktore
      najczesciej tam uzywalismy.

      Dzien 3-ci: Arches National Park, miejsce ktore nie trzeba reklamowac.
      Najwieksze wrazenie zrobil na nas Devils Garden z Landscape Arch.
      Dead Horse point Park – Wow, to trzeba zobaczyc, slowa nigdy nie przekarza
      piekna tego miejsca.
      Canyonlands National Park – odwiedzilismy kilka widokowych miejsc, miejsce
      bardzo podobne do Grand Canyon.

      Dzien 4-ty: Przejazd przez Monument Valley, niewatpliwie na dlugo pozostanie w
      pamieci.
      Grand Canyon South Rim z Desert View, najlepsze miejsce do robienia zdjec
      wschodu Slonca.

      Dzien 5-ty: Antylope Canyon, raj dla fotografow, album z tego miejsca jest
      kropka nad “i” tej wycieczki.
      Horse Shoe Point – nastepne miejsce gdzie szczeki opadly z podziwu.
      Czystosc i zimno wody rzeki Colorado mielismy okazje poczuc w okolicach Page na
      drodze 89A.
      Grand Canyon North Rim – niewatpliwie inny niz South, pelen zieleni, kwiatow,
      zwierzat, miejsca widokowe latwo dostepne, prawie calkowity brak turystow.

      Dzien 6-ty: Zion National Park – droga dojazdowa nr 9 z Mt. Carmel Junction
      najbardziej dynamiczna widokowo. Mielismy tutaj inne spojrzenie na canyon, tym
      razem z dolu. Park warty odwiedzenia, inne spojrzenie na otaczajacy nas piekny
      swiat.

      Dzien 7-my: LV, piekny w nocy, piekny w dzien. Widok nocny z wiezy Eiffla po
      prostu wspanialy.

      Dzien 8-my: LA – Beverly hills, Hollywood, bylem, widzialem – mieliscie racje.
      Santa Monica, Venice Beach, piekne miejsca na powalesanie sie po nich.

      Podsumowanie: 8 dni pelne wrazen, setki zdjec, 3700 km trasy.
      Najpiekniejszy odcinek drogi – Red Canyon i Capitol Reef NP.
      Najnudniejszy i najbardziej morderczy LA do LV.
      Najwyzsza temperatura 43 w cieniu, najnizsza kilka stopni powyzej zera.
    • Gość: Jerry Re: Los Angeles, Las Vegas, Grand Canyon w 8 dni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 15:56
      Czesiu - jedz z L.A. do S.F. jedyneczką a potem do Rino i jak załapiesz
      bakcyla na kasyna to do Vegas. Jesli lubisz skałki to jedz do UTAH i aż do
      Arizonki. Kanion mozna obleciec samolotem w 2 godziny. Ciezko tak radzic -
      jeden lubi ogorki a drugi ogrodnika corki :)) HAVE FUN!!
Pełna wersja