Jadę do USA - proszę o poradę

10.04.05, 01:36
Cześć
Jestem studentem i w te wakacje biorę udział w programie Work & Travel USA.
Jadę do Północnej Karoliny. Ponieważ jest to moja pierwsza wyprawa za ocean,
proszę o wszelkie porady na temat tego, co powinienem wiedzieć, wybierając
się do Stanów. Z góry dziękuję za wszelkie informacje – nawet te, które Wam
wydają się oczywiste, dla mnie mogą być cenne.
W szczególności proszę o porady na temat:
1. Czego nie powinienem przewozić przez granicę, żeby nie mieć kłopotów?
2. Jaką kartę płatniczą zabrać ze sobą do Stanów?
3. Jak w najkorzystniejszy sposób przewieźć z powrotem do Polski zarobione
pieniądze? Czek? Przelew? Na czym najmniej stracę?
4. Czy w USA w gniazdkach z prądem jest napięcie 220 V czy 110 V? (nie
śmiejcie się – ja na ten temat nie mam pojęcia)
Wszelkie inne porady też będą mile widziane.
Z góry dziękuję
Michał Gabriel
    • zettrzy Re: Jadę do USA - proszę o poradę 10.04.05, 03:23
      1) zapytaj sluzby celnej, oni maja cale listy takich towarow
      2) dowolna - Visa czy MC czy Amex dziala wszedzie bez wzgledu na to kto jest
      wystawca
      3) to tez musisz sprawdzic w swoim banku, zreszta ile bedzie tych pieniedzy -
      10tys mozesz wywiezc legalnie gotowka, ale nie wiem ile mozesz legalnie wwiezc
      4) 110V - bardzo rozsadne pytanie. Pamietam jak malo nie znioslam jajka czekajac
      na ugotowanie grzalka kubka wody we Wloszech... tez sie okazalo mieli prad 110V
      a moja grzalka wymagala 220
      zauwaz ze w druga strone - przyrzad na 110V w gniazdku na 220 - spalisz kable

      spotkalam pare osob z Polnocnej Karoliny i wszystkie byly bardzo mile
      • gnebiciel_pedala7 [...] 10.04.05, 04:44
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • bujaj Re: Jadę do USA - proszę o poradę 11.04.05, 06:26
        zettrzy napisała:


        > 4) 110V - bardzo rozsadne pytanie. Pamietam jak malo nie znioslam jajka
        czekaja
        > c
        > na ugotowanie grzalka kubka wody we Wloszech... tez sie okazalo mieli prad
        110V
        > a moja grzalka wymagala 220

        Hej Z3, to chyba musialo byc dlugo przed 2 wojna swiatowa, to ile Ty masz
        lat???
    • Gość: @ Re: Jadę do USA - proszę o poradę IP: *.ny-newyorkc0.sa.earthlink.net 10.04.05, 04:49
      Polskie karty debitowe w USA nie sa honorowane. Zapytaj w banku ktory Ci wydal
      Twa karte, czy jest ona wazna takze i w USA. Z reguly, w USA wazne sa karty
      kredytowe z prawdziwego zdarzenia, Visa, Masterdard czy American Express. W
      Polsce takowe sa mozliwe do zdobycia, ale spotyka sie je raczej rzadko.

      Nie przywoz z Polski artykulow zywnosciowych (chyba ze hermetycznie zamkniete,
      jak puszki, etc), bo Ci je Amerykanie na granicy skonfiskuja.

      W USA jest prad 110 Volt i 60 Hz
    • Gość: piotr uzywanie kart platniczych w USA IP: 213.77.89.* 10.04.05, 23:49
      Jesli chodzi o karty kredytowe-platnicze... uzywaj w miare mozliwosci Visa
      albo Diners Club (jest w ofercie promocyjnej w PKO BP) a nie mastercard
      poniewaz Visa jest rozliczana przez dolara bezposrednio na zlote natomiast
      mastercard najpierw na euro a potem na dolara a potem na zlotowke - policz ile
      procent zarobi bank !!!!!!!!! Ciekawie wyglada Diners poniewaz kurs
      przeliczeniowy z usd na pln jest stosowany w/g financial Times czyli rynkowy
      natomiast placisz 1% prowizji od transakcji bezgotowkowych ale to i tak
      b.korzystnie. Poza tym w tej karcie masz bardzo porzadne ubezp. jesli kupisz
      bilety lotnicze za jej pomoca !!!!!!!!!! to spora oszczednosc !!!!!!! pozdro
      • eve77 Do Piotra.. 11.04.05, 21:07

        Drogi Piotrze


        "jesli kupisz bilety lotnicze za jej pomoca !!!!!!!!!! to spora
        oszczednosc !!!!!!!"

        cyz masz na mysli jakies specialne promocjie?..mozesz mi udzielic wiecej info
        na ten temat albo skierowac na odpowiednia strone.....bedzie to PKO BP czy tez
        jakas konkretna linia lotnicz, ktora z w.w. bankiem wspolpracuje.
        Dzieki za info
    • w357 Re: Jadę do USA - proszę o poradę 11.04.05, 01:33
      michalgabriel napisał:

      > Cześć
      > Jestem studentem i w te wakacje biorę udział w programie Work & Travel USA.
      > Jadę do Północnej Karoliny. Ponieważ jest to moja pierwsza wyprawa za ocean,
      > proszę o wszelkie porady

      ----------------------
      Moja rada jest taka >>> Jak najmniej bagażu , bo będziesz się tylko woził tam i
      spowrotem .
      Co do pieniędzy, to zawsze najbardziej praktyczna jest gotówka!
      Legalny (nierejestrowalny) limit , to $ 10.000.oo
      Napięcie jest 120 Volt 60 Hz , wtyczka > dwa płaskie bolce.
      Jeżeli nie musisz , to nie bierz żadnych urządzeń elektrycznych ze sobą.
      Telefon komórkowy - tylko taki który akceptuje amerykańskie częstotliwości!!!!

      Co do żywności.....
      Wszelką żywność trzeba zaznaczyć w deklaracji celnej !
      Jeżeli zaznaczysz TAK, to Ci ją zabiorą i wyrzucą (przy Tobie) do śmieci!
      Jeżeli nie zgłosisz, a przez przypadek, to wykryją , to grozi Ci grzywna !!!

      Nie wiem jak stoisz z angielskim ?
      Jeżeli słabo, to weź jakiś nieduży słownik.
      Jeżeli nie masz problemów z ang. , to na miejscu zapytaj kogoś, gdzie tanio
      kupić mały Webster Dictionery (wydanie z poprzedniego roku może kosztować do
      $5.oo).
      American english różni się od tego angielskiego, który uczą w polsce!
    • Gość: kilgore_trout Re: Jadę do USA - proszę o poradę IP: *.chello.pl 11.04.05, 21:44
      hm, raczej nie bierz "polskich urzadzen" elektrycznych, chyba ze zaopatrzysz
      sie w specjalna wtyczke zmieieniajaca na ichnie gniazdka (mozna kupic w Polsce
      po kilka zl), ale wtedy mozesz miec czasem problemy urzytkowaniem, choc mi np
      golarka chodzila bez zarzutu,
      komorka tylko TROJFAZOWA innej nie ma najmniejszego sensu brac,
      z zywnoscia raczej bym nie eksperymentowal roznie z tym bywa, lepiej nie
      draznic celnikow zreszta zarcie nie jest kosmicznie drogie i chyba wygodniej
      nie ciagac sie z tymi bagazami ale jak kto woli
      kase mozesz przelac na Polskie konto, jest prowizja i trwa to kilka dni, czek
      odradzam u mnie realizowali go poltorej miesiaca... przewazac gotowke
      oczywiscie nie placisz zadnych prowizji ale wozenie sie z kilkoma tysiakami
      zielonych jest troche stresujace ja bym przezalowal te kilkadziesiat zl i
      zrobil przelew
      przed rozmowa na granicy przygotuj sobie kilka odpowiedzi, na ogol pytania sa
      standardowe: gdzie masz pracowac i co bedziesz robil? gdzie i czym jedziesz?
      jak spedzisz pierwsze dni? miej przy sobie umowe pracy i dokumety np z
      ubezpieczenia, badz mily i staraj sie mowic pewnie, zauwazylem ze osoby lepiej
      ubrane (np. maryanara i elegancka koszula) sa lepiej traktowane:)
      na lotnisku i potem uwazaj na naciagaczy ale ogolnie to wbrew pozorom w USA
      jest bezpiewcznie:)
      udanych wakacji:)
Pełna wersja